Gdy Alicja śpi, budzą się neurony. Prawdę mówiąc, one nigdy nie śpią, co najwyżej potrzebują nieco odpocząć. Tym razem mózg Alicji postanowił wyprodukować nietypowy sen, podczas którego opowie, w jaki sposób dowodzi całym organizmem.
„Sen Alicji” podarował czytelnikom profesor Jerzy Vetulani. Był nie tylko wybitnym naukowcem, ale również gawędziarzem prosto i zabawnie wyjaśniającym sekrety nauki. Rewelacyjnie zilustrowana opowieść Profesora to porcja bezcennej wiedzy i mnóstwo śmiechu.
Porada dla rodzica: Przeczytaj tę książkę, zanim zrobi to Twoje dziecko. W przeciwnym razie wyprzedzi Cię w neuronauce o kilka długości!
Bardzo ciekawa koncepcja, ale treść tej książki nie jest dostosowana do odbioru i zrozumienia przez 8- czy 9-latków. To nie tylko moja opinia i założenie, ale także swego rodzaju test, który przeprowadziłem na siostrzeńcu.
4/5 To było moje pierwsze, aczkolwiek wyczekiwane spotkanie z profesorem Jerzym Vetulanim. Mimo dostępu do innych jego książek czytanie rozpoczęłam od tej przeznaczonej dla dzieci. Nie uważam tego za zły wybór, ale też nie kwestionuję innego. Wiedza jest przekazywana nie tylko poprzez tekst, ale także rysunki mające zobrazować różnorakie procesy myślowe/ mechanizmy zapamiętywania w procesie tworzenia się szlaków neuronalnych oraz wiele innych. Poprzez ilustracje pełniona jest funkcja uporządkowywania i dopasowywania informacji, zadań do odpowiedzialnych za nie obszarów mózgu. Myślę, że dobór tematu, pomimo, że niesamowicie interesujący, nie jest najlepszym wyborem dla dzieci - kwestia możliwości niezrozumienia go. Wielu wiadomości stąd zwykle nie znają dorośli niezależnie od wieku. Dlatego jestem zwolenniczką konfrontowania się nawet z literaturą dla najmłodszych, nie deprecjonując ani umniejszając jej wagi. Moje stanowisko wywodzi się z tego, że zawsze znajdzie się coś do zapamiętania lub zapoznania z przedstawianiem trudnych rzeczy w łatwy sposób.
Lubię poznawać jak najwięcej informacji o mózgu, wiec lepsza niż gorsza ocena, ale moim zdaniem ksiazka jest zbyt chaotyczna i nie jest dostosowana właściwie ani do dzieci, ani do dorosłych, tzn. są fragmenty sformułowane zbyt skomplikowanie dla większości dzieci i porównania do pieniędzy na koncie itp., a inne fragmenty napisane bardzo jak do dziecka. Poza tym przeszkadzały mi stereotypy płciowe i wymazywanie transpłciowości.
Wspaniała książka profesora Vetulaniego, która opowiada o skomplikowanych rzeczach lekko i z humorem. Bardzo dobra rzecz dla dzieci zainteresowanych tematem – mój 9-latek często do niej wraca i poleca wszystkim, z którymi ma okazję rozmawiać o literaturze :).
Nie wiem dlaczego mój mózg po zobaczeniu tytułu oczekiwał nawiązań do Alicji w Krainie Czarów😅 Ale pozycja interesująca, a forma słuchowiska tylko nadaje jej uroku. Niestety nie zapadnie mi w pamięć, ale to prawdopodobnie wynika też z braku moich biologiczno-naukowych zainteresowań.
(2,25/5) Spodziewałam się czegoś innego. Trudno mi się ja słuchało przez podział na role i Alicję (nie chodzi tu o tą z krainy czarów). Ale tytuł zdecydowanie odpowiada książce.
Bardzo interesująca, wyjaśniona w prosty sposób. Trochę sobie przypomniałam biologię(to, czego się już uczyłam), ale również poznałam nowe informacje. Akurat czytałam tę książkę przed snem
Ta książka jest ciekawa Jest na pewno wciągająca jest edukacyjna można się stamtąd wiele o mózgu nauczyć i narządach ciała o pamięci i o różnych takich ciekawych tematach. Polecam!!!
Kiedy Alicja pogrąża się w błogi sen, jej mózg postanawia zabrać ją w senną podróż naukową, aby pokazać jej jak dokładnie działa i co się w nim kryje. Alicja zobaczy mnóstwo ciekawych i istotnych rzeczy, spróbuje zrozumieć jak działa jej mózg i ciało i co tam w środku się właściwie dzieje. Ale uwaga! Jeśli przeczytacie tę książkę swoim dzieciom jest duże prawdopodobieństwo, że będą chciały zostać neurobiologami! 🤭
Co Wy na to? Książka dla dzieci, która nie owija w bawełnę, która tłumaczy im, co robią jajniki, tłumaczy, że ciało chłopców i dziewczynek się od siebie różni i że dziewczyny miesiączkują. Wiem, jako społeczeństwo nie jesteśmy do takich rzeczy przyzwyczajeni, ale uważam, że dzieci mają prawo wiedzieć, mają prawo być świadome własnego ciała.
