Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Znany warszawski ginekolog niespodziewanie otrzymuje ogromny spadek od jednej ze swoich pacjentek, choć przyjął ją w gabinecie tylko raz. W skład masy spadkowej wchodzi zapuszczona nieruchomość, która lata temu po reprywatyzacji stała się własnością kobiety. Kiedy lekarz jedzie na miejsce, czeka go kolejne zaskoczenie – odnajduje zwłoki w stanie zaawansowanego rozkładu, a niedługo potem ginekologiem interesuje się policja, gotowa aresztować go za przestępstwo.

Lekarz chce, by reprezentowała go Joanna Chyłka, która jakiś czas temu była jego pacjentką. Mecenas waha się, jest bowiem zaabsorbowana obroną kogoś innego. Kiedy jednak okazuje się, że ginekolog może pomóc w wyciągnięciu tej osoby z więzienia, natychmiast się zgadza. Nie wie, jak wiele sekretów drzemie w rodzinnej przeszłości spadkodawczyni…

536 pages, ebook

First published March 14, 2018

84 people are currently reading
904 people want to read

About the author

Remigiusz Mróz

109 books3,129 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
933 (24%)
4 stars
1,412 (37%)
3 stars
1,115 (29%)
2 stars
301 (7%)
1 star
49 (1%)
Displaying 1 - 30 of 261 reviews
Profile Image for Trzcionka.
778 reviews98 followers
January 23, 2020
1,5/5
Takie dwa na dziesięć, bym powiedziała... To chyba najgorsza część tej serii. Biorąc pod uwagę, że "warsztat" i wiedza pana autora pozostawia wiele do życzenia i ratuje go tylko dobry pomysł na serię, gdy i pomysłu brakuje jest klapa.
Ta część jest tak przegadana, że aż uszami wychodzi. W książce nie dzieje się praktycznie nic, łącznie z prowadzeniem historii do przodu. Ta zostaje wyjaśniona i odkryta dopiero na ostatnich stronach, wcześniej mamy nudną gadaninę w kółko o tym samym. Co więcej, nawet rozwiązanie zagadki nie porywa i jest dość oczywiste. O samym zakończeniu, które jest przy każdej część pisane tylko po to by czytelnik kupił kolejną część i się dowiedział z niej już na samym początku, że ten cliffhanger to pic na wodę, nawet nie chce mi się pisać...
Oprócz słabej historyjki mamy PRZERAŻAJĄCO irytujące dialogi sfrustrowanej baby w średnim wieku i tyranego przez nią milenialsa, który nie ma swojego zdania. Od początku kreacja głównej bohaterki nie była wiarygodna. Żeby wyszło kontrowersyjnie i z pazurem trzeba to dobrze rozegrać by nie przesadzić i by nie było sztucznie. Rozumiem pomysł na "zimną sukę", ale ten wieczny foch i chamstwo wyzierające, szczególnie w tej części, z KAŻDEGO wypowiedzianego zdania to jakaś masakra. W tej części pan autor przedobrzył. Z opisami "przyrody" zresztą też.
Jak kolejna część będzie tak samo marna pod każdym względem i to pisanie na siłę będzie tak razić po oczach to - przyrzekam uroczyście - dalej nie czytam tej serii.
Profile Image for Gosia.
364 reviews27 followers
March 19, 2018
Facepalm na facepalmie poganiany facepalmem.
Nie oznacza to jednak, że skubany pisze tak, że czyta się szybko a I'm a sucker for that.
Profile Image for Miku.
1,735 reviews21 followers
September 15, 2022
Do Chyłki zgłasza się lekarz ginekolog, który otrzymał olbrzymi majątek w spadku po pacjentce, której wypisał tylko receptę na tabletki antykoncepcyjne. Jednym z odziedziczonych dóbr jest pewna posiadłość, w której lekarz odkrył zwłoki tejże pacjentki.

