What do you think?


Żniwiarz #2
Czerwone słońce
Słowiańskie demony nie dają o sobie zapomnieć!
Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.
Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.
Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.
Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.
431 pages, Paperback
First published September 27, 2014
About the author
Paulina Hendel
24 books280 followersAbsolwentka filologii angielskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Od kilku lat pisze opowiadania do prasy kobiecej. Interesuje się polską literaturą fantastyczną i przygodową, a także twórczością Terry’ego Pratchetta. W czasie wolnym zajmuje się rekonstrukcją historyczną.
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 391 reviews
September 26, 2017
Najpierw czytałam Pustą Noc, która naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła - tym bardziej, że spotkania z polskimi autorami zazwyczaj nie kończą się tak dobrze. Teraz przyszła kolej na Czerwone Słońce (a już niedługo Trzynasty Księżyc!).
Kiedy pierwszy raz spotkałam się (na papierze, of course) z Pauliną Hendel, byłam zachwycona pomysłem, by podzielić się z młodzieżą historiami o demonach i upiorach, jakie przenikają tradycje ludowe. Udało się to, bo powieść zgrabnie zaprezentowała nam pracę Żniwiarza, trudniącego się łapaniem wszelkich tego typu potworów. Akcja pędziła, plot twist zaskoczył - ale co dalej?
Oprócz tego, że drugi tom dostarcza nam nowych postaci, to Czerwone Słońce kontynuuje historię znanych nam Magdy, Feliksa i Mateusza, a także groźnego Pierwszego. Charakter każdego z nich ulega ewolucji, choć obawiałam się pewnego ryzyka związanego z zabiegiem, na jaki zdecydowała się autorka. Okazało się jednak, że niepotrzebnie, bo stworzył on fabułę i narrację jeszcze ciekawszą.
Spoiler do tomu pierwszego:

Muszę też przyznać, że jestem zachwycona ogromnym postępem, jakiego dokonała autorka, jeżeli chodzi o styl i warsztat. Dialogi nie były już tak sztuczne, jak wyczuwało się to w poprzedniej części, humor o wiele bardziej pasuje do mojego poczucia estetyki, poznajemy nowe rodzaje stworów, dzięki czemu świat Żniwiarzy w naszych głowach może się rozbudować i uszczegółowić. Już nie mogę się doczekać, by sprawdzić, o ile lepiej będzie w trzecim tomie :)
ZOBACZ MATERIAŁ VIDEO:
VIDEO["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>
Kiedy pierwszy raz spotkałam się (na papierze, of course) z Pauliną Hendel, byłam zachwycona pomysłem, by podzielić się z młodzieżą historiami o demonach i upiorach, jakie przenikają tradycje ludowe. Udało się to, bo powieść zgrabnie zaprezentowała nam pracę Żniwiarza, trudniącego się łapaniem wszelkich tego typu potworów. Akcja pędziła, plot twist zaskoczył - ale co dalej?
Oprócz tego, że drugi tom dostarcza nam nowych postaci, to Czerwone Słońce kontynuuje historię znanych nam Magdy, Feliksa i Mateusza, a także groźnego Pierwszego. Charakter każdego z nich ulega ewolucji, choć obawiałam się pewnego ryzyka związanego z zabiegiem, na jaki zdecydowała się autorka. Okazało się jednak, że niepotrzebnie, bo stworzył on fabułę i narrację jeszcze ciekawszą.
Spoiler do tomu pierwszego:

Muszę też przyznać, że jestem zachwycona ogromnym postępem, jakiego dokonała autorka, jeżeli chodzi o styl i warsztat. Dialogi nie były już tak sztuczne, jak wyczuwało się to w poprzedniej części, humor o wiele bardziej pasuje do mojego poczucia estetyki, poznajemy nowe rodzaje stworów, dzięki czemu świat Żniwiarzy w naszych głowach może się rozbudować i uszczegółowić. Już nie mogę się doczekać, by sprawdzić, o ile lepiej będzie w trzecim tomie :)
ZOBACZ MATERIAŁ VIDEO:
VIDEO["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>["br"]>
September 26, 2017

RECENZJA FILMOWA - https://youtu.be/I9fIyTNSmAc
Nowi bohaterowie, mroczniejsze demony i jeszcze więcej przygód, czyli świetna kontynuacja, na którą ze zniecierpliwieniem czekałem od wstrząsającego finału Pustej Nocy. Niewielu autorów potrafi mieszać mrok, humor i przygodę oraz serwować je w coraz ciekawszej formie z książki na książkę tak dobrze jak Paulina Hendel!
