3,8 ⭐
Uważam, że to najsłabsza z książek autora, które czytałam do tej pory. O ile przyzwyczaiłam się już do jego specyficznego, makiawelistycznego stylu pisania i drugoosobowej narracji, o tyle myślałam, że treść bardziej mnie "uwiedzie". Nie jest to zła pozycja (jeśli to pierwsze zetknięcie z autorem to ma szansę się spodobać), natomiast, biorąc pod uwagę poprzednie spotkania z Greene'em, to spodziewałam się tutaj czegoś bardziej odkrywczego. Momentami miałam wrażenie, że czytam coś już kolejny raz, a to co było względnie nowe nie było dla mnie zaskakujące. Autor często opisywał już znajome zjawiska, które po prostu odpowiednio nazwał – samo to może być dla kogoś odkrywcze, natomiast dla czytelnika zaznajomionego z innymi książkami autora, to pewnie w większości nie będzie nic nowego. Jeśli jednak ktoś miał w swoim otoczeniu przykład całkiem wprawionego manipulatora - to tutaj wymienione techniki mogą poszerzyć perspektywę / otworzyć oczy na różne zawiłości międzyludzkie.
Dla niezaznajomionych z Robertem Greene'em – styl autora jest dosyć specyficzny i nie każdemu będzie odpowiadał, natomiast, wydaje mi się, że warto się na niego nastawić przed zaczęciem którejkolwiek z jego książek, żeby po kilku stronach się nie zniechęcić. Autor korzysta z narracji drugoosobowej, zatem opisywane techniki manipulacyjne kieruje do odbiorcy (tak jakby chciał nauczyć go, jak je stosować). Nie każdemu spodoba się taka forma, bo brzmi dosyć mało moralnie i (przynajmniej dla mnie) bywa niewygodna w odbiorze. Ja czytałam tę książkę z perspektywy tego jak wykrywać takie techniki, gdy ktoś chciałby stosować je w moim otoczeniu – takie nastawienie zdecydowanie zmieniło moje podejście do stylu autora (złagodziło mi odbiór tych treści). Domyślam się jednak, że nie każdy będzie chciał czytać taką formę przekazu wiedzy.
Na plus powoływanie się na istniejące w kulturze teksty (powieści, wiersze, eseje itd.) autorów z różnych okresów historycznych, które dodatkowo ilustrowały omawianą w danym rozdziale technikę. Autor często stosuje tego rodzaju wstawki w swoich tekstach, co dla mnie osobiście powoduje, że opracowanie jest bardziej wartościowe. Na końcu książki mamy również zbiór tekstów literackich, na których bazował autor – dla osób, które chciałyby głębiej pogrzebać w temacie.
Nie odradzam tej książki, ale też nie polecam od niej zaczynać przygody z Robertem Greene'em. Jeśli ktoś miałby sięgnąć po tylko jedną pozycję tego autora to skusiłabym się raczej na "Prawa ludzkiej natury", bo choć (zdecydowanie bardziej) obszerne, to dużo bardziej treściwe i ciekawsze w odbiorze.
Btw. co do wydania z Wydawnictwa Czarna Owca - złote napisy na brzegach okładki dosyć szybko i nieestetycznie się ścierają. Uprzedzam te osoby, które chciałyby kupić książkę w papierze, że mimo ładnego, minimalistycznego wydania to nie pozostaje one takie na długo, bo już po pierwszym czytaniu brzegi wyglądają jakby książka była czytana z solidne kilkanaście razy.