Zimowa Moskwa. Siedemnastoletnia Tatiana, wracając z treningu gimnastyki, nie wie jeszcze, że jej życie za chwilę zmieni się nieodwracalnie. Kiedy w swoim domu, w zamożnej dzielnicy miasta, znajduje brutalnie zamordowanych rodziców i siostrę, nie pozwala sobie na rozpacz. Działa instynktownie, wiedziona twardym sportowym charakterem. Zabezpieczona przez ojca, odkrywa w domowej skrytce tajemnicze ampułki i pendrive’a. Los nie dał jej wyboru − musi dorosnąć, musi podejmować decyzje, od których zależy jej życie i dużo, dużo więcej. Czy wykaże się bezwzględnością? Czy będzie potrafiła zabić z zimną krwią? Liczy się wykonanie zadania.
Czerwony Parasol to oparta na faktach historia, wyciągnięta z tajnych akt służb specjalnych. Od początku do końca trzyma czytelnika w niesłabnącym napięciu, zaskakując nagłymi zwrotami akcji. Wyraźne wątki polityczno-historyczne stanowią mocne tło szpiegowskiej, kryminalnej akcji, która toczy się w różnych krajach i na różnych kontynentach. Książka odsłania tajne metody działania służb specjalnych, zachowując jednocześnie lekkość przekazu i barwny, często dowcipny styl. Powierzając młodej dziewczynie rolę głównej postaci, autor w odważny sposób przełamuje stereotyp bohatera powieści sensacyjnej, dbając przy tym o zachowanie konwencji gatunku.
Czerwony parasol is the story of seventeen-year-old Tatiana who, returning from gymnastics training, finds her brutally murdered parents and sister. She does not know how much her life will change. She works instinctively, like a predator. She does not know if she can trust anyone. By solving the mystery provided to her by her father before her death, she discovers a secret box, a pendrive and a great secret that will affect her entire life. It is a story all the more frightening that based on facts. KGB, CIA, counterintelligence, Mossad - these are just some of the special services appearing in the book. The whole story is presented from the perspective of events happening simultaneously in many places around the world. I have the impression that with each subsequent chapter, with each conversation conducted by members of individual special services, the book's action complements itself. The world presented is becoming more and more understandable, as if the cogs were jumping on the right places. I'm just wondering how much of this is true. If most of the stories actually took place - I do not envy their people for their lives. The book will work both for fans of thrillers, sensations and stories about special services. I definitely recommend it!
Czerwony parasol Wiktora Mroka mogę z czystym sumieniem książkę polecić. Jest to świetna książka kryminalno - sensacyjna, która wciąga, trzyma w napięciu, ale też bawi do ostatniej strony. Jakie ma przesłanie poza tym, aby doceniać przeciwnika? Uwierz w siebie, a dasz radę.
Jednym z moich noworocznych postanowień było zapoznanie się z twórczością jak największej ilości polskich autorów. Okazja do jego realizacji nadarzyła się już na samym początku stycznia, kiedy to usłyszałam o premierze powieści sensacyjnej napisanej przez Wiktora Mroka – pisarza, o którym wcześniej nie miałam okazji słyszeć. Jednak kiedy przeczytałam, o czym ma być stworzona przez niego historia, bez wahania zdecydowałam się sięgnąć po „Czerwony parasol”. Opowieść zapowiadana jako „wyciągnięta z tajnych akt służb specjalnych” wydawała mi się bardzo intrygująca i zaczynałam ją z nadzieją na wciągającą i zaskakującą książkę. Czy powieść Wiktora Mroka faktycznie taka była?
Na samym początku rzeczywiście odczuwałam podobne wrażenie. Akcja biegła bardzo szybko i obfitowała w ekscytujące momenty na pierwszych 200 stronach. Wtedy trudno mi było odłożyć „Czerwony parasol” na bok, a kolejne kartki przewracałam w mgnieniu oka. Niestety, dalej było nieco gorzej – autor wyraźnie zwolnił tempo, skupiając się na innym wątku, niż oczekiwałam (ale o tym za chwilę). Od tego momentu lektura zaczęła mi się bardzo dłużyć. Środkową część książki czytałam kilka dni i za nic nie mogłam przez nią przebrnąć. Dopiero w końcówce wydarzenia przyśpieszyły i dało się wyczuć jakieś emocje, jednak dla mnie i tak było to trochę za mało jak na powieść określaną jako sensacyjna.
