Co się stało z pracą na świecie i w Polsce, co się z nią dzieje
i wreszcie - co się z nią stanie w przyszłości? Dlaczego tak wielu z nas czuje się wykorzystywanych przez swojego pracodawcę? Dlaczego tak mało zarabiamy? Czy reguły polskiego rynku pracy można zmienić? Znakomity publicysta Rafał Woś próbuje odpowiedzieć na te i wiele innych ważnych pytań, dotyczących codzienności i przyszłości każdego z nas.
Informacje o nagrodach:
Polsko-Niemiecka Nagroda Dziennikarska (2011, w kategorii prasa)
Nagroda im. Kazimierza Dziewanowskiego 2013 – wyróżnienie
Nagroda im. Dariusza Fikusa 2015
Grand Press Economy 2015
Nominowany do m.in.: Grand Press w kategorii publicystyka (2012), Nagrody im. Barbary Łopieńskiej (2014, wywiad prasowy), XVIII edycji Nagrody im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, Nagrody NBP im. Władysława Grabskiego, Studenckiej Nagrody Dziennikarskiej MediaTory w kategorii „NawigaTOR”,nagrody Grand Press Economy 2014.
By zrozumieć dlaczego obecny rynek pracy funkcjonuje jak funkcjonuje to trzeba trochę cofnąć się w czasie. Autor na początku przytacza jak wyglądała praca w XIX oraz XX wieku oraz warunki, z którymi musieli zmierzyć się pracownicy. Kiedy już przez to przejdziemy to możemy się zanurzyć, w przystępnych dla czytelnikach, meandrach wyzysku, niskich zarobków, niedocenianiu pracowników, kapitalizmu, popytu, podaży, korporacji, firm prywatnych, dlaczego zachód jest bogaty, a wschód biedny, umów śmieciowych etc.
To była interesująca lektura, otwierająca oczy na wiele aspektów związanych z rynkiem pracy. Na plus można zaliczyć przystępność oraz to, że autor nie ogranicza się wyłącznie do Polski, ale zadbał o to, by porównać nas do innych krajów. Bardzo szczegółowo analizuje sytuację w naszym kraju, podpierając się wieloma przykładami, żeby wszystko mógł sobie czytelnik wyobrazić. Pomimo, że jestem laikiem w takich rzeczach to czułam się zaopiekowana przez autora, żeby zrozumieć co chce przekazać. To mniej więcej tak jakby autor położył rękę na ramieniu i powiedział " ja Ci wszystko wytłumaczę tylko mnie wysłuchaj".
Doceniam tę książkę. Jako młoda osoba, która toruje sobie łokciami drogę na rynku pracy i stabilizacji to było ciekawe doświadczenie. Pozwoliło spojrzeć na całą sytuację z dystansem i z perspektywą na przyszłość.
Właściwe to 4.5/5. Woś w przystępnym stylu wyjaśnia narastający konflikt pracy z kapitałem w erze postfordyzmu i postępującej neoliberalizacji sfery społecznej, ekonomicznej oraz życia politycznego w perspektywie globalnej i lokalnej. Świetna lektura-wstęp do bardziej zaawansowanych, akademickich teorii krytycznych kapitalizmu i neoliberalizmu (których autorami są m.in. Jamie Peck, Bob Jessop, Wendy Brown, czy David Harvey lub Guy Standing). Dużo uwagi zostało poświęcone na opisanie przyczyn pogłębiających się nierówności społecznych oraz stygmatyzacji/patologizacji biedy i ubóstwa w dyskursie elit intelektualnych i wyższej/kreatywnej klasy średniej. Dzięki temu w kontekście Polski Wosiowi udało się wyjść z analitycznej pułapki dychotomii PO/PiS i wskazać możliwości "trzeciej drogi," m.in. pokazując potencjał 500+ jako prologu do bardziej głębszej debaty o przyszłości bezwarunkowego dochodu podstawowego w odpowiedzi na 1) automatyzację i 2) prekaryzację współczesnej pracy. Minus - książka jest momentami chaotyczna i może przytłoczyć liczbą przywołanych statystyk, badań i prac naukowych, nazw podmiotów i aktorów politycznych oraz wachlarzem poruszanych zagadnień. Co nie zmienia faktu że jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich(!) zainteresowanych ekonomicznymi i politycznymi przemianami w społeczeństwie, bez względu na upodobania polityczne.
