Ceniona reporterska para o przełomowym roku '68 w Polsce i na świecie.
Wielka reporterska opowieść o kluczowych wydarzeniach 1968 roku pary czołowych polskich reporterów, Ewy Winnickiej i Cezarego Łazarewicza. Dziesięć reporterskich historii opowiedzianych z perspektywy ludzi, na których życiu odcisnęły piętno wydarzenia ’68. Niekonwencjonalna opowieść idąca pod prąd stereotypowych narracji ukazana poprzez filtr oryginalnych ludzkich historii i zdarzeń z Polski i świata.
Będzie między innymi o początkach ruchu hippisowkiego w Polsce (Desant z Ameryki. Para nastolatków przyjeżdża z okolic San Francisco do Gliwic. Gliwicki dziadek chce, żeby rodzeństwo ucywilizowało się z dala od demoralizującego ruchu hippisowskiego. Niestety, mieszkanie dziadka staje się centrum wolnościowej rewolty obserwowanej z przerażeniem przez milicję.), historii morderstwo w Jicinie podczas operacji Dunaj, dziennikarzach i reżimie (jak Gomułka podzielił środowisko dziennikarzy. Jak powstawały teksty na zamówienie. Kto się oparł kłamstwu, kto uwierzył, o operze „Cisi i gęgacze”, która zmieniła Polskę i wielu innych tematów mistrzowsko potraktowanych przez pierwszoligowych reporterów. Reportażom będą towarzyszyły dokumenty epoki, materiały prasowe, raporty, oficjalne wypowiedzi polityków i ważnych postaci tamtego czasu
Polska dziennikarka, reporterka, do 2014 roku związana z tygodnikiem „Polityka”.
Studiowała dziennikarstwo i amerykanistykę, ale zanim ją skończyła – trafiła do działu reportażu „Gazety Wyborczej”. W latach 1999–2014 pracowała w „Polityce”. Zajmowała się sprawami społecznymi, zwłaszcza polityką wobec dysfunkcyjnych rodzin i ochroną dzieci. Pisała także reportaże zagraniczne, m.in. o ataku na WTC, o palestyńskiej Intifadzie i gwałtownym kryzysie w londyńskim City.
Trzykrotna laureatka nagrody Grand Press: w 2005, 2008 i w 2018 roku. Jej książka reporterska pt. Londyńczycy, wydana w 2011 przez Wydawnictwo Czarne, została finalistką Nagrody Literackiej dla Autorki Gryfia. Za reportaż Angole (2014) została nominowana do Nagrody Literackiej „Nike” 2015 oraz otrzymała Nagrodę Literacką dla Autorki Gryfia 2015. Wspólnie z Cezarym Łazarewiczem wydała książkę 1968. Czasy nadchodzą nowe (Agora, Warszawa 2018). Za książkę Był sobie chłopczyk nominowana do Górnośląskiej Nagrody Literackiej „Juliusz” 2018.
Jest żoną Cezarego Łazarewicza, z którym wspólnie napisała książki 1968. Czasy nadchodzą nowe i Zapraszamy do Trójki.
Świetny pomysł, przeciętne wykonanie. Skończyłem czytać jakiś tydzień temu, a większości z tych reportaży już nie pamiętam. Był jakiś o rozpadzie bitelsów (nic odkrywczego), coś tam o studenckich strajkach po zdjęciu "Dziadów" i o antysemickiej nagonce, coś o studenckich zamieszkach we Francji i jeden (o! ten był faktycznie dobry) o inwazji na Czechosłowację. Generalnie można, ale niekoniecznie.
Rok przełomu, rok burzliwych wydarzeń, rok poprzedzony wcześniejszymi latami wychodzenia ze starych torów myślenia i postrzegania świata.
Polska, Stany Zjednoczone, Francja, Czechosłowacja, NRD, RFN, Węgry... To czas mocnego brzmienia The Beatles, The Rolling Stones, to wkroczenie wojsk Układu Warszawskiego do Czechosłowacji, marzec '68, we Francji bunt młodego pokolenia przeciw kapitalizmowi i tradycjonalistycznemu społeczeństwu, morderstwo Martina Luthera Kinga, protesty w Stanach Zjednoczonych przeciwko wojnie w Wietnamie... Świat zadrżał u podstaw, wszędzie wybuchały bunty młodych wykształconych ludzi, którzy nie chcieli dawnego porządku, chcieli zmian i zaczęli o nie walczyć.
Ewa Winnicka i Cezary Łazarewicz wykonali mrówczą pracę, żeby uszeregować i opisać najważniejsze wydarzenia i zrobić z nich przegląd tamtych czasów.
Autorzy przeskakują po datach co może być męczące w odbiorze, ale jest potrzebne do wytłumaczenia następstw. Ciekawym zabiegiem jest to, że raz czytamy o globalnych historiach, a raz autorzy oddają głos pojedynczym bohaterom, którzy własnymi słowami wspominają burzliwe lata sześćdziesiąte. Bardzo polecam.
