Złoto, biżuteria, brylanty, dzieła sztuki i inne drogocenne przedmioty, które mają znajdować się w "szczelinie jeleniogórskiej" wabią wielu, ale poszukiwania skarbu niosą ze sobą ryzyko. Bracia Czarnowscy, Maks i Patryk, wraz z żonami, Edytą i Dorotą, zamierzają podjąć wyzwanie. Doświadczenie jakie Czarnowscy zdobyli dzięki hobbystycznej eksploracji, może okazać się bezcenne.
Nie minie moment, a Czarnowscy zdobędą informacje, że "szczelina" znajduje się w starej sztolni kobaltu w Górach Izerskich. Wizja rychłego wzbogacenia zdaje się coraz bardziej realna, ale na poszukiwania wyrusza również Justus Schwarz, obywatel RFN, wraz z polskim wspólnikiem, Marianem Boryczko. Swoją obecność w trakcie poszukiwań zamierza zaznaczyć także Jacek Sulima, dziennikarz miesięcznika zajmującego się tropieniem tajemnic i zagadek z czasów II wojny światowej.
Poszukiwacze niesieni nadzieją na odnalezienie skarbu wyruszą w Góry Izerskie. Nikt nie przewidział jednak, że zostaną zmuszeni, by mierzyć się z ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Niesprzyjająca aura zdaje się jednak niczym wobec faktu, że przyjdzie im poznać nietypowych mieszkańców Gór Izerskich, o których istnieniu nie mieli pojęcia. Kiedy się już dowiedzą, będzie za późno i niektórym przyjdzie zapłacić wysoką cenę.
Pełna zaskakujących zwrotów akcji powieść przygodowa z elementami grozy. Wraz z bohaterami wyruszymy na poszukiwania "szczeliny jeleniogórskiej" – schowka z czasów II wojny światowej, w którym ponoć Niemcy ukryli drogocenne skarby.
3,75⭐️ Historia całkiem dobra, ale przydługa i na białym papierze. Ciagle kręcimy się wokół tych samych faktów, więc książka mogłaby być trochę krótsza i przede wszystkim inaczej wydana. Fizyczna książka jest bardzo ciężka i te białe kartki… 👀
Połowa tej książki nadaje się do usunięcia, ponieważ nie wnosi absolutnie nic do fabuły ani atmosfery. Niektóre wątki były wplecione całkowicie od czapy (ruscy i skarb) lub oklepane do granic możliwości (nazistowskie eksperymenty).
2⭐️ Bardzo nudna historia, ponad połowa to rozmowy nie wnoszące niczego do fabuły. Rozwinięcie takie sobie właściwie nie wiem czy autorka miała pomysł jak to ciekawie pociągnąć. Końcówka, która była najlepszym elementem napisana bardzo szybko i chaotycznie.