Umęczyła mnie ta książka i mam wiele uwag, a zarazem jak przyjdzie co do czego to aż się nie chce człowiek rozpisywać.
- Fabuła w tej książce jest spłaszczona do granic możliwości. Nie ma tutaj nic trzymającego w napięciu. Akcja sobie tak leci do przodu, ale czy książka będzie miała 200 czy 600 stron to wszystko jedno.
- Co gorsza, akcja w tej książce jest dla mnie bez większego sensu. Pojawia się mnóstwo wątkowych zapychaczy, nic nie wnoszących do sprawy tego lekarza. Schodzi to na setny plan, a clue jest nielogiczne. Facet otrzymuje olbrzymi majątek w spadku, wchodzi na nabytą posesję, a potem odnajduje się ciało tej kobiety. To ja nie wiedziałam, że spadki można tak łatwo otrzymać bez uprzedniego potwierdzenia, że osoba zmarła.. no i bez wzywania pozostałych członków rodziny.
- To co się dzieje z Kordianem było mi tak obojętne, że chyba Gorzym musiałby go zacząć zjadać żywcem, żebym zwróciła większą uwagę.
- Te wątki adwokackie, które były największym magnesem przyciągającym do serii, rozmyły się w zapychaczach i robieniu bohaterom wiecznie pod górkę.
- Jak już przy bohaterach jesteśmy to Chyłka była kreowana na twardą babkę, która potrafi odpyskować i walczyć o swoje, a teraz w zasadzie jest męcząca, przesadnie wulgarna, a jej prawnicze rozwiązania problemów to jakaś bujda na resorach. Kordian zrobił się na niańkę, która będzie mówić starszej babie jak ma żyć.
- Wisienką na torcie jest zakończenie tego tomu. Miałam aż ochotę napisać, że to zakończenie jest typu "aha xD", ale odpuszczę sobie takie spłycanie. Autor oczywiście pojechał po bandzie, żeby tylko naciągnąć czytelnika, żeby zaraz poleciał kupić kolejny tom. Oczywiście w następnym tomie nastąpi cudowne rozwiązanie wszystkich problemów i kręcimy się dalej na tej karuzeli.

Zostawiam ocenę i uciekam.
Profile Image for Grzegorz Grygoruk.
22 reviews2 followers
March 19, 2018
O siódmej części serii z Chyłką mam do powiedzenia dokładnie to samo co o wszystkich poprzednich (no dobra, może nie wszystkich, tylko jakoś od drugiej-trzeciej, bo jednak trudno było doszukać się prawideł po zapoznaniu się z pierwszą😉): #typowymróz #typowachyłka #typowyzordon #typowewszystko.
Z każdą nową powieścią Mroza z cyklu o Chyłce i Zordonie mam trochę jak z paczką czipsów albo ciastek, które zostały po jakiejś imprezie. No są. Leżą w tej szafce. A przecież nie mogą tak leżeć, wołają mnie. Więc biorę tę paczkę. Otwieram. I zaczynam żreć. Żrę i nie mogę przestać. Chociaż doskonale znam ten smak, wiem, że już mnie niczym nie zaskoczy. W międzyczasie zaczyna mnie już mdlić, ale przecież nie zostawię! Kontynuuję więc, dopóki nie opróżnię paczki. Wreszcie kończę, a w mojej głowie: 1. wielkie pragnienie kubka gorącej gorzkiej herbaty 2. solenne postanowienie, że nigdy więcej takiego żarcia... do następnego razu😜
I proszę mnie źle nie zrozumieć: chociaż to jedyny cykl Mroza, który czytam (a dokładniej - którego słucham), na dodatek z uczuciami jak powyższe, samego autora bardzo cenię za konsekwencję i pracowitość. Jego książki mogłyby być dużo lepsze (więcej riserczu! więcej redaktora! więcej szuflady - na kilka miesięcy!), ale to, że nie są, to już moim zdaniem kwestia pazerności wydawców. Mróz umie pisać dużo, więc pisze, jego prawo. A ja kupuję. Bo jest coś kojącego w słuchaniu Krzysztofa Gosztyły, którego głosem Chyłka wyrzuca z siebie na przemian cięte riposty, piętrowe metafory i ciekawostki dnia między kolejną porcją mięsa a papierosem - najczęściej w kierunku Zordona popijającego akurat jakiś napój na bazie kawy. Słucham więc tego, czego się spodziewałem (i nie, nie są zaskakujące ani granie "will-they-won’t-they", ani częste zwroty akcji - bo nawet kiedy akcja niespodziewanie skręca, to na dobrze znane ścieżki), i nawet się nie oszukuję, że nie sięgnę po ósmą część😉
Profile Image for Fyrrea.
482 reviews28 followers
March 22, 2018
Ech, na jedno kopyto te książki... Dałabym więcej gwiazdek, ale to zakończenie mnie siekło i facepalm srogi poleciał, aż echo po opolszczyźnie poszło. Ten sam chwyt, co z akcją z kwasem. O całej książce można napisać TO JUŻ BYŁO.
...co nie zmienia faktu, że i tak przeczytam następną część. Coś w tym jest, że wciąga mimo wszystko.
Profile Image for Magda B.
29 reviews5 followers
March 26, 2018
Przeczytałam siłą rozpędu, z ciekawości, jak potoczą się losy Chyłki i Zordona. Fabuła naciągana, intryga powtarzalna, a całość nudnawa.
Profile Image for Natalia.
6 reviews4 followers
Read
September 18, 2025
Uwaga, leci spoiler:

