Koszmarne istoty. Myślałeś, że mieszkają tylko w książkach fantasy i horrorach? Nie mogłeś się bardziej mylić – mieszkają wśród nas, czasem w stercie ubrań zostawionych na krześle, które wykorzystujesz tylko do tego celu, innym razem w nocnej latarni, która mruga, gdy koło niej przechodzisz. Poznaj Zakapturzone Istoty, Niezręczną Ciszę, Ludzi z Kryształu, stada Pożeraczy Snów i wiele innych okropności. A może szukasz Sensu Życia? Też go tutaj znajdziesz! Ale spokojnie, to nie jest książka o tym, jak żyć. Raczej o tym, przed czym uciekać, a przed czym nie. Myślę, że ta wiedza przyda się o wiele bardziej. PAMIĘTAJ, NIE MA SIĘ CZEGO BAĆ. CHYBA. Marco Kubiś – bardzo popularny youtuber, zaklinacz internetu i jego potworów. Od lat hipnotyzuje widzów swoimi filmami. Zgromadził już 300 tysięcy subskrypcji i ponad 25 milionów wyświetleń, ale jak sam twierdzi, to tylko część jego widowni. YouTube bardzo źle zlicza widzów z innych wymiarów.
Bardzo przyjemna książka (pomimo tych wszystkich koszmarnych istot w środku), którą warto czytać partiami, kiedy ma się ochotę, kiedy ma się jakiś problem. Bo może się okazać, że odwiedziła nas jedna z osobliwych istot, a Marco doradza jak sobie z nią poradzić.
Zawsze miałam wątpliwości, czy jestem wystarczająco „głównym bohaterem” w tym uniwersum, więc jak szybko zostałabym zabita przez scenarzystę w skali ważności fabuły jakiegoś serialu pod tytułem życie?
ta książka przypomniała mi, że tylko ja mogę wpływać na to, co dzieje się wokół mnie. format opowiadania niby pokazuje dwie wersje mnie, jedną mniej doświadczoną, a drugą, która na pewno wie, że wszystko będzie dobrze. chyba
Dowcipna, kreatywna, odkrywcza, pełna czarnego humoru, z miejscem na kreatywne działanie czytelników/czytelniczek. Pełna wdzięku, wypełniona sprytnymi metodami podania informacji, wypełniona grami słownymi. Z prostym, ale i pięknym językiem. Z bardzo spójnymi ilustracjami. Choć, niestety, trochę niepokojąca.
Już od pierwszych stron zostałam porwana przez książkę, którą łącznie przeczytałam w 4 godziny. Skuszona osobowością autora oraz podobnym zamiłowaniem do kawy mogę śmiało stwierdzić, że to strzał w dziesiątkę. Każdy posiada w sobie te koszmarne istoty, które pozytywnie jak i częściej negatywnie na nas wpływają. Ale cóż - nie ma się czego bać. Chyba.
Ciekawa koncepcja, niektóre strachy nawet wzbudzą chwilę zastanowienia jednak dla mnie to za mało na książkę. Jak ktoś lubi autora to można kupić. Autor jest też ilustratorem więc duża ilość obrazków (prawie połowa książki) to w tym przypadku nie jest ujma tylko dobre uzupełnienie treści. Jako całość bez szału ale czytając małymi partiami jest to przyjemna lektura zastępująca odcinek autora na youtubie. Polecam raczej dla fanów.