Coś innego, tak określam tą książkę. Z pozoru zwykły romans mafijny, ale tym razem nie z włoską, nie z amerykańską mafią, a kazachstańską. Stwierdziłam, że pora dodać sobie urozmaicenia do czytanych książek i nooo to był strzał w dziesiątkę.
Fabiana to zwykła dziewczyna, studentka dorabiająca sobie jako fotomodelka, nagle wokół niej zaczynają kręcić się dziwni ludzie. W końcu ktoś porywa dziewczynę. Ale dlaczego? Po co? Pierwsza myśl Fabi, że została porwana dla kogoś, jednak jaki jest jej szok gdy porywacz zamyka ją w złotej klatce w raju, i jednak nie chce jej wykorzystać, dodatkowo określa ją mianem "polisy ubezpieczeniowej"… o co w tym chodzi?
Strasznie spodobał mi się Karim, jego szacunek, którym darzył swoich pracowników. Mimo że chwilami mega nerwowy, surowy i wymagający, ja cały czas czułam spokoju, który gdzieś tam w duszy miał. Jego wspomnienia z dzieciństwa, słowa ojca, które co jakiś czas sobie przytaczał, bardzo mi się to w nim podobało. Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem tej postaci.
Fabiana cóż, chwilami mnie irytowała, ale potem spróbowałam postawić się na jej miejscu, ktoś ją uwięził, odciął od znajomych, przyjaciół, jej życie zmieniło się diametralnie. No przyznajcie można czuć się zagubionym 😅
Jakie tajemnice kryje rodzina Fabiany, jakie brudy jej matka zakopała w przeszłości? Myślę, że tak jak ja będziecie w lekkim szoku, gdy zaczniecie odkrywać powoli prawdę.
To była wspaniała przygoda która przeniosła mnie do wspaniałej Francji, wprost na Lazurowe Wybrzeże, odkryła też przede mną kilka ciekawych miejsc w Kazachstanie, gdy sprawdzałam nazwy miejsc, które padały w książce byłam zauroczona.
Polecam tą jakże inną ale wspaniałą, romantyczną, niebezpieczną, smutną i gorącą historie.