Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kelner

Rate this book
Brutalne morderstwa wstrząsają opinią publiczną. Czy śmierć stanowi remedium na brak nadziei?

W Poznaniu ginie kibic Legii Warszawa. Na miejscu zbrodni widnieje groźne memento z Boskiej Komedii Dantego Alighieri: Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie. Wkrótce zamordowana zostaje córka znanej artystki.
Skomplikowane, wielowątkowe śledztwo - w którym tropy stanowią literatura, sport, obrzędy pogrzebowe wikingów, samotność i nowoczesne technologie -podejmują policjanci z poznańskiej Komendy Wojewódzkiej oraz ich warszawski partner.

224 pages, Paperback

First published August 11, 2017

1 person is currently reading
6 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
5 (41%)
4 stars
2 (16%)
3 stars
1 (8%)
2 stars
3 (25%)
1 star
1 (8%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
Profile Image for DomiCzytaPL.
682 reviews
July 28, 2017
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Data premiery: 11.08.2017

„Wilczek zaparzył sobie w pomieszczeniu socjalnym kolejną tego dnia, mocną kawę, po czym rozsiadł się w swoim gabinecie i zaczął raz jeszcze analizować zebrane materiały, zeznania i własnoręcznie poczynione notatki. Po półgodzinie cierpliwego szperania znalazł szczegół układanki, który mu nie pasował. Postanowił dla pewności sprawdzić w policyjnym systemie jeszcze jedną rzecz, czuł jednak, że jest bliski jakiego przełomu w sprawie.” – fragment powieści.

Jakub „Dżejkob” Wilczek – nadkomisarz rozwiązujący sprawy kryminalne z ramienia Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu – to nowa postać na mapie bohaterów książek, którym autorzy wrzucili na barki nie lada ciężar. Ciężar tropienia sprawców tych mniej wyszukanych, jak i tych bardziej nieprawdopodobnych zabójstw, których motywy są wieloelementową łamigłówką. Powołany do życia przez Przemysława Garczyńskiego na kartach debiutanckiego kryminału „Kelner” policjant – wbrew temu co mogłoby sugerować jego nazwisko – nie jest bynajmniej samotnym wilkiem, prowadzącym indywidualne śledztwa w oparciu o własną nadzwyczajną intuicję.

Wilczek jest wiodącym członkiem bardzo zgranego zespołu dochodzeniowego, zorientowanego na wzajemne bezwarunkowe wsparcie oraz ostudzanie często napiętej atmosfery przy pomocy nieprzeciętnego poczucia humoru. Okiełznanie negatywnych emocji, zachowanie trzeźwego osądu, a nawet zawiązanie porozumienia ponad podziałami są niezwykle istotne z punktu widzenia skutecznego namierzenia mordercy, zwłaszcza jeśli zachodzi podejrzenie, że po mieście grasuje „seryjniak”. Bo jakąż inną hipotezę może wysunąć dochodzeniówka, kiedy w krótkich odstępach czasu dochodzi do brutalnych zabójstw, zaaranżowanych wręcz widowiskowo i zwracających uwagę opinii publicznej literacko-mitologiczną oprawą?

Czujecie się, drodzy czytelnicy, zaintrygowani? I bardzo dobrze! Bo „Kelner” to wielowątkowy, sprawnie skonstruowany, kiedy trzeba poważny, a kiedy trzeba szalenie dowcipny kryminał, którego fabuła trzyma w napięciu i niemalże do końca lawiruje pomiędzy możliwymi rozwiązaniami zagadki. Dużym plusem powieści są wiarygodne, żywe dialogi pomiędzy bardzo realistycznie wykreowanymi bohaterami, którzy chętnie rozprawiają się z wieloma stereotypami, jak chociażby z poznańsko-warszawskimi animozjami. Nawiasem mówiąc, jakże to miłe, kiedy wśród plejady postaci napotyka się na swoją imienniczkę, zwłaszcza że niewiele dziewcząt czy kobiet o imieniu Dominika występuje na kartach książek. Na uwagę zasługuje również wprawnie wkomponowana w wątek kryminalny idea miejskiego „wielkiego brata”, czyli sieci monitoringu, stanowiącego nie lada wsparcie dla organów ścigania, zyskujących w operatorach kamer, rozmieszczonych w wielu punktach miasta, nieodzownych sojuszników.

