Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dziecko w śniegu

Rate this book
Dzieciństwo spędził w Katowicach. Mieszkał w domu opuszczonym przez Niemców. W przestronnych i jasnych pokojach stały meble w stylu biedermeier. Przymocowane były do nich tabliczki z ciemnego metalu z napisem "własność Trzeciej Rzeszy" i swastyką. Swastyki stały się codziennością, oswojoną częścią jego dziecięcego imaginarium. Jako mały chłopiec bawił się z kolegami "w Auschwitz".

Włodek Goldkorn – Żyd, Polak, ceniony włoski publicysta – podobnie jak wiele innych dzieci osób ocalałych z Holocaustu całe życie spędził w cieniu Zagłady, wśród strzępków opowieści, fragmentów wspomnień. Jego ciocia Nachcia poszła do komory gazowej z córeczką na rękach. "To nie jest świat godzien tego, żeby na nim żyć" – powiedziała, choć mogła oddać dziecko i uniknąć śmierci. Jego ciocia Chajtełe, uciekając przed Niemcami, porzuciła niemowlę w śniegu. Przeżyła. Tego, kto przetrwał Zagładę, nie można sądzić ludzką miarą, pisze Goldkorn.

Prawda o Zagładzie leży w wielości narracji, w niepewności wspomnień, w niedomówieniach. Jest opowieścią świadków, ale też katów. Dziecko w śniegu to traktat o pamięci, o prawdzie, o doświadczeniu zła, o przetrwaniu.

256 pages, Hardcover

First published April 1, 2016

7 people are currently reading
189 people want to read

About the author

Wlodek Goldkorn

15 books5 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
39 (28%)
4 stars
59 (43%)
3 stars
26 (19%)
2 stars
8 (5%)
1 star
4 (2%)
Displaying 1 - 21 of 21 reviews
Profile Image for Patrizia.
536 reviews165 followers
August 6, 2017
Un libro intenso sulla necessità di ricordare. Ma è una memoria diversa dallo scorrere di immagini del nostro passato. Serve a riempire il vuoto della Shoah, dell'inenarrabile atrocità subita da un popolo. Ricordare per riappropriarsi delle radici. "Quel vuoto è dovuto al fatto che ogni giorno dobbiamo confrontarci con l’assurdo: quello che è successo alle nostre famiglie è infatti inconcepibile per la mente umana. E allora quel vuoto viene riempito con una sostanza, un misto di emozioni e di razionalità che chiamiamo memoria. Salvo il fatto che la memoria è un’invenzione: la sua forma e il contenuto ognuno se li costruisce come vuole... La memoria non è né può essere condivisa da un’intera generazione, perché è uno strumento politico e una scelta esistenziale. Riguarda ognuno di noi, personalmente."
Una memoria che permette di vivere solo se popolata di fantasmi, vaga, mutevole, perché per vivere è necessario dimenticare.
E dalla narrazione delle vicende della sua famiglia, l'autore ci accompagna in un pellegrinaggio nei luoghi della morte, dove la memoria sembra sopravvivere nella sua forma più cruda e spietata, quelle immagini scattate dai nazisti, che umiliano le vittime, perpetuandone l'umiliazione nel tempo.
Non ha senso dire che occorre ricordare perché tutto questo non si ripeta mai più: "“Mai più” e “non permettete che Auschwitz si ripeta” sono frasi che denotano solo la cattiva fede e il rifiuto di affrontare l’impossibilità epistemologica, etica, ontologica, di trarre lezioni di moralità dalla Shoah. La Shoah è solo un vuoto. Io di quel vuoto ho paura, e questo libro è un tentativo di far fronte all’angoscia, ma negare che il vuoto è vuoto, cercare di riempirlo con presunti significati positivi e con un messaggio di speranza è peggio dell’angoscia: è il rifiuto di capire quanto il Male sia radicato dentro ognuno di noi. È quel Male che dobbiamo indagare, non per dire che siamo tutti carnefici, ma per sapere come non diventare dei boia".
Profile Image for Nina.
1,718 reviews42 followers
February 22, 2018
Włodek Goldkorn mieszka obecnie we Florencji, publikuje we włoskiej prasie i pisze książki. W tej nazywa siebie wędrowcem w przestrzeni i czasie. Wędrówkę po Polsce rozpoczyna w Katowicach, gdzie spędził dzieciństwo, kończy w warszawskim muzeum Polin. Na szlaku są Auschwitz-Birkenau, Bełżec, Sobibór, Treblinka i krótkie wspomnienia wizyt u Marka Edelmana w Łodzi i Warszawie, a także w Drohobyczu Brunona Szulca. Trasę wyznacza własny życiorys oraz przede wszystkim czasy Szoa [takie określenie występuje w polskim tłumaczeniu książki; w literaturze dotyczącej Zagłady terminy Shoah i Holocaust używane są wymiennie].