Czyta się okej, nie ma dłużyzn, ale niech mi ktoś wytłumaczy, jak to możliwe, żeby ktoś dostał spadek zanim zostało odkryte ciało?
Profile Image for Kinga.
52 reviews28 followers
December 26, 2018
Mistrz plot twistów i facepalmów.
Profile Image for Theeeonlylimit.
168 reviews31 followers
March 20, 2018
4.5
Zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne tomy przygód Chyłki i Zordona. Tak było i w tym przypadku. Od razu po dorwaniu jej w swoje ręce, zaczęłam lekturę. Jak zwykle Pan Mróz zafundowała nam bardzo dobrze skonstruowaną fabułę, w której co chwilę pojawiało się coraz to więcej niewiadomych. Czytanie szło mi niesamowicie sprawnie, ale miała trochę wrażenie jakbym czytała pierwszy tom. (Ci, co czytali mogą zrozumieć, o co mi chodzi.) Jeżeli chodzi o zakończenie, nie do końca mi ono odpowiadało. Nie przez sam fakt, co się stało, ale przez to, iż mogło być to trochę bardziej rozwinięte albo wprowadzane bardziej stopniowo. Jednak mimo wszystko książka mi się podobała i z pewnością przeczytam kolejną część.
Profile Image for Małpeczka Książek.
99 reviews
November 17, 2023
3.5
Wreszcie doczekałam się ich głębszej relacji ale sprawa którą mieli była tak skomplikowana i niezrozumiała że w końcu nie wiem jak to się skończyło
Profile Image for Kinga (oazaksiazek).
1,448 reviews174 followers
July 30, 2024
Mróz jak to Mróz, nawet po tylu latach przerwy wciągnęłam się jak diabli.

Oczami przewracałam, ale i tak zamierzam czytać dalej.
Profile Image for faustyna。 (lekkidramat).
514 reviews22 followers
April 8, 2023
w sumie jeden z gorszych tomów tak koniec końców. dużo nieścisłości i rzeczy, które raczej nie miałyby miejsca w rzeczywistości, a chyłka nawet nie zwraca na nie uwagi.

jedna gwiazdka za to, że w sumie szybko mi się to czytało i akcja była na tyle dobrze rozpisana, że chciałam brnąć dalej.

dodatkowa gwiazdka za zakończenie, bo w sumie to jedyne, co mi się podobało.

obiecuję sobie, że ja skończę czytanie tej serii, choćby autor wydawał do końca życia tylko to (wiemy, że to niemożliwe).
Profile Image for Magdalena Wajda.
499 reviews21 followers
October 23, 2019
Odpowiednik gumy do żucia albo niezdrowych czipsów dla oczu i mózgu. Książka zabrana do czytania w podróży, spełniła swoje zadanie bo wciągnęła, ale niewiele dobrego mogłabym o niej powiedzieć.
35 reviews
April 25, 2018
Zdecydowanie najsłabsza powieść z serii.

