Książka jest opowieścią o tym, jak praca, przestrzeń i pieniądz stały się filarami kapitalizmu – systemu, który na naszych oczach przechodzi do historii. To epokowe wydarzenie jest okazją do ponownego postawienia szeregu fundamentalnych pytań. Czy to Zachód wynalazł nowoczesność, demokrację, miejskość? A może tylko je sobie przywłaszczył? Czy kapitalizm powstał wraz z brytyjską rewolucją przemysłową, czy może jest tak stary jak ludzkość? W którym momencie ludzie zamieszkujący tereny współczesnej Polski wkroczyli w nurt globalnych dziejów? Czy rok 1989 faktycznie był przełomowy, a Amerykanie wygrali zimną wojnę? Nasze odruchowe odpowiedzi na tego rodzaju pytania z reguły prowadzą nas w te same miejsca. Ze względu na to, że nasza uwaga była przez długi czas skierowana na Zachód, również przez jego pryzmat patrzyliśmy na siebie. Dlatego niniejsza książka podsuwa czytelnikom i czytelniczkom inne lustro, w którym możemy spojrzeć na siebie z nowej, globalnej perspektywy.
Kacper Pobłocki (ur. 11 czerwca 1980 w Bydgoszczy) – polski antropolog i społecznik. W 2010 wykładowca na Uniwersytecie w Utrechcie, od 2011 adiunkt w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu..
Jest absolwentem University College Utrecht (2000-2003) i Central European University (2004-2010). W latach 2008/2009 przebywał jako stażysta (visiting fellow) w Center for Place, Culture and Politics przy Uniwersytecie Miejskim (CUNY) w Nowym Jorku, kierowanego przez prof. Davida Harveya. Jego praca doktorska pt. „The Cunning of Class: Urbanization of Inequality in Post-War Poland” została w 2011 r. wyróżniona nagrodą Prezesa Rady Ministrów.
Autor szeregu publikacji z zakresu antropologii i socjologii miasta. Współautor książki „Anty-bezradnik przestrzenny: prawo do miasta w działaniu” (Warszawa, Res Publica Nowa), która otrzymała przyznawaną przez Towarzystwo Urbanistów Polskich oraz Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej nagrodę im. Jerzego Regulskiego. W 2011 był jednym z organizatorów i koordynatorem merytorycznym pierwszego Kongresu Ruchów Miejskich, a w 2014 inicjatorem i koordynatorem ogólnopolskiego Porozumienia Ruchów Miejskich.
Warto, chociaż daleki jestem od zachwytu. Ciekawa jest warstwa faktograficzna, Pobłocki wiele rzeczy zrozumiale tłumaczy, podpiera ciekawostkami historycznymi i nieoczywistymi faktami. Nieźle i celnie jedzie po teoriach "długiego trwania" ale sam równie często odrywa się od konkretów i pogrąża w akademicko-spekulatywnym niewolnym od samozachwytu krasomówstwie. A kiedy ten narcyzm odfiltrować, to książka rozpada się na kilka części z których każda jest trochę o czym innym i w zasadzie żadna nie doprowadza do jakiejś konkretnej konkluzji. Ale znam parę osób, którym właśnie to będzie się podobać ;-)
Czy zrozumiałam i zapamiętałam wszystko, co napisał Pobłocki? Nie. Czy dostałam narzędzia do przeorganizowania swojego myślenia o kapitalizmie i nauczyłam się masy nowych rzeczy? Jak najbardziej. To była przeprawa, na szczęście zajmująca i przystępna.
Jedna z najlepszych polskich książek o tematyce historyczno-ekonomicznej, nawet jeżeli czasem jest męcząca w lekturze z powodu chaotycznej kompozycji i nadużywania zbędnych metafor (jak np. opozycja kategorii temporalnych i przestrzennych), które więcej zaciemniają niż wyjaśniają. Nie wszystkie pozytywne tezy Pobłockiego mnie przekonują, ale krytyczny aspekt rozprawy jest bezcenny - w znakomity, bardzo staranny i celny sposób rozprawia się z wieloma automatyzmami myślenia o historii i naturze kapitalizmu (zarówno tymi liberalnymi, jak i lewicowymi). Z uwagi na to zwłaszcza książkę warto przeczytać od deski do deski. Z niecierpliwością czekam na kolejną pracę autora.
Pasaże o finansach brzmią jakby je pisał licencjusz bez znajomości pojęć, którymi się posługuje (np. Czym jest wykup lewarowany? Kaskadą derywacji instrumentów pochodnych czyli obligacji śmieciowych) - wg mnie kompromitacja autora oraz osób, ktore nagradzały te książke. Na plus warstwa antropologiczna (w tym antropologia ekonomii)
dobrze się bawiłam najbardziej podobały mi się ciekawostki o państwie piastów i w ogóle jakiś wgląd w to co mnie na codzień nie interesuje raczej (bank nie ma naszych pieniędzy :o) ale jakby ktoś zrobił quiz z zawartych tam tez albo czym dla autora jest ten kapitalizm to wsm nie wiem ale na szczęście widzieć nie muszę trochę męczące ale zasiało to co miało
Książka częściowo popularna, częściowo naukowa, i to jest jej problem. Fragmenty luźniejsze, publicystyczno-reportażowe czytało mi się świetnie, ale w każdym rozdziale dochodziła też do głosu warstwa specjalistyczna – akademicka ornamentyka mnie do szczęścia zupełnie niepotrzebna. Przydałaby się jakaś wersja dla zwykłych ludzi (a nie ekonomistów), o połowę krótsza.