Wśród wielu refleksji, które towarzyszą autorowi w drodze, tej chyba najważniejszej, jak wyrazić niewyobrażalne, podporządkowane są, na przykład, rozważania na temat stosunku pamięci indywidualnej do zbiorowej. Włodek Goldkorn urodził się siedem lat po wojnie w rodzinie żydowskich komunistów, którzy uciekli przed nazistami do Rosji. Krewnych, którzy pozostali w Polsce bez względu na to, czy byli wyznawcami ortodoksyjnego judaizmu czy w pełni zasymilowanymi intelektualistami bądź przedsiębiorcami, czekał podobny los. W osobistej, rodzinnej pamięci autora ważną rolę odgrywają dwie ciocie. Chajtele uciekając z zagrożonej leśnej kryjówki porzuciła w śniegu niemowlę. Nachcia odrzucając w Auschwitz propozycję matki, aby oddać jej dwuletnią córeczkę i drogę do komory gazowej zamienić na ścieżkę przetrwania, mówiła: to nie jest świat godzien tego, żeby na nim żyć. Z kolei częścią zbiorowej pamięci polskich Żydów jest tragiczne wyznanie artysty Samuela Willenberga, uczestnika buntu w Treblince: Uciekać? Uchodzić? Umykać? Ale dokąd uchodzić? - Nie było dokąd uciekać. I w tym tkwi tragedia polskiego żydostwa - konkluduje autor.

W 1945 roku trzysta tysięcy ocalałych polskich Żydów podjęło decyzję o pozostaniu w ojczyźnie. Po pogromie kieleckim dwieście tysięcy wyjechało z Polski. Czy ojciec Włodka Goldkorna, miłośnik języka jidisz, komunista, który odrzucił ofertę piastowania wysokich stanowisk, nadal wierzył, że jako dziennikarz i aktywista organizacji żydowskich przyczyni się do odtworzenia w Polsce żydowskiego życia? W 1968 roku złudzenia te w pociągu Warszawa-Wiedeń ostatecznie się rozwiały. Pięćdziesiąt lat później na temat wandali, którzy zniszczyli mural poświęcony Markowi Edelmanowi autor usłyszy od pewnej starszej pani: A właśnie, że dobrze zrobili. My mamy swoich bohaterów. Edelmana niech sobie wieszają w getcie.

Dziecko w śniegu, książka oryginalnie adresowana do włoskich czytelników, jest niezwykle inteligentnym, profesjonalnym opisem faktów i ich interpretacji, zarówno wówczas, w czasach niewyobrażalnej tragedii, jak i dzisiaj, gdy pamięć bywa coraz bardziej ułomna, wybiórcza. Podziwiam wrażliwość i empatię autora, umiejętność łączenia osobistych doświadczeń i przemyśleń z problemami uniwersalnymi, także tymi wobec których język normalnej narracji pozostaje bezradny. Sądzę, że rownież dla polskiego czytelnika jest to lektura obowiązkowa. Przypomina i zmusza do refleksji.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,434 followers
April 1, 2020
"Dziecko w śniegu” to książka niezwykła nie tyle dzięki osobowości jej autora (i głównego bohatera, bo to eseistyczna autobiografia), co przez specyficzną perspektywę, którą Goldkorn wprowadza - perspektywę niejako pozbawioną traumy drugiego pokolenia, przyjmującą świat stoicko i z uśmiechem Jest Goldkorn bezlitośnie logiczny i klarowny w swoim wykładzie. To, czy zgadzamy się z jego perspektywą nie jest dla autora ciekawe - to jego perspektywa i nie zamierza nikogo pytać o prawo do jej wyrażania. Szanuję to, chociaż muszę przyznać, że wizja przedstawiona w “Dziecku w śniegu” zdaje mi się być specyficzna też ze względu na kapitał kulturowy (zamożni rodzice, komuniści, którzy II wojnę światową spędzili w Związku Radzieckim) i status społeczny (dziennikarz ważnej gazety, intelektualista, duchowy spadkobierca Marka Edelmana), co należy uwzględnić przy jej lekturze.