Po przeczytaniu szóstej części przypuszczałem, że będę musiał trochę poczekać na następną, bo główne postaci czekają spore zmiany i mają sporo do ułożenia w życiu. Nic bardziej mylnego, następna książka pojawiła się zanim zdążyłem zatęsknić za serią. Niestety.

Nie wiem od czego zacząć. W serii ujmowało mnie ciekawe podejmowanie i wyjaśnianie zawiłości świata prawniczego, przygotowania do procesu, rozgrywanie sędziów, świadków i ławników, cała gra psychologiczna prowadzona przez bohaterów, smaku dodawała chemia między bohaterami. Do tego zawsze doceniałem krótkie, ale bardzo plastyczne opisy, które w kilku słowach pozwoliły sobie wyobrazić co się dzieje wokół bohaterów. Oprócz tego zawsze pojawiała się niebanalna intryga, na którą ciężko było wpaść samemu. W "Testamencie" nie znajdziemy prawie żadnej z tych rzeczy.

[UWAGA MOŻLIWE SPOJLERY]

Nie ma tu zawiłości prawniczego świata, nawet za bardzo nie są przytaczane artykuły, o które oskarżany jest jeden z bohaterów (zasadniczo wszystko czego dowiemy się w książce jest już na jej okładce), co więcej przez całą książkę pojawiły się jedynie dwie rozprawy, w dodatku autor nie poświęcił ani chwili na to, żeby zobrazować przygotowanie się do nich. Po prostu się dzieją, ale i na to autor nie poświęca za dużo czasu. Nie ma tu gier psychologicznych, manipulowania zeznaniami, robieniem jakiegoś wrażenia za pomocą umiejętnie stawianych pytań i zabiegów retorycznych. Jest sucha relacja, która, co więcej absolutnie nic nie wnosi do fabuły. Okej, czyli to nie jest już thriller, czy kryminał prawniczy, po prostu kryminał z prawnikami w tle.

Chemia między bohaterami. Autor ewidentnie wyczerpał temat przez sześć poprzednich części, bo mimo kilku prób nie potrafi ruszyć relacji między bohaterami w żadną stronę. Oczywiście, typowo już (kto by się spodziewał) na koniec książki mamy dramatyczny cliff hanger, który ma nas utrzymać w oczekiwaniu do następnej części. Chyba nie tym razem. Przez poprzednie części stworzył ciekawych bohaterów z bogatymi doświadczeniami, którzy teraz zachowują się kompletnie wbrew temu jak zostały wcześniej opisane ich postaci. Zupełnie jakby to nie ten sam autor pisał książkę i nie bardzo wiedział co było wcześniej. Może "kompletnie wbrew temu" jest zbyt na wyrost, w końcu dramatyczna, ale konsekwentna zmiana byłaby jednak czymś nowym i świeżym - tutaj bohaterowie zachowują się po prostu w irracjonalny sposób. Raz trzymają się postaci, raz nie, raz mają szczęście, raz pecha, ogólnie wygląda na to, że nie mają na nic wpływu, historia dzieje się tak naprawdę mimo ich działań. Nie mówiąc już o tym, że dialogi bohaterów to w większości przerzucanie się bezużytecznymi ciekawostkami po to, żeby sobie wzajemnie dogryzać. Aż do znudzenia i bez polotu znanego z poprzednich części. O ile w poprzednich częściach był w tym jakiś urok i Czytelnik mógł sobie dopowiedzieć w jaki sposób się tego dowiedzieli, tutaj to wygląda jakby dialogi były co najmniej sponsorowane przez faktopedię albo inną wiedzę bezużyteczną. Co ciekawe, o ile autor wysilił się, żeby na kilku ostatnich stronach standardowo narobić Chyłce trochę nowych problemów, żeby znowu mogła udowadniać jaka jest twarda (to już się robi nudne), o tyle postać Kordiana od początku do końca książki nie zmieniła się ani trochę i nie ruszyła z miejsca jeśli chodzi o karierę. Jak utrzymywał się przez całą książkę? Skąd brał pieniądze na podróże, paliwo, żarcie w drogich knajpach? Nie wiadomo, może to będzie intryga następnej części.

