Dałabym 3,5 jeśli byłoby to możliwe. Tytuł jest bardzo adekwatny do sytuacji jednej z głównych bohaterek, Indie. Książka porusza bardzo trudne tematy, a zakończenie nie jest do końca satysfakcjonujące. Poza tym, brakuje mi w książce adnotacji z np. numerem na dziecięcy telefon zaufania, żeby osoby czytające, być może przeżywające to samo, lub znajdujące się w podobnych stanach, wiedziały, gdzie szukać pomocy.
Sandry Nowaczyk czytałam „Friendzone”, czyli jej debiut, który był bardzo w porządku. Natomiast „Fake it” była absolutnie fantastyczna. Jest to powieść polskiej autorki, czego w ogóle nie czuć, co jest ogromnym plusem. Traktuje o bardzo ważnym temacie, czyli samobójstwie. Moim zdaniem, ten wątek jest poprowadzony w dobry sposób – nie gloryfikuje ani nie wyśmiewa. Głowna bohaterka Sara chce odebrać sobie życie. Przedtem idzie do wróżki, żeby udowodnić jej kłamstwa. Nie wie jeszcze, że ta wizyta zmieni ją zupełnie. Poznaje dziewczynę o imieniu Indie, która rzuca jej wyzwanie – w 24h zmieni jej decyzję o samobójstwie. Sara nie uważa, że się to uda, bo przecież podjęła decyzję; napisała nawet list pożegnalny. Akcja dzieje się w przeciągu ponad doby – obserwujemy poczynania obu dziewczyn z perspektywy Sary, co pomaga w zrozumieniu jej decyzji, emocji, myśli. Na kartach tej dość krótkiej książki poznajemy wydarzenie sprzed siedmiu lat, które ukształtowało dziewczynę i w wielkim stopniu wpłynęło na jej decyzję. Jest to niezwykle smutne i pokazuje, jak brak jednego z rodziców, a także obojętność ze strony drugiego może zniszczyć niczego nieświadome dziecko. Zadowolona z życia i uśmiechnięta Indie zmienia życie Sary o 180 stopni. Pokazuje, że miłość jest możliwa i na świecie istnieją ludzie, którzy się o siebie troszczą, pomagają sobie i trwają przy sobie w chwilach dobrych, jak i złych. Tu mogę dodać, że w książce pojawia się wątek romantyczny, czego kompletnie się nie spodziewałam, ale bardzo ucieszyłam się z tego powodu. Autorka porusza wiele ważnych tematów: wcześniej wspomniane samobójstwo, przemoc, samotność, odejście rodzica, a także miłość, pomoc i mniej ważne, ale dopełniające motywy: bratnie dusze, przepowiednie, przeznaczenie, a nawet matematyka i fizyka. Nie chciałabym Wam spoilerować, ale musze powiedzieć, ze zakończenie rozwala system i po przeczytaniu tytuł i napisy na okładce nabierają sensu i znaczenia. Uważam, że miłośnicy literatury młodzieżowej powinni sięgnąć po tę powieść. Polecam ja nawet osobom, które nie czytają na co dzień tego gatunku. Jest niezwykle ważna i pouczająca. Chce jeszcze dodać, że niecierpliwie czekam na kolejne powieści Sandry Nowaczyk, bo ta zdecydowanie jest lepsza niż pierwsza. Liczę, że trzecia rozwali system.
3,5/5 To było... dziwne? Początek histori był dosyć ciężki, było mi bardzo szkoda Sparks, jednak koniec... To było... Nie potrafie znalesc odpowiednich słów aby to opisać... Moze zdziwienie, szok... Niestety nieumyślnie zrobiłem sobie spoiler czytając ostatnia strone ksiązki :/ Ogólnie to nie było źle i chyba sięgne po kolejne ksiązki tej autorki :)
Płakałam na zakończeniu. Czytając książkę spodziewałam się tylko jednego: główna bohaterka się zmieni. Książka nie jest przewidywalna jak to często bywa w przypadku książek dla młodzieży. Polecam z całego serducha.