Zazwyczaj w blurbach staram się zawierać wszystkie spostrzeżenia i tym razem wyszło mi to wyjątkowo tak, jak planowałem! ^_^

May 7, 2024
4,3 ⭐️
Podobała mi się bardziej niż pierwszy tom, zwłaszcza dzięki postaci babci z dwoma wnukami dresami 🫶🏻
Podobała mi się bardziej niż pierwszy tom, zwłaszcza dzięki postaci babci z dwoma wnukami dresami 🫶🏻
November 1, 2017
3,5⭐️Czerwone słońce utrzymuje poziom 1 części.Poznajemy dalsze losy Magdy,Feliksa,Mateusza.Końcówka jak zawsze zmusza do sięgnięcia po 3 tom.
January 4, 2021
nah, to chyba klątwa drugiego tomu. jakiś taki miałki był
October 5, 2023
Przez ten cliffhanger musiałam od razu zacząć kolejną część. To naprawdę uzależniające 🙊
March 1, 2023
Cudo!!
W tym momencie żałuję, że tak długo czekałam z kontynuowaniem serii "Żniwiarz". Pierwszy tom był przeciętny, ale ten, choć spokojniejszy jest fenomenalny!! Już na dniach biorę się za 3 część. Czuję, że "Czerwone słońce" stanie się moim ogromnym sentymentem.
Lovciam <3
W tym momencie żałuję, że tak długo czekałam z kontynuowaniem serii "Żniwiarz". Pierwszy tom był przeciętny, ale ten, choć spokojniejszy jest fenomenalny!! Już na dniach biorę się za 3 część. Czuję, że "Czerwone słońce" stanie się moim ogromnym sentymentem.
Lovciam <3
March 6, 2021
Paulina Hendel jak na razie nie zawiodła mnie swoją serią żniwiarz. Czerwone słońce jest niesamowite jak i wcześniejsza część żniwiarza, mam nadzieję że następne części będą tak samo dobre. Bardzo polecam
July 22, 2021
✨3,5✨
November 15, 2023
2.8 🌅 czy są minusy? są, oczywiście… ale wciąż się całkiem dobrze bawię i zapewne będę słuchać dalej :p
October 25, 2017
Polskie książki są coraz lepsze. Sięgnęłam po ,,Żniwiarza. Pustą noc", ponieważ zainteresowały mnie te starodawne Polskie wierzenia w zjawy, nawich, zmory itd. I powiem Wam, że tak mi się spodobało, że zdecydowanie postanowiłam sięgnąć po drugi tom. Pytanie, czy był lepszy, gorszy czy na takim samym poziomie?Jako, że jest to recenzja 2 części, to nie będę dawać opisu by czegoś nie zaspoilerować. Tutaj macie moją opinię o pierwszym tomie.
,,Czerwone słońce" moim zdaniem jest na takim samym poziomie co 1 tom. Książka równie ciekawa, równie wciągająca i dobra, zabrakło jakiegoś elementu sprawiającego, że byłaby jeszcze lepsza, ale wydaje mi się, że to co najlepsze będzie dopiero w ostatniej części.
Tę książkę czytało mi się jeszcze szybciej. Niemal pochłaniałam strony. Naprawdę Paulina Hendel się spisała, jej styl pisania jest fajny w odbiorze. Dobrze się czyta.
Książka zawiera humor, grozę i świetnych bohaterów. W tym tomie niestety Magda się trochę zmieniła, a może nawet bardzo. Oczywiście to ma związek z pewnym wydarzeniem i w sumie to rozumiem, ale teraz jakoś mniej ją lubiłam i często mnie irytowała swoją głupotą. Czasem ją uwielbiam, a czasem miałam dość. Feliks na szczęście się nie zmienił i wciąż jest zajebisty!
Pojawia się też mnóstwo innych postaci, równie ciekawych, w tym pewna wredna ciotka.
Za bardzo też autorka skakała z bohatera na bohatera, ponieważ co chwila jest zmieniany punkt widzenia. Trochę mnie to irytowało, bo czasami już się gubiłam. Nie lubię gdy książka mnie co chwila rzuca w inne miejsce akcji.