Krótkie opisy? Tu nie uświadczymy praktycznie żadnych. Autor najwyraźniej uznał, że skoro przez sześć części tłumaczył jak wygląda Skylight, Argentyńska, Emilii Plater, areszt i inne lokalizacje, to teraz nie ma sensu wtrącać ani słowa na temat tego co gdzie i jak wygląda. Co do pozostałych opisów możemy się co najwyżej dowiedzieć o kwaśnym zapachu potu czy klimacie prawobrzeżnej Warszawy nocą, ani oryginalne, ani nic nie wnosi. A, i brak konsekwencji - w ciągu bodajże ostatniej nocy dzieje się tyle, że ciężko nadążyć i uwierzyć, że to jedna noc, po której bohaterowie najwyraźniej już nie są ludźmi, nie potrzebują snu, odpoczynku, kontaktują bez problemu, nawet się nie uskarżają. Niesamowite.

Intryga. No tutaj to autor kompletnie poszedł na łatwiznę. W historii ewidentnie nic się nie trzyma kupy, żadne z pojawiających się szczegółów nic nie wnoszą do fabuły, aż nagle na kilku ostatnich stronach jedna z postaci, kompletnie wbrew rozsądkowi wyjawia na czym polegała intryga, absolutnie rozczarowując Czytelnika. Żeby nie zdradzać szczegółów powiem tylko, że taką intrygę widzieliście wielokrotnie w thrillerach, kryminałach i horrorach, a w zasadzie głównie w ich sequelach jeśli uśmiercono głównego bohatera. Strasznie rozczarowujące pójście na łatwiznę i robienie z Czytelnika idioty. Nie po to kombinuje się skomplikowaną intrygę i wrabianie aplikanta, żeby w kilka stron cudownym sposobem rozwiązać wszystkie jego problemy.

Daję więcej niż minimalną ocenę, bo jednak czyta się szybko. Szkoda, że po części dlatego, żeby mieć od tej książki spokój. Pewnie na maksymalnie następnych parę miesięcy.
Profile Image for Filip Tasarz.
15 reviews
March 26, 2018
Kocham Chyłkę i Zordona, kiedy tylko słyszę, że zostaje opublikowana data wydania kolejnego tomu, to nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie dostanę go w swoje łapki. 😊
„Testament” jest wspaniałą pozycją pełną intryg, niejasności ale przede wszystkim akcji. Chyłka razem z Zordonem jak zwykle działają na pełnych obrotach, by rozwikłać sprawę, która tym razem dotyczy zabójstwa, którego domniemanym sprawcą jest Rafał Kranz - ginekolog. Czytając ten tom znajdziemy kilka zupełnie nieoczekiwanych zwrotów akcji, które z pewnością będą miały swój skutek (mam nadzieje) w kolejnych tomach.
Serdecznie polecam
Profile Image for Wiktoria.
54 reviews16 followers
December 27, 2021
Hmmm... Co powiedzieć, żeby nic nie powiedzieć? Nie był to tom ultrahiperekstra, aczkolwiek sporo w nim ważnych (słodkich też!) wydarzeń. Przełomowych, takich jak:

