Jump to ratings and reviews
Rate this book

Exodus

Rate this book
Wyobraź sobie, że w jednej chwili porzucasz wszystko: rodzinę, pracę, przyjaciół, dom i kredyt. Nic nie potrafisz. Nic nie wiesz, poza jednym - musisz uciekać przed siebie.

Przed Tobą ponury Berlin, obozy przesiedleńcze w Słowenii, gangi w Lublanie oraz wyspa grecka ze swoim spokojem i straszną tajemnicą.

Exodus pozbawia człowieka poczucia bezpieczeństwa i ciska w dalekie mroki, których istnienie przeczuwa, ale o których boi się myśleć.

448 pages, Hardcover

First published November 22, 2017

9 people are currently reading
214 people want to read

About the author

Łukasz Orbitowski

101 books209 followers
Pisze przede wszystkim współczesne horrory, nierzadko dziejące się na ulicach i osiedlach Krakowa. Opisy szarej codzienności sąsiadują w nich z magicznymi, często przerażającymi przygodami. Dostrzeżony także poza obszarem fantastyki, czego dowodem jest związanie się z Wydawnictwem Literackim.

Rocznik 1977. Redaktor, publicysta, przede wszystkim zaś popularny pisarz. Na obszarze fantastyki debiutował w roku 2001, w pierwszym numerze miesięcznika "Science Fiction". Autor rozlicznych opowiadań w pismach i antologiach, część z nich zebrano w tomie "Wigilijne psy". Ponadto opublikował powieści "Horror show" i "Tracę ciepło" (nominacja do Nagrody Zajdla), dwa zbiory opowiadań w niewielkim nakładzie, a ostatnio wspólnie z Jarosławem Urbaniukiem rozpoczął cykl politycznych powieści grozy "Pies i klecha". Dotychczas ukazały się dwa tomy: "Przeciwko wszystkim" oraz "Tancerz". Inny charakter miała książka "Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sobie świat", będąca zbiorem opowiastek i bajek o dwóch kotach autora. W roku 2009 ukazała się powieść "Święty Wrocław", a w zeszłym zbiór opowiadań "Nadchodzi".

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
52 (13%)
4 stars
125 (32%)
3 stars
119 (30%)
2 stars
70 (18%)
1 star
20 (5%)
Displaying 1 - 30 of 32 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,694 reviews2,877 followers
November 16, 2017
Jeszcze kilka miesięcy temu Łukasz Orbitowski zapowiadał powieść drogi. I tak, „Exodus” jest powieścią drogi, w pewnym sensie, ale przede wszystkim, tak naprawdę – jest powieścią ucieczki. Droga nie jest dla bohatera tajemniczym szlakiem, odkryciem, oświeceniem, ale swoistym azylem, jedyną możliwością, by żyć dalej i kroczyć naprzód, a wreszcie staje się ostatnią prostą przed poznaniem prawdy. To droga do wybaczenia, do tego, by stanąć twarzą w twarz ze swoją przeszłością i rozpaczą, którą za sobą niesie. „Exodus” to także historia tęsknoty i ojcowskiej miłości, która napędza, dając szansę na nowy start.

Łukasz Orbitowski jeszcze nigdy nie był tak subtelny w rysowaniu emocji, nigdy tak przejmujący w opisie miłości ojca do syna, nigdy tak realistyczny w odmalowywaniu rzeczywistego świata.
Profile Image for Anna.
512 reviews80 followers
May 13, 2018
DNF @ +60%

Przerośnięte ego bohatera-narratora przysłania w tej książce wszystko poza wyzierającą z niemal każdej strony pogardą wobec kobiet. Chwilami tak mnie skręcało, że w wyobraźni rzucałam telefonem.
Profile Image for Rozkminy Hadyny.
260 reviews36 followers
May 17, 2018
Wiecie, jaki jest rezultat łapania stada srok za ogon. Wszystkie uciekają, zostają w ręce czarno-białe pióra.