Dobrze napisana książka o powszechnych problemach polskiego pracownika i patologiach rynku pracy. Woś stara się patrzeć na temat możliwie szeroko, widać, że jest na bieżąco z światowymi ekonomistami, nie boi się poruszyć sprawy agresywnej globalizacji i skutków transformacji. Szczególnie dobry rozdziały o spółdzielczości i BIT. Nie chce mi się też wierzyć, że Polska pójdzie mądrą drogą Indii i ograniczy władzę sądów arbitrażowych. Tak niewiele trzeba, by Polska przestała być w czołówce państw (10 miejsce, 20 spraw) zaskarżanych przez korporacje. Szczerze mówiąc niestety ja nie widzę światełka w tunelu i gdy widzę planowane zmiany w Kodeksie Pracy, to chce mi się krzyczeć. PIS mówiło, że będzie konsutlować swoje decyzje, a znów robi dużo szumu, a potem zwyczajnie samodzielnie narzuca rozwiązania. Nie bójmy się mówić o tym, że nikt od lat nie robi nic w kierunku wzmocnienia związków zawodowych czy promowania samej idei zrzeszania się, mało tego, związki zawodowe są oczerniania i cała naracja jest prowadzona metodą nagonki (kłamliwej) na związkowców. Polecam. Warto podejść do lektury z otwartym umysłem.
Woś dokonał bardzo zwięzłej (w porównaniu np. z Pikettym), acz wnikliwej analizy naszej pozycji na rynku pracy - zarówno na tle krajowym, jak i światowym - i trzeba mu oddać, że czyta się to niesamowicie, nawet jeśli - a raczej dzięki temu, że - włos często jeży się na głowie. I choć "To nie jest kraj..." koło beletrystyki nie stał, to poziomem zaangażowania czytelnika spokojnie może konkurować z tym, co serwują nam najbardziej poczytne powieści. Nie jest to książka kompletna, choćby ze względu na to, ile kwestii porusza, a ile tak naprawdę omawia, lecz nie sposób odmówić autorowi wdzięki i lekkości w pisaniu, dzięki którym otrzymaliśmy doskonałe rozwinięcie myśli marksistowskiej (choć Woś jego apologetą nie jest) na miarę naszych czasów. Warto, niezależnie od tego, po której stronie ekonomicznej barykady stoisz.
Woś bardzo przystępnie i barwnie (naprawdę czyta się lekko i szybko) mówi jak z pracą było, jest i prognozuje jak może być. Lektura obowiązkowa dla moich friendsów, zwłaszcza tych nadal niewyleczonych z ukąszenia neoliberalnego.
To powinna być lektura szkolna na wszystkich szczeblach edukacji. Może wówczas w końcu wyszlibyśmy z tego pełnego wyzysku i pogardy dla ubogich ciemnogrodu, w którym, cytując autora, sukces ekonomiczny jest miarą człowieczeństwa.
Bardzo potrzebna książka, analityczna choć barwnie (miejscami może zbyt barwnie 😅) napisana. Szczególnie dobrze tłumaczy popełniany przez wielu libertarian błąd złożenia - to co indywidualnie racjonalne, staje się kolektywną katastrofą. Równie dobrze opisane koncepcje wage-led growth i efektywnego popytu a także duński "flexicurity". Z ciekawostek: "Według Platona żaden obywatel nie powinien być więcej niż czterokrotnie bogatszy od najbiedniejszego członka tej samej społeczności"
Słuchałam w formie audiobuka i generalnie bardzo podobał mi się lektorski styl Janusza Zadury, ale naprawdę wypadało było wziąć jakiegoś anglistę, który przeszkoliłby lektora z wymowy nazwisk a już w szczególności normalnych słów. Mejnor (manor), ekłitejble (equitable), amejzon (amazon) i szereg innych niesamowicie łatwych do uniknięcia błędów po prostu boli w uszy 😫
Ciekawa i napisana przystępnym językiem. Pozwala spojrzeć na otaczający nas świat trochę inaczej. Jednostronna, ale jednocześnie przekonywująca. Wiele ciekawych historii i spostrzeżeń.
No nie spodziewałem się, że tak mnie wciągnie, o wiele szerzej opisany problem niż sugerowałby tytuł. O transformacji, kryzysie greckim, troche historii. Wiadomo temat o tym, jak zostanie zrobotyzowany nasz rynek trochę się minął z rzevzywistością, ale to 2k16 to kto by podejrzewał, że AI taki syf odpierdoli
Czasem chyba wolałbym być takim nieświadomym odbiorcą propagandy jaką fundują nam wiadome media i kierować się regułą, że "my ok, a całe zło to oni i my teraz musimy po nich sprzątać". Świadomość niestety kosztuje dużo nerwów i wcale się prościej nie żyje jak człowiek choćby po części ogarnie wszystkie te mechanizmy i zawiłości. Co tu narzekać, nigdy nie będę bezwiedną owieczką, gdyż książki jak ta Rafała Wosia są dla mnie zbyt kuszące.
