Pierwsza biografia autora potężnej modlitwy "Jezu, Ty się tym zajmij”
Mistyk. Posiadał przedziwny wgląd w duszę człowieka – napisał ponad 220 tysięcy imaginette, obrazków z proroczym słowem skierowanym do konkretnej osoby. Niezwykle ceniony przez o. Pio, który często odsyłał do niego penitentów. Kapłan heroicznie wierny Kościołowi, mimo że szczególnie doświadczany: z powodu oskarżeń nieprzychylnych mu osób, wielokrotnie stawiany przez Świętym Oficjum, oskarżany o herezję, z wieloletnim zakazem odprawiania Mszy Świętej i głoszenia homilii. Jest Sługą Bożym. Trwa jego proces beatyfikacyjny.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Jej lektura bardzo mocno mnie poruszyła i zapewne poruszy każdego, kto po nią sięgnie. Rozpala serce miłością ku Bogu i do poświęcenia Jemu wszystkiego, bez wyjątku. Z serca każdemu polecam! O. JÓZEF WITKO OFM
Z wielką radością przyjąłem wiadomość o tym, że powstała ta książka. Z jeszcze większą radością ją przeczytałem. I od razu pragnę przestrzec Czytelnika: autorka to złodziejka. Skradnie wam każdą wolną chwilę. Dlaczego? Bo od świadectw o neapolitańskim kapłanie trudno się oderwać. A po przeczytaniu zostaje dojmujące łaknienie poznawania księdza Ruotolo więcej i więcej… KS. PROF. ROBERT SKRZYPCZAK
ur. w 1976 r., żona Grzegorza, mama Basi, Eli i Wojtka. Ukończyła filologię romańską na Uniwersytecie Jagiellońskim, studia podyplomowe z teologii na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego oraz Studium postulatorskie przy Kongregacji ds. Świętych w Rzymie; współpracuje z watykańskim portalem „Vatican Insider”; autorka pierwszej biografii o. Dolindo, Jezu, Ty się tym zajmij! O. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda nagrodzonej Feniksem w 2018 r. Od kilku lat bada życie Sługi Bożego z Neapolu; z misjonarzami Św. Wincentego a Paulo współprowadzi też rekolekcje z duchowością o. Dolindo dla kapłanów oraz świeckich, wspólnot i parafii.
I admire how Dolindo trusted God. How obedient and humble he was. How absolutely not concern about himself. How caring of othgers and how blessed by seeing God while living on th Earth. True hero - a saint for our times.
"Rośnie zazdrość kilku jego kolegów, którzy skutecznie dyskredytują go wobec przełożonych... kapłan, który w sumie przez prawie dwadzieścia lat będzie odsunięty od sprawowania sakramentów - nie przestanie Kościoła kochać, szanować i nie odejdzie od niego... "Pewnego dnia znaleźliśmy ks. Dolindo przed otwartym tabernakulum. Wyciągał rękę do góry, jakby chciał go dotknąć. Zanosił się płaczem, bo zakazali mu nawet przyjmować Komunię"." - takich świętych kapłanów ja, jako osoba świecka potrzebuję
Krásna osobnosť Dolinda Ruotola, žiaľ chaoticky napísaná kniha. Hromada informácií bez náležitého editorského spracovania, začaté, ale nedokončené myšlienky. Hromadenie irelevantných informácií ako napríklad vlastné mená neznámych osôb, pričom chýbajú informácie o dôležitých súvislostiach. Tie sú v texte naznačené ale nedotiahnuté. Škoda. Snáď sa podarí o Dolindovi ešte niečo lepšie.
Knižka písaná voľným reportérskym štýlom ale s dostatočným zreteľom na faktickú podloženosť. Popisuje kopu nadprirodzených javov - tie sú vždy zaujímavé :D Najviac ma však oslovili Dolindova pokora a poslušnosť - vôbec jeho životný štýl, chudobný, pokorný, tichý ... úplný kontrast k dnešnému svetu.
Bolo by zaujímavé prečítať niektorú z knižiek, ktoré napísal sám Dolindo, napr. komentáre k Písmu. Žiaľ takmer nič nie je dostupné.
I highly admired his trust and humility, I think this book should be read once every two years to remind the what should be valued in our lives and to stop for a while and rethink our life paths.
Father Dolindo is very inspiring, however at times the attitude of other people towards him made me go "hmmm...". Also, the writing and editing was just Not Very Good quite often.
Pamiętam że książkę pochłonęła bardzo szybko, i wiele mi dała. Czytałam na czytniku już dobry rok temu i teraz nie pamiętam dokładnie, ale z chęcią wrócę do niej jeszcze raz. Tym razem w wersji papierowej
Chaotické, v knize se některé informace opakují několikrát jakoby autor knihu nikdy nečetl. Kniha byla napsaná nejspíš rychle jen aby byla. Každopádně se od ní nešlo odtrhnout i přesto že se četla hůře. Protože život a skutky Dolinda byly neskutečné.