Na białych kartach Exodusu szarzą się ścieżynki ilustrowanych żył i komory serc, czernią słowa w opuchłym do nadmiaru tomie. Wycięłabym z tego sporo, wycięła szarzyzny, resztę oddzieliła na osobne historie, osobne powieści. Głównym bohaterem, Jankiem, potrząsnęła porządnie. A wszystkie wątki wsadzone na siłę, bo modne i świeże, w pierwszej kolejności wykopała poza marginesy.

Orbitowski planował powieść drogi. Obyczaj z elementami zwykłego, życiowego horroru; ciąg dalszy przejścia od fantastyki i grozy na szacowne koleiny literatury pięknej. „Exodus wymyśliłem sobie jako powieść drogi, po czym zrozumiałem, że w Europie żadna droga nie jest już możliwa,” stwierdził po jakimś czasie. Więc zamiast utartego schematu podróży ku samopoznaniu stwarza powieść ucieczki, powieść samookłamania, powieść zaciemnienia. Eksodus nie do ziemi obiecanej, a do ziemi jałowej.

Pełny tekst recenzji: https://rozkminyhadyny.blogspot.com/2...
Profile Image for Mateusz Woliński.
190 reviews55 followers
November 29, 2017
Udało się Orbitowskiemu coś, co wielu chciałoby napisać - przejmującą, prawdziwą, wiarygodną opowieść o Polsce.

O tym, że jest chujowa i śmieszna. Nie taka z kabaretu, ale śmieszna w swojej tragiczności. Bez zbędnego narzekania, ale z wytknięciem błędów post i neo liberalnych przesądów, mitów, drogi do sukcesu, zapierdalania.

Bez prostych i łatwych rozwiązań, bez ckliwych wzruszeń. Orbitowski rzuca swojego bohatera po Europie, wysyła na tułaczkę, a my nie znamy ani jej źródła ani jej sensu. Co ciekawe, Janek też raczej obserwuje niż się uczy i cokolwiek zdobywa. To jest raczej powieść anty-drogi.

Do tego znakomicie opisana, pełna napięcia historia. Powoli wyjaśniająca się historia tego, co "tu" przez sprawy, które wydarzyły się "wtedy".
Profile Image for Bileczka.
24 reviews
January 8, 2018
Zachwyciła mnie "Inna Dusza", więc spodziewałam się czegoś równie świetnego, a tu klops. Zmęczył mnie brud, ciemność i upadek, zirytowały fabularne przeskoki i cudowne zbiegi okoliczności, dziwne akcje głównego bohatera odebrałam nie jako akty rozpaczy, a zwykłą głupotę. Przez większość czasu lektura "Exodusu" była dla mnie nużąca, a i zakończenie nie przyniosło fajerwerków.
Profile Image for Szymon.
53 reviews15 followers
June 10, 2018
Twórczość Łukasza Orbitowskiego poznałem poprzez magazyn muzyczny Noise (polecam serdecznie!), gdzie pisze felietony o życiu, metalu i grach komputerowych. W większości są to świetne teksty, toteż postanowiłem sprawdzić czy przypasuje mi w większej dawce.
"Exodus" opowiada historię Janka, który pewnego razu porzuca swoje dotychczasowe życie i wyjeżdża za granicę. Czytelnik śledzi losy bohatera, gdy ten przemierza kolejne kraje i wpada w coraz to nowe tarapaty. Stopniowo odkrywamy też powód jego exodusu.
Książka podzielona jest na cztery rozdziały, z których każdy opowiada o innym etapie podróży. Pomiędzy fragmenty tych rozdziałów wplecione zostały losy Janka za czasów pobytu w Warszawie, dzięki czemu możemy poznać jego rodzinę i motywację. I właśnie te reminiscencje są zdecydowanie najciekawsze. Przybliżają nas do rozwiązania głównej zagadki powieści, a dodatkowo dużo tu napięcia między bohaterami. Z opisem podróży jest różnie. Końcówka jest całkiem emocjonująca, ale etapy pierwszy i drugi są nudne, a także irytujące, bo Janek jest antypatyczną postacią. Większość jego problemów na trasie bierze się z tego, że jest skrajnie irracjonalny. Poddaje się swoim popędom niczym małe dziecko, nie wyciąga nauki ze swoich kłopotów i nie bierze za nie odpowiedzialności. Na domiar złego jest strasznym maminsynkiem. Z tego co zrozumiałem z wywiadu z autorem, taki był zamiar, jednak nie zmienia to faktu, że trudno trzymać kciuki za kogoś takiego.
Książka ma jednak też kilka zalet. Tak, jak pisałem wyżej, opis akcji toczącej się w Polsce i druga połowa powieści są niezłe. Podoba mi się też język, jak również odwołania do gier i muzyki.
Ogólnie jednak jest średnio. Dużo nudnych fragmentów i denerwująca postać głównego bohatera sprawiają, że cieszę się, że mam już ją z głowy.
Profile Image for Ania Jeżyna.
73 reviews
April 7, 2018
Ależ mnie Orbitowski tą książką przetyrał. Bardzo dużo tu ciemności i brudu. Po tej książce chyba nie chcę nigdzie wyjeżdżać, bo nie ma później do czego wracać.
Profile Image for Anna Klimont.
8 reviews3 followers
October 19, 2018
Tytułowy exodus w ostatniej powieści Łukasza Orbitowskiego to ucieczka przed karą, historia człowieka, który nie będąc w stanie stawić czoła rzeczywistości, postanawia z niej zniknąć. W obliczu nagłej utraty Janek, główny bohater powieści, podejmuje szybką decyzję o wyjeździe i odcięciu się od dotychczasowego życia w Warszawie. Nie wie, co dalej, ale wie jedno - musi zniknąć. Czyści swoje konta, tnie dokumenty, i po chwili siedzi już w pociągu do Berlina, który stanie się pierwszym przystankiem na trasie jego wielomiesięcznej podróży. Początkowo powieść przypomina thriller, ale stopniowo, odkrywając kolejne elementy przeszłości Janka, zamienia się ona w skomplikowany obraz ludzkiej tragedii.