" - Ty chyba sama go nie masz, co? [serce]
Odwróciła się do niego i zmrużyła oczy.
- W pewnym sensie nie - przyznała. - I właśnie w tej sprawie zamierzam zawrzeć z tobą umowę na podstawie artykułu osiemset trzydziestego piątego Kodeksu cywilnego.
- Co? Umowa przechowania, Zordon. Depozyt.
- Tak, wiem, ale...
- Ale nie spodziewałeś się po mnie romantyzmu prawniczego, rozumiem - odparła, machnąwszy ręką. - Ja też nie (...)" 😍

Romantycznych, takich jak wzmianka o "Poison" Alice'a Coopera. Jejku, ta piosenka chodzi za mną już od przeszło tygodnia 💛 Aż boję się ją włączać z obawy o to, że mi się znudzi...
Sprawa prawnicza nie do końca mnie zaciekawiła. Dużo było w niej zawirowań, zwłaszcza ostatnie 100 stron było poplątanych niczym "Nieodnaleziona". Działki, nieruchomości, prawo gospodarcze to nie moja bajka. Też sama postać Kranza działała mi na nerwy. Choć w sumie mogłabym wymieniać wiele takich irytujących aspektów. Przykład? Proszę bardzo - czy jakakolwiek scena zbliżenia doszła do skutku? Nie to, żebym miała coś do kurierów, ale mają po prostu kiepskie wyczucie czasu 🙄

Wiem, że nie każdy to lubi, ale ja uwielbiam te smaczki, którymi są postaci z innych książek Mroza. Tutaj mogliśmy spotkać Biancziego z serii "W kręgach władzy" (💛). Swoją drogą muszę w końcu nadrobić trzeci tom, bo nadal nie wiem, co wydarzyło się po tej wybuchowej końcówce drugiej części 🙉
Profile Image for Dariusz.
197 reviews
April 21, 2018
Gdyby w innej książce autor pozwolił bohaterom rozwiązać całą zagadkę zupełnie "poza kadrem" mamiąc w międzyczasie czytelnika jakimś wątkami pobocznymi to bym się zirytował, tutaj nie bo cała historia była tak nieprawdopodobna, naciągana i słaba, że może i dobrze, że nie musiałem przebijać się przez szczegóły jej odkrywania. Jeden spacer i z głowy. A i cliffhanger tak naciągany...
Profile Image for Martyna Piotrowska.
121 reviews9 followers
April 9, 2023
Holy shit, nie wiem co mam zrobić z tą częścią. Z jednej strony miałam już jej dość, z drugiej zaś to, co się wydarzyło przez ostatnie 150 stron to niezły rollercoaster, dzięki któremu książka awansowała z 2 na 4 gwiazdki. I want more.
Profile Image for ayinka.
243 reviews15 followers
August 4, 2023
cud malina bajka i radość

jedna z najprzyjemniejszych przeczytanych przeze mnie części😁😁
Profile Image for kornik.
205 reviews4 followers
August 21, 2025
super jak zawsze, bardziej uroczy byli niż w poprzednich tomach
na minus rozwiązanie sprawy, bo trochę mi nie podeszło, a właśnie takiego plot twistu się spodziewałam
Profile Image for pi.kavka.
614 reviews33 followers
August 18, 2019
Kolejny Mróz. Kolejna Chyłka. Czy przy siódmym tomie najbardziej poczytny (i najpłodniejszy) aktualnie polski autor jest jeszcze w stanie czymkolwiek zaskoczyć? Hm, no cóż...

Już od kilku tomów czytam tę serię głównie dla Zordona. Jakoś od samego początko polubiłam tego lekko nieogarniętego młodego aplikanta, która z każdą kolejną częścią jawi się coraz bardziej jako silny, pełnokrwisty mężczyzna, którego testosteronu nie zabierają nawet wymyślne kawki ze Starbucksa i zamiłowanie do bąbelkowej czekolady Milka. Sama Chyłka jest dla mnie z kolei jakąś podłą kreaturą, nie kobietą. Momentami jawi się jako socjopatka i już dawno przestałam żałować ją przez to, co ją spotyka. No, to tyle o głównych bohaterach.

