Designed to tantalise and tease, these quirky adult-only tales are sensual and surprising, always imaginative and unashamedly risqué. Featuring a sex addict, a Spanish percussionist, a topless gardener, a Kiwi farm-hand, virgins, prostitutes, ballerinas, college research assistants, new ladettes and a spanking dominatrix; these racy affairs, illicit liaisons, and kinky propositions will have you hot, bothered, and maybe in need of a lie down . . .
So slip under the covers with award-winning bestselling writers; Jessica Adams, Maggie Alderson, Emma Darwin, Louise Doughty, Stella Duffy, Imogen Edwards-Jones, Esther Freud, Joanne Harris, Linda Jaivin, Rachel Johnson, Tobsha Learner, Kathy Lette, Emily Maguire, Chris Manby, Jane Moore, Adele Parks, Justine Picardie, Bella Pollen, Helen Razer, Santa Sebag Montefiore, Ali Smith, Joan Smith, Emma Tom, Daisy Waugh, and Fay Weldon.
But there's a kinky twist – to protect their identities, each writer uses an x-rated pseudonym (the name of their first pet and first street). Can you work out is who? And who wrote what?
Entertaining and wickedly erotic, In Bed With . . . is a naughty collection of fiction provocateur guaranteed to have you blushing. Read it in bed, read it alone – or with someone you desire.
The noteworthy thing about this book is that all the writers are successful, established female authors writing under pseudonyms. You'd think this allowed them to be wild and unrestrained but, quite the reverse. With one or two exceptions, where the stories are playful and funny, there is a heavy pall of propriety hanging over these stories and I was very disappointed in them. It's as if the authors are only pretending to write erotic stories. This is what happens, I suppose, when you are commissioned to write something for an anthology and the editors are egging you on and promising you anonymity even though you are a famous name. The most interesting thing about these stories is the game you are obliged to play of guessing who wrote what. If the names ever do come out, none of them has anything to be ashamed of. Which is a shame. It is a great idea for an anthology but it's a wasted opportunity I think.
I picked up this book because it has a lot of short stories by authors I have read and liked or just simply read. While there is a table of contents, all of the authors have used pseudonyms, so you have no idea who wrote what. The pseudonyms are quite funny. They are based on the names of their first pets and their street.
Some of the stories are wonderful and some are confusing. They range from completely erotic to slightly.
Supposed to be erotic fiction by 15 women authors. I am singularly unimpressed - I expected way way better sex than that. I've read better sex on Star Trek Fanfiction sites. Very very disappointing. In fact, I'm going to leave a review on Amazon for that. It really was a waste of trees, time and money.
What makes a story sexy/erotic? I suppose everyone has a different idea - the authors here certainly do because the stories range from ones where everything is suggested to those which are so explicit as to have only a flimsy plot. Whatever it is, I'm not sure I'd agree with any of these authors because none of their stories quite worked for me. It may be because I read them straight through and didn't give them a chance, or maybe because they are so short, or maybe they are really as awful as the reviews in the papers said they were! A few had an interesting twist or perspective, but I'd be hard-pushed to say which from the titles.
The only really good thing I can say is that yes, all the stories were short! I had high expectations from this collection given that many of my favourite chit-lit authors were involved, however, it did not satisfy. The stories ranged from ridiculous, almost masculine, agressive sexual relations to having nothing to do with the tpic whatsoever. I wouldn't have minded if any of the tales had left me gripped, but it was almost like asking a bunch of hormonal 15 year olds to jot something down in 10 minutes.
I bought this after reading an article by Kathy Lette in The Times about writing sex scenes. It's a collection of stories about sex by female authors, writing under the pseudonym of the name of their first pet and the street they live on. Some of the stories are great fun, others are sexy, some have a twist, and others could do with being a little less cliched and a little more inventive. I'd recommend it if you're looking for something, not always steamy, but a fun read.
Like most reviewers I was bemused by the tameness of the majority of the stories which, because of author anonymity ought to have been much more so. From which one has to presume that they can't actually write erotic.
That said, one woman's turn on is likely to be another's yawn (and so much depends on context) but I'm glad I only paid £1.79 for this.
It was ok. Some good, some bad, some indifferent. I wished they hadn't written under pseudonyms though, I would have liked to know who penned what. Still, not a bad read even through it took me since Christmas.
Collection of very sexy/erotic short stories. The fun thing is you don't have the name of the authors, only their "pornstar" aliases (name of their pet followed by their street name)
A selection of stories ranging from the romantic to the mildly erotic. Although, the story about Queen Elizabeth II being serviced by an intruder to the palace damn near put me off my breakfast!
fun. one for the woman's hour posse. some great prose, great sex, and a big spoonful of irony. lots of 'sex with the gardener'-type tales but with all of the good (honest) bits left in.
