Jest to interesująca pozycja. M.in dlatego, że autora mama jest/była Rosjanką i spora część jego rodziny mieszka albo na Ukrainie albo w Rosji. Stąd też autor rozmawiając ze znajomymi, krewnymi itd widzi więcej, więcej opisuje. Jest traktowany przez Ukraińców jak swój, nie jest osobą z zewnątrz. Stąd ta książka jest inna, niemniej interesująca. Cytaty:
"Widzi pan, to są rzeczy nieuchronne – rozpad i rozkład jest wpisany w rosyjską duszę, bo jest to dusza podła, rzekłbym – przegniła. Dusza natomiast ukraińska to jej, tej moskiewskiej, przeciwieństwo – ukraińska dusza jest bowiem czysta, pełna danej nam przez Boga pozytywnej energii."
"To właśnie jest Rosja. Takich jak ja jest u nas bardzo wielu. Jest masę etnicznych Rosjan, którzy są patriotami ukraińskiego państwa. Mamy w mieście Batalion Ochotniczy „Dniepr-1”, który jest całkowicie rosyjskojęzyczny. To, co dzieje się na wschodzie, jeśli nie liczyć ruskich najemników, czy ich regularnych oddziałów, których jest w Donbasie coraz więcej, to nie jest wojna etniczna. To konflikt cywilizacyjny. Zderzenie dwóch sposobów życia, wizji świata, wartości."
"Zwróć uwagę, że Ukraińcy opisując ten stan umysłu czy ducha, nie powiedzą nigdy Rosjanin, bo Rosjanin to sąsiad, brat, przyjaciel, powiedzą Moskal. Wtedy wszystko jest jasne. Ukraina nawet ze wszystkimi swoimi kompleksami jest krajem kosmopolitycznym, otwartym i w miarę tolerancyjnym. Rosja jest wielonarodowa, ale ani kosmopolityczna, ani tolerancyjna. Mamy tu w Dniepropietrowsku silną i liczną społeczność żydowską. Oni wszyscy w trakcie tego konfliktu dokonali zdecydowanego i jednoznacznego wyboru. Bandera im jakoś nie straszny."
"Jeśli ludzie odwracają się w Donbasie od Ukrainy, to czynią to nie z powodów politycznych, a ekonomicznych. Cały ten krzyk, że będą się bronić przed banderowcami i faszystami z Zachodu, to bełkot, propaganda"
"odkąd nastała Ukraina, ludzie żyją tam na granicy ubóstwa. Człowiek sięga po broń tylko wtedy, gdy nie ma już nic do stracenia."
"A rosyjska telewizja pokazywała, jak rząd w Kijowie pocztą wysyła matkom z Donbasu drewniane skrzynki z odciętymi głowami ich synów, którzy przystali do separatystów i dostali się do niewoli. Strach..."
Dalej są opowieści prawdziwe historie z wojny, szczególnie robiące wrażenie to opowieści kobiet. Ludzi, którym już prawie nic nie zostało. Tam trwa wojna.