Co do fabuły "Testamentu" to - standardowo - ta jest jednostajna i dopiero pod koniec zaczyna lecieć na łeb na szyję. Pomimo jednak sporej umiejętności autora do zaskakiwania czytelników, to tutaj całkiem dobrze przewidziałam, jak zagadka zostana rozwiązana. Wydaje mi się, że nie było to zresztą przesadnie skomplikowane, bo tropów było aż nadto.

Utytułowany, choć średnio przez pacjentki lubiany ginekolog zostanie uwikłany w dziwną wydaję się aferę. Oto jedna z młodych kobiet, która odwiedziła jego gabinet raptem raz, ginie śmiercią samobójczą, zostawia list i testament. Testament, w którym przepisuje lekarzowi niemałą fortunkę złożoną przede wszystkim z niercuhomości. Sprawa szybko zaciemnia się jeszcze bardziej, gdy żona oskarżonego trafia na jego zdjęcie z ofiarą. Zdjęcie, które zrobiono już po śmierci dziewczyny. Lekarz zarzeka się, że to niemożliwe, bo ta odwiedziła go naprawdę tylko jeden raz. Co tak naprawdę stoi zatem za całą sprawą? Jakby tego było mało, mecenas Chyłka musi radzić sobie ze swoimi demonami. Próby wyciągnięcia Kordiana z więzienia i radzenie sobie z żałobą skutecznie zajmują ją na tyle, że jej uwadze umykają niektóre kwestie związane ze sprawą. Niestety, tym razem nie obejdzie się bez ofiar.

Im więcej Mroza czytam, tym bardziej rzucają mi się w oczy kalki z poprzednich jego książek. Nie chcę Wam niepotrzebnie spoilować, jestem zresztą pewna, że czytając "Testament" szybko wyłapiecie, co mam na myśli, zwłaszcza jeśli Wasze podejrzenia pójdą w kierunku - hm - głównego antagonisty całej powieści.

Dla mnie książki Remigiusza Mroza to podręcznikowy przyklad guilty pleasure. Czyta się szybko, dobrze wpływają na książkowego kaca (trzymając się alkoholowej nomenklatury możemy uznać je za "książkowego klina"), a do tego nie wymagają jakiegoś przesadnego skupienia się na fabule, bo ta zazwyczaj jest prosta jak budowa cepa.

Jeśli dobrnęliście do szóstego tomu, to pewnie i tak przeczytacie siódmy. Więc czy naprawdę muszę mówić, czy polecam? Chyba po tylu cześciach chyłkowej sagi każdy czytelnik już, czego się spodziewać - sporo mięcha, Iron Maiden i posmaku tequili na jeżyku.
Profile Image for Adam.
397 reviews
March 20, 2018
Słabe, żegnam się z tą serią.
Spoiler alert

Nie lubię sytuacji, kiedy czyta się książkę kryminalną i nie ma sie szans na odgadnięcie intrygi. No bo kaman, kto normalny zakłada, że urodziłī się bliźniaczki, rozdzielone za dziecka, które w wieku 40+ się ponownie spotykają, jedna z nich się zakochuje w lekarzu, a druga pisze testament? Do tego wątek wyciągnięcia Zordona z więźnia to jakiś żart proceduralny, jak lubię gościa, to aż należy mu się jakiś porządny więzienny wpierdol, za bycie taką uległą biczą wobec Chyłki, która jak zawsze rzuca ciekawymi sformułowaniami i róznymi pomysłami na życie i słowami przeróżnymi.
Profile Image for Ania.
110 reviews
November 14, 2024
2,50 🌟

sama sprawa była nieciekawa, oskarżony niesympatyczny, wątki poboczne (poza Harrym i Williamem) też mnie nie za bardzo zainteresowały, więc czytając ją całą nadzieję pokładałam w zakończeniu. okazało się ono tak rozczarowujące i bezsensowne, że miałam nadzieję, że jest tylko mistyfikacją, I MIAŁAM RACJĘ, ale to prawdziwe wyjaśnienie było jeszcze gorsze, bardzo mnie zirytowało.