W tym tomie znajdziecie też o wiele więcej polowań na te wszystkie stwory, więcej krwi, więcej akcji, niestety też więcej znaków zapytania. No trzeba przyznać, że na pewno robi się bardziej ciekawie, sytuacja robi się też bardziej poważna, dlatego jestem ciekawa wydarzeń w 3 tomie. Paulina Hendel napisała naprawdę coś fajnego, świeżego i może nie do końca oryginalnego, ale na pewno wartego uwagi. Są to idealne powieści dla każdego kto lubi fantastykę. Mi się bardzo podobało, jestem zachwycona, pomimo tych paru niedoskonałości. Zdecydowanie chcę już 3 część.
O okładkach nie będę się rozwodzić, bo wiadomo, że są cudne. ♥
October 7, 2017
4.5.Oj nie mogę się doczekać, trzeciej części. Czerwone Słońce jest wciąż tak dobre jak pusta noc, albo nawet lepsze.
February 1, 2021
3.5
Przyjemna
Przyjemna
May 10, 2025
3,5 trochę nie ogarniam zakończenia nie rozumiem o co chodzi
December 27, 2020
Zaczynając czytać "Żniwiarza" Pauliny Hendel kierowałam się mnóstwem pozytywnych opinii. Piewszy tom średnio mi się podobał, ale tłumaczyłam to tym, że jest jedną z pierwszych książek autorki. Zamysł był super, ale wykonanie kiepskie a bohaterowie w ogóle mnie do siebie nie przekonali.
Sięgając po drugi tom spodziewałam się czegoś dobrego, nie wybitnego, ale dobrego. Bardzo się zawiodłam. Nie mam nic do samego stylu pisania autorki, jednak bardzo przeszkadza mi notoryczne gadanie do siebie bohaterów. Serio, kto stoi sam w pokoju, rozmyśla o czymś i nagle rzuca losowe zdanie na głos. Jednak muszę przyznać, że dialogi w tym tomie są już lepiej napisane i bardziej naturalne.
Jeśli chodzi o bohaterów, to tutaj mam dużo większy problem. Po pierwsze Magda. Jaka ona była irytująca! Ja rozumiem, że nowe ciało, nowy charakter te sprawy, ale gdzie jest nasza Madzia z pierwszego tomu? Poza tym Paulinie Hendel brak konsekwencji w kreowaniu charakterów. Mateusz na jednej stronie jest zamknięty w sobie, z nikim nie rozmawia, ale jak za kilka stron przyjeżdża do Wiatrołomu nagle zachowuje się normalnie. Feliks mówi jak to się martwi o Magdę, chce jej pomóc i ją rozumie, a zaraz potem, gdy ona popełnia jakiś błąd, krzyczy na nią.
Jednak w niekonsekwencji autorki jest jedna pozytywna rzecz. Mam wrażenie, że w trakcie pisania tego tomu totalnie zmieniła koncepcję na fabułę książki. Normalnie by mi to przeszkadzało, jednak ta koncepcja pasuje mi dużo bardziej niż poprzednia i tylko z tego powodu będę sięgać po następne tomy. Poza tym jeśli chodzi o tą serię to podobno im dalej tym lepiej i chcę się przekonać, czy faktycznie następne tomy są aż tak dobre, jak mówią i jak Paulina Hendel rozwiąże tą historię.
SPOJLER
Odnośnie bohaterów jest jeszcze relacja Mateusza i Magdy, która jest tak nienaturalna. Ja na prawdę chciałabym, aby oni byli razem i uważam, że to by był serio dobry związek, ale nie... Na jednym spotkaniu chcą się sobie rzucić do gardeł (czego totalnie nie rozumiem ze strony Mateusza, któremu Magda przecież nic nie zrobiła), a już na następnym gadają ze sobą jak dobrzy przyjaciele. Jaki jest sens w mówieniu przez całą książke o tym, jaka to Magda w nowym ciele nie jest naiwna, skoro i tak zakochuje się w tym samym człowieku, w którego ciele Pierwszy ją ostatnio zabił. Mateusz z kolei, kiedy Magda zostaje zaatakowana przez zmorę przyjmuje to ze stoickim spokojem, a za pięć godzin, kiedy spada z budynku panikuje, że ona przecież nie może zginąć, bo on sobie nie poradzi i w sumie to mu na niej zależy. Poza tym to wszystko dzieje się jedynie na przestrzeni około dwóch tygodni.
