Archeolożka: W żadnym razie nie powinnaś robić bohaterką złodziejki zabytków. To niemoralne.
Pisarka: Wiem. Ale to ciekawe.
Archeolożka: Bohaterką powinna być kobieta, która ocala zabytki przed złodziejami.
Pisarka: Wiem, ale to nudne. (Chciwość, Posłowie)
Na szczęście pisarka w Marcie Guzowskiej zwyciężyła, bo inaczej nie mielibyśmy tego niemoralnego traktatu moralnego o chciwości. Paradoks? Bynajmniej. Bo chciwość, jak wszystkie siedem głównych i wiele pomniejszych grzechów, prędzej czy później zostanie ukarana, co było do udowodnienia i zostało w powieści pokazane. Ale mimo świadomości tej niechybnej kary pokusa, aby przy odkrywaniu skarbów przeszłości uszczknąć coś dla siebie jest dla archeologów nie do przezwyciężenia, i dotyczy ona wszystkich postaci zaludniających powieść, na czele z protagonistką, Simoną Brenner. Tym bardziej że chodzi o złoto ze skarbca Priama, odkryte przez Heinricha Schliemanna prawie półtora wieku temu w wykopaliskach Troi, a teraz będące w zasięgu ręki Simony, jej byłego kochanka, obecnego absztyfikanta oraz kilku innych chciwych osobników.
Taką zabawę proponuje Marta Guzowska. Prowadzi ją z błyskotliwą inteligencją, a przy tym z dużą znajomością rzeczy na temat śródziemnomorskiej archeologii, jej piękna i trudów, klimatycznych, społecznych i Bóg wie jakich jeszcze uzależnień.
Jeszcze dziś zabieram się do drugiej części serialu o Simonie Brenner. Nosi tytuł Reguła nr 1. W kodeksie archeolożki-złodziejki reguła ta brzmi: Nie ufaj nikomu …