Literacki pierwowzór jednego z najpopularniejszych polskich seriali telewizyjnych. Książka w przezabawny sposób opowiada o perypetiach dwojga młodych bohaterów, Pawła i Anuli, oraz ich rodzin, którym przyszło zmagać się z absurdami rzeczywistości PRL-owskiej lat sześćdziesiątych. Tym, co sprawia, że Wojna domowa wciąż bawi i zachwyca, jest jej wymiar uniwersalny. Niezależnie bowiem od realiów osiągnięcie kompromisu rodzinnego jest zawsze trudne... "Działo się to w dość już, rzec można, dawnych czasach, bo w latach sześćdziesiątych kończącego się właśnie dwudziestego wieku, ale - o dziwo - dzieje się nadal. Co jest być może dowodem na to, że wprawdzie czasy się zmieniają, może nawet dość szybko, ale my jakoś znacznie wolniej. I bardzo dobrze... "
Książka, na której podstawie nakręcono popularny serial o tym samym tytule. "Wojna domowa" z Ireną Kwiatkowską i Aliną Janowską do dziś cieszy się zainteresowaniem, również przez kolejne pokolenia, głównie dzięki żartobliwym dialogom. Z książką jest podobnie: znajdziemy w niej zabawne dialogi, szczególnie te między Pawłem a jego matką oraz między matką Pawła a sąsiadką - czyli identycznie jak w serialu. To co bawi tam, bawi też tutaj z tą różnicą, że serial jest jedynie namiastką tego humoru, książka ma dużo więcej tych historii. Każdy rozdział dotyczy czegoś nowego. Ciągłość jest utrzymana do samego końca. W jednym budynku mieszkają po sąsiedzku dwie rodziny. Osobą opowiadającą czytelnikowi tę historię jest sąsiadka matki Pawła. Mieszka ona wraz z mężem, nie maja dzieci, dlatego syn ich sąsiadów - Paweł często jest zapraszany do mieszkania tych państwa. Pewnego dnia do wujostwa przyjeżdża Anula...
Książka ta - mimo, iż została napisana dość dawno - porusza wciąż aktualne tematy. No bo któż z nas nie przeżywał podobnych problemów wieku młodzieńczego jak Anula i Paweł? Pierwsze wychodzenia z domu do późna w nocy, zawieranie różnych znajomości, zainteresowanie tym, co jest szalenie trendy... Tutaj co prawda mamy modę czasów PRL-u ale mimo zmian politycznych problemy nastolatków (i ich rodziców/opiekunów) nie zmieniają się. Młodzież się buntowała, buntuje i buntować będzie. Wojna domowa trwa...