Ale o co chodzi? Otóż Goldkorn sprzeciwia się stawianiu go w roli ofiary - jako człowiek wychowany zarówno w kulturze polskiej jak i żydowskiej, dla którego - jak sam mówił w ŻIH podczas spotkania - równie ważni są Perec jak Żeromski, domaga się upamiętniania tego, co w żydowskiej historii świadczyło o walce i woli przeżycia a nie poddania się.Taka perspektywa musi budzić sprzeciw i z pewnością trudno będzie zaakceptować Goldkorna wielu osobom zaangażowanym w upamiętnienie Shoah. Jest to zaskakujące i jednak jakoś świeże - przyznaję, że “Dziecko na śniegu” na nowo pozwoliło mi przemyśleć kwestie mojego stosunku do form upamiętniania i sposobów pamięci. Goldkorn pewnie by się zgodził z hasłem “łączy nas pamięć”, ale utyskiwałby, że nie jest to pamięć o kulturze żydowskiej (jidyszowej), o żydowskim ruchu oporu.

Niezależnie od tych filozoficznych wątpliwości jest opowieść Włodka Goldkorna niezwykle wciągająca - napisana prostym, klarownym językiem ma świetne tempo, bywa wzruszająca, bywa mocna, jest jakaś. I z pewnością wymyka się klasyfikacjom, zwłaszcza że wydarzenia z 68 roku autor traktuje jako szansę, którą dostał od losu a nie wielką tragedię. Wszystko to jest naprawdę ciekawe i rozwiało moje wątpliwości z kategorii “po co czytać kolejną książkę ‘okołomarcową’”.

“Dziecko w śniegu” zostało napisane dla włoskiego czytelnika, co szczególnie widać w niektórych fragmentach, gdy autor wyjaśnia sprawy dla nas dość oczywiste, ale jednocześnie czyni to książkę Goldkorna atrakcyjną w edukacji szkolnej - jako skrócony przewodnik po losach żydowskich, napisany bez epatowania, czasem ironicznie, ale gdy trzeba - stawiający tezy ostre jak brzytwa, z którymi nie musimy się zgadzać, ale musimy je szanować i prowadzić z nimi dialog. Nie sądzę jednak, by miał on mieć u nas miejsce, jesteśmy tak przyzwyczajeni do tego, że to co robimy w dobrej wierze, musi się podobać i musi być właściwe, że nawet próby rozmowy o problemach w “zachowywaniu pamięci” bywają traktowane wrogo. Po “Przemocy filosemickiej” Janickiej i Żukowskiego, Goldkorn idzie jakby dalej i jest to głos, który trzeba poznać.
86 reviews3 followers
July 21, 2023
„Szoa jest jedynie pustką. Boję się tej pustki, a ta książka jest próbą stawienia czoła lękowi.
Ale zaprzeczenie, że pustka jest pustką, próby wypełnienia jej pozytywnymi znaczeniami i przesłaniem nadziei są gorsze od strachu: jest to niezgoda na zrozumienie w
jakim stopniu Zło jest zakorzenione w każdym z nas.