Przez to zagmatwanie i pomieszanie porządków nie wiem nawet, czy do końca zrozumiałem, o co autorowi chodziło. Jak mantra powtarza się teza, że kapitalizm nie jest strukturą temporalną, ale – przestrzenną. Znaczy to (chyba) że błędem jest myślenie o nim jako o ostatecznym (i najlepszym) stadium rozwoju cywilizacji, gdyż tak naprawdę istnieje on od zawsze i tylko przepoczwarza się wciąż w nowe formy, niezmiennie oparte jednak na (różnego rodzaju) niewolnictwie.
Fascynująca, dopóki Pobłocki nie zaczyna pisać głupot na temat mojego poletka, a wtedy zaczynam mieć wątpliwości co do całej reszty. Najbardziej rozbawiło mnie stwierdzenie, że "wojna kubistyczna" jest popularnym określeniem na pierwszą wojnę światową razem z przypisem do prawdopodobnie drugiego człowieka, który kiedykolwiek go użył.
The author set for himself a very ambitious task of describing capitalism. I would say that he succeeded only partially. Reading the book felt like he wanted to cover too much and ended up meandering and being repetitive. I struggle to summarise this book and it touched on so many areas.
Capitalism is described from a historical persepective, taking into accounts not only Western perspectives, it also touches on urbanisation and sociology. At times it reads like journalism, other bits are written using academic jargon.
The book is highly reliant on secondary sources and contains little empirical evidence for grand claims. Mostly written in a form: X says this, Y think that. It often read like a summary of works by Arrighi, Polanyi, Pomeranz, and Frank. The author misunderstands and misrepresents evolution, thinking it's a linear process. Also shows some confusion about how the modern finance (banking) works.
It often reads like a summary of critical theory books which serve to show off author's erudition. This makes it hard to follow the argument. The style changes a lot, and makes the book read a bit chaotic.
I liked the description of the urban decay of Detroit and impressions from visiting the city, the personal elements in the book and focus on early Polish history (10th century). Describing the slavery in early Poland and relating it to the formation of the Polish state by Mieszko I was entirely new to me. This part was fairly speculative, based on archeological findings of stashes of silver coins. Chapters about geography and urbanisation were interesting and insightful, and showed the relationship between the economic system and the environment.
I didn't like long quotations, name-dropping, and using unnecessarily complex language. Chapters on economics/finance were a bit superficial and repetitive.
The author describes the history of capitalism summarising books of system theory and Marxist authors. Five theories, none of which, according to Poblocki, suffices to describe capitalism are: 1. Liberal, focusing on markets 2. Weberian, focusing on capitalist spirit 3. Adam Smith's, rational organisation of work 4. Focused on workforce, and emergence of paid labour 5. Capital seen through the lens of capital only.
The author prefers the theories of Joan Robinson and Piero Sraffa, and sees capitalism not as a mode of production but of accumulation.
Sięganie po takie książki to zwykle masochizm. Jeśli nie jesteś zainteresowany tematyką i to nie tylko z zakresu ekonomi, ale też każdej innej dziedziny to przebrnięcie przez takie pozycje jest czystej wody mordęgą. Ale jeśli ktoś potrafi na te tematy przejrzyście pisać, to nagle okazuje się, że lektura zamienia się w fantastyczną przygodę. Dokładnie tak jest w tym przypadku, nie dość, że doskonale przedstawiony rys historyczny i to nie tylko z ujęcia światowego, ale jakże ważnego polskiego to jeszcze pełno ciekawych anegdot i dopowiedzeń, które sprawiają, że masz chęć sięgnąć po inne książki odnośnie omawianych tematów. Taki autor to naprawdę rzadkość. Informacje takie jak to, że Chiny w latach 2009-2011 zużyły tyle cementu ile USA przez cały wiek XX (co ma świadczyć o tempie rozwoju) czy fakt, że Kulczyk płacił za kolację, której rachunek wyniósł 700 złotych banknotem 500 euro zastanawiając się czy to wystarczy, dając tym samym kelnerowi ponad 1000 złotych napiwku świadczy nie tylko o szerokiej i dogłębnej znajomości tematyki, którą autor omawia, ale też o rzadkiej umiejętności zainteresowania pozornie nudnym tematem innych ludzi.
Trochę chaotycznie, aczkolwiek autor daje wiele ciekawych faktów na temat otaczającego nas świata. Stąd, pomimo tego, że argumentacja była przedstawiona w chaotyczny i gubiący sposób (a opis na tyle ksiażki zaprzecza temu, co autor twierdzi pod koniec książki), to książka ta była dla mnie wartościową lekturą.
Niezwykle przejrzyście i wciągająco napisana rozprawa przeciwstawiająca spojrzeniu na rozwój kapitalizmu (i państwowości) w klasycznym nurcie ewolucyjnym koncepcję rozwoju i trwania kapitalizmu w ujęciu przestrzennym. Warta polecenia każdemu, choć miejscami wymagająca książka.
One of the most captivating reads I have ever come across. The author offers an original and refreshing perspective on the analysis of capitalism. Will read again.
Fascynująca reinterpretacja historii i pojęcia kapitalizmu. Szkoda tylko, że tak chaotyczna z wieloma wywodami rozpadającymi się w połowie, co rodzi podejrzenie, czy autor nie próbuje nas okłamać.