Sięgając po drugi tom spodziewałam się czegoś dobrego, nie wybitnego, ale dobrego. Bardzo się zawiodłam. Nie mam nic do samego stylu pisania autorki, jednak bardzo przeszkadza mi notoryczne gadanie do siebie bohaterów. Serio, kto stoi sam w pokoju, rozmyśla o czymś i nagle rzuca losowe zdanie na głos. Jednak muszę przyznać, że dialogi w tym tomie są już lepiej napisane i bardziej naturalne.
Jeśli chodzi o bohaterów, to tutaj mam dużo większy problem. Po pierwsze Magda. Jaka ona była irytująca! Ja rozumiem, że nowe ciało, nowy charakter te sprawy, ale gdzie jest nasza Madzia z pierwszego tomu? Poza tym Paulinie Hendel brak konsekwencji w kreowaniu charakterów. Mateusz na jednej stronie jest zamknięty w sobie, z nikim nie rozmawia, ale jak za kilka stron przyjeżdża do Wiatrołomu nagle zachowuje się normalnie. Feliks mówi jak to się martwi o Magdę, chce jej pomóc i ją rozumie, a zaraz potem, gdy ona popełnia jakiś błąd, krzyczy na nią.
Jednak w niekonsekwencji autorki jest jedna pozytywna rzecz. Mam wrażenie, że w trakcie pisania tego tomu totalnie zmieniła koncepcję na fabułę książki. Normalnie by mi to przeszkadzało, jednak ta koncepcja pasuje mi dużo bardziej niż poprzednia i tylko z tego powodu będę sięgać po następne tomy. Poza tym jeśli chodzi o tą serię to podobno im dalej tym lepiej i chcę się przekonać, czy faktycznie następne tomy są aż tak dobre, jak mówią i jak Paulina Hendel rozwiąże tą historię.
SPOJLER
Odnośnie bohaterów jest jeszcze relacja Mateusza i Magdy, która jest tak nienaturalna. Ja na prawdę chciałabym, aby oni byli razem i uważam, że to by był serio dobry związek, ale nie... Na jednym spotkaniu chcą się sobie rzucić do gardeł (czego totalnie nie rozumiem ze strony Mateusza, któremu Magda przecież nic nie zrobiła), a już na następnym gadają ze sobą jak dobrzy przyjaciele. Jaki jest sens w mówieniu przez całą książke o tym, jaka to Magda w nowym ciele nie jest naiwna, skoro i tak zakochuje się w tym samym człowieku, w którego ciele Pierwszy ją ostatnio zabił. Mateusz z kolei, kiedy Magda zostaje zaatakowana przez zmorę przyjmuje to ze stoickim spokojem, a za pięć godzin, kiedy spada z budynku panikuje, że ona przecież nie może zginąć, bo on sobie nie poradzi i w sumie to mu na niej zależy. Poza tym to wszystko dzieje się jedynie na przestrzeni około dwóch tygodni.
July 5, 2018
Dobre zakończenie. Niestety, nic poza tym.
Ilość cudownych zbiegów okoliczności, jakie w tym tomie zafundowała nam autorka sprawiła, że fabuła stała się bardzo uproszczona. Ponadto zamiast czerpać coraz to nowe pomysły z bogatej mitologii słowiańskiej, odnajdujemy tu mnóstwo istot, z którymi bohaterowie mierzyli się już w poprzednim tomie.
Mateusz, Mateusz... momentami miałam wrażenie, że to nowy Harry Potter, tyle że zamiast myśli i uczuć Voldemorta, słyszy Pierwszego.
Chciałam dać dodatkową gwiazdkę za Janinę, bo jej historia i motywy postępowania bawiły i nadawały kolorytu całej opowieści, lecz autorka nawet ten wątek musiała niesamowicie spłycić i, trzeba to otwarcie powiedzieć, zepsuć.
Boli nowy charakter Magdy, tak bardzo różny od bohaterki poprzedniej części, której nie dało się nie lubić.
Mimo wszystko sięgnę po trzecią część. Autorka ma u mnie resztki kredytu zaufania, które dodatkowo podbudowała zaskakującym (nie wierzę, że to mówię) plottwistem na ostatnich stronach książki. Tylko... Pani Paulino, błagam o mniej zbiegów okoliczności. 3
Ilość cudownych zbiegów okoliczności, jakie w tym tomie zafundowała nam autorka sprawiła, że fabuła stała się bardzo uproszczona. Ponadto zamiast czerpać coraz to nowe pomysły z bogatej mitologii słowiańskiej, odnajdujemy tu mnóstwo istot, z którymi bohaterowie mierzyli się już w poprzednim tomie.