"To nie jest kraj dla pracowników" ukazuje co takiego się dzieje kiedy to gospodarkę robi się w sprzeczności do sprawdzonych teorii ekonomicznych. Rafał Woś pokazuje skutki zbytniego liberalizmu dla rynku pracy na świecie i w Polsce. Udowadnia przy tym, że za rozwarstwienia klas w Polsce odpowiedzialność ponoszą rządzący z uwagi na brak odpowiednich regulacji chroniących pracownika i umożliwiających kontrolę nad redystrybucją dóbr. W odniesieniu do naszego kraju Rafał Woś przede wszystkim skupia się na kosztach nieumiejętnie przeprowadzonej transformacji ustrojowej w Polsce po upadku komunizmu. W tym przypadku miałem trochę uczucie deja vu, bo niedawno czytałem podobne rzeczy w książce "Powrót do Reims" Didiera Eribona. U nas rzesza wykluczonych i porzuconych przez zbytnie rozluźnienie rynku i nieodpowiednią politykę gospodarczą kolejnych ekip rządzących również zaczyna dochodzić do głosu co uwidaczniają choćby ostatnie wybory europejskie.
Rafał Woś nazwał po imieniu coś co pewnie podskórnie odczuwa każdy z tych bardziej świadomych i ogarniętych obywateli. Nie jest przecież normalnym to, że związki zawodowe zbratały się z politykami i wespół z władzą tworzą (tworzyły) instrumenty do ciemiężenia pracownika miast go bronić przed pracodawcą. Nie jest normalnym również to, że różnica pomiędzy Niemcami i Polską jeżeli chodzi o przeciętną ilość przepracowanych godzin wynosi tak dużo - u nas w granicach 1900, a w Niemczech około 1300. Z jednej skrajności poszliśmy w drugą skrajność i z sytuacji kiedy pracownik miał zagwarantowaną pracę i podstawowy pakiet socjalny nawet kosztem ekonomicznej logiki przeskoczyliśmy do rzeczywistości gdzie praca w ogóle nie jest chroniona, a stała się ofiarą kapitalizmu. Kapitalizm sam w sobie został wyidealizowany do granic możliwości, a ci którzy należą do beneficjentów nowego systemu zapomnieli o tym skąd się sami często wywodzą i pomnażają stan posiadania do granic możliwości. Robią to rzecz jasna nie bacząc na koszta którymi są obarczani ci którzy wypracowują tenże dobrobyt.
Zjawiska takie jak galopujący outsourcing, samozatrudnienie, umowy śmieciowe, szantażowanie pracownika "rezerwową armią bezrobotnych" zaprzęgniętą przez agencje pracy tymczasowej to plagi naszych czasów. Do tego dochodzą również takie wynaturzenia jak wszechobecny mobbing, zaleganie z wynagrodzeniem, nieustanne przerzucanie kosztów wynikających ze stosunku pracy na pracownika. W sumie trudno się dziwić, że niektórzy z sentymentem wspominają czasy komuny, a ci którzy urodzili się później polaryzują i uciekają w sympatię do partii populistycznych. Żal marginalizacji partii o charakterze lewicowym i realnej alternatywy dla liberalizmu gospodarczego. Drażni bezkrytyczny zachwyt nad kapitalizmem i nadmierne zaufanie dla autoregulacji rynku. Takie moje refleksje co do książki Rafała Wosia,którą serdecznie wam polecam.
Certainly interesting and thought-provoking read, especially for people considering themselves as liberals. I found here many common points with Joe Studwell's "How Asia Work", which I liked a lot. On the other side book seems to take only one side, where capitalism is ultimate evil of our world. I would like more diagrams that prove some controversial arguments and many numbers had not any source reference for cross checking. The structure of the book could be better. Division of chapters to Poland vs World works fine in the first 2 chapters, however later the topics become heavily mixed and author gives Poland vs World perspective regardless of chapter being devoted to Poland or World.