Początkowo większość negatywnych opinii na tym portalu nastawiło mnie sceptycznie do zakupu tej książki, a kiedy w końcu zdecydowałam się ją kupić, długo "się za nią zabierałam". Teraz po przeczytaniu, sądzę, że nie należy ona do wybitnych lektur, ale też nie jest taką najgorszą. Książka ta jest zbiorem krótkich historii o erotycznym zabarwieniu. I jak to w przypadku każdego zbioru, tak i tutaj mamy do czynienia z tymi lepszymi opowiadaniami i gorszymi. Dlatego ciężko ocenić książkę jako całość. Najlepiej byłoby ocenić każde opowiadanie z osobna. I tak po kolei:
1) "27 materaców czyli bajka na nowo odkryta" - przeciętne opowiadanko. Zabawy ze szpicrutą i tym podobne sprawy. Jeśli miałabym oceniać uznałabym je za słabe. Moja ocena: 3/10 (słabe)
2) "Anioł Gabriel" - mówiąc w skrócie historyjka o pewnej kobiecie, która zostaje wysłana na kompletny "wygwizdów", gdzie mieszka pewien autor (tytułowy Gabriel). Mężczyzna od lat nie daje znaku życia, choć wiadomo, że coś tam pisze. Kobieta przyjeżdża z zamiarem wzięcia od niego próbki choć kilku kartek maszynopisu. I przeżywa tam różne przygody... Moja ocena: 5/10 (przeciętne)
3) "Nornik" - to opowiadanko o eksperymentach medycznych (tak bym mogła to ująć). Szczerze mówiąc nudne (szczególnie pod koniec). Dodatkowo opisy dziwnych eksperymentów według mnie tak absurdalnych, że aż śmiesznych (w negatywnym znaczeniu słowa "śmieszny"). Moja ocena: 2/10 (bardzo słabe)
4) "Na farmie" - dość ciekawa historyjka o znudzonej i zaniedbanej przez męża (Marka) kobiecie (Georgii). Jej monotonne życie zmienia się gdy na horyzoncie pojawia się atrakcyjny mężczyzna - robotnik na farmie, pracownik jej męża .... Moja ocena: 6/10 (dobre)
5) "Życie na wsi" - historyjka o pewnej parze - Nicku i Fionie. Przeprowadzają się oni na wieś. Od dłuższego czasu bezskutecznie starają się o dziecko. Opowiadanie może przypominać nieco pamiętnik, albo dziennik. Nick i Fiona śnią o różnych dziwnych rzeczach. We wspólnym śnie widzą i robią rzeczy, których pewnie nie robiliby na jawie. Moja ocena: 4/10 (może być)
6) "Paw" - podobnie jak w opowiadaniu "Na farmie" - tu też mamy do czynienia ze zdradzającą żoną. Z tym, że opowiadanko nudne, mało ciekawe. Moja ocena: 3/10 (słabe)
7) "Usłużny ogrodnik" - ponownie historyjka o znudzonej pani domu. Tym razem fantazjującej o swoim ogrodniku. Znudzona żona Angela, mąż Steve długo pracuje, dzieci w szkole. Pewnego dnia Angela wynajmuje ogrodnika Pavla... Minus za zbyt wulgarny język. Plus za zakończenie i ironię w niektórych miejscach. Moja ocena: 7/10 (bardzo dobre)
8) "Przecież tu jestem" - jedno z najbardziej nudnych opowiadań w zbiorze. Niby coś o miłości, niby o dwóch lesbijkach a jednak o niczym. Moja ocena: 1/10 (beznadziejna)
9) "Po pogrzebie" - spotkanie dwojga znajomych po wielu latach. Do spotkania dochodzi na pogrzebie ich wspólnego znajomego. Co z tego wyniknie? Opowiadanie dobre, jednak pod koniec zwalnia tempo. Moja ocena: 6/10 (dobre)
10) "Frajda" - motyw znudzonego sobą małżeństwa (ale tylko przez chwilę), potem fantazje pewnej sekretarki i jej relacje z szefem. Moja ocena: 5/10 (przeciętne)
11) "Zamknij oczy i myśl o Anglii" - po raz kolejny czytelnik ma do czynienia ze znudzoną kobietą (z tego co widzę motyw znudzenia, rutyny, monotonii życia przewija się tu niemal w każdym opowiadaniu). Rozczarowujące opowiadanie. Moja ocena: 3/10 (słabe)