Garczyński, znany w polskiej blogosferze literackiej jako 3telnik, w udany i moim zdaniem atrakcyjny dla odbiorcy sposób przeszedł na drugą stronę mocy, z recenzenta stając się autorem odznaczającym się lekkim piórem i sympatyczną formą przekazu. Autorem, którego kolejnych powieści, a zwłaszcza kontynuacji śledczych poczynań Kuby Wilczka, będę z niecierpliwością wypatrywać.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu „Novae Res” za egzemplarz recenzencki książki i możliwość jej przedpremierowej lektury.
Profile Image for Katarzyna.
2 reviews2 followers
October 12, 2017
W Poznaniu zostaje odnalezione ciało młodego mężczyzny. Jego twarz została oblana kwasem solnym, więc jedynym wyróżniającym go elementem jest dres kibica Legii Warszawa. Niestety napis „Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie”, pod którym znaleziono denata, okazał się być dla niego proroczym.. Czy przyczyną śmierci mężczyzny była tylko różnica w wynikająca z kibicowania wrogiemu klubowi? I co do tej zbrodni ma tytułowy pracownik restauracji?

„Kelner” jest debiutancką powieścią człowieka dobrze obeznanego w świecie literatury – Przemysława Garczyńskiego, być może bardziej znanego jako recenzent założonego przez siebie serwisu 3telnik.pl . Po książce zdecydowanie widać, że autor wie, czym przyciągnąć czytelnika, jak go zainteresować i sprawić, żeby chciał więcej!

Ja – czytelniczka z odwiecznym problemem „gubię się, gdy jest wielu bohaterów”, tutaj tego nie odczuwałam. Autor posłużył się trafnymi metodami, czy to słowem-klucz, czy też porównaniami, które pozwalały mi na formułowanie poprawnych skojarzeń, związanych nawet z właściwymi postaciami! Ponadto Przemysław Garczyński udowodnił, że nie trzeba opisywać każdego centymetra wyglądu bohatera lub dokonywać jego głębokiej analizy psychologicznej, żeby nie wydawał się on nijaki. Dostałam potrzebne mim informacje, więc czytając „Kelnera” czułam się, jakbym po prostu obserwowała ludzi, a do tego nie potrzebuję za dużo o nich wiedzieć. Przecież w fabule byłam z nimi tu i teraz.

W fabule nie dało się zgubić, ale nie oznacza to, że finał był przewidywalny (tego zdecydowanie nie mogę powiedzieć, bo każdy mój argument został obalony!). Przemysław Garczyński logicznie wprowadza czytelnika w śledztwo, nie wyciągając nagle śladów z rękawa. Czytelnik razem z policjantami przeżywa zarówno wzloty oraz upadki śledztwa i chociaż książka jest krótka, to nic nie jest dla śledczych proste!

Podobało mi się tempo prowadzenia akcji, bo nie było ani za bardzo rozwleczone przez nadmiar podawanych przez debiutującego autora szczegółów bądź inny brak pomysłu na przedłużenie książki, ani nie przebiegała za szybko, ponieważ przykładowo autor nie miał pomysłu jak doprowadzić do pewnego wydarzenia, więc po prostu wprowadza je do fabuły. Piszę o tych dwóch skrajnościach, ponieważ wydaje mi się, że są one częstym błędem w debiutanckich powieściach, a w czasie lektury „Kelnera” żadnej z nich nie doświadczyłam. Widać, że Przemysław Garczyński na co dzień obcuje z literaturą i wyciąga z niej to co dobre dla czytelnika.

Byłam w kropce, gdy spróbowałam ocenić „Kelnera” na skali 1-5. Na pewno zasłużył na mocne 4, ale po chwili zastanowienia stwierdziłam, że w sumie to nie mam się do czego przyczepić (ok, poza weekendem 13-14 czerwca, który moim zdaniem nie mógłby tak wyglądać, oraz brakiem konsekwencji, gdy jedna z postaci nie była w stanie samodzielnie udać się na obciążające psychicznie spotkanie, ale zdołała z niego o własnych siłach wrócić. Jestem w stanie wytłumaczyć to mechanizmami obronnymi). Nie znam się na pracy policjanta, więc tego na pewno negatywnie nie skomentuję, nawet jeżeli nie została opisana w realny sposób. Nie wiem, nie zauważyłam.
Ostatecznie oceniłam „Kelnera” na 4,5. Ocenę 5 pozostawię na przyszłe książki Przemysława Garczyńskiego, których zdecydowanie będę wyczekiwać.
Displaying 1 - 2 of 2 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.