Wiktor Mrok starał się przełamać schemat panujący w literaturze dotyczący postaci w książkach akcji, główną bohaterką czyniąc siedemnastoletnią dziewczynę. Z jednej strony było to ciekawe posunięcie, jednak nie jestem przekonana co do sposobu, w jaki autor wykreował Tatianę. Wierzę w to, że jest osobą o silnym charakterze, ale nie wydaje mi się (biorąc pod uwagę jej wiek) żeby brutalne morderstwo najbliższej rodziny tak mało ją wzruszyło. Dziewczyna rozpamiętuje to tylko przez kilka dni, a później stosunkowo łatwo wypiera to wydarzenie z umysłu i skupia się na zemście, co czyni ją z pewnością dość nietypową bohaterką. Mnie taka kreacja jej postaci niezbyt przekonuje, szczególnie zważywszy na to, co dzieje się po dobrze zapowiadającym się początku powieści. Pojawia się romans.
I gdyby miał on poboczną rolę, to zupełnie by mi to nie przeszkadzało. W „Czerwonym parasolu” jest zupełnie inaczej. W środkowej części powieści, kiedy akcja zwalnia, dzieje się to właśnie ze względu na wprowadzenie wątku miłosnego. Mam wrażenie, że autor zupełnie niepotrzebnie tak bardzo go rozwinął, skupiając się bardziej na opisywaniu relacji między bohaterami niż głównej intrydze książki. Zdecydowanie za dużo miejsca poświęcono opisom codzienności postaci ze wszystkimi nieistotnymi szczegółami, co tylko zajmuje zbędne strony. Myślę, że gdyby wyciąć niewnoszące nic do fabuły fragmenty, to ta historia byłaby co najmniej o 100 stron krótsza. Z pewnością wtedy lepiej by się ją czytało i o wiele więcej emocji by tej lekturze towarzyszyło.
Trzeba jednak przyznać, że główny wątek „Czerwonego parasol” jest bardzo dobrze poprowadzony. Mimo że pojawiały się momenty, w których nie było czuć nieustannego napięcia, to przez całą objętość książki towarzyszyło mi uczucie niepewności, spowodowane przez zagadkowość fabuły. Do ostatnich stron nie byłam pewna, jak to wszystko się zakończy i o co tak naprawdę chodzi poszczególnym grupom bohaterów. Autor wprowadza wiele postaci reprezentujących różne międzynarodowe organizacje, przyczyniając się do tego, że ciężko zorientować się, do czego każda z nich dąży. Wpływa do w dużym stopniu na złożoność fabuły, a tym samym na przyjemność z odkrywania kolejnych jej elementów.
W moim odczuciu „Czerwony parasol” jest mimo wszystko udanym debiutem. Oczywiście tej powieści dużo brakuje do miana idealnej, przede wszystkim ze względu na nierównomierne tempo akcji oraz sporą ilość niepotrzebnych, niewnoszących nic istotnego do fabuły scen. Warto jednak docenić sam pomysł na historię, którego wykonanie okazało się przyzwoite oraz nastrój tajemnicy i niepokoju towarzyszący czytelnikowi przez cały czas trwania lektury.
Jeśli macie ochotę na powieść z interesującą intrygą, a nie przeszkadzają Wam wymienione przeze mnie wady, sięgnijcie po książkę Wiktora Mroka. Może o przypadnie Wam do gustu o wiele bardziej, niż mnie?
Czytając opis "Czerwonego parasola" od razu wiedziałam, że chcę przeczytać tę książkę i miałam przeczucie, że nie będę tego żałować. Moja intuicja mnie nie zawiodła! Przeczytałam świetną książkę.
Informacja o tym, że autor powierzając rolę głównej bohaterki nastolatce przełamuje pewien stereotyp powieści sensacyjnej jest faktem, ale według mnie również genialnym zabiegiem, gdyż w pewien sposób nadaje tej historii lekkości i tym samym rozszerza grono jej odbiorców. Moim zdaniem książka z powodzeniem może zainteresować zarówno młodszych i starszych czytelników. Postaci, które wykreował autor są charakterystyczne, a dialogi napisane z dowcipem i sarkazmem. Jeśli miałabym użyć jakiegoś porównania, to czasem przypominały mi styl Remigiusza Mroza.
Pierwsze sześćdziesiąt stron powieści, niejako wprowadzenie do całej historii jest lekko dezorientujące przez szybką zmianę miejsc akcji. Kiedy jednak poznajemy postać Tatiany fabuła wciąga czytelnika maksymalnie i trzyma w ciągłym napięciu nie pozwalając odłożyć lektury dopóki nie przerzucimy ostatniej kartki. Spłycony odbiór emocjonalny? Tej książki to nie dotyczy.
