Jump to ratings and reviews
Rate this book

Jaka piękna iluzja. Magdalena Tulli w rozmowie z Justyną Dąbrowską

Rate this book
Dwie kobiety rozmawiają.

O tym, że może się tak zdarzyć, że jakaś część życia upłynie bez miłości. I o tym, że to nie zniszczy doszczętnie.
O relacji z samym sobą, wyrozumiałości, przyglądaniu się sobie uważnie i z cierpliwą czułością.
O smutku nierównym rozpaczy.
O dzieciach, które biorą rodziców na wychowanie.
O równowadze, którą można pochwycić jak rzuconą z drugiego brzegu linę o mocnym splocie.

264 pages, Hardcover

First published October 9, 2017

1 person is currently reading
77 people want to read

About the author

Magdalena Tulli

21 books49 followers
In 1995 Magdalena Tulli got Kościelscy Award. She was shortlisted for the NIKE Award two times. Her books were translated to English, German, French, Czech, Hungarian and Latvian. She is a member of Polish Writers Society. In 2007 she got a special award - distinction of Gdynia Literary Award.

She translated a few books: The anger of heaven by Fleur Jaeggy (for this translation from Italian she received the award of Literature of the world magazine), Amerigo's long day by Italo Calvino and Lost by Marcel Proust.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
19 (27%)
4 stars
32 (46%)
3 stars
12 (17%)
2 stars
5 (7%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
184 reviews3 followers
November 5, 2017
Po „Jaka piękna iluzja” sięgnęłam tuż przed początkiem listopada. Dla wielu to czas zadumy – zmianą pór roku, nieuchronnie zbliżającą się zimą, nostalgią związaną z zapalaniem symbolicznych zniczy na grobach bliskich. Taka też jest ta rozmowa – jesienna i nostalgiczna.

Jakie macie wyobrażenie o pisarzu? Wstaje przed południem, wcina croissanta, przełyka zimną kawę nad codzienną prasą, zakłada okulary w grubych oprawkach i zasiada do pisania. Ma swój kącik, ciepłe kapcie, laptopa. Stygnie herbata, mruczy kot.

Magdalena Tulli pisarzem została właściwie przez przypadek. Matka dwójki dzieci, która nie rezygnuje ze studiów i na wykłady ciągnie ze sobą chłopaków, później podejmuje pracę jako salowa, z czasem asystuje przy trudnych operacjach kardiologicznych. Zdania, gotowe fragmenty powieści ma w głowie. Które, gdy tylko ujrzą światło dzienne, poruszają ludzi.

„Jaka piękna iluzja” to zapis rozmowy Magdaleny Tulli z Justyną Dąbrowską, psychoterapeutką i autorką wielu wywiadów. Jest sporo osobistych zwierzeń – o dźwiganiu ciężarów, szukaniu zawodu, pisaniu książek, wolności; prywatne zapiski – o wychowaniu dzieci, przemocy; głęboko skrywane przemyślenia – o muzyce, smutku i gniewie. Nie boją się trudnych tematów – miłości i uchodźców.

Rozmowy są szczere, nieudawane. Mocno intymne, takie przy lampce wina. Mądre przemyślenia. Zaskakująco łatwo łączą się w całość. Niekiedy zaciera się granica miedzy pytającym, a tym co odpowiada. Wnioski niekiedy mało poprawne polityczne, niezgodne z falą. I choć nie do końca ze wszystkimi się zgadzam – szanuję, bo mają mocne argumenty.

Wcześniej nie znałam twórczości Magdaleny Tulli. Przeczytane rozmowy spowodowały, że zaczęłam szperać w poszukiwaniu jej powieści. Miła zachęta, skoro tak świetnie mówi, musi dobrze pisać!

Sama książka jest ślicznie wydana. Jak na starej fotografii. Po drugiej strony okładki – ryby! W środku każdy rozdział zapowiada fotografia Mikołaja Grynberga, co dodaje uroku.
I choć „Iluzję” czyta się szybko – na jesienne wieczory, szczerze polecam.
Profile Image for Piotrek K..
357 reviews9 followers
December 9, 2025
Warto znać inne książki Magdaleny Tulli, kiedy czyta się te rozmowy, choćby "Włoskie szpilki" i "Szum". To jedna z nielicznych współczesnych autorek, o których myślę jako o pisarce "mądrościowej", mądrej mądrością nieakademicką, ale opartą o własny namysł nad życiem, własną empatią, inteligencją, doświadczeniem życiowym, które w niezwykle dojrzały sposób poddała intelektualnej refleksji.

Książkę wydano w 2017, w trzecim roku sterujących w kierunku autokracji rządów PiSu, w czasie intensywnych walk w Syrii i fali uchodźców zmierzających z Bliskiego Wschodu do Europy. Czytane dziś, osiem lat po wydaniu, te rozmowy uświadamiają, że kultura ma swój głęboki nurt, swoje długie trwanie, procesy społeczne i kulturowe, takie jak wzrost agresji ("nienawiść stała się abstrakcyjna, to coś nowego, czego wcześnie nie było" - mówi autorka w jednej z rozmów, nie musi być wymierzana w konkretnego człowieka za konkretny czyn, ale jest ukierunkowana abstrakcyjnie, jako negatywna siła gotowa na to, by wyładować się we wskazanym kierunku), wzrastający lęk przed imigrantami, wzrastające poczucie bezradności - te procesy trwają już od lat, wzrastają. A to wszystko było mówione jeszcze przed pandemią, przed napaścią na Ukrainę, przed drugim Trumpem...

Te rozmowy nie mają w sobie politycznego zacięcia, wychodzą od prywatności i osadzają prywatność w kontekście globalnych, wciskających się w tę prywatność lęków. Przedstawiają namysł nad odpowiedzialnym życiem dwóch doświadczonych, mądrych kobiet (bardzo sobie cenię inne książki-wywiady Justyny Dąbrowskiej), które mają świadomość, że nie da się dziś oddzielić prywatnego od globalnego.
Displaying 1 - 4 of 4 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.