Jump to ratings and reviews
Rate this book

Samotnia. Tom I

Rate this book
Tajemnice w półmrokach londyńskiej mgły.

Dym z kominów opada jak drobna, czarna mżawka przemieszana z kłakami sadzy nie mniejszymi niż dorodne płatki śniegu w żałobie - można by sobie wyobrazić - po zgonie słońca. Nie widać wśród błota psów, a konie, opryskane aż po okulary, przedstawiają się niewiele lepiej. Pośród ogólnej epidemii złego humoru i drażliwości przechodnie zderzają się parasolami i tracą równowagę u skrzyżowań ulic, gdzie od brzasku dnia (jeżeli takie dni brzask miewają) dziesiątki tysięcy innych przechodniów ślizgały się i potykały, a placki błota, co w takich miejscach uparcie trzyma się bruku i narasta niczym odsetki składane, kładły się warstwa po warstwie.

Ten ponury, mroczny i wilgotny Londyn czasów wiktoriańskich staje się tłem satyry na brytyjski system sądowniczy a zarazem krytyki społecznych niesprawiedliwości.
Esther Summerson, skromna sierota o nieznanym pochodzeniu, oraz strzegąca swoich mrocznych sekretów Lady Dedlock, spotykają się w procesie spadkowym Jarndyce przeciw Jarndyce, który niesie utrapienie wszystkim związanym z nim osobom. W wyniku działania niedorzecznie zawiłej sądowej biurokracji ani prawnicy, ani klienci nie mają pojęcia, której rodzinie przypadnie wielki majątek. Ostatecznie nie tylko finansowe, ale i prywatne sprawy bohaterów przyjmują najbardziej nieoczekiwany obrót.

656 pages, Hardcover

First published January 1, 1853

3 people are currently reading
233 people want to read

About the author

Charles Dickens

12.8k books31.4k followers
Charles John Huffam Dickens (1812-1870) was a writer and social critic who created some of the world's best-known fictional characters and is regarded as the greatest novelist of the Victorian era. His works enjoyed unprecedented popularity during his lifetime, and by the twentieth century critics and scholars had recognised him as a literary genius. His novels and short stories enjoy lasting popularity.

Dickens left school to work in a factory when his father was incarcerated in a debtors' prison. Despite his lack of formal education, he edited a weekly journal for 20 years, wrote 15 novels, five novellas, hundreds of short stories and non-fiction articles, lectured and performed extensively, was an indefatigable letter writer, and campaigned vigorously for children's rights, education, and other social reforms.

Dickens was regarded as the literary colossus of his age. His 1843 novella, A Christmas Carol, remains popular and continues to inspire adaptations in every artistic genre. Oliver Twist and Great Expectations are also frequently adapted, and, like many of his novels, evoke images of early Victorian London. His 1859 novel, A Tale of Two Cities, set in London and Paris, is his best-known work of historical fiction. Dickens's creative genius has been praised by fellow writers—from Leo Tolstoy to George Orwell and G. K. Chesterton—for its realism, comedy, prose style, unique characterisations, and social criticism. On the other hand, Oscar Wilde, Henry James, and Virginia Woolf complained of a lack of psychological depth, loose writing, and a vein of saccharine sentimentalism. The term Dickensian is used to describe something that is reminiscent of Dickens and his writings, such as poor social conditions or comically repulsive characters.

On 8 June 1870, Dickens suffered another stroke at his home after a full day's work on Edwin Drood. He never regained consciousness, and the next day he died at Gad's Hill Place. Contrary to his wish to be buried at Rochester Cathedral "in an inexpensive, unostentatious, and strictly private manner," he was laid to rest in the Poets' Corner of Westminster Abbey. A printed epitaph circulated at the time of the funeral reads: "To the Memory of Charles Dickens (England's most popular author) who died at his residence, Higham, near Rochester, Kent, 9 June 1870, aged 58 years. He was a sympathiser with the poor, the suffering, and the oppressed; and by his death, one of England's greatest writers is lost to the world." His last words were: "On the ground", in response to his sister-in-law Georgina's request that he lie down.