(Pewnie za niedlugo zmienie ta ocene bo nie popadajmy w paranoje ale) WTF CO TU SIE STALO, szczerze dalej dalam sie nabrac i jest tobtotalnie wina mojej naiwnosci jakby .... NIKT SIE TEGO NIE SPODZIEWAL
(Ale od poczatku) Czytalam inna ksiazke tej autorki (masakra to malo powiedziane) więc bylam praktycznie pewna ze ta odloze bardzo szybko i tutaj die pomylilam i bardzo sie z tego powodu ciesze. Uwielbiam wstawki filozoficzne itp , a ta ksiazka na spokojnie ich dostarcza. Wgl profil psychologiczny sparks ... (bardzo mi sie podobal, szczegolnie ta mania matematyczna kocham takie watki). Ksiazke triche musialam wymeczyc bo nie jest to orzyjemna mlodziezowka ktora sie pochlania, jest to ksiazka napisana w okej sposob ale mimo wszystko o trudnych tematach więc na to trzeba byc przygotowanym. To chyba tyle jak ki się cos przypomni to dopisze
KONCOWKA BOZE, SIEDZIALAM I PATRZYLAM SIE W SCIANE, PO PROSTU NIE DOWIERZALAM W TO CO CZYTAM
Ja myślałam ze glowna bohaterka na koncu sie zmieni a końcówka mnie dosłownie zabila Czytac ostatni rozdział I sluchac hoax Taylor Swift to nie jest dobre polaczenie. Jestem ciekawa jak sie po tym pozbieram gezzzz 3,5/5
This entire review has been hidden because of spoilers.
Moim zdaniem było w porządku, fabuła też, zakończenie mnie zdziwiło, ale po dłuższych namyśleniach mam wrażenie że było to trochę na siłe. Raz do przeczytania w porządku.
podobał mi sie bardzo klimat(przypominal mi "nasz ostatni dzien"😍) i forma tej książki(dużo rozmyślań, a mniej dynamicznej akcji, chociaż nie mozna powiedziec ze malo sie tam dzieje), pokochalam i chcialam jak najlepiej dla tych postaci
(brakowało mi troche drugiego punktu widzenia, chociaz to raczej było celowe zagranie związane z plot twistem)
*recenzja całej książki (bez ostatnich dwóch rozdziałów) książka przedstawia ważne problemy, jest bardzo zyciowa, ale też daje nadzieje na to ze wszystko sie ułoży i trzeba walczyć ze swoimi demonami, dużo życiowych przemyśleń (co kochaam w książkach), ale też świetnie wykreowana relacja pomiedzy bohaterkami
SPOILER!!
*recenzja ostatnich dwóch rozdziałów plot twist (którego nie chcialam ale niestety sie spodziewalam bo zawsze spodziewam sie najgorszego) byl poprostu mindblowing, ale bardzo dobrze zrobiony, ponieważ wskazowki naprowadzaly nas na to caly czas, ale nie mielismy pojęcia o tym co tak naprawde sie stalo. CZEGO NIE LUBIE to zakonczenie. Mogło dac nam nadzieje na to, ze moze nie zawsze jest idealnie ale sie ułoży, co byłoby idealnym podsumowaniem i zamknieciem tej historii. Za to dostalismy cos odwrotnego, teraz nie dość, że jedna bohaterka skończyła ze sobą to w dodatku cała droga pokonana przez drugą bohaterkę i powrót jej chęci do walki o siebie i zdecydowanie się na życie, może lec w gruzach. Stracila juz matke, a teraz osoba która stała się dla niej najważniejsza również ją opuściła, obydwie osoby które miały przy niej zawsze być odeszły. To moze poskutkowac tym ze główna bohaterka nie bedzie miała siły by wstać i żyć tak jak zdecydowała (byloby to wyrzuceniem do kosza całego procesu myslenia który przeszla w tej ksiazce)
KONIEC SPOILERA!!
podsumowując: troche niewykorzystany potencjał z tym zakonczeniem, ale to moze tylko moje zdanie. Książka dużo uświadamia i tymbardziej jak na polska autorke super + bardzo dobra reprezentacja wlw i to na polskim rynku (gdyby nie zakonczenie prawdopodobnie trafilaby do moich fav, I'm mad ://)
This entire review has been hidden because of spoilers.
"Wrażliwość postaci „Fake it” jest mi więc obca, bo nie jestem już nastolatką, a ludzka pamięć działa tak, że chętnie wracamy do rzeczy miłych, a te złe pamiętamy wybiórczo. Nie chcę pamiętać tej „złej” nadwrażliwości z czasów licealnych, choć chętnie wspominam zauroczenia i pierwszego papierosa (mimo, że kaszlałam jak głupia). Z tego powodu najnowsza powieść Nowaczyk trafi przede wszystkim, na poziomie emocjonalnego utożsamienia się, do osób w podobnym wieku, co autorka i jej postaci. Ale czy to oznacza, że dla innych „Fake it” jest bezwartościowe?
wiem że autorka miała ~17 lat pisząc to ale 😭😭 ten styl boli
bardzo chybione cytaty/metafory/zdanka filozoficzne/??? to chyba główny motyw tej książki
niestety nie dorasta do ambitnego reklamowania jej jako ""psychologicznej"" + po rzekomo inteligentnej głównej bohaterce tej inteligencji ani razu nie widać
Nie spodziewałam się takiej końcówki, myślałam, że mimo wszystko to Sara zabije się na końcu, totalnie nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Końcówka niestety złamała mi serce...
This entire review has been hidden because of spoilers.