Niestety, na wielu płaszczyznach czuć zgrzyty. Przekształcenie powieści akcji w dramat jest co prawda zaskakujące, ale ciężko znaleźć jego uzasadnienie. Czytając Exodus, chwilami miałam wrażenie, jakby książka pisana była "na siłę", jak gdyby autor dodawał pewne wątki bez szczególnej staranności, próbując skleić kilka różnych, luźnych pomysłów w jedną całość. Brakowało spójności, a efekt końcowy chwilami przypominał coś na wzór para-Bondowskiej kreacji wrzuconej w powieść drogi. W książce jest też decydowanie zbyt wiele niezwykłych zbiegów okoliczności - niesamowite spotkania i powiązania, w które dość ciężko uwierzyć. Co więcej, nie wszystkie z nich przyczyniają się do rozwoju wydarzeń, więc spokojnie można by z kilku zrezygnować - akcja stałaby się nieco mniej intensywna, ale powieść zdecydowanie zyskałaby na autentyczności.

Orbitowskiemu nie można jednak odmówić tego, że wie jak budować słowem - chociaż fabuła i konstrukcja niekoniecznie wciągają, styl zdecydowanie ratuje powieść jako całość. Z ciekawością czekam więc na jego kolejną książkę - choć Exodus nie wywiera takiego wrażenia, jakiego można by oczekiwać, Orbitowski to wciąż jeden z najbardziej intrygujących pisarzy młodego pokolenia, a ja do dziś pamiętam emocje, jakie towarzyszyły czytaniu Szczęśliwej ziemi. Po takich autorów, nawet jeśli czasem zawiodą, wciąż warto sięgać.
Profile Image for Ania.
24 reviews4 followers
March 1, 2018
To byłaby bardzo dobra książka, gdyby nie przytłaczająca mnogość wątków i postaci. Rozumiem, że wszystko, co narrator przeżywa podczas swojej wędrówki po Europie ma go czegoś nauczyć, ale jasne jest dla mnie właściwie znaczenie tylko dwóch osób, które spotyka na swej drodze, reszta wydaje mi się mało istotna. Do tego temat uchodźców, wciśnięty na siłę i potraktowany po macoszemu, a jest w końcu na tyle ważny, że zasługiwałby na więcej uwagi (ale niekoniecznie w obrębie tej książki). A więc na plus – ciekawy i realistyczny główny wątek (takie przedwczesne wejścia w życie rodzinne bardzo dobrze przecież znamy z rodzimego podwórka), kreacja głównego bohatera, typa śliskiego ale równocześnie będącego dla nas niewygodnym lustrem, a także pewne filmowe rozwiązania konstrukcyjne. Na minus – zbyt rozbudowane, a przez to zwyczajnie nudne, wątki poboczne z podróży bohatera po Europie.
Profile Image for niepoczytalna .pl.
429 reviews28 followers
December 18, 2017
O podróży w głąb siebie

