Jump to ratings and reviews
Rate this book

Wendyjska winnica #1

Cierpkie grona

Rate this book
Epicka opowieść z czasów wojny - rodzinne więzy, siła miłości, determinacja kobiet.

Rok 1938. W Chwalimiu, wsi położonej na niemiecko-polskim pograniczu, żyją ostatni potomkowie Wendów — Słowian, którzy osiedli tu przed dwoma wiekami. W tym urokliwym i spokojnym miejscu mieszkają Marta Neumann, gorliwa luteranka, która desperacko próbuje utrzymać gospodarstwo odziedziczone po przodkach, jej córka Matylda i kuzynka Janka Kaczmarek. Życie na prowincji wydaje się toczyć niezmiennym rytmem wyznaczanym przez pory roku, jednak wielka polityka wkracza w dylematy dnia powszedniego. Ideologia faszystowska i zbliżająca się wojna nie pozostają bez wpływu na relacje międzyludzkie i budzą poczucie zagrożenia. Mieszkająca w Berlinie szwagierka Marty usiłuje przeżyć i uchronić swoje dzieci przed prześladowaniami nazistów, a Janka Kaczmarek zostaje aresztowana i oskarżona o szpiegostwo. Wreszcie pewnego dnia wojna puka do drzwi samych Neumannów i nie oszczędza im niczego.

Autorka plastycznie i wiarygodnie odtwarza rzeczywistość prowincji i stolicy III Rzeszy w przededniu i w trakcie drugiej wojny światowej, ukazując przy tym ludzki los w uniwersalnym ujęciu.

496 pages, Paperback

First published May 10, 2017

2 people are currently reading
70 people want to read

About the author

Zofia Mąkosa

9 books6 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
32 (55%)
4 stars
22 (37%)
3 stars
4 (6%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for Magdalena Wajda.
499 reviews21 followers
October 19, 2020
Przyznam, że początkowo się męczyłam - opisy życia na wsi, prac polowych, prac domowych itp. mnie nudziły, trochę czułam się, jakbym "Nad Niemnem" czytała ;)
Ale polubiłam Martę, wiedziałam, że czasy opisywane w książce są ciekawe, czytałam dalej, aż w końcu zaskoczyło.
Powieść jest naprawdę bardzo dobra, dzieje się niespiesznie, przez niewielką wioskę Chwalim zamieszkiwaną przez specyficzną, wendyjską społeczność przetacza się historia. I ta historia pokazywana jest w konwencji tzw. herstorii, czyli z punktu widzenia kobiet. Jest to rzadko stosowana perspektywa, a daje zupełnie inne spojrzenie na wojnę, na wielkie wydarzenia dziejące się niejako ponad ludźmi, a wpływające na nich.
Bardzo dobrze opisane postacie, wiarygodne, dające się lubić (albo nie), żywe.
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,051 reviews44 followers
November 5, 2025
Czy sięgnęłabym po „Cierpkie grona” Zofii Mąkosy, gdyby nie pojawiło się wznowienie w ekskluzywnym wydaniu? Pewnie nieprędko. A powieść okazała się jedną z najlepszych, jakie przyszło mi przeczytać w tym roku! Tak cudownej literackiej uczty zdecydowanie nie można odkładać na później.

Autorka w niebanalnym stylu, bogatym w detale, obrazowe opisy życia na wsi, przyrody, codziennych poranków i wieczorów pokazuje życie zwykłych ludzi w niezwykłych czasach. Akcja zaczyna się w 1938 roku, w Chwalimiu, miejscu również nietuzinkowym, bo stanowiącym pogranicze niemiecko-polskie, gdzie żyją potomkowie Wendów, Słowian osiadłych tu przed wiekami.

To tu Marta Neumann walczy o utrzymanie gospodarstwa odziedziczonego po przodkach, przy którym pomaga jej kuzynka Janka, a córka Matylda dorasta w cieniu codziennych obowiązków i tradycji. Wszystko toczy się swoim rytmem, zgodnie z porami roku, z ciężką pracą na roli, zbiorami, wypasaniem zwierząt aż do momentu, gdy polityka wkrada się w życie mieszkańców.