12) "Wstyd x2" - opowiadanie o psychoterapeutce, która "dorabia sobie" pisząc na tematy erotyczne do rubryki w kobiecym czasopiśmie. Aby napisać artykuł udaje się do pewnego klubu... Moja ocena: 3/10 (słabe)
13) "Pamiętasz Paryż?" - chaotyczny bełkot napisany w charakterze wspomnień z Paryża (prawdopodobnie z wycieczki). Niepotrzebne wynurzenia na tematy spożywcze (dżemy, croissanty, rodzaje wypitej kawy) albo np. na temat smaku skóry kochanki. Nieciekawe opowiadanie o dwóch lesbijkach. Temat przewodni: zdrada. Moja ocena: 1/10 (beznadziejne)
14) "Łamiąc zasady" - jedno z bardziej interesujących opowiadań w zbiorze. Szczególnie przez zaskakujące zakończenie. Kobieta uwodzi mężczyznę w barze. Tak jak robi to zazwyczaj, z tym, że musi złamać pewne swoje zasady. Co z tego wyniknie? Moja ocena: 7/10 (dobre)
15) "Ten, któremu się udało" - opowiadanie nie zachwyca, ale też nie denerwuje. Jest mało ciekawe. Pracownica redakcji zostaje wysłana na delegację, gdzie spotyka dawną miłość. Moja ocena: 4/10 (może być)
16) "Obudzić wspomnienia" - znowu rutyna - tym razem wkracza w życie pewnej znudzonej mężatki. Pewnego dnia poznaje ona swoją dawną miłość... Trzy słowa: według mnie grafomania. Moja ocena: 3/10 (słabe)
17) "Próba" - Dwie studentki szkoły aktorskiej - Charlie i Nell - próbują uwieść kolegę ze studiów Dana. Średnio ciekawe. Plus za zakończenie. Moja ocena: 4/10 (może być)
18) "Pas de deux" - rzecz dzieje się w 1861 roku. Igraszki Polkly i Esmonda. Opowiadanie nie jest najgorsze ale też nie jest dobre. Miejscami straszna grafomania. Moja ocena: 3/10 (słabe)
19) "Roma" - tym razem dla (miłej) odmiany wydarzenia mają miejsce klimacie Włoch. Kobieta wspomina chwile spędzone z ukochanym w Rzymie. Opowiadanie zmysłowe ale napisane ze smakiem bez zbędnych wulgaryzmów. Cytat godny uwagi: "Wracając do łóżka, przystanęłam między łazienką i sypialnią, żeby zrobić ci w myśli zdjęcie i schować je do albumu ulubionych wspomnień." (s. 323) - według mnie najlepszy z całej książki. Całe opowiadanie: miłym odpoczynkiem od kilku poprzednich niewypałów. Moja ocena: 8/10 (rewelacyjne)
20) "Przepisowy strój" - tłem opowiadania jest Londyn i Paryż. Opowiadanie napisane zgrabnie. Nie porywa, ale też nie nudzi. Moja ocena: 4/10 (może być)
Książkę tą da się przeczytać, ale nie należy tego robić "jednym ciągiem" bo tematyka każdego z opowiadań sprawi, że czytanie będzie monotonne.
Nie mam chyba szczęścia do Antologii. Biorąc do ręki tego typu książkę, zawsze mam nadzieję na kilka ciekawych utworów, a zazwyczaj kończy się marnie. Jednak jako, że nadzieja umiera ostatnia, pozwoliłam sobie poczytać opowiadania erotyczne o przeróżnym charakterze. W jednych przeważał humor, jeszcze inne były smutne, a niektóre poważne. Jednak najsmutniejsze jest niestety ukazanie tego jak łatwo zanurzyć się w romansie, zdradzie, bo takie to nowoczesne i ekscytujące. I dziwnym trafem żadne z opowiadań nie potępiło takiego zachowania, a szkoda. Obawiam się, że niestety nie polecam :(
Spodziewałam się czegoś więcej. Tak żeby mnie wciągnęły to może są z 3 max 4 opowiadania. Zawiedziona jestem trochę, że każde opowiadanie ukazuje w jakiś sposób zdradę, romans i to w dobrym, "przyjemnym" kontekście. Noo jak dla mnie nie bardzo trafiona, niestety.
Not too bad, but not too good. These authors need to read some real smut. Clever book idea though. Can't help but think it would have been better if Americans wrote it. Makes me concerned about the quality of sex that Brits are having.