Taka niepozorna a tak namieszała w moim rocznym rankingu – najnowsza powieść Łukasza Orbitowskiego przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Nie lubię powieści drogi (a na taką się zapowiadało), ale to, co autor zaproponował z klasycznym gatunkiem ma niewiele wspólnego. Jan – przeciętny, normalny mężczyzna, pewnego dnia porzuca wszystko i ucieka. Przed kim/czym? Nie do końca wiadomo. Pewni możemy być tylko jednego – główny bohater chce zniknąć, wymazać swoje istnienie i uciec jak najdalej od przeszłości.

Jeśli zdecydujecie się na lekturę "Exodusu", przygotujcie się na fabularny rollercoaster – nigdy nie wiemy, dokąd los poniesie głównego bohatera a z każdą kolejną podróżą są to miejsca coraz bardziej zaskakujące (choć w granicach rozsądku – na rejsy międzyplanetarne nie ma co liczyć). Zwroty akcji są tak nagłe i zaskakujące, że w paru momentach musiałam cofnąć się o kilka stron, by upewnić się, czy czegoś przypadkiem nie przegapiłam i czy na pewno czytam to, co czytam, czy tylko mi się zdaje.

Jan wzbudził we mnie wiele sympatii. Jest tak przeciętny, że chyba każdy mógłby się z nim identyfikować. Podróż którą odbywa, objawia się nie tylko w przebytych kilometrach, ale przede wszystkim w wewnętrznej przemianie. Jedno tragiczne wydarzenie, popycha go do ucieczki, dzięki której poznaje siebie. Stopniowo odarty z kolejnych przedmiotów, powoli odrzuca konsumpcyjne przyzwyczajenia, potrzeby ogranicza do minimum. Im mniej ma, tym mniej potrzebuje. Choć nie do końca wie dlaczego, Jan rusza w drogę, bo czuje, że tak właśnie powinien. Cierpi na bezsenność i rozpaczliwie angażuje się w zadania, które stawia przed nim los. Trawiony niepokojem i wyrzutami sumienia, pokazuje wszystkie swoje oblicza: uciekiniera, mściciela, troskliwego opiekuna, człowieka popchniętego do ostateczności – człowieka, po prostu.

Język powieści jest koszmarny, wręcz rynsztokowy, co o dziwo, wcale mi nie przeszkadza. Właściwie nie mogło być inaczej. Choć zwykle zachwycam się zupełnie innym stylem, to w tym przypadku ten często wulgarny i prymitywny język pasuje idealnie. Nie ma w tym cienia fałszu, jest do bólu prawdziwie. W żaden inny sposób nie dałoby się przedstawić wszystkiego, co kotłuje się w głowie głównego bohatera, a bardziej wyszukany język nie oddałby brutalnej rzeczywistości, obłudy, zakłamania, hipokryzji, ludzkiej perfidii. Autor bardzo oszczędnie wydziela nam kolejne części historii, od której nie można się oderwać. "Exodus" jest powieścią nieprzewidywalną, w której najbardziej niewinni okazują się najgorszymi niegodziwcami, a ci, do których podchodzimy z rezerwą skrywają w sobie największe pokłady człowieczeństwa.

Rzadko trafiam na książki tak dobitnie prawdziwe, które przy minimum słów, potrafią przekazać ogromny ładunek emocjonalny i wciągającą historię. "Exodus" zmusza do refleksji – dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy? Co nas ukształtowało? Jakie instynkty w nas zwyciężą w chwili zagrożenia, głodu, beznadziei?