Powinniśmy badać to Zło. Nie po to, żeby stwierdzić, że wszyscy jesteśmy oprawcami, ale żeby wiedzieć, jak się nimi nie stać ”

To była naprawdę wyjątkowe memoir. Świadectwo, którego bardzo mi brakowało w kwestii Szoa i judaizmu.
Zeznanie Goldkorna, który jest Żydem, ale o zagładzie jedynie słyszał - nie doświadczył jej na własnej skórze.
Jest to swoiste poszukiwanie tego co już utracone na zawsze, właśnie ta proba okiełznania pustki.
Profile Image for Clara Mazzi.
777 reviews47 followers
August 7, 2017
Un libro molto, molto interessante scritto da una persona molto intelligente nonché un eccellente giornalista (Goldkorn è stato per anni il responsabile culturale de l'Espresso), sull'eredità della Memoria che ricevono i figli ebrei di chi è sopravvissuto o scampato. Attraverso un viaggio fatto in età adultra nella nella sua patria, la Polonia, Goldkorn (che ha scelto l'Italia, Firenze, come suo paese di residenza) fa un viaggio anche attraverso i ricordi della sua famiglia, di quello che gli è stato raccontato. La sua Memoria. E lavora molto sul suo significato, offrendo parametri di riflessione molto interessanti anche se alle volte li ho trovati (comprensibilmente) molto personali anche se non necessariamente (con tutto il rispetto) condivisibili: per esempio per lui non si possono trarre "lezioni di vita" dalla Shoah perché essa è la negazione della vita stessa. Da un certo punto di vista ha ragione, ma da un'altro penso invece che in un certo senso, dal momento che è successo, siamo obbligati a farne qualcosa e direi che l'unica cosa che abbia un senso sia appunto il non dimenticare affinché non si ripeta più. Un libro, dicevo, molto intelligente. Scritto in maniera chiara, giornalistica (mi vien da dire: illuministica, un aggettivo a lui molto caro), toccante e straziante senza mai scivolare nel patetico. Uno scritto che non riesce (non vuole) trasformarsi nel positivo perché riflette il pensiero dell'autore, che non crede più - in un Messia, in una rinascita: "Ma ammesso che il Messia verrà, la sua venuta sarà irrilevante. Eppure dobbiamo fare come se lo aspettassimo."
Profile Image for Maurizio Manco.
Author 7 books132 followers
October 1, 2017
"Che cos’era la memoria, se non una variazione dell’oblio?" (p. 14)

"Esiste una bella parola ebraica, “Tikkun”, significa la riparazione del mondo. Ecco, io penso che dopo la Shoah non è possibile il Tikkun: il mondo rimane e rimarrà senza riparazione." (p. 16)

"Nel racconto del Bene c’è spesso più imbarazzo che nella narrazione del Male." (p. 44)
Profile Image for Larva.
89 reviews10 followers
September 24, 2019
Un libro bellissimo che affronta "l'indicibile" vicenda della Shoah in Polonia, con l'odio che molti ebrei polacchi hanno dovuto subire prima, durante e dopo la guerra da parte dei tedeschi (come tutti sanno), ma anche da parte dei polacchi stessi (anche questo si sapeva, anche se l'antisemitismo dei vicini di casa, degli amici che ti tradiscono per pochi soldi lascia sempre basiti) e persino da alcuni abitanti dello Stato di Israele (che li accoglie quando vengono scacciati da Gomulka) che li chiamano "saponette"...
Questo è il viaggio di un ragazzo che scappa dalla Polonia a 16 anni, che va in Israele (ma poi scappa quando gli intimano di minacciare un bimbo palestinese col fucile), in Germania e infine in Italia ("visto che non potevo vivere dove sono nato perché non scegliere il paese più bello del mondo?") e che decide da nonno di ritornare nel "cimitero della mia famiglia" (Auschwitz e poi Belsez, Sobibor e Treblinka) per provare a raccontare da giornalista, senza facili sentimentalismi ciò che non può essere raccontato...
Profile Image for Katika.
671 reviews21 followers
September 8, 2019
Książki o Holokauście ocenia się ciężko, bo trudno oddzielić temat od tekstu. Czy nie podoba mi się narracja, czy podświadomie odrzucam książkę, bo dotyka wielu przykrych, niewygodnych tematów?
Autor "Dziecka w śniegu" urodził się już po wojnie, ale wojenną traumą nasiąkał przy rodzinnym stole, przy którym tak wiele krzeseł stało pustych. I właśnie ta pustka przewija się przez całą książkę, która nie jest wspomnieniem, bardziej esejem analizującym zło, antysemityzm, pustkę i pamięć. Ciekawe to refleksje, choć nie zawsze się z nimi zgadzam. Sporo tu też subiektywizmu w ocenie faktów.
Profile Image for Leka.
362 reviews
Read
February 19, 2020

