Te historie, to jedna ciekawsza od drugiej!
Fakt, że spisane niemal tak, jak autorowi opowiedziane: surowe, chropowate, rwane, wręcz chaotyczne. Ale wyjątkowe! Przez miejsca, czasy i wszystkich ich bohaterów - ostatnich, już zmarłych - świadków. Losy Polaków na Kresach znamy już całkiem dobrze. Ale jak rzadko opisuje się je razem z losami innych sąsiadów: Litwinów, Białorusinów czy Ukraińców. Żydów...
A w końcu wspólnie tak długo zamieszkiwali te nieszczęsne ziemie - „Bloodlands” - jak trafnie je nazwał Snyder.
Nie znamy historii naszych sąsiadów to i ich nie rozumiemy, pomijamy ją, ignorujemy, przez co przeinaczamy i fałszujemy własną.