Mateusz, Mateusz... momentami miałam wrażenie, że to nowy Harry Potter, tyle że zamiast myśli i uczuć Voldemorta, słyszy Pierwszego.
Chciałam dać dodatkową gwiazdkę za Janinę, bo jej historia i motywy postępowania bawiły i nadawały kolorytu całej opowieści, lecz autorka nawet ten wątek musiała niesamowicie spłycić i, trzeba to otwarcie powiedzieć, zepsuć.
Boli nowy charakter Magdy, tak bardzo różny od bohaterki poprzedniej części, której nie dało się nie lubić.
Mimo wszystko sięgnę po trzecią część. Autorka ma u mnie resztki kredytu zaufania, które dodatkowo podbudowała zaskakującym (nie wierzę, że to mówię) plottwistem na ostatnich stronach książki. Tylko... Pani Paulino, błagam o mniej zbiegów okoliczności. 3
April 18, 2022
Świetnie się przy niej bawiłam, ale mam małą uwagę: dlaczego bohaterowie gadają sami do siebie? Jakoś tak wybijało mnie to z historii i trochę się frustrowałam, ale książka naprawdę wciągająca
September 16, 2023
Znowu bawiłam się rewelacyjnie🤍
November 9, 2023
4.5⭐ Troche gorsza niż pierwsza część, ale nadal super
December 7, 2022
Po prawie dwóch latach powracam do serii i nie będę kłamać, że zachęciło mnie do tego wydanie audiobooków! Bo pierwszy tom podobał mi się bardzo, ale nie wiedzieć czemu nabawiłam się irracjonalnej niechęci do kontynuowania :O. Zaczynałam ten tom chyba już trzy razy, ale za każdym razem stawałam w okolicach piątej strony i nie mogłam ruszyć dalej.
Ale czyta Maciej Kowalik czyli głos, który witam z chęcią i jakoś poszło. Nie jestem zachwycona - nie podoba mi się zakończenie, nie znoszę wręcz głównej bohaterki w jej nowym wcieleniu (jasne, ubrania i to, jak wyglądasz jest najważniejsze), ale przyznaję, że bawiłam się nieźle. Pierwsza połowa ogólnie podobała mi się o wiele bardziej, przy drugiej już trochę radocha obumarła, ale pojawiły się wątki, których kontynuacji wyczekuję. Także tak - skończyć jak najbardziej skończę, ale będę czekać na audio (:
Ale czyta Maciej Kowalik czyli głos, który witam z chęcią i jakoś poszło. Nie jestem zachwycona - nie podoba mi się zakończenie, nie znoszę wręcz głównej bohaterki w jej nowym wcieleniu (jasne, ubrania i to, jak wyglądasz jest najważniejsze), ale przyznaję, że bawiłam się nieźle. Pierwsza połowa ogólnie podobała mi się o wiele bardziej, przy drugiej już trochę radocha obumarła, ale pojawiły się wątki, których kontynuacji wyczekuję. Także tak - skończyć jak najbardziej skończę, ale będę czekać na audio (:
August 29, 2020
Ja jestem zakochana...
Bałam się że w kolejnych częściach historia będzie się dłużyć ale NIE!
I znowu był mega zwrot akcji na końcówce więc jestem zachwycona i nie mogę się doczekać aż kupię kolejna część.
Bałam się że w kolejnych częściach historia będzie się dłużyć ale NIE!
I znowu był mega zwrot akcji na końcówce więc jestem zachwycona i nie mogę się doczekać aż kupię kolejna część.
July 8, 2020
Bardzo fajna, szybko się czyta, więcej się dzieje niż w pierwszej części, ciekawi bohaterowie.
September 12, 2022
gorsze niz pierwsza czesc, jednakze nadal swietnie sie bawilam
December 26, 2022
Pierwszy being in a silly goofy mood
August 24, 2020
3,5/5⭐
Sięgając po tom drugi miałam kilka wątpliwości. Zwyciężyło jednak moje zainteresowanie kontynuacją i przeszłam przez drugi tom jak burza.