Znakomity zbiór reportaży, którego autorzy zabierają czytelnika w podróż w czasie, do przełomowego pod wieloma względami roku 1968 - roku przemian kulturowych, społecznych i politycznych, obfitującego w wydarzenia wzniosłe, dramatyczne i takie, które zapisały się do mrocznych kart historii narodów i całego świata.
Zbiór ów, to mozaikowa opowieść o tryumfach i tragediach ludzi z pierwszych stron gazet - The Beatles (nagranie "Białego Albumu"), Roman Polański (powstawanie i sukces "Dziecka Rosemary"), czy Janusz Szpotański (historia wykpiwającej system komunistyczny opery "Cisi i gęgacze") - oraz tych, którzy w szerszej perspektywie stali się jedynie przypisem do statystyk (na szczęście pamiętają o nich ludzie tacy, jak autorzy tej książki), w życiach których wydarzenia "wielkiej skali" odcisnęły trwałe piętno - krewni ofiar polskiego żołnierza, który wpadł wpadł w swoisty "morderczy szał" w trakcie Operacji "Dunaj", rodziny polskich uciekinierów, starających się o azyl polityczny w Danii, czy Polacy pochodzenia żydowskiego w okresie "nagonki syjonistycznej".
Opisane tu historie i wydarzenia - wzbogacone o wycinki z (głównie) polskich artykułów prasowych (które bawią i straszą absurdem propagandy okresu PRL), składają się na niemal kompletną i żywą panoramę świata roku 1968. Wyśmienita, świetnie napisana i rzetelna publikacja. Polecam!
Zbiór różnych historii z 1968 roku nie tylko z Polski. Niektóre zabawne, niektóre tragiczne. Ze świata kultury, polityki. Ale także fragmenty gazet i historie zwykłych ludzi. Przyjemna lektura dla zainteresowanych atmosferą tamtych dni.
To już druga czytana przeze mnie pozycja z serii "Lat" proponowanej nam przez Agorę. Kilka miesięcy temu z wypiekami na twarzy zaczytywałam się w reportażach Magdaleny Grzebałkowskiej o dramatycznym roku 1945. Teraz przyszedł czas na 1968, który do tej pory jawił mi się jako jeden z wielu.
Pierwsze co trzeba podkreślić - to jest tylko i wyłącznie książka o jednym roku. Auorzy lawirują tu na przestrzeni kilku, a czasem nawet kilkunastu lat. I początkowo trochę mi to przeszkadzało, bo pomiędzy poszczególnymi rozdziałami występowały powtórzenia, zamiast chronologicznie iść do przodu znów się cofaliśmy i tak dalej. Z czasem jednak się przyzwyczaiłam i czerpałam z lektury sporo radości.
Rozbieżność pomiędzy tematami jest naprawdę szeroka. Mamy tu bowiem części poświęcone kulturze popularnej - Beatelsom i "Dziecku Rosemary" Polańskiemu, dramatycznym wydarzeniom znanym nam dziś już świetnie z historii takim jak zajścia na Uniwersytecie Warszawskim, potężne protesty w Paryżu, czy inwazja na Czechosłowację. Wreszcie, autorzy przybliżają nam również biografie osób, których niekoniecznie możemy kojarzyć. Bo czy znacie perypetie rodziny Ciborowskich? Albo mówi Wam coś imię i nazwisko Bohdan Baumritter? No właśnie!
Podtytuł książki to "Czasy nadchodzą nowe". I tak naprawdę dopiero na koniec lektury uzmysłowiłam sobie, że faktycznie każda z historii opowiedzianych w książce jest opisem wydarzeń, które - jak można to zauważyć z perspektywy lat - naprawdę zwiastowały ogromne zmiany w całych społeczeństwach. Właśnie to sprawia, że daję tej pozycji tak wysoką liczbę gwiazdek. Polecam Wam gorąco. Nie bójcie się tego, że książka dotyczy historii. Czyta się ją równie fenomenalnie jak reportaże o wydarzeniach bieżących.
Na dokładkę wspomnę jeszcze, że autorzy zadbali o szczegółowe kalendarium, okrasili książkę mnóstwem zdjęć, a do tego - podobnie jak w przypadku "1945" - tutaj również możemy przeczytać krótkie komunikaty prasowe z okresu.
Ta książka to nie jeden reportaż, jak początkowo sądziłam, a zbiór, co niestety ma wpływ na jej odbiór. Owszem jest tu myśl przewodnia, czyli tytułowy rok 1968, który w różnych miejscach na świecie miał różne znaczenie - co ciekawe, przeważnie przełomowe. Te reportaże oddziaływują więc na zasadzie kontrastu - pokazując znaczenie tego roku w USA czy w Europie Zachodniej i smutne konotacje w Polsce czy Czechosłowacji.
“1968. Czasy nadchodzą nowe” to zbiór reportaży autorstwa Ewy Winnickiej i Cezarego Łazarewicza skupionych wokół wydarzeń mających miejsce w tym niezwykłym roku. Zbiór rozczarowujący.