Assolutamente interessante.
Per il pensiero, per la memoria, per la testimonianza mediata, per i racconti, per la storia e la Storia.
Per il passato e per il presente. Per l'avvenire.
Profile Image for Antonella.
1,543 reviews
January 21, 2018
Molto toccante, per nulla retorico o patetico, ogni capitolo è preceduto da una bella fotografia di Neige De Benedetti, che ha accompagnato l'autore in un viaggio nella nativa Polonia a visitare i campi di sterminio (Birkenau, Bełżec, Sobibór, Treblinka). Questo nella seconda parte del libro. Nella prima Goldkorn racconta la storia della sua famiglia, e naturalmente tocca la Shoah e la situazione degli ebrei in Polonia prima e dopo la II guerra mondiale. È anche importante come libro di divulgazione storica, perché per esempio ricorda episodi poco noti come il pogrom di Kielce nel 1946, quando una cinquantina di ebrei accusati di aver rapito un bambino polacco furono linciati dalla folla.
Testimone di un ebraismo laico e progressista ormai raro, amico di Marek Edelman, un ebreo ateo, l'unico dei comandanti della rivolta nel ghetto di Varsavia sopravvissuto alla guerra, Goldkorn ritiene che si debba usare la memoria per difendere gli oppressi, le vittime del giorno d’oggi: dai migranti che arrivano sui barconi alle vittime dell’Occupazione israeliana. In particolare racconta un brutto episodio del suo servizio militare in Israele, e immagino quanti insulti si sarà per il fatto di non condividere alla posizione del governo israeliano.
Il libro è anche pericoloso per il portafoglio ;-): dopo averlo finito ho comprato quattro dei libri citati nella bibliografia.
Segnalo un’interessante intervista a Wlodek Goldkorn di Radio Popolare (maggio 2016, 19 minuti).
Profile Image for Sally68.
298 reviews32 followers
May 10, 2017
Non me la sento di commentare o recensire un libro, scritto da un autore che ha vissuto sulla sua pelle, direttamente o indirettamente quegli orrori..

-"Conta solo la capacità o l’incapacità di mettersi nei panni altrui; non di amare l’altro, compito troppo difficile, quasi impossibile; ma di pensare cosa farei io, come mi sentirei io, quali paure avrei provato io, se fossi nella situazione dell’altro. Penso che questa capacità vada insegnata, e non nasce spontaneamente."

-"L’immagine di corpi indegni di essere vissuti è stata creata dai nazisti. E basta vedere le inquadrature delle vittime nelle foto che hanno scattato. Io quelle foto le guardo poco; non voglio essere complice, non voglio che il mio sguardo umili e ferisca ancora un’altra volta le vittime. Sì, perché quando guardiamo le foto fatte dai nazisti, il nostro sguardo ci rende complici dei boia."

Vi consiglio di leggere questo libro e chiudo con questa poesia:
"In questo convoglio,
io Eva,
con mio figlio Abele.
Se vi capitasse di vedere mio figlio maggiore
Caino. L’uomo.
Ditegli che io.
(Poesia di Dan Pagis)
Profile Image for Agata Samulska.
1 review
April 24, 2018
Trudno napisać mi obserną recenzję, opis swoich wrażeń po lekturze tejże książki. W wielkim skrócie: wspaniałe spojrzenie na losy polskich Żydów. Niektóre opisy czytałam kilkakrotnie. Polecam, warto przeczytać szczególnie teraz, w obecnej sytuacji w Polsce.
Profile Image for Daz.
55 reviews
September 30, 2018
Mało tego "dziecka w śniegu". Za to całe mnóstwo dziwnych, pseudo-filozoficznych i nudnych wynurzeń autora, z pewna szczypta historycznych nieścisłości.
Profile Image for Marko.
425 reviews18 followers
May 6, 2019
Można by powiedzieć: kolejka książka o zagładzie, przesiedleniach, autor nic nowego nie odkryje przed czytelnikiem. To jednak nie prawda ! Książka ma wspólny mianownik ale jest bardzo osobista , głęboka, refleksyjna. Jest zbiorem przemyśleń, rozważań na temat życia, holokaustu, poszukiwaniu miejsca na ziemi.

„(…)zawsze stawiaj się na miejscu innego. Potem oceniaj, działaj, polemizuj albo walcz. Najpierw jednak musisz sobie wyobrazić, że jesteś tym drugim. W przeciwnym razie –kiedy jesteś przekonany, że stoisz po właściwej stronie – stajesz się wspólnikiem oprawców, żałosną figurą.”
Profile Image for Bruna.
179 reviews4 followers
March 27, 2020
"Io, invece, sul passato, indago; non per rendere giustizia ma, al contrario per affacciarmi senza speranza su una voragine. Esiste una bella parola ebraica. "Tikkun", significa la riparazione del mondo. Ecco, io penso che dopo la Shoah non è possibile il Tikkun: il mondo rimane e rimarrà senza riparazione."
In questo suo viaggio nel passato, in mezzo all'indicibile, Goldkorn racconta dei tanti maestri che ha avuto e che hanno contribuito a renderlo così profondo e vivo.
Profile Image for Piotr.
625 reviews52 followers
Read
July 28, 2019
Nie mam czelności by przyznawać tutaj gwiazdki, ani odwagi by się nad nimi zastanawiać.
Bo to książka z tych, które przez temat i historię autora wymykają się jakimkolwiek klasyfikacjom.
A że jurorzy Angelusa postanowili się z tym zmierzyć... Ciekaw jestem.
Ale bez cienia wątpliwości: to powinno się przeczytać.
Profile Image for ajsinfajer.
275 reviews10 followers
August 25, 2020
trudno oceniac te ksiazke w skali gwiazdkowej, ale na pewno jest to wartosciowy pamietnik pelen osobistych przemyslen Żyda na temat relacji polsko-żydowskich. duzo ciekawych spostrzezen i bardzo cenny punkt widzenia m.in. na kwestie pamieci zbiorowej i dyskursu historycznego.
Profile Image for Katia Mari.
98 reviews4 followers
November 29, 2022
Niente Polonia senza i suoi ebrei e niente ebraismo senza le sue radici polacche .
Questa frase me ha colpito: “Terra non nascondere il mio sangue perche non cessi il mio grido”
Per non dimenticare mai♥️
Profile Image for Karolinaxx.
28 reviews15 followers
January 24, 2019
Reportaż o przeszłości, rodzinie, historii i kulturze Żydów-Polaków, ale przede wszystkim o wojnie, zagładzie i krzywdzie, jaką wyrządziliśmy sobie nawzajem. O tym, jak to wszystko wpłynęło także na nas, na ludzi, którzy mieli to szczęście nie doświadczyć okrucieństwa wojny. Myślałam, że książka będzie poświęcona losom rodziny autora, ale nie - skupia się ona bardziej na samym procesie wybaczania, godzenia się z losem. Opisuje, jak autor próbował to wszystko zrozumieć i jak ukształtowały go poszczególne wydarzenia i osoby. Ale absolutnie nie jest to wadą, pozwala spojrzeć na problem z innej perspektywy i dowiedzieć się co nieco o tym, jak antysemityzm postrzegają sami zainteresowani.
7/10 ⭐️
Displaying 1 - 21 of 21 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.