Ale wstawienie konkretnej oceny okazało się trudne, ponieważ mimo łatwości czytania lekturze nie towarzyszyły żadne silniejsze odczucia.
Początek był ciężki do wgryzienia się, ponieważ z jednej strony mieliśmy znanych już sobie bohaterów, a jednak Magda otrzymała nowe ciało, Mateusz w pewnym sensie również, więc musieliśmy ich polubić na nowo.
Podobało mi się wprowadzenie kolejnych postaci, wpelcenie ich w fabułę i rozrośnięcie świata Wiatrołomu. Może nie obfitowało ono w ogrom emocji, ale zostało przeprowadzone porządnie, przemyślanie i nie inwazyjnie.
Tak naprawdę w książkę wkręciłam się dopiero koło połowy, podobnie zresztą jak przy poprzednim tomie - i mam wrażenie że pozostanie to cechą charakterystyczną tej serii.
Jeżeli chodzi o akcję, to podobnie jak "Pusta noc" tom drugi nie obfituje w nią - owszem, są polowania na nawich, i owszem, dochodzi do różnych konfrontacji, jednakże obie książki są tak naprawdę wstępem do czegoś większego. Łatwo to wyczuć, ponieważ fabuła obfituje w zbieranie informacji, poznawanie nowych tropów i zagłębianie się w myśli głównych bohaterów. Warto podkreślić, że to nie jest wada - jednak jeśli szuka się książki, która od razu wrzuca nas w wir akcji, Żniwiarz może rozczarować.
Na duży plus na pewno jest zakończenie - właśnie tak powinno wyglądać w tomie pierwszym! Ucięcie akcji, pozostawienie czytelnika w nieświadomości - wiem, że to najokropniejsze, co autor może zrobić, a jednocześnie tania zagrywka by zachęcić do kolejnych tomów, ale tutaj to działa. Żniwiarz jest dosyć pesymistyczną i tragiczną historią, która mimo lekkodusznego podejścia Magdy ma być poważną opowieścią o niezbadanym. Słowiańska mitologia cechuje się dziwnością, niepokojem i mrocznym drugim dnem. Paulina Hendel świetnie to odzwierciedla w swojej serii, dlatego uważam, że takie urwane zakończenia pasują tu lepiej niż, tak jak w pierwszym tomie (bardzo się czepiam tego epilogu, ale naprawdę on odebrał duży ładunek emocjonalny książce), dopisanie dodatkowej historii, która mogłaby być świetną sprawą otwierającą dalsze części.
"Czerwone słońce" w mojej głowie dość mocno się rozmywa. Nie jestem w stanie wskazać konkretnych wydarzeń czy informacji, ułożyć ich chronologicznie. A jednocześnie to nie była zła książka. Lektura była cholernie przyjemna, szybka i na swój sposób ciekawa. Będę sięgać po kolejne tomy, ponieważ chciałabym zobaczyć autorkę w pełni sił, przy prawdziwej akcji i sednie historii.
Sięgając po tom drugi miałam kilka wątpliwości. Zwyciężyło jednak moje zainteresowanie kontynuacją i przeszłam przez drugi tom jak burza.
Ale wstawienie konkretnej oceny okazało się trudne, ponieważ mimo łatwości czytania lekturze nie towarzyszyły żadne silniejsze odczucia.
Początek był ciężki do wgryzienia się, ponieważ z jednej strony mieliśmy znanych już sobie bohaterów, a jednak Magda otrzymała nowe ciało, Mateusz w pewnym sensie również, więc musieliśmy ich polubić na nowo.
Podobało mi się wprowadzenie kolejnych postaci, wpelcenie ich w fabułę i rozrośnięcie świata Wiatrołomu. Może nie obfitowało ono w ogrom emocji, ale zostało przeprowadzone porządnie, przemyślanie i nie inwazyjnie.
Tak naprawdę w książkę wkręciłam się dopiero koło połowy, podobnie zresztą jak przy poprzednim tomie - i mam wrażenie że pozostanie to cechą charakterystyczną tej serii.
Jeżeli chodzi o akcję, to podobnie jak "Pusta noc" tom drugi nie obfituje w nią - owszem, są polowania na nawich, i owszem, dochodzi do różnych konfrontacji, jednakże obie książki są tak naprawdę wstępem do czegoś większego. Łatwo to wyczuć, ponieważ fabuła obfituje w zbieranie informacji, poznawanie nowych tropów i zagłębianie się w myśli głównych bohaterów. Warto podkreślić, że to nie jest wada - jednak jeśli szuka się książki, która od razu wrzuca nas w wir akcji, Żniwiarz może rozczarować.