“White Album” Beatlesów, antysemicka nagonka, protesty studenckie, bratnia pomoc w Czechosłowacji czy proces Szpotańskiego - reporter i reporterka przypominają nam, że miał 1968 rok wiele barw i czasy - jak za Dylanem w wersji Łobodzińskiego mówi tytuł - nadeszły nowe.
Doceniam talenta reporterskie Winnickiej i Łazarewicza, ale w tych krótkich formach nie zawsze udało się opowiedzieć coś wciągającego i niektóre tematy wydają się być zbyt oczywiste a wybory jednak trochę na skróty. Do tego dochodzi czasem brak konsekwencji w narracji wymuszony przez skrótowość i przyjęte założenie, że dla czytelników jest to świat na tyle odległy, że można sobie pozwolić na ograniczenie detalu i skupienie się na szerszej perspektywie.
Jest jeden dla mnie mocny moment w “1968” - gdy wśród zdjęć wybranych do zilustrowania wyjazdów pojawia się fotografia banneru żegnającego Michała Sobelmana. Napis na tekturze głosi: “Cześć i chwała dla Michała”. Staje mi coś w gardle, gdy to widzę. To trochę prywata. Już kończę. Ale i tu brakuje kontekstu i jak w wielu momentach, warto by kilka zdań wyjaśnienia i rozjaśnienia dołożyć.
To była dość ciekawa i - o zgrozo - przyjemna lektura, ale jednak spodziewałem się czegoś o zdecydowanie większym ciężarze gatunkowym. I wciąż nie wiem, czy lubię takie gry i zabawy rodzajowe jak poniższa:
“Do historii literatury poeta Janusz Szpotański wszedł po południu 1 kwietnia 1966 roku w okolicach ronda Waszyngtona w Warszawie, krokiem chwiejnym, w miejscu niedozwolonym”. Jest to kalka, ale sprawna i błyskotliwa. Ale już mnie takie zdania chyba drażnią, choć oczywiście pamiętam, że “To był mały piesek rasy japońskiej. Nazywał się Lulu. Miał prawo spać w łożu cesarskim”.
Może to pośpiech, może ograniczenie objętościowe, ale nie jest to najlepsza książka w dorobku Winnickiej i Łazarewicza, choć też pokazuje na gigantyczny potencjał niektórych opowieści, może kiedyś do wykorzystania.
Biję się z własnym sumieniem (a byłem na jednej lekcji jiujitsu), ale podsumowując - nie mogę tej książki polecić - jeśli sumienie ma być czyste. Może lepiej zainwestować w “My, ludzie z Marca” Piotra Osęki, książkę trudniejszą, ale jakże ciekawszą.
Książka ta to zbiór historii mniej lub bardziej intymnych (czasem zupełnie publicznych), które wydarzyły się mniej więcej w 1968 roku. Okazuje się (przynajmniej dla mnie - człowieka urodzonego w końcówce PRL ze słabą znajomością historii najnowszej), że był to rok niezwykle bogaty w wydarzenia. I to chyba właśnie pokazują autorzy. Dobrze jest móc się zadumać nad tymi wszystkimi zrządzeniami losu, które w 1968 roku się wydarzyły, jednocześnie ich nagromadzenie w jednej książce staje się jej wadą. Brakowało mi myśli przewodniej (niby jest nią sam rok 1968 - od stycznia do grudnia, ale czemu w takim razie autorzy opowiadają niektóre historie [np. Beatlesów] szerzej?). Jest to, z tego powodu, pisanie nieco chaotyczne - jakby kronika wydarzeń kompilowana przez ludzi widzących z różnych perspektyw - raz z perspektywy badacza ze szkiełkiem (wszystkie historie osobiste rodzin, które ucierpiały z powodu nagonki antyżydowskiej) a innym razem z perspektywy wręcz satelitarnej (historia Polańskiego lub Beatlesów). Chciałoby się przyglądać pojedynczym wydarzenim z bliska, być może z perspektywy jednego tylko obserwatora (wiadomo, że Łazarewicz to potrafi [patrz: "Żeby nie było śladów"]).
Zupełnie inny poziom niż "1945" Grzebałkowskiej - pisane bardziej chaotycznie, jakby bez planu. Wiele tematów ciekawych nie dostało zbyt wiele miejsca, niektóre fragmenty zaś mocno się rozwlekały. Nierówna, aczkolwiek zamysł był ok - zabrakło spójności.
1968 to książka, która składa się z kilka ciekawych reportaży i przedstawia życie w 1968 r. oraz wszystkie ciekawostki tych czasów. Bardzo polecam do przeczytania!
Niesamowite reportaże przybliżające wydarzenia, które miały miejsce w niesamowitym 1968 r. Bardzo podoba mi się konstrukcja książki, urywki z gazet z tamtego okresu i historie ludzi których losy tak bardzo zmienił ten rok.
Mniej historii niż w poprzednich częściach, co było plusem, jak i minusem. Po '45 i '56 nastawiłem się na więcej o polityce i sytuacji w kraju, a otrzymałem zbiór świetnych reportaży że świata.