Jest rok 2029. Zakończyła się trzecia wojna światowa i cały glob pogrążył się w chaosie. Poupadały rządy niemal wszystkich państw, w tym największe światowe mocarstwa. Pod koniec konfliktu USA zdecydowały się na atak ostateczny – użyto nowo odkrytych szczepów wirusów, które miały zwiększyć siłę i możliwości wojsk amerykańskich. Niosło to jednak za sobą ryzyko i wywołało skutki uboczne… Całą Amerykę Północną opanowały hordy zombie i jeszcze groźniejszych łowców, które wkrótce przeniosły się także na pozostałe kontynenty.
Czy w skonfliktowanej, powojennej rzeczywistości człowiek może liczyć na kogokolwiek poza samym sobą? Jak wiele można znieść, kiedy coraz trudniej znaleźć sens życia i nadzieję? Czy można w ogóle mówić o zachowaniu człowieczeństwa w postapokaliptycznym świecie?
źródło opisu: www.novaeres.pl źródło okładki: www.novaeres.pl
Cała opowieść jest przeciętna i nijaka. Historia o zombie jakich wiele. Jednak najgorsze jest zakończenie - sprawiło, że żałowałam decyzji o przeczytaniu książki.
Jezu.. nie chcę być niemiła, ani nic, ale strasznie się zmęczyłam. Mam wrażenie, jakby autor zagrał bardzo fajne post-apo RPG i chciał podzielić się ze światem tą historią, ale kiedy się w niej nie uczestniczy osobiście, to nie jest już ona taka super. Trochę jak opowiadanie komuś filmu, który się obejrzało. Do tego niewiele się działo, to znaczy nie było za bardzo głównego wątku, traktowanie kobiet przez narratora było mało smaczne, no i te wstawki z Polski...czy autor dał je, bo nie chciał pisać całej książki w Stanach, tak jak wattpadowe pisarki romansów? Istnienie tych wstawek mogłabym tylko wyjaśnić jakimś drobnym systemem magicznym z wyżej wspomnianego RPG.
The worst ending ever written. The book itself was quite enjoyable but the ending was horrible and I feel very dissapointed it had to end with such a low score.