Postać Tatiany Siergiejewicz zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Dziewczyna, która stanęła w obliczu niewyobrażalnej traumy jakimś cudem zachowała resztki zimnej krwi, które pozwoliły jej połączyć wskazówki pozostawione przez jej ojca i rozwiązać zagadkę. Dzięki temu odnalazła domową skrytkę, w której ojciec zostawił sporą sumę pieniędzy, fałszywe paszporty oraz niezidentyfikowane ampułki wraz z pendrive'm. Tatiana działając instynktownie nie powiadamia o całej sytuacji policji i nie szuka ratunku u sąsiadów. Wie, że tragedia, która rozegrała się w jej domu ma jakiś związek z pozostawionymi przez ojca rzeczami i że jej życie również jest zagrożone. Wie, że musi zniknąć, ale nie wie, że właśnie znalazła się w samym centrum szpiegowskiej afery. Staje się celem służb wywiadowczych CIA i Mosadu. Jak potoczą się losy Tatiany? czy uda jej się uciec przed prześladowcami i co zrobi z tajemniczą substancją, która musi stwarzać ogromne zagrożenie skoro zabiegają o nią siły specjalne różnych państw. Jak sobie poradzi w tej bezwzględnej i wyrachowanej rozgrywce? Czy takiej amatorce jak ona uda się stawić czoła wyszkolonym agentom, czy za broń wystarczy jej sama inteligencja i upór i czy dowie się, kto zamordował jej rodzinę? Tego wam oczywiście nie zdradzę, powiem jedynie, że Tatiana Siergiejewicz niejednokrotnie zaskoczy zarówno was, jak i swoich przeciwników. Natomiast "Czerwony parasol" to nie tylko sama sensacja, ale również trzymający w napięciu thriller, a także powieść o miłości, zdradzie i zemście. Fani romantycznych wątków - nie będziecie zawiedzeni! :)
Kiedy Tatiana, uczennica ekskluzywnej prywatnej szkoły moskiewskiej, utalentowana gimnastyczka akrobacyjna, znalazła w domu zwłoki rodziców i małej siostrzyczki, miała zaledwie siedemnaście lat. Ale dzięki swym talentom i pomocy Czerwonego Parasola, organizacji byłych KGB-istów, udaje jej się wykołować kilku czyhających na jej życie osobników oraz dwa potężne wywiady światowe. Wstępną wiedzę, o co w tej rozgrywce chodzi, Tania posiadła odkrywając przypadkowo zawartość schowka w gabinecie ojca. Czytelnicy dowiadują się co nieco o tym już w Prologu. Ponad pięćdziesiąt lat przed czasem, kiedy do akcji wkracza Tatiana, w 1959 roku, w amerykańskiej Pasadenie egzekutorzy KGB szantażem wymuszają na uczonym zatrudnionym w tajnym laboratorium dostarczenie im dokumentacji projektu opracowywanego w laboratorium na zlecenie Pentagonu.
Jest to pod wieloma względami nietypowa powieść szpiegowska. Abstrahuje od jakichkolwiek realiów politycznych i społecznych. Warstwa psychologiczna przypomina romansidło dla dorastających panienek. A operacyjny obraz rozgrywki razi naiwnością. Owszem, akcja toczy się wartko, przenosi z kraju do kraju, a piękną młodą Rosjankę da się lubić. Główna w tym zasługa talentu językowego autora, takiego trochę gawędziarskiego stylu, przeplatanego błyskotliwymi, iskrzącymi humorem dialogami. No właśnie. Miejscami aż do przesytu. Co, obok mało wiarygodnej fabuły, świadczy jednak o niezbyt dojrzałym charakterze debiutu literackiego Wiktora Mroka.
Pierwsze wydanie Czerwonego Parasola ukazało się dwa lata temu w e-bookowie. Na stronie tego wydawnictwa, zajmującego się głównie tzw. self-publishing, autor, używający wówczas nazwiska Jurij Jakow, przedstawia się jako dojrzały facet, ur. 1957, z dwoma specjalizacjami wojskowymi i paroma cywilnymi, który dużo podróżował po świecie. W jakim charakterze - pozostawia domyślności czytelnika. Utrzymuje, że różne elementy i wątki powieści mają odniesienie do rzeczywistości, podkreślając jednak czysto fikcyjny, rozrywkowy charakter całości. O sobie pisze jeszcze, że całe życie był postacią anonimową i taką, twierdzi, chce nadal pozostać. Tymczasem parę dni temu ukazała się druga książka autorstwa Wiktora Mroka, Mała baletnica. Jest to oparta na faktach historia międzynarodowej szajki zajmującej się pornografią dziecięcą. Mam nadzieję, że powaga tematu pozbawiła tę książkę większości wad jej poprzedniczki oraz że tym razem wydawnictwo zadbało o wyeliminowanie niedoróbek stylistycznych, o poważnych błędach ortograficznych nie mówiąc.
Służby, agenci wywiadu, niebezpieczni ludzie. A pośród nich ona. Nastolatka, która traci wszystko co kocha. A co gorsze musi dojrzeć bardzo szybko ponieważ świat dorosłych jest okrutny. A ona szuka zemsty... Niestety Czerwony Parasol rozczarował mnie. Fabuła i pomysł na powieść może i ciekawy,ale sama akcja ciągnęła się okropnie. Momentami tej akcji w ogóle nie było a szkoda....