Za pomocą przykładów z typografii można opowiedzieć historię europejskich nacjonalizmów, historię nowoczesności, aspiracji modernizacyjnych, dzieje walk o dominację jednych grup nad drugimi oraz utopijnych projektów modernistycznych, po których nastała era globalizacji i hegemonii międzynarodowych korporacji, oraz prawdopodobnie tysiące innych mikro- i makrohistorii.
Litery są polityczne, uwikłane w złożone procesy konstruowania i negocjowania tożsamości, nacjonalizm, ruchy emancypacyjne, a także dyskusje o podłożu klasowym. Na trzech przykładach: pism narodowych i lokalnych, inspirowanej znakiem „Solidarności” solidarycy oraz krojów wernakularnych, wywodzących się z przestrzeni miejskich, Agata Szydłowska pokazuje, jak w potransformacyjnej Polsce konflikty społeczne znajdują wyraz w liternictwie – jego formach, kontekście użycia oraz stojących za nim ideologiach.
Łącząc antropologiczny namysł nad codziennością z wiedzą z zakresu historii dizajnu i typografii, autorka spogląda na współczesne polskie konflikty i dylematy tożsamościowe przez pryzmat skromnych i niezauważanych bohaterów życia codziennego – drukowanych liter.
18. strona i już mam kłopot. Autorka zastanawia się czemu w stanie wojennym używano w podziemnych drukarniach prawie wyłącznie farb czarnej i czerwonej - czy pobudki patriotyczne czy też ekonomiczne... Hmm wiem, że to może być szok ale... (dramatyczny wdech) ludzie, którzy wtedy działali w podziemiu żyją i mogą to wyjaśnić... No tak, ale to nie jest reportaż, tylko poważna praca naukowa gęsto okraszona odnośnikami do bibliografii....
20. strona: >>Na innych transparentach przyniesionych przez uczestników tego wydarzenia widnieją podobne hasła: "Uderzenie w serce narodu", "Słowa Twoje poniesiemy" (...). Są to najprawdopodobniej czerwone litery...<< Wyszukanie jakiego koloru był ten napis zajęło mi 20 sekund. Jeśli research jest na takim poziomie, to ja dziękuję. http://swietarodzina.pila.pl/wp-conte...
No tak, "punktem wyjścia do tej książki była rozprawa doktorska". To wiele wyjaśnia, a (ostrzeżenie to) umieszczone jest dopiero na końcu, w podziękowaniach.
Ciekawe ilustracje, zaznaczonych kilka odniesień bibliograficznych i... głównie przelatywanie wzrokiem przydługich wywodów (next, next, next, gdzie mózg się zatrzyma i utrzyma; może nie dorosłam do takich lektur, może nigdy nie dorosnę). Okładka (miękki papier mat z dużymi skrzydełkami) fajna, papier i marginesy wewnętrzne i zewnętrzne też.