Leśną Polanę spowił mrok. Kiedy już wszystko wskazywało na to, że szczęście odnalazło do niej drogę, Gabriela nagle znika. Zło, które krzywdziło, wciąż nie jest syte bólu.
Czy przyjaciele Gabrieli – i ten, który nie przestał jej kochać – zapobiegną nieszczęściu?
Majka i Julia są gotowe na wszystko, by ocalić przyjaciółkę. Jednak los sprzysiągł się przeciwko nim. Niespodziewane wydarzenia zmuszają do trudnych wyborów i jeszcze trudniejszych decyzji. A kiedy w grę wejdą uczucia – oraz przystojni bliźniacy Marcin i Patryk – można spodziewać się wszystkiego…
Po przeczytaniu Leśnej Polany myślałam,że Michalak gorsza być nie może. Myliłam się. Książki nie udało mi się skończyć. Przekroczyła ona granicę, kiedy z mocnej sceny zrobiła atrakcję. Miałam ochotę rzucić tą książką tak mocno, żeby odnalazła swoją autorkę i mocno jej przywaliła.
Oprócz tego, książka tak samo naiwna jak poprzednia. Obcy ludzie dający sobie tysiące złotych w ramach pomocy? Michalak chyba nigdy nie była u psychiatry i nie rozujmie tego zawodu. Nie będę kontyuować serii, nie będę czytać innych książek Michalak. Po tych niecałych dwóch ksiażkach zdecydowanie mi wystarczy.
Zawsze narzekam na brak emocji i rollercoasterów w książkach. Nie myślałam, że trafię na serię, gdzie będzie ich w nadmiarze. Co za dużo, to niezdrowo - i tu to powiedzenie sprawdza się idealnie. Autorka szokuje praktycznie co kilka stron, a to nie buduje napięcia u czytelnika. Odbiorca staje się biernym uczestnikiem całej historii, nie przeżywa tak jak powinien, a szkoda, bo gdyby autorka trochę przystopowała, ocena byłaby zdecydowanie wyższa. Pierwszy tom oceniam najwyżej - 4 gwiazdki, kolejne są tylko dobre.