To, co wydawało się odległe i mało realne nagle dotyka ich bardzo mocno. Dyskryminacja, niebezpieczeństwo związane z żydowskimi korzeniami, kontakty ze stroną polską, szczególnie po ataku Niemiec na Polskę, kładą się cieniem na ich życiu. Autorka pokazuje konflikty sumienia, zakazaną solidarność, lęk przed sąsiadami i rosnącą świadomość, że wojna wszystko zmienia.

Powieść urzekła mnie z trzech powodów. Pierwszym z nich są silne postaci kobiece, tak prawdziwe, że zdają się myśleć, czuć i żyć, a my odczuwamy i żyjemy wraz z nimi. Drugim - autentyzm tła historycznego i klimatu życia na wsi, w którym tak łatwo uchwycić zapach ziemi po deszczu, świeżo skoszonego zboża czy kompotu z truskawek, ale też zmęczenie i strach, który powoli narasta. Trzecim natomiast perspektywa wojny widziana oczami zwykłych ludzi, z których każdy inaczej odczuwa swoją narodową tożsamość. Autorka nie dzieli bohaterów na dobrych i złych ze względu na narodowość, bo każdy z nich ze swoimi tęsknotami, obawami i niedoskonałością jest po prostu człowiekiem wrzuconym w tryby historii.

To piękna, nostalgiczna, ale i pełna realizmu opowieść o ludziach uwikłanych w burzliwe czasy, z silnymi kobiecymi bohaterkami i ciężarem emocji. Szczerze polecam ją każdemu, kto nie stroni od mądrych, wartościowych i bardzo życiowych powieści historycznych i mam nadzieję, że nie tylko to piękne wydanie, ale i moje słowa zachęcą Was do sięgnięcia po całą trylogię „Wendyjska Winnica”.
71 reviews
September 13, 2020
"Cierpkie grona" to pierwsza część trylogii "Wendyjska winnica" Zofii Mąkosy, obejmująca lata 1938-45. Jest to saga rodzinna, a jej akcja w większości toczy się w niewielkiej miejscowości Chwalim (Altreben), położonej na pograniczu polsko-niemieckim i zamieszkałej przez Wendów, Słowian wyznania luterańskiego. Bohaterką powieści jest Marta Neumann, właścicielka dużego gospodarstwa rolnego, odziedziczonego po przodkach, które próbuje utrzymać z pomocą córki Matyldy i kuzynki Janki.
Aktorka bardzo malowniczo przedstawia nam jak wyglądało życie na niemieckiej prowincji w przededniu II Wojny Światowej, a także podczas niej. Z jednej strony widzimy więc pranie mózgów u młodzieży i możemy poznać motywy tego dlaczego naród niemiecki poparł Hitlera, a z drugiej strony obserwujemy też tragedie przeżywane przez obywateli żydowskiego pochodzenia. A jak już jesteśmy przy Żydach, to bardzo poruszyła mnie historia Ewy, czyli mieszkającej w Berlinie szwagierki Marty, która ze względu na bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci, musiała oddać je pod opiekę swej schorowanej teściowej. Szkoda, że Ewa jest postacią epizodyczną, a jej wątek nie został poszerzony.
Przyznam się, że na początku książka ta mnie trochę nudziła, gdyż jej akcja toczy się powoli, jest w niej bardzo dużo opisów, często (w mojej opinii) zbędnych lub niewiele wnoszących. Ale w miarę rozwoju akcji naprawdę się w nią wyciągnęłam i, mimo że nie mogłam zidentyfikować się z bohaterami, ich los mnie poruszył i można się z nimi zżyć.
Podsumowując, może nie jest to najłatwiejsza lektura, ale warta przeczytania, choćby po to, by poznać choć trochę historię, kulturę i tradycje Wendów.
15 reviews
January 9, 2021
Na początku szło topornie, jednak gdy już się wczytasz nie potrafisz się oderwać
Displaying 1 - 5 of 5 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.