Woś umiejętnie streszcza w swojej książce argumenty przeciwko panującemu dookoła nas neoliberalnemu hiperkapitalizmowi, w szczególności przyglądając się jego wpływowi na pracowników. Niestety, więcej opowiada niż wyjaśnia, wobec czego może nie trafić do wszystkich, w szczególności do tych przekonanych o wyższości obecnie popularnego układu gospodarczego nad innymi.
dobre ale niektore fragmenty nie byly potrzebne co ostatecznie sprawilo ze ksiazka dosyc sucha w trakcie czytania. zajela mi kuuuuupe czasu ale w miedzyczasie mialem matury itp... a tak poza tym to spoko pomijajac jej antykomunizm i strach przed socjalizmem. takie na sile desperackie i pokrecone szukanie rozwiazan w obrebach systemu kapitalistycznego wyglada komicznie kiedy wie sie ze wystarczyloby po prostu postawic na komunizm. ale wiele fragmentow trafnych i sprawna analiza rzeczywistosci ekonomicznej. koniec koncow polecam szczegolnie dla osob poczatkujacych co do swiadomosci klasowej czy debunkowania liberalnych mitow. ksiazka dosc merytoryczna
Bardzo dużo informacji z różnych podwórek. Trochę zbyt rozwlekłe (zwłaszcza dywagacje o przejmowaniu władzy w Polsce w 1989), ale generalnie dobra diagnoza problemów kapitalizmu. Tym bardziej szokujące są nieliczne wstawki typu: 1. Gierek to właściwie miał całkiem dobry pomysł na rozwój Polski ale miał też pecha, 2. w 1989 "komuna" w Polsce upadła wcale nie z powodów gospodarczych. Czyli generalnie jak najbardziej do przeczytania, ale nie ortodoksyjnego.
Książka z bardzo dużym researchem, napakowana statystykami, danymi, wypowiedziami ekspertów, ekonomistów, badaniami. Również językowo napisana bardzo sprawnie. Warto przeczytać, zwraca kompleksowo uwagę na wiele problemów współczesnego świata. Przydałaby się jednak lepsza redakcja, dzięki której możliwe było by usunięcie niektórych wątków, które bardzo odstają od tematu przewodniego i poprawienie struktury książki.
Jest to dosyć interesująca analiza efektów ubocznych okresu transformacji z punktu widzenia pracownika. Autor dość emocjonalnie podszedł do tematu, trochę brakuje dystansu i chłodnej analizy, niejednokrotnie brakuje argumentów na poparcie głoszonych przez autora tez. Druga część książki zawiera bardziej wartościowe przemyślenia i wnioski.
Książka nie tylko pracy. Jest to udana próba przedstawienia kluczowych wyzwań (a czasem i dyskusja możliwych rozwiązań) ekonomiczno-społecznych stojących w XXI w. przed Polską i światem.
Rafał Woś niezwykle zwięźle, ale zgłębiając przy tym wszystkie najważniejsze kwestie, porusza temat losu polskiego pracownika, nie tylko w obecnym krajobrazie, ale w ogóle w naszej neoliberalnej rzeczywistości. Wszystko opisane bardzo dobrym językiem i w przystępnej formie.
Kapitalizm, zależności, trochę historii. Autor w bardzo przystępny sposób tłumaczy dlaczego teraz z naszą pracą jest jak jest (i dlaczego nie tylko „ja” ale wszyscy inni też czują się beznadziejnie).
Książka ważna i wartościowa, ale napisana bardzo chaotycznie. Dla mnie ten styl był męczący. Mimo to polecam. Widać ogrom pracy poświęconej tematowi pracy ;)
Kolejna interesująca książka o mechanizmach i efektach polskiej transformacji lat 90 i ich wpływie na rynek pracy który widzimy teraz. Dużo szczegółów i odnośników do ciekawych źródeł. Polecam!
To nie jest książka odkrywcza ani pozbawiona wad. Wiele linii argumentacyjnych jest wątpliwa lub naciągana. To nie jest ważne, jeśli czyta się książkę krytycznie i stara się wyciągnąć pewne fakty i zależności. Szczególne propsy za dokonanie bardzo rzetelnej analizy źródłowej badań naukowych - polskich i zagranicznych. A co najważniejsze - wprowadzenie na półki księgarni pozycji, która przedstawia inne ujęcie ekonomii niż skrajnie liberalne spod znaku FOR czy też korwinistów.
Ta książka daje bardzo dużo do myślenia. Uświadomiła mi m. in. jak żałośnie mała jest moja wiedza z ekonomii, jaki błąd popełniam formułując swoje poglądy bez odpowiedniej wiedzy i ile jeszcze muszę się dowiedzieć, przeczytać i nauczyć. To książka przełomowa, zmienia sposób myślenia, opinie i postrzeganie pracy, pracodawcy i pracownika. Stoi w kontrze do powszechnych poglądów i dokładnie tłumaczy, w jakie pułapki myś