Widząc po opiniach innych czytelników oraz po tym jak mocno podzielone jest nasze społeczeństwo ta książka niewątpliwie wywołuje u wielu ludzi skrajne emocje. Interesuje mnie dziennikarstwo śledcze, ci co mnie dobrze znają wiedzą o tym, także, ta książka trafiła do moich rąk jako prezent pod choinkę. Udało mi się ja dość szybko przeczytać, w sylwestrowy wieczór.
Książka zawiera zbiór ogólnie dostępnych informacji, faktów, które są przez autora łączone w hipotezy. Faktom chyba trudno zaprzeczyć jeśli ich źródło to na przykład wypis z Krajowego Rejestru Sądowego lub też oświadczenie majątkowe które własnoręcznie wypełniał nasz protagonista pan Macierewicz. Oczywiście interpretować te fakty można już na różne sposoby.
To co mnie jednak mocno uderzyło to całkowita przypadkowość relacji jakie nawiązuje Antoni Macierewicz. Trudno doszukać się jakiegoś logicznego klucza w tym jak dobiera on sobie współpracowników, którzy mają dość dziwne zaplecze oraz dziwną przeszłość. Ta całkowita przypadkowość i brak logiki w doboru współpracowników ma swoje odzwierciedlenie w braku logiki przy podejmowaniu strategicznych decyzji. Tworzenie „równoległych”, chaotycznych struktur których logikę rozumie tylko ich twórca i może najbliżsi współpracownicy i może zagożali zwolennicy wydaje się odzwierciedlać umysł, osobowość twórcy. Chodzi tu na przykład o tworzenie struktur takich jak Obrona Terytorialna. Autor przytacza przykłady z początku lat 90tych kiedy Pan Antoni obejmował urząd Ministra Spraw Wewnętrznych i wtedy również tworzył różne „równoległe” sobie podległe struktury do już istniejących struktur Urzędu Ochrony Państwa. Myślę, że jeśli ktoś na trzeźwo spojrzy na poczynania naszego ministra Obrony Narodowej, to chyba nie trudno dojrzeć chaos w jego działaniu. Może chaos ma swój jakiś zamierzony cel? Zarządzanie przez chaos to też jakaś metoda, także nie skreślał bym pochopnie tego co nasz Pan Minister tworzy. Chociaż moje prywatne zdanie chyba powoli krystalizuje mi się w głowie.
Czy książka jest rzetelna? Myślę, że w przypadku niektóry hipotez autor posuwa się za daleko i też przekracza pewne granice zdrowego rozsądku. Na przykład mam tu na myśli aferę podsłuchową która pogrążyła polityków Platformy Obywatelskiej. Z drugiej strony, fakty dotyczące wspóracownika, byłego posła Luśni są dość jasno i fachowo przedstawione. To że pan Macierewicz ma kontakt z osobami, które być może działają na rzecz wywiadu GRU wydaje się być hipotezą trudną do potwierdzenia. Autor delikatnie wielokrotnie powtarza, że tworzy hipotezy. Hipotezy trzeba jakoś potwierdzić, a z tym to już może być wielki problem. W książce brak potwierdzenia hipotez których jest w całej książce całe mnóstwo.
Wniosek jaki wyciągam z tej książki jest jeden. Politycy, niezależnie od opcji politycznej, jeśli nie pilnują się zbyt dobrze, siłą rzeczy przyciągają do siebie podejrzanych ludzi którzy chcą do różnych celów wykorzystać znajomość z prominentnym znajomym politykiem. Myślę, że Antoni Macierewicz słabo dopasowuje swoje towarzystwo i łatwo doszukać się w jego bezpośrednim towarzystwie całego grona dziwnych osób. Myślę, że to powinno dać do myślenia. Trudno jest życzyć źle komuś kto ma tak ważne stanowisko w państwie, także, miejmy nadzieję, że nic złego nie wyniknie z tych hipotez które opisane są w tej książce.