Idźmy dalej tym tropem, książka podkreśla, że jej bohaterka może mieć w przyszłości dzieci, ale nie musi!!! Nareszcie zaczynamy głośno to mówić! Nareszcie uczymy nasze dzieci, że to one będą mogły o sobie decydować, a nie społeczeństwo! Przeraziłam już niektórych? Mam nadzieję, że jeszcze tu jesteście. Dlaczego? Czytając tę książkę dzieci dowiedzą się, że każdy człowiek kiedyś umrze i że to naturalna kolej rzeczy. Kolejna rzecz, którą na pewnym etapie trzeba dziecku uświadomić.
Ale żeby nie było, to nie tylko książka, która łamie powszechne normy, których byliśmy nauczeni. Mamy tu także w przystępny sposób wytłumaczone trudne nazwy (jak neuroprzekaźniki), a także wzmiankę o tym, że kiedy wolimy gry video od rysowania, wcale nie oznacza to, że jesteśmy głupi! Myślę, że to też bardzo ważna kwestia.
Książka jest również przystępna w sposób wizualny. Jak możecie zobaczyć na kolejnych zdjęciach, jest kolorowa i pełna ciekawostek oraz oznaczeń. Pojawia się mnóstwo interesujących faktów i przyznam, że niektóre z nich nawet mnie nie było znane.
Oprócz tego mamy pokrótce wyttumaczoną teorię ewolucji, więc jak widzicie książeczka skupia w sobie wiele faktów, które na pewno przydadzą się i zainteresują mtodego czytelnika.
Jest również przydatna w praktyce. Ponieważ jest tu wzmianka o technikach efektywnej nauki. Nie ma tego jakoś wiele, ale jest to dobry początek, ponieważ uważam, że szkoły nie dają możliwości poznania takich technik, a szkoda, bo wiele One utatwiają i pomagają przyswoić wiedze w sposób lekki, a może nawet przyjemny Kolejna sprawa jest znowu z kategorii otwartości książki. Autorzy pisząc ją wzięli pod uwagę, że istnieją różne religie, a ponadto nie każdy wierzy. Przecież wiemy że to nic ztego i że ludzie się różnią i warto o tym powiedzieć naszym dzieciom, bo to nauczy ich szacunku do drugiego człowieka i pokaże, że różnorodność nie jest dziwaczna, tylko naturalna.
Jeśli o religii mowa, tak, książka oddziela naukę od wiary, mówiąc, że dla naukowców religia to trochę jak baśnie. Nie jest to powiedziane w sposób negatywny czy prześmiewczy. Po prostu jest tu położony nacisk na to, że nauka to eksperymenty i dowody, a religia to duchowość i wiara.
Mamy tu też co nieco o trudnościach, z jakimi muszą się mierzyć osoby leworęczne Jest to mniejszość w spoteczeństwie i chyba nie często zdajemy sobie sprawę, że świat jest przystosowany do osób praworęcznych, często nie myśląc o tym, że leworeczni mogą się czuć niekomfortowo albo napotykać na swojej drodze więcej trudności.
Do tego książka uczy młodego czytelnika że alkohol, papierosy czy narkotyki to cos ztego, po co sięgać się na pewno nie powinno. Zamiast tego powinniśmy dbać o mózg i ten tytuł również dostarczy nam wiedzy na ten temat.
Dawno nie zachwalałam tak książki, ale jak chyba widzicie naprawdę jest za co. Jestem zdania, że dzieci mają prawo wiedzieć o różnorodności i definitywnie powinny uczyć się szacunku do drugiego człowieka od najmtodszych lat. Oprócz tego książki naukowe naprawdę rozwijają i kto wie, może niejeden mtody czytelnik naprawdę pomyśli i karierze neurobiologa.
bardzo ciekawa i uniwersalna pozycja - ilustracje zachęcą młodszych, a treść będzie zaskakująca również dla starszych. jedyna książka biologiczna, która mnie nie znudziła, ilustracje i przystępność informacji zdecydowanie zasługują na 5 gwiazdek.
Książka o działaniu mózgu, napisana przystępnie dla dzieci ok. 10 r.ż. Słuchowisko rewelacja. Polecam Ps na pewno sięgnę po kolejne 3 audiobooki odkrywające dzieciom tajemnice ciała ludzkiego.