Featuring a neon and metallic cover, this spectacular volume is a work of literary art. From Genesis to the Book of Daniel, it recounts 35 stories from the Old Testament in a modern and inviting way, combining spirited illustrations with spare, eloquent prose. Acclaimed illustrator Serge Bloch expertly captures the many scenes in these beloved tales, conveying extraordinary breadth of emotion and action in his seemingly simple drawings. Biblical expert Frédéric Boyer and poet and translator Cole Swensen contribute accessible and enlightening text, further illuminating the stories with notes on their history and symbolism. Full of contemporary resonance, here are universal stories of love, anger, betrayal, faith, and courage—revealed in a way that encourages readers of all ages and faiths to engage with them anew.
Serge Bloch’s first children’s book, I Can’t Wait by Davide Cali, is an IBBY award winner and has sold more than 100,000 copies worldwide. His other credits include The Enemy, also written by Davide Cali, and several books he has written himself: Butterflies in My Stomach, You Are What You Eat, and Reach for the Stars. He divides his time between New York and Paris.
Trzeba dobrych szaleńców, by pokusić się o streszczenie Biblii w artystycznej formie, w postaci gigantycznej książki, składającej się z kilkudziesięciu rozdziałów (tylko Stary Testament!). "Biblia" Serge’a Blocha i Frederica Boyera to dzieło frapujące, zaskakujące, stawiające sporo pytań, choć bywające też po prostu ucieszną rozrywką.
Boyer i Bloch postanowili przedstawić najbardziej znane historie starotestamentalne układając je w opowieść o obcości i wyobcowaniu - właściwie wszyscy w Biblii są uchodźcami, ciągle się przemieszczającymi nomadami, których Bóg wystawia na próby. Autorzy “Biblii” włączają się w dyskusję o obcych w gorącym momencie i robią to w bardzo ciekawy sposób, przypominając, że na współczesne debaty możemy spojrzeć z perspektywy mitu i jego ciągłej reaktualizacji.
Żeby zobaczyć, jak działa “Biblia” wydana przez Dwie Siostry najlepiej wziąć księgę, która choć trudna, to w kulturze jest obecna w wielu zaskakujących momentach. Myślę tu o Księdze Ezechiela, w której przedstawione są cztery niezwykłe wizje - Wizja Rydwanu, Wizja Grzechów Jerozolimy, Wysuszonych Kości i Nowej Jerozolimy. O ile w kulturze plastycznej najczęściej twórcy odwoływali się do Wizji Rydwanu, w której występują alegoryczne postaci czterech zwierząt i niezrozumiały, odrobinę bełkotliwy opis niezwykłego pojazdu, tak autorzy rysunkowej “Biblii” praktycznie omijają ten fragment i swoją uwagę skupiają na upadku i odbudowie Jerozolimy. Jest to trochę łatwiejsze do plastycznej interpretacji, ale wskazuje, że interesuje ich opowiedzenie historii moralizującej, która ma nawiązywać do współczesności niż taplanie się w biblijnej mitologii tylko dla przypomnienia rzeczy, które znajdziemy gdzie indziej. Dlatego jest to Biblia zaskakująca, przy opowiadaniu znanych historii przypominająca wątki zapomniane, dzięki czemu wyszło dzieło wciągające i po prostu dające przyjemność lektury.
Od strony plastycznej nie wzrusza mnie ta książka - szkicowe, jakby od niechcenia narysowane obrazki (mogące przypominać np. rysunki naskalne, albo szkice do większych dzieł), w których najważniejszy jest kontur a plama barwna tylko w wyjątkowych sytuacjach dopełnia kompozycję, nie pierwszy raz pojawia się we francuskich książkach i nie jest dla mnie nowością. Rusza mnie oczywiście skala przedsięwzięcia i te miliony pomysłów kompozycyjnych, do tego szukających nowatorstwa w tematyce tak przez malarstwo i rzeźbę wyeksploatowanej. Z drugiej strony są to obrazki, które łatwo polubić - podobnie jak z twórczością niemieckiego rysownika Mahlera, który stosuje podobny format rysunkowy - są one zwiewne, lekkie i szybko się oglądają, nie wybijając z rytmu tekstu. To chyba spore osiągnięcie, bo jednak materia biblijna wciąż bardziej kojarzy się z przyciężkimi barokowymi obrazami niż umownością i prostotą wczesnochrześcijańskiej sztuki, do której jest tu trochę nawiązań.
Jak prawie zawsze u Dwóch Sióstr nie sposób nie wspomnieć o sposobie wydania - świetny papier, piękna okładka (lubię jak wydawcy używają Pantonów), najwyższa jakość, która trochę osładza wysoką cenę tego dzieła.
Nie umiem powiedzieć dla kogo jest to książka - to chyba ten rodzaj książki-przedmiotu, którą kupujemy, bo jest. Bo jest imponująca, bo prezentuje ciekawy koncept, bo chcemy mieć w domu rzeczy unikatowe. Jak już konstruujecie listy do świętego Mikołaja, to warto “Biblię” na nie wpisać. Po otrzymaniu smakować powoli i uważnie.
Ściślej mówiąc, są to interpretacje starotestamentowych opowieści przedstawione pod postacią kapitalnych ilustracji i skromnych linijek tekstu. Strony przekładało się miło, jednak w trakcie nie opuszczało mnie pytanie: co w miejscu opinii umieściłaby osoba nie mająca nigdy wcześniej styczności z przekazem?