Polecam tę powieść nieprzewidywalną, jak samo życie.
Profile Image for Idę czytać.
51 reviews1 follower
June 25, 2018
Zima w tym roku jest melancholijna. Nie tylko ze względu na bure ulice, pochmurne niebo i zgniłą trawę. Ciągnie się za mną jesienna melancholia. Śniegu, który to wszystko przykrywa, obecnie próżno szukać.  Takie też książki wpadają mi w ręce - raczej smutne. Poprzednio "Purezento" Joanny Bator, a teraz "Exodus".

"Exodus" to opowieść o ucieczce. Jana poznajemy w kolejce w banku, kiedy likwiduje konto i wsiada do pierwszego lepszego pociągu, okazuje się, że do Berlina. Przed czym ucieka? Nie mówi. Berlin wita go hostelem, ale wkrótce trzeba uciekać. Tajemnicza dziewczyna pomaga, więc Jan znajduje kąt w bezpiecznym domu, ale znów trzeba uciekać. Ksiądz Robet nie zostawi człowieka w potrzebie. Na Bałkanach wydaje się, że Jan znajduje to czego szuka, jest potrzebny. Trzeba uciekać... Ale przed czym? 

Jan dużo opowiada, wspomina, ale niczego nie wyjaśnia. Snuje trzy opowieści. Pierwsza to ta teraz, to ucieczka. Ta druga, z tamtego życia jest szczegółowa, szczera. Trzecia jest skąpa i tajemnicza, ale najważniejsza. Wątki się mieszają, nic się nie uzupełnia, nic się nie wyjaśnia. Ale do czasu.

Zastanawiam się czego szuka Jan? Zemsty? Prawdy? Siebie? Dlaczego ucieka? Czuje się winny, czy to reakcja na stres? Podczas podróży, w której towarzyszymy Janowi w głowie kłębi się wiele pytań, a po ostatnim zdaniu jest ich jeszcze więcej.

Łukasz Orbitowski w swojej najnowszej książce poruszył temat trudny, ale bohatera stworzył specyficznego. Ładne słowo na określenie "wkurzającego"... Były momenty, kiedy chciałam powiedzieć "Weź się w garść, jesteś dorosły!", ale Jan i tak w swoim bezsensie istnienia był dalej Janem. Znając zakończenie zastanawiam się czy opowieść była dobra czy zła. Tylko, że to chyba błędne kategorie. Na początku irytacja wynikająca z postępowania Jana dyskredytowała moje zdanie o książce wogóle. Z biegiem dni i okolicznościami, które miały miejsce w moim bliskim otoczeniu zmieniłam zdanie. Nie uznam "Exodusa" za książkę wybitną, ale nie taką też miała być. Niezła. I tu postawię kropkę.
Profile Image for Xięgozbiór.
229 reviews1 follower
May 7, 2025
Do prozy Łukasza Orbitowskiego mam tyle zaufania, że “Exodus” kupiłem w ciemno. Nawet nie sprawdziłem, o czym ma być. Poniżej zajawka tej książki, przeczytanej bez specjalnych oczekiwań.

Pewnego dnia Janek rzuca wszystko, wybiera pieniądze z banku, kupuje komplet nowych ubrań i bilet do Berlina. Wyjeżdża z Warszawy w atmosferze ucieczki, obawiając się pościgu. Dlaczego? To właśnie na tajemnicy tego wydarzenia Orbitowski zbudował historię, którą powoli wyjaśniają retrospekcje głównego bohatera oraz kilkukrotne ukazanie pojedynczego wydarzenia z coraz większą szczegółowością.

Początkowo czytelnik nie zna tła historii, więc może się ona wydawać chaotyczna. I w pewnym stopniu taka jest - oprócz Berlina, akcja dzieje się też w obozie uchodźców, Lublanie i na greckiej wyspie. Ale przez ten pozorny chaos i opisy różnych pomniejszych zdarzeń, portret psychologiczny głównego bohatera staje się bardzo realistyczny.

Jaki portret psychologiczny? W dużym skrócie: Janek przeżył coś złego i próbuje uciec przed przeszłością (pewnie stąd exodus w tytule). Po drodze obserwuje niesprawiedliwość świata i ludzi. Pomimo dobrych intencji, jego również ta niesprawiedliwość spotyka. Wielokrotnie.

Świat w książce Orbitowskiego jest brutalny. Opisy miejsc i zdarzeń kojarzą się ze stylistyką noir. Postacie są ambiwalentne, a ich zachowania często autodestrukcyjne lub socjopatyczne. To doskonały kontrast dla retrospekcji głównego bohatera, w których ton diametralnie się zmienia: pamięć jest tu jak bezpieczna przystań.

Jednak mimo świetnej narracji, “Exodus” czyta się dość powoli. Nie potrafiłem całkowicie zanurzyć się w lekturze. Być może to kwestia zbyt dużej objętości jak na przedstawioną historię? Nie umiem sprecyzować. Zakończenie fabuły też nie dało mi większej satysfakcji - choć to już kwestia gustu.

Biorąc to wszystko pod uwagę, “Exodus” polecam głównie dwóm grupom: fanom nietuzinkowych powieści psychologicznych, a także fanom samego Łukasza Orbitowskiego. Warsztat pisarski jest tu naprawdę dobry, choć mimo tego (a może przez to?) lektura może być trudna do przebrnięcia dla niewprawionego czytelnika.

Link do wpisu 🔗
https://xiegozbior.pl/zajawki/2025/05...
Profile Image for Radek.
84 reviews
September 1, 2023
Opowiadanie "Exodus" autorstwa Łukasza Orbitowskiego to niezwykła podróż przez ludzką duszę i tajemnice ludzkiego losu.

Głównym tematem opowiadania jest tragedia, która staje się punktem wyjścia do rozważań nad życiem, ucieczką od własnych błędów, winą i odpowiedzialnością. Autor w sposób mistrzowski ukazuje, jak różne jednostki radzą sobie z przeciwnościami losu, próbując odnaleźć sens w chaosie.

Łukasz Orbitowski w "Exodus" błyskotliwie eksploruje ludzkie serca i umysły, ukazując ich najbardziej skomplikowane i emocjonalne aspekty. Czytelnik zostaje porwany przez głębokie rozważania nad moralnością, etyką i człowieczeństwem.

To prawdziwa perła literatury, która zmusza do myślenia, angażuje emocje i pozostawia czytelnika z uczuciem głębokiego zrozumienia dla ludzkiej kondycji. Gorąco polecam "Exodus" Łukasza Orbitowskiego każdemu, kto poszukuje literackiej podróży pełnej mądrości i emocji. To lektura, która zostaje w sercu na długo po przeczytaniu ostatniego zdania.
Profile Image for Urszula.
Author 1 book33 followers
January 21, 2024
Nie czytałam nigdy wcześniej Orbitowskiego i już raczej nie poczytam. Wynudził mnie, ledwo wysłuchałam audiobook do końca. Sama opisana historia i jej zakończenie nie jest najgorsza, ale autor nie ma talentu ani do opowiadania, ani do pisania. Czyli warsztat językowy niczym się nie wyróżnia, jak to jest np. u Masowskiej, Stasiuka, Vargi, czy innych pisarzy, a sam sposób rysowania opowieści nie jest bardzo wciągający. Najgorszy jednak jest jednak ten brak głębi... po prostu nie ma nic nad czym można by się zastanowić, czym zachwycić, nad czym zadumać... Taka tania książka rozrywkowa. Owszem trochę życiowa, smutna, itd. Niemniej nie na poziomie literackim, do którego przyzwyczajają dobrzy pisarze. Nic tutaj nie dojrzałam niestety. Nie moje klimaty.
Profile Image for AgaW.
130 reviews
December 13, 2017
Co musiałoby się stać, abyś tak jak stoisz zdecydował się uciec od dotychczasowego życia?

Wsiąść do pierwszego lepszego pociągu, wcześniej pobrając z banku wszystkie aktualnie posiadane pieniądze. Podążając za losem, czy to europejskie stolice czy obóz uchodźców czy rajskie, greckie wyspy.

Każdy rozdział rozpoczyna opis sceny, która do tego doprowadziła - do tej obłonkańczej odysei jak najdalej od domu - z rozdziału na rozdział scena nabiera zdań i kształtów. Jej finał daje odpowiedź na pytanie o sens podróży, która tak naprawdę jest ucieczką w głąb siebie.
Profile Image for Jakub Thoruniensis.
88 reviews1 follower
March 24, 2025
Backlog z 2020 r.

Pamiętam, że jest tu sporo dobrego, ale ostatecznie koncepcja jakoś do mnie nie przemawia.
Jak zawsze dostajemy sporo celnych opisów. Książka dzieli się na akty, które można ocenić lepiej lub gorzej, ale nie wiem, czy ma to jakikolwiek sens. Całość czyta się momentami dość mozolnie. Mimo to Orbitowski zawsze miał i będzie dla mnie miał dobry warsztat, który sprawia, że po prostu dobrze się go czyta. Sam pomysł na książkę też jest dobry. O fabule najlepiej nic nie wiedzieć przed lekturą.
45 reviews1 follower
April 20, 2025
Struktura przeplatających się opowieści o „teraz” i o „kiedyś” wciąga z miejsca, dlatego nie dziwię się autorowi, że po latach bezwstydnie powtarza ją we „Wrogu”. Jest nurtująca zagadka, mnóstwo emocji i tęsknoty, charakterystyczny awanturniczo-inteligencki styl, a do tego porcja nostalgii do lat zerowych, z czym nie spotkałem się wcześniej na podobną skalę. Zapamiętam ją także jako opowiadanie o przypadkowej bliskości, ludziach lgnących do siebie jak magnesy.
Profile Image for Sandra Kozłowska.
12 reviews
July 8, 2019
Moim zdaniem "Exodus" to jedna z najsłabszych książek Orbitowskiego, zaraz obok "Zapisków nosorożca". Ratuje ją w odbiorze jedynie charakterystyczny styl pisarza. Fabularnie nie przekonała mnie do siebie - kojarzy mi się z niektórymi książkami Palahniuka (np. "Pigmej"), przerysowanymi w niestrawny dla przeciętnego człowieka sposób.
Profile Image for Marek Pawlowski.
450 reviews18 followers
May 14, 2023
I really enjoyed this one, the story is just amazingly well written. You just have to realise that the main character is most probably not someone that you would like. This is a story that tells how to deal with pain when the whole of your world has just been destroyed in one second. Some people just run away to reconstruct themselves once again.
23 reviews
June 1, 2018
Pierwsze pół książki czytałem pół roku, drugie wciągnąłem w trzy dni. Przypadkowo wyszło, ze skonczylem dokladnie rok po ukonczeniu jej przez autora, w Dzien Dziecka, co nie jest całkiem bez znaczenia dla historii z Exodus.
544 reviews1 follower
March 15, 2022
W pierwszej części książki niesamowicie irytował mnie jej bohater, w drugiej z kolei akcja wchodzi na takie rejony, że ma się wrażenie, że pewne elementy wsadzone są tam na siłę. Na pewno nie jest to zła książka, momenty są znakomite, ale ma też sporo wad.
Profile Image for Jack Luminous.
175 reviews5 followers
December 7, 2017
Poprzednia powieść Orbitowskiego była lepsza, ale ta też daje radę.
1 review
July 16, 2018
The only book in my entire life after which I cried (briefly - for six second with no control, what I can't understand till today). Different. Worth reading.
Profile Image for Dosia.
396 reviews
March 24, 2019
Dziwna sytuacja, kiedy książka napisana jest świetnie, ale z oczu czytelnika i tak sączy się krew, bo główny bohater jest tak niewypowiedzianie głupi i zaopatrzony w siebie.
5 reviews
January 30, 2021
Nice idea but the book become interesting after around 170 page... And the ending also isn't much satisfying.
Displaying 1 - 30 of 32 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.