Na duży plus na pewno jest zakończenie - właśnie tak powinno wyglądać w tomie pierwszym! Ucięcie akcji, pozostawienie czytelnika w nieświadomości - wiem, że to najokropniejsze, co autor może zrobić, a jednocześnie tania zagrywka by zachęcić do kolejnych tomów, ale tutaj to działa. Żniwiarz jest dosyć pesymistyczną i tragiczną historią, która mimo lekkodusznego podejścia Magdy ma być poważną opowieścią o niezbadanym. Słowiańska mitologia cechuje się dziwnością, niepokojem i mrocznym drugim dnem. Paulina Hendel świetnie to odzwierciedla w swojej serii, dlatego uważam, że takie urwane zakończenia pasują tu lepiej niż, tak jak w pierwszym tomie (bardzo się czepiam tego epilogu, ale naprawdę on odebrał duży ładunek emocjonalny książce), dopisanie dodatkowej historii, która mogłaby być świetną sprawą otwierającą dalsze części.
"Czerwone słońce" w mojej głowie dość mocno się rozmywa. Nie jestem w stanie wskazać konkretnych wydarzeń czy informacji, ułożyć ich chronologicznie. A jednocześnie to nie była zła książka. Lektura była cholernie przyjemna, szybka i na swój sposób ciekawa. Będę sięgać po kolejne tomy, ponieważ chciałabym zobaczyć autorkę w pełni sił, przy prawdziwej akcji i sednie historii.
This entire review has been hidden because of spoilers.
August 9, 2021
Muszę przyznać, iż bardzo wciągnęłam się w tą serię i już zamówiłam całą resztę części. Druga część była tak samo dobra i interesująca jak pierwsza i ani trochę mnie nie zawiodła. Jak narazie uwielbiam zakończenia w tych książkach i czekam aby dowiedzieć się, jak dalej potoczą się losy bohaterów. Przez tą historię bardzo przyjemnie i szybko się płynie i znowu powtórzę, że pióro Hendel jest cudowne. Bardzo każdemu polecam i czekam na przeczytanie całej serii.
July 26, 2024
Rozczarowanie roku 2020 jak nic.
Poprzedni tom kochałam dzięki głównej bohaterce, która w tym tomie ma osobowość suki. Czy jest to uzasadnione? Tak. Czy obiera mi to całkowitą radość czytania? Tak. Czy chce aby umarła? Tak, czego nie rozumiecie?
Trzy raz na tak, czyli ughhh. Przepraszam, dalej czuje swoją frustrację.
Mrok jest epicki, to co dzieje się z innymi bohaterami intryguje i gdyby nie oni, ta mała namiastka, pewnie bym porzuciła czytanie.
Poprzedni tom kochałam dzięki głównej bohaterce, która w tym tomie ma osobowość suki. Czy jest to uzasadnione? Tak. Czy obiera mi to całkowitą radość czytania? Tak. Czy chce aby umarła? Tak, czego nie rozumiecie?
Trzy raz na tak, czyli ughhh. Przepraszam, dalej czuje swoją frustrację.
Mrok jest epicki, to co dzieje się z innymi bohaterami intryguje i gdyby nie oni, ta mała namiastka, pewnie bym porzuciła czytanie.
June 17, 2026
Autorka znów nie zawiodła. Nowe postaci są ciekawe i dobrze napisane, a stare – rozwinięte. Akcja, pomimo skupienia głównej uwagi na poszukiwaniu sposobów na powstrzymanie wroga, jest też wypełniona dynamicznymi scenami walk z demonami. Ekspozycja jest dość subtelna, łatwo nadążyć za wydarzeniami, lecz tym samym lektura nie męczy ani nie nudzi. Na pewno sięgnę po kolejną część
June 4, 2021
Książka była fajną kontynuacją i ogólnie wiele wątków, które mi przeszkadzały w jakiś sposób w tomie pierwszym teraz nabrały więcej sensu. Ale końcówka była trochę taka znikąd, akcja na przełomie jednego rozdziału odwróciła się totalnie o 180°. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie będzie to fajnie przedstawione.
Displaying 1 - 30 of 391 reviews