ps pozdrawiam pana Mroza, jeśli pan to czyta, to nic personalnego XDDDDDD wydaje się pan sympatyczny, tylko te książki są tak schematyczne 💔
Profile Image for Dominik.
55 reviews1 follower
July 27, 2023
Na 300 stronie przypomniałem sobie ze oni maja jakaś sprawę do rozwiązania. Tak złych dialogów chyba jeszcze nigdy nie czytałem, strasznie mnie wymęczyły.
Profile Image for jakesz13.
493 reviews34 followers
March 21, 2018
Chyłka i Zordon powracają w bardzo dobrym stylu. Pół roku czekania na siódmy tom zdecydowanie się opłaciło, jest to jeden z lepszych tomów w całej serii.
Testament charakteryzuje się bardzo ciekawą i krwawą sprawą, której chyba pierwszy raz w całym cyklu zakończenia się spodziewałem. Może znam już dobrze schematy działania Mroza? Prawdopodobnie. Z wyjątkiem całego śledztwa warto zwrócić uwagę na postaci drugoplanowe, a głównie chodzi mi o McVaya, a właściwie obu McVayów. Jestem ogromnie ciekawy jak zostanie pociągnięty wątek Williama, bo ma on naprawdę duży potencjał. Joanna Chyłka mnie ponownie zadziwiła. Wyjść z tak skomplikowanej i trudnej sytuacji bez większego szwanku psychicznego i fizycznego - brzmi naprawdę nierealnie. Uwielbiam jej temperament i trzymam za nią kciuki w ósmej części, bo to wszystko jest dla mnie prawdziwym kosmosem.
Kordianowi poświęcę osobny akapit. Patrząc na jego drogę jaką pokonał przez te wszystkie części, jestem naprawdę zaniepokojony o niego. Myślę, że od prawdziwego załamania nerwowego trzyma go jedynie Chyłka. Bardzo go lubię, podobnie jak Kormaka, oni jedynie uprzyjemniają podróż przez lekturę.
Zakończenie jak zwykle szokuje i to negatywnie, choć nie zdziwiło mnie w taki sposób jak na przykład w czwartej lub piątej części. Bohaterowie mają kolejną kłodę do pokonania i mam nadzieję, że i tym razem uda im się to wszystko przezwyciężyć.
Byle do ósmego tomu!
Profile Image for marta •ᴗ•.
147 reviews33 followers
April 26, 2020
3.5/5 ⭐️ Pomimo, że książka jak każda inna z tej serii „sama się czytała”, to w drugiej połowie zaczęłam mieć coraz więcej wątpliwości, czy spodoba mi się tak samo, jak poprzednie. Zaczęłam tu zauważać coraz więcej powtarzających się schematów, które w poprzednich częściach widziałam, ale przymykałam na nie oko. Tu też nie sprawiały mi jakichś ogromnych problemów, ale mimo wszystko zauważałam je bardziej, niż dotychczas. Było tu za dużo zbiegów okoliczności, przekrętów, a koniec... No trochę ręce opadły 🤷🏼‍♀️ Mimo wszystko wciąż bardzo przyjemna książka, którą czyta się bardzo szybko. Bardzo fajne „guilty pleasure”, dialogi pomiędzy głównymi chyba zawsze będą mnie bawić. Do kolejnej części Chyłki wrócę niedługo i mam nadzieję, że znowu będzie tak dobrze, jak w poprzednich częściach.
Profile Image for Ver.
641 reviews7 followers
February 21, 2024
This part had finally some typical action for Chyłka. Unfortunately, it also went on with Zordon's court drama which really starts to be excessive. How many times this topic is going to come back.. Of course, again, their client is secretive and rather uncooperative. The detective work that the couple of lawyers do is quite interesting although I doubt that lawyers would really do that. There are many unanswered questions that may reappear in subsequent parts. I'm still waiting for Chyłka getting back at the money-laundering insurance company but the author is not rushing to go back to that topic.
Displaying 1 - 30 of 261 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.