(from Wikipedia)

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
18 (36%)
4 stars
18 (36%)
3 stars
12 (24%)
2 stars
1 (2%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Pi.
1,368 reviews22 followers
August 3, 2020
Próżno szukać celniejszego portretu świata i to nie tylko tego, współczesnego Dickensowi, ale również tego, współczesnego nam… niestety. „Samotnia” TOM I, to wiecznie aktualna diagnoza społeczeństwa, a może raczej człowieczeństwa, bo przecież bez człowieka nie można mówić o społeczeństwie, a już zdecydowanie nie można mówić o systemie sądowniczym – lecz, czy aby na pewno? Prawo dla ludzi, a nie ludzie dla prawa? Jakoś to tak być powinno, a jak jest? Właśnie!
Charles Dickens, ze znanym sobie rozmachem, analizuje gnijące problemy ludzkości, pochyla się nad nędzą, zakłamaniem, bezprawiem w ramach prawa, bogactwem zupełnie nieuzasadnionym, okrucieństwem możnych, „problemami” arystokracji, wyniosłością elit. To wyjątkowo smutna analiza, która pozostawiła po sobie wielką pustkę, bo Dickens, choć pisze pięknie, nie szczędzi nam szczegółów, dba o każdy detal, bierze pod lupę najmniejsze stworzenie i największe potwory, to wyraźnie nie znajduje lekarstwa. Jest to oczywiście TOM I i zaraz zabieram się za lekturę TOMU II, ale coś mi mówi, że na tę nędzę, nie ma lekarstwa, bo jak świat światem, podłość zawsze istniała, a szczególnie dobrze się miała w „apartamentach” tych, którzy jakimś dziwnym sposobem dostali władzę nad szarym obywatelem, ci „wielcy od sądzenia”, ci zasiadający w togach, ci „smutni” wymierzający wyroki korzystne dla – własnego portfela.
Bo tak, „Samotnia” jest ostrą krytyką sądów, które dawno zapomniały, co to znaczy prawo dla człowieka. W Londynie, w którym z jednej strony smród, gnój i ubóstwo, a z drugiej wielkie pałace, adwokaci i inne gnidy sprawujące władzę, prowadzące niekończące się sprawy, zdzierające z ludzi ostatnią suknię – w takim Londynie Dickens umieścił swoich bohaterów – w Londynie sobie współczesnym, który jest niepokojącą metaforą innych „Londynów”, naszych „Londynów”.
Nie mogę nie wspomnieć o przeplatającej się narracji pierwszoosobowej z trzecioosobową. Wprost do czytelnika zwraca się KOBIETA! Na tamte czasy coś nieprawdopodobnego, gdyż kim była kobieta wtedy? Nikim! Tutaj zaś jest głosem rozsądku, osobą godną zaufania, pewną swoich wartości, spostrzegawczą, dobrą i pomocną. Dzięki Esterze wchodzimy do domów biednych ludzi, oglądamy śmieć niemowląt, niedolę starców, wyczerpanie niewiast. Widzimy także zakłamanie, o jakim trudno pisać, postawy tak naganne, jak postawa matki troszczącej się o Afrykę, a ślepą na krzywdę własnych dzieci.
W „Samotni” (tom I) spotkacie postaci przeróżne, które ocierają się o siebie i pozornie mijają bez znaczenia, lecz naprawdę wiele dla siebie znaczą. Jestem zachwycona Dickensem, jego rozmachem, sposobem budowania bohaterów i ich skomplikowanych osobowości, fabuła jest tak spektakularnie rozwinięta, że czasem musiałam poszukać w głowie nazwiska, bo przecież już je słyszałam. Wszystko w tej książce jest wybitne, język, diagnoza, analiza, dialogi, opisy, klimat, bohaterowie! A to nie koniec, ponieważ Wydawnictwo Zysk i S-ka zadbało, by czytelnik miał również przyjemność z obcowaniem z ilustracjami, które pojawiły się w pierwszym wydaniu „Samotni” w roku 1853! Są wspaniałe!


Wyrażając się najoględniej, uwielbiam Dickensa!


* Mogłabym pisać o tym dziele bez końca, a przynajmniej jeszcze wiele, ale przecież niebawem zrelacjonuję wam TOM II i zarazem podsumuję swoje wrażenia z całości.

* Pamiętajcie, że ze strony na stronę „Samotnia” robi się mroczniejsza, smutniejsza, bardziej tajemnicza i tak okrutna, jak okrