Jump to ratings and reviews
Rate this book

Imperium Achai #1

Virion. Wyrocznia

Rate this book
Virion– szermierz natchniony który wraz dwudziestoma innymi straceńcami pokonał legion Moy- raptem tysiąc doświadczonych weteranów.
Jak Chłopak z dobrego domu został bezlitosną maszyną do zabijania?
Morderstwo, więzienie i ucieczka przed bandą łowców to chyba jeszcze nie powód żeby tak się stoczyć. A może od początku ktoś na górze zaplanował, że jego przeznaczenie to droga miecza i stosy trupów.
Poznajcie historię najsłynniejszego szermierza Cesarstwa.
Powrót do czasów Achai nie mógł być bardziej emocjonujący.

„Słuchaj, do walki ludzie stają z różnym nastawieniem. Jedni sądzą, a może mi się uda przeżyć” – nie uda się, to już trupy jeśli trafią na zawodowca. Inni myślą „pofechtujemy się, zobaczymy kto lepszy, a potem się okaże, co i jak” – to też trupy, jeszcze przed walką. I są jeszcze inni, myślą: „zabić, zabić, zabić” albo w ogóle nie myślą o niczym szczególnym, po prostu zabijają.

512 pages, Paperback

First published October 11, 2017

13 people are currently reading
394 people want to read

About the author

Andrzej Ziemiański

65 books220 followers
Rocznik 1960, architekt, wrocławianin.
Jak sam rzecz ujmuje, zaistniał dzięki decyzji trzech wielkich mocarstw podjętej w Jałcie. Inaczej, jego rodzice nie spotkaliby się.
Gdyby nie to fatalne w skutkach porozumienie, mogłyby więc nigdy nie powstać powieści takie jak "Wojny urojone", "Bramy strachu", "Dziennik czasu plagi", "Zabójcy szatana", "Nostalgia za Sluag Side" (dwie ostatnie wspólnie z Andrzejem Drzewińskim) oraz "Przesiadka w przedpieklu" (pod pseudonimem Patrick Shoughnessy).
Zobaczywszy co uczynił, pisarz zamilkł na ponad dekadę. Jednak jego mroczny charakter dał znać o sobie, a produkty takie jak "Bomba Heisenberga", "Autobahn nach Poznań", "Achaja", "Zapach szkła", "Waniliowe plantacje Wrocławia" czy "Legenda" zaowocowały licznymi nagrodami literackimi. Autora uhonorowano Nagrodą Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla (dwukrotnie), nagrodą Sfinksa (pięciokrotnie), Nautilusa (dwukrotnie).

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
381 (37%)
4 stars
425 (41%)
3 stars
158 (15%)
2 stars
35 (3%)
1 star
14 (1%)
Displaying 1 - 30 of 63 reviews
Profile Image for Book Reviews by Anita .
177 reviews1,379 followers
April 22, 2021
3.5 ⭐ Słuchałam audiobooka, właściwie to słuchowiska i tak rewelacyjnie się tego słuchało, że nie mogłam oderwać się od tej historii, choć w gruncie rzeczy nie za wiele się w niej działo. Akcja przyspiesza dopiero pod koniec. Wydaje mi się, że Ziemiański kreuje ciekawych bohaterów. Może nie są specjalnie skomplikowani, ale jacyś tacy przyjemni w odbiorze. Bardzo lekka fantastyka i bardzo fajne wprowadzenie do historii Viriona. Bardzo gorąco polecam słuchowisko, które znajdziecie w Audiotece.
Profile Image for Gancu.
414 reviews21 followers
October 5, 2024
Tym zaczynam swój cykl sprawdzania dziadów Polskiej Fantasy. Główni inspiratorzy to Daniel, Kaczor i Universal. Ci na tapet wzięli Piekare. Pewnie też go przetoczę przez ten młyn. Jednak dziś zacząłem od Ziemiańskiego. 12.10.2024 Pojawi się następny gość Domu Strasznej Dziadozy. Kto to będzie niewiadoma. Na końcu pewne numerki.

„Virion. Wyrocznia” Ziemiańskiego jest jak nieudana pizza z poczwórnym serem – teoretycznie powinno smakować, ale efekt zatłuszczenia sprawia, że żałujesz każdego kęsa, a potem próbujesz to zapomnieć.

Zaczyna się od pierwszej strony, która wita czytelnika zdaniami tak topornymi, że ma się wrażenie, jakby autor osobiście walczył z klawiaturą. Niezgrabne konstrukcje zdań, rymy bardziej wymuszone niż u kiepskiego rapera, a na deser – dialogi, które są żywym dowodem na to, że bohaterowie to papierowe marionetki pozbawione charakteru. Coś w stylu: „Hej, jestem superbohaterem, z mojego ego można by zbudować most między planetami, ale jednak jestem taki głęboki i pełen przemyśleń... prawda?”

“Na trasie platformy do transportu kamiennych bloków ciągle ginęli ludzie. Zresztą to miejsce od dawna zwane było Kopalnią Śmierci.”

A fabuła? Cóż, chyba sam autor zapomniał, że powinien ją jakoś poprowadzić. Virion, główny bohater, to postać tak perfekcyjna, że aż nudna. Gary Sue w pełnej krasie. Przypomina bohatera taniego fanfika: absolutnie wszystko mu wychodzi, nie popełnia błędów, a świat wokół niego to jeden wielki plac zabaw. Scenariusze, które Ziemiański serwuje, są tak nielogiczne, że nawet postacie z kreskówek Power Rangers byłyby zaskoczone tym poziomem absurdalnych zwrotów akcji. Serio, Virion przechodzi przez każdą przeszkodę jak nóż przez masło – a wszystko to, bo przecież tak wypada.
Nie mogę zapomnieć o przedstawianiu kobiet, bo Ziemiański ewidentnie próbuje udowodnić, że można napisać „mocną, kobiecą postać”, a jednocześnie stworzyć postacie tak jednowymiarowe, że można by je wydrukować na ulotce. Postać Taidy miała być chyba silną kobietą, ale wygląda na to, że autor zapomniał, jak właściwie taką napisać, bo wyszła raczej jak nastolatka z telenoweli niż ambitna prokurator. A Niki... cóż, jeśli ktoś ma fetysz na to, by upośledzoną dziewczynę stroić w seksowne fatałaszki i na siłę robić z niej obiekt westchnień, to chyba ten wątek będzie dla niego. CHRYSTE JAKIE TO BYŁO NIESMACZNE. Kto normalny osobę upośledzoną postanawia ubierać w sexi ubrania?
By ta była seksowna.

“bo przecież tylko dziewczyny wiedzą, co innej dziewczynie sprawi prawdziwą przyjemność.” KEK
“Ożeż, zaraza jasna! Obok szła Niki. W krótkiej, obcisłej tunice, która podkreślała jej kształty. Miała nieco skrócone, starannie uczesane włosy, zebrane nad czołem kolorową opaską. Ożeż, o Bogowie. Parę drobiazgów i jakiś nieuchwytny wyraz twarzy Niki sprawiły, że wyglądała zupełnie inaczej. Niki była... nie umiał ubrać tego w słowa. Jego żona była śliczną młodą kobietą! Z naciskiem na „śliczną” to o Nik, Tak się nie opisuje kobiet….

“Zabawne. Czy każdy chłopak powinien zacząć dorosłe życie od zabicia swojej dziewczyny i przyjaciela? Każdy powinien być zamieszany w jakąś aferę, dla której rozwiązania przysyłają imperialnego prefekta? I nareszcie, czy każdy powinien skoczyć z mostu pod ciężką platformę z gruzem?”
A jeśli chodzi o humor... jest, owszem. Tylko że, jest jak dowcip wujka na weselu – niby próbuje rozbawić, ale w końcu wszyscy udają, że są zajęci jedzeniem, żeby nie musieć reagować. To taki rodzaj humoru, który zatrzymał się gdzieś na poziomie szkolnej ławki, gdzie żarty o pierdzeniu i proste docinki królowały nad poczuciem smaku. Ziemiański z uporem maniaka rzuca tymi dowcipami jak konfetti, ale efekt jest taki, jakby wyrzucał kamyki na beton – zero reakcji, tylko bolesne echa niezręczności. Przykłady? Proszę bardzo. Bohaterowie zachowują się, jakby każda sytuacja wymagała komentarza godnego gimnazjalnej kłótni. Można odnieść wrażenie, że postacie nie rozmawiają, a odpalają sobie riposty, które w zamierzeniu mają być błyskotliwe, a w praktyce wypadają jak suchar w popołudniowym słońcu. To taki humor, który kazałby zastanowić się: "Czekaj, to naprawdę jest powieść fantasy, czy spin-off skeczy z kabaretu o najniższym budżecie?

Szczyt ironii? Ten humor mógłby rzeczywiście zadziałać... gdybyśmy mieli do czynienia z parodią. Ale tu jest poważna fabuła, jest krew, łzy, wojny, dramaty, a tu nagle ktoś wypala żarciki w stylu: "Haha, he he, dziewczyny idą na zakupy, bo wiadomo, że kobieta wie, jak dogodzić kobiecie". Seriously? Panie Ziemiański, takie teksty to już nawet na spotkaniach klasowych przestały bawić.
Podsumowując: jeśli chcecie poczuć się, jakbyście czytali fanfik napisany przez kogoś, kto spędził zbyt dużo czasu na czacie dla nastolatków, to „Virion. Wyrocznia” Ziemiańskiego może być dla Was. Jeśli jednak oczekujecie sensownej fabuły, ciekawych postaci i dialogów, które nie są sklejone z drewna – lepiej omijajcie tę książkę szerokim łukiem.

Skala Moherowa - 6.5/10
Skala seksistowska - 10/10
Skala Wujostwa - 8.5/10

Średnia Dziadowa - 8,3/10
Profile Image for Jacek Witek.
33 reviews1 follower
November 12, 2024
Dla Pomurnika
Czym mnie książka może złapać? Światem, fabuła lub bohaterami. Co jest dla mnie najważniejsze? Bohaterowie. Virion nie ma nic z tych trzech rzeczy.
Rozpakujmy tego Viriona i zobaczmy co tam się kryje.
1. Świat - trzymany na trytytkę tak jak uszczelka pod głowicą u Pana Zdzicha w warsztacie. Przykład? Proszę bardzo. Dowiadujemy się, że pewniej myśliciel wpadł na pomysł kategoryzowania przestępców, ponieważ państwo miało mega duży problem z recydywistami. Jak problem rozwiązano? Ano zbierając takie dane jak np. obwód głowy, bo podobno trudno takie coś zmienić. Jest to przedstawione jako wspaniałe rozwiązanie. XD Już uwierzę, że recydywista nie zrobi sobie krzywdy by tylko ten wymiar zmienić. Co wtedy?
2. Fabuła - nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Śledzimy losy wspaniałego, zdolnego we wszystkim Virion, który zostaje oskarżony o przestępstwa, których nie popełnił? Chociaż 100% nie jesteśmy pewnie, bo furtka na plot twist istnieje. Rzeczy się dzieją, bo Virion jest taki wspaniały i najlepszy.
Tutaj zastosowano pewien zabieg, który wyszedł w sposób najgorszy jaki czytałem. Mianowicie na początku książki czytamy pewne wydarzenie, które kiedyś będzie miało miejsce. Spoko. Tylko kurde autor potem dosłownie zrobił kopiuj, wklej to wydarzenie, słowo w słowo i pora na csa. AAAAAAAAAAAAAAA
3. Bohaterowie - Vrion nieciekawy, mistrz we wszystkim, po szermierkę, muzykę, gotowanie i podrywanie kobiet. Jego siła przymuszona do ślubu żona - no nic nie mówi, przedstawiona jak niepełnosprawna umysłowa osoba. Protestuję przeciwko takim wykorzystywaniu osób. Oczywiście autor pisze, że ona jest demonem i tak ma. No fajnie tylko nic w fabule nie wskazuje by tak rzeczywiście było. Obrzydliwy zabieg autora.
Nie polecam. Raczej nie wrócę do tej serii.

Profile Image for Maćkowy .
497 reviews144 followers
October 12, 2020
Jeśli ta książka miałaby mieć własne brzmienie, to składałby się na nie głównie dźwięki odcinanych kuponów. Wystarczy rzut oka na dotychczasową twórczość pana Andrzeja. Wzrok przykuwa przede wszystkim 8 tomów Achai i 4 tomy Virona. Człowiek przestaje dziwić się, że Sapkowski, głuchy na prośby i groźby fanów, nie chce kontynuować Wiedźmina.
Ale to odcinanie by było jeszcze w porządku, gdyby Viron odznaczał się na przykład dobrymi, wyrazistymi bohaterami, ale nie, sami pastiszowi nosiciele dialogów.
A opowieść? Historia faktycznie miała (ma?) potencjał, niestety Ziemiański nie dał jej szansy - zagadał na śmierć w zarodku drewnianym stylem (po co było to rozwlekać do 500 stron, po kiego grzyba?) , zabił jeszcze nienarodzoną opowieść i nawet solidna superprodukcja Audioteki nie dała rady jej zreanimować.
Ktoś może powiedzieć: "Okej, to jest pierwszy tom, trzeba poznać bohaterów i w ogóle wczuć się w klimat. Wstępniak taki."
Ja to rozumiem. Ale raz: to 11 (słownie: jedenasta) książka dziejąca się w świecie Achai, naprawdę trzeba wszystko tłumaczyć (tym drewnianym stylem)? i dwa nie przeczytałem żadnej z poprzednich książek z tego uniwersum i jakoś nie czuję się bardziej oświecony po (drewnianych) wykładach spisanych w wyroczni i trzy: Niech sobie autor "Virona" przeczyta "Narrenturm" Sapkowskiego i sprawdzi, jak się tworzy ciekawych, barwnych bohaterów i jak napisać pierwszy tom, żeby przy okazji nie zanudzić czytelnika.
Inna sprawa, że ostatnie 150 stron jest dobre, i nie ukrywam, że pewnie sięgnę po drugi tom, bo świat Achai jednak coś w sobie kryje. Kiedyś...
Profile Image for Shoggothey.
326 reviews
February 17, 2025
Powrót do Ziemiańskiego jak zwykle udany. Poznawanie losów chyba najbarwniejszej postaci (kolejny raz) z uniwersum Achai jest ogromną przyjemnością.

Osoby zaznajomione z Virionem, przewijającym się w życiu Achai, prawdopodobnie wiele razy zastanawiały się, jak wyglądało życie i co dopriwadziło go do tego kim się stał, czyli maszyną do zabijania, który wyglądem tylko usypiał czujność przeciwnika.

Towarzyszymy mu w jego latach młodzieńczych, kiedy jeszcze uczęszcza do gimnazjonu, a wraz z jego ukończeniem nakrywa bliskie mu osoby na zdradzie, co prowadzi do opłakanych w skutkach konsekwencji. Z chłopca z bogatego domu staje się najzwyklejszym zbrodniarzem (autor daje czytelnikowi pole do filozoficznych rozmyślań nad słusznością postępowania chłopaka). Na tę chwilę seria liczy już prawie 10 tomów, więc na więzieniu historia Viriona się nie kończy, a nabiera dramatyzmu i ostrości.

Poza Virionem poznajemy kilka ciekawych postaci, Taidę i jej szajkę łowców, którzy chłopaka szukają, ale go nie doceniają, czy dziewczynę, która zostaje z Virionem związana, a skrywa w sobie ogromną tajemnicę.

Tak jak zawsze u Ziemiańskiego - szybko, mocno, wiele i treściwie, po prostu jest świetnie. Polecam!
Profile Image for Odcienie czytelnictwa.
79 reviews175 followers
January 14, 2025
2,5⭐️

Zaciekawiony sięgnąłem po „Viriona” aby zobaczyć co tam skrywa w środku. Niestety, w dużym skrócie po skończeniu książki, stwierdzam, że nie jest to historia dla mnie 😔
Profile Image for Maciek Wilczyński.
236 reviews38 followers
October 27, 2017
Słuchałem książki w wykonaniu Audioteki, która jak zawsze z absolutnym, genialnym wręcz warsztatem zaserwowała bardzo poprawną rozrywkę. No właśnie, poprawną, bo niestety Virion jest tylko poprawny.
Czyta/słucha się to dobrze, pochłonąłem (jak wszystkie jego książki z serii) bardzo szybko, ale czegoś brakuje. Nieznośne rozciągnięcia fabuły, jakby bezczelne przeciąganie serii do trzech tomów (a może i jak w "Pomniku..." do 5 (sic!)), plus oczywiście, pomimo opisu, dość płytkie postacie i dość szablonowe prowadzenie historii.
Mamy zarysowane Cesartwo Luan, które żywcem przypomina Imperium Rzymskie, mamy nieogarniętego protagonistę, który wykazuje się z pozoru nieznaczącymi talentami (oburęczność, wyczucie rytmu, zmysł obserwacji), spisek i tajemnicę, wreszcie starszego mistrza (archetyp ten pojawia się w sumie dwukrotnie w dwóch różnych postaciach) i oczywiście zło w dwóch postaciach - zarówno przebiegłe, w majestacie prawa; jak i tępe, okraszone bezsensowną brutalnością. Cała historia oczywiście zgodnie ze schematem: jest sobie bohater, coś mu się przydarza, po odebraniu nauk od mistrza wyrusza w drogę, by zmenić swoje przeznaczenie.

Polecam jako niezobowiązującą rozrywkę. Jesli ktoś lubi literaturę nie najniższych, ale też nie najwyższych lotów. Ot, taki średniak :)
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
723 reviews48 followers
September 5, 2023
Czytając Pomnik Cesarzowej Achai, wciąż „potykałam się” o niejakiego Viriona. ;) Dlatego postanowiłam sprawdzić tego gagatka. I tu z pomocą przyszła mi kolejna seria Andrzeja Ziemiańskiego — Imperium Achai — i otwierająca ją powieść Virion. Wyrocznia.

Morderca Virion.
Jak Chłopak z dobrego domu został bezlitosną maszyną do zabijania?
Morderstwo, więzienie i ucieczka przed bandą łowców to chyba jeszcze nie powód żeby tak się stoczyć. A może od początku ktoś na górze zaplanował, że jego przeznaczenie to droga miecza i stosy trupów.

Wartka i emocjonująca akcja.
Przyznaję, że powrót do niesamowicie wykreowanego świata, w którym rozgrywa się akcja i który wciąż się rozbudowuje, bardzo mnie ucieszył.

Spodobało mi się również to, że autor pozwala nam poznać samego, legendarnego Viriona w zasadzie „od kołyski”. ;)

Na „własnej skórze” możemy wręcz poznać, jak pomału kształtowała się jego osobowość we wczesnych latach życia. Jakie talenty opanował, kto był dla niego ważny, jak przeżywał swoją pierwszą miłość i nawet, jakie miał relacje z rodzicami.

Poznajemy również jego przyjaciół, wrogów i ważnych dla fabuły ludzi, którzy w jakimś stopniu wpłynęli na jego życie i podejmowane przez niego decyzje. Warto w tym miejscu również nadmienić, że wszyscy Ci dodatkowi bohaterowie są wyraziście wykreowani, dzięki czemu nie mamy problemu „z nadmiarem tła” i dopasowania do akcji konkretnych postaci.

Ku memu zadowoleniu i jednoczesnemu zmęczeniu, pierwsza odsłona serii zawiera całą masę detali, które przynajmniej na ten moment wydawały mi się zbędne i być może zapomnę o ich istnieniu właśnie wtedy, kiedy będą one potrzebne do zrozumienia tła późniejszych wydarzeń.

Mimo tego natłoku informacji książkę czyta się sprawnie i szybko. Sama akcja prowadzona jest dynamicznie i humorystycznie. Co powoduje z niej fajne, mocno klimatyczne czytadełko, przy którym nie sposób się nudzić.

Dlatego jeżeli lubicie tego typu książki fantastyczne z ciekawie wykreowanymi i mocno rozbudowanymi bohaterami, którym czasem uruchamia się tryb nieśmiertelności, to Virion. Wyrocznia Andrzeja Ziemiańskiego powinien się Wam spodobać.

Polecam do czytania na lekko! :)

https://unserious.pl/2023/09/virion-w...
Profile Image for Zyta.
11 reviews
January 31, 2025
2.5
W całej książce nie zawiele się działo, a najciekawszym fragmentem był prolog. Czekałam na jego kontynuację przez pół książki, niestety okazała się ona niespójna i chaotyczna.
Całość czyta się szybko i mam nadzieję, że w następnych częściach fabuła (która miała pewien potencjał) zostanie rozwinięta.
Moją ulubioną częścią książki jest metoda identyfikacji kryminalistów, wzięta (łącznie z imieniem twórcy) prosto z końca XIX wieku, osadzona w czymś na kształt Cesarstwa Rzymskiego - za to dałam jednak 3 gwiazdki.
Profile Image for slavic_zelva.
243 reviews36 followers
January 16, 2024
3.5★, bo audiobook w formie słuchowiska zrobił niesamowitą robotę.
Książce trochę brakuje, w tym lepiej napisanych postaci (ich dialogi czasem przyprawiają o dreszcz), jednak stwierdzam, że zapewne wynika to dopiero z wprowadzenia czytelnika w historię Viriona. Być może dalej będzie po prostu lepiej.
Profile Image for Johnson.
334 reviews61 followers
November 7, 2019
Ziemiański wraca z klasą w świat Achai!

Po dość dobrym, ale nie tak dobrym jak Achaja "Pomniku Cesarzowej Achai" dostajemy stary dobry świat "starożytny" i historię opowiedzianą z perspektywy samego Viriona - Szermierza Natchnionego.

Historia rozwija się dynamicznie, Virion ewoluuje, choć nie do końca panuje nad swoim losem, niejako dając się ponieść wydarzeniom. W toku historii czytelnik ma wrażenie, że nie Virion jest Panem swojego losu a zestaw bogów, sił, losu (?). Subtelnie zarysowane fascynacje kobiecym ciałem pojawiają się bardziej stonowane niż w Achai, ale w lepszym stylu niż w Pomniku Cesarzowej, Autor odżył i wrócił na właściwe tory.

Ziemiański lekko operuje językiem, powieść czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Tak, jest to tom 1, nie wiadomo czy celowy zabieg autora, czy finansowa kombinacja Fabryki Słów (Wydawca ten ma takie nawyki, niestety coraz częściej), ale jeżeli będą następne (a powinny!) to będę czekał ze zniecierpliwieniem. Naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję, ale jeżeli nie czytaliście wcześniej Achai (choć to różne historie) polecam sięgnąć najpierw po tamtą książkę. Czy przeczytam następnego Viriona? Oczywiście!
Profile Image for Krystian Gora.
59 reviews
June 10, 2019
Bylem bardzo ciekawy pracy Ziemianskiego wiec siegnalem po te powiesc. No i niestety zawiodlem sie. Sama historia dobra (za to otrzymuje gwiazdke) jednak styl pisania, jezyk, narracja, dialogi beznadziejne. Opisy postaci bardzo powierzchowne, charakterystyka bardzo plytka. Praktycznie brak opisu otoczenia. Niestety ale jest to pierwsza i ostatnia praca pana Andrzeja na mojej polce.
Profile Image for Maciek.
239 reviews7 followers
March 3, 2018
Historia Viriona, cofająca nas przed wydarzenia z cyklu Achaja.
Zamiast losów świata i intryg cesarskich akcja toczy się na prowincji z dużym nacickiem na prawo i jego egzekwowanie przez władze.
Jak poprzednie książki nie sposób się oderwać i doczekać kolejnych części opowieści o Virionie.
Profile Image for Agnieszka na grzbietowisku.
362 reviews24 followers
May 10, 2021
Robię re-read serii i w dalszym ciągu mi się podoba, jednak tym razem wychwyciłam kilka drobnych błędów stylistycznych i logicznych. Nie wpływa to znacząco na odbiór książki, ale muszę zaznaczyć, że tam są.
Profile Image for Ala.
190 reviews2 followers
December 7, 2025
Ważne postaci pojawiają się znikąd, robią co mają robić i znikają, dialogi niekiedy tragiczne, cudowne wybawienia z kłopotów są jak grom z jasnego nieba, wiele uproszczeń fabularnych, a mimo to bawiłam się dobrze i chcę wiedzieć co dalej. Mam jednak wrażenie, że nie jest to zasługa samej historii, ale bardzo dobrego słuchowiska od którego trudno się oderwać.
Profile Image for Ksiazkoholik_paranoidalny.
6 reviews1 follower
January 12, 2020
Virion Andrzeja Ziemiańskiego to prequel bestsellerowego cyklu o Achai, który zapewne jak wam wiadomo jest moją ulubioną serią książek fantasy. To właśnie Achaja ukształtowała zarówno mój czytelniczy gust jak i światopogląd w wielu dziedzinach życia. Długo wypierałem tą myśl i do teraz naprawdę ciężko jest mi się do tego przyznać ale Viriona czytało mi się znacznie lepiej od Achai. Może jest to kwestia tego że z Virionem jestem na świeżo za to Achaje ostatni raz czytałem dwa lata temu. Nie wiem może... Fakt pozostaje jendak faktem, co czyni Viriona moją ulubioną książką. Przez sentyment jaki obdarzam Achaje naprawdę niełatwo było mi się do tego przyznać, dlatego mam nadzieję że docenicie moją szczerość. Ale do rzeczy o czym jest tak zachwalany przeze mnie Virion? Otóż głównym bohaterem tej serii jest... uwaga tego się nie spodziewacie... (napięcie rośnie)... Virion!!! (Szok) Tak dokładnie, to on jest głównym bohaterem całej serii. Virion lekko dekadencki, nie wiedzący czego chce od życia młody chłopak zostaje uwikłany w tajemniczy spisek przez który trafia przed sąd. Zostaje oskarżony o rzekome zabicie swoich rodziców chronionych przez odział Dahmeryjskich najemników w celu wykradnięcia rodzinnego skarbu. Dla niewtajemniczonych wyjaśnię, że Dahmeryjczycy to najniebezpieczniehszy z narodów słynący z niewiarygodnych umiejętności walki. To trochę tak jakby połączyć Spartan i Wikingów w jeden naród. Tak więc, jak młody Virion, który nigdy nie osiągał specjalnych sukcesów w szermierce nagle pokonuje całą Dahmeryjską kohorte? Nikt sobie takich pytań nie zadaje. Wymiar sprawiedliwości jest pod tym względem bezlitosny. Żeby Virionowi było mało tragedii w życiu tuż przed zatrzymaniem przez organy ścigania Virion nieświadom ciążącego na nim oskarżenia spotyka się ze swoim przyjacielem Brade oraz ukochaną Arade. Wywiązuje się między nimi kłótnia, która kończy się śmiercią najważniejszych osób w życiu Viriona. Oczywiście to nie koniec nieszczęść głównego bohatera. Jest to jedynie motor napędowy rozpoczynający tułaczkę Viriona, która diametralnie odmieni jego życie. Spotka na swej drodze setki, jeżeli nie tysiące przeszkód. Będzie musiał brutalnie walczyć o swoje życie, nie raz zachowując się równie podle co jego wrogowie. Świat wykreowany przez Ziemiańskiego wręcz tętni brutalnością, dzięki czemu nadał mu wiele realizmu. "Virion" ukazuje nam, że zło jest rzeczą powszechną. Ludzie wokół nas, nawet ci najbliżsi odwrócą się od nas, gdy tylko będzie im to nie na rękę zapominając o łączącej nas więzi. W każdym z nas kryje się oprawca czekający, tylko na sprzyjający do ujawnienia się kontekst. Paradoksalnie mimo tych jakże przygnębiających konkluzji wyciągnąłem zarówno z Viriona jak i Achai wiele pozytywnych idei. Proza Ziemiańskiego nie przypomina przygnebiającej filozofi Nietzsche. Porównał bym ją raczej do podbudowujących poglądów Schopenhauera. Nie raz po odłożeniu któreś z książek Ziemiańskiego towarzyszyło mi uczucie przy którym miałem ochotę chwycić swoje życie za lejce i obrócić je do góry nogami. Proza Ziemiańskiego jest zdecydowanie motywująca i zachęcająca do podążania własnym wyznaczonym szlakiem
Profile Image for Overlady.
550 reviews9 followers
June 19, 2020
I feel like the author significantly improved in terms of writing. This time he decided to focus on one character (instead of constantly jumping between 3 like he did in Achaja ). Which makes the story flow a lot better.

This book takes place before the Achaja events, however we will hear plenty of references. The mentions of female warriors, the provinces we know well.

What is it about? It's hard to say without spoiling the story. As everything starts pretty peaceful and takes a dark turn. That turn is where the book picks up the pace, from then on its constant action, mysteries and uncertainty.

The book DOES include fantasy elements. Which are done better than the cat girls in Achaja. It did not ruin the story for me. It made it even more interesting.

Despite being good, it did drag a bit. Hence I can't give this book 5 stars. Looking forward to the next one!
Profile Image for Z książką po mojemu.
629 reviews40 followers
February 3, 2022
Audiobook tej książki, a raczej słuchowisko to najlepsze co mnie w tym roku spotkało. To było ŚWIETNE! Ogólnie to stroniłem od audiobooków, dopiero od niedawna próbuję się do nich przekonać i przy takiej pozycji zdecydowanie mówię audiobook TAK! Bardzo angażująca książka, historia ciekawa, z humorem, momentami zaskakująca, z wartką akcją. Niestety, ma swoje drobne nieścisłości. Jak na książkę osadzoną gdzieś w czasach starożytnych język jest bardzo współczesny. Niemniej, nie przeszkadzało mi jakoś bardzo. Końcówka trochę siadła, im bliżej końca, było jakoś tak bez szału. Ale finalnie, wrażenia końcowe bardzo dobre i już się nie mogę doczekać kontynuacji. Szkoda tylko, że jako słuchowisko jest dostępny tylko pierwszy tom 😭 4,5/5 ⭐
Profile Image for Mateusz Piskorz.
6 reviews
December 19, 2019
Miałem przyjemność sluchać audiobooka z audioteki i jest to zdecydowanie najlepszego czego słuchałem do tej pory i wątpię żeby coś w najbliższym czasie aż tak trafiło w mój gust.
Co więcej historia podobała mi się dużo bardziej niż Achaia, i to nawet pomimo że akcja w tej pozycji zaczyna się dopiero pod koniec książki.
Profile Image for Leo.
11 reviews
September 19, 2023
Przyjemna i interesująca historia, jednak momentami zbyt przewidywalna.

EDIT: po przeczytaniu drugiej części bardziej doceniam pierwszą ;) wszystkie szczęśliwe i wygodne zbiegi oczywistości się nasilają, aż czasem ciężko tego słuchać.
Profile Image for Kain.
586 reviews11 followers
August 14, 2018
Bardzo fajna książka. Pierwsza historia z tego uniwersum, jaką poznałem i jestem ciekaw kolejnych.
Profile Image for Mateusz Pich.
4 reviews
May 25, 2020
Ciekawa i wartka opowieść. Trzymała w napięciu :) Polecam
13 reviews
October 14, 2021
Zdecydowanie lepsze niż Achaja i dodaję jedną gwiazdkę za świetny audiobook. (słuchowisko) Niestety kolejne części mają już zwykłego lektora i jakoś straciłem zainteresowanie na 3-ciej części Zamek.
13 reviews
April 8, 2022
Bardzo podoba mi się świat stworzony przez Pana Ziemiańskiego. Virion jest świetnie zbudowaną postacią, którą poznajemy od najmłodszych lat i dzięki temu łatwiej jest pojąć jak rozumuje świat. Podoba mi się także wątek z słuchem absolutnym, bo sprawia, że Virion nie jest sam w sobie postacią oczywistą. Nie jest wyjątkowy ze względu na umiejętności manualne, które w jego przypadku okazują się zupełnie przeciętne. Jego najsilniejszą cechą okazuje się właśnie słuch, który pomaga mu w stopniowym ulepszaniu pozostałych umiejętności. Bardzo podobały mi się sceny, w których działał instynktownie, niemal bez przemyślenia swoich działań, a takich było bardzo dużo, bo ciągle plątał się w nowe tarapaty.
Widziałam już wiele opinii, w których ludzie narzekali na to, że Ziemiański niepotrzebnie przeciąga fabułę, ale według mnie był to zabieg jak najbardziej potrzebny. Dzięki temu postacie jak i akcja stają się bardziej realne, jesteśmy w stanie wejść w życie głównego bohatera najgłębiej jak to możliwe. Ponadto książka jest długa dzięki ciągłej akcji, bo pozbawiona jest prawie zupełnie długich i dokładnych opisów otoczenia, które bardzo często w opowieściach tego typu występują. Mimo to, nie traci osobliwego klimatu, który towarzyszy nam na każdym kroku.
Bardzo dobrze napisana i wyegzekwowana fabuła, która jest na swój sposób zawiła, jednak pozwala nam tym samym na zapoznanie się z bohaterami i przyzwyczajenie się do nich.
Uważam, że seria Virion, jest jedną z lepszych powieści fantastycznych wśród polskich autorów.
Profile Image for Ewa.
69 reviews4 followers
April 6, 2025
Początki historii Viriona! Czytając Achaję kiedy miały swoje premiery poszczególne tomy zastanawiałam się skąd wziął się Virion - legenda wśród szermierzy natchnionych. Po latach od premiery tej historii, zaczynam się wgryzać w to uniwersum od nowa.
Fabuła wartka, pełna zwrotów, wciągająca. Po datach nie widać, ale defacto czytałam ją może ze 3 popołudnia.

Młody chłopak, pierwsza miłość, nastoletnie przyjaźnie, pierwsze zdrady i … koniec dzieciństwa. Winny morderstwa w afekcie, oskarżony o dalsze zbrodnie, Virion zaczyna swoje prawdziwe życie w cesarstwie.

Nie jest łatwo być uciekinierem, nie jest łatwo mając nad sobą jakieś fatum. Może być łatwiej kiedy napotkasz na swojej drodze starą kobietę, która nagle znajdzie Ci żonę. Moze być łatwiej kiedy owa żona (Niki) okazuje się być upiorzycą ze specjalizacją przegryzania gardeł, ale również i z opcją grzania w zimne noce. I tylko Meliklesa poznanego w Małym Syrinx szkoda, w końcu gdyby nie on, Virion skończyłby swoje drugie życie zanim by ze zaczął.

Ciekawa jestem jak potoczy się historia, jak rozwiąże się potyczka z panią prefer Taidą, czy dowiemy się kto wrobił Viriona w morderstwo rodziców i kradzież ich majtku!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Displaying 1 - 30 of 63 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.