Na miejscu, w którym zwłoki Dantona wrzucono do cmentarnej fosy, stoją dziś wielki kamienice budowane przez spekulantów z epoki Haussmanna. Ale legenda dantonowska trwa. U niektórych badaczy i entuzjastów Rewolucji jest to legenda złota, u innych - intensywnie czarna. Lepiej wystrzegać się takiego radykalizmu ocen. Rewolucję francuską współtworzyły bardzo różne talenty i temperamenty: z temperamentu jest Danton par excellence człowiekiem rewolucji; jego talenty są dwuznaczne, ale z pewnością nieprzeciętnej miary. Być może miał rację Saint-Just, gdy pisał, że w przeznaczeniu ludzi ujawnia się duch ludzkiego szaleństwa i ludzkiej mądrości, esprit de la folie et de la sagesse. Danton chyba pasuje do tej diagnozy, przy czym w jakiś przewrotny sposób zdaje się odwracać zwykłą skalę wartości. Bo jego mądrość była zwykle cyniczna; za to jego szaleństwo bywało pięknym szaleństwem odwagi.
Jan Baszkiewicz urodził się w Warszawie w 1930 r. Studiował na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie doktoryzował się w 1954 r. Następnie pracował w Polskiej Akademii Nauk. Profesor i prorektor Uniwersytetu Wrocławskiego w latach 1965-1968, od 1968 do 1973 roku profesor Uniwersytetu Śląskiego, od roku 1973 znów pracuje na Uniwersytecie Warszawskim.