Jest to zbiór chronologicznie ułożonych wspomnień zebranych i zredagowanych przez Edwarda Marszałka, znanego leśnika, ratownika i bieszczadnika. Książka zawiera opowieści o ponad pięćdziesięciu (spośród 14,6 tysięcy) akcjach ratowniczych prowadzonych w latach 1962-2005 na terenie Bieszczadów. Większość z nich to pouczające historie, zakończone szczęśliwym finałem. Znajdziemy wśród nich jednak i bardzo smutne opowieści, w których ratownicy nie byli już w stanie pomóc. W Bieszczadach śmierć na szlaku również zbiera swe żniwo.
Z opowieści GOPRowców płyną nie tylko ostrzeżenia, ale wywnioskować można dużo o zmianach jakieś zaszły w Pogotowiu na przestrzeni lat. Ciekawa jest również warstwa językowa opowieści. Widać gołym okiem różnice w użyciu języka między opowieściami z lat 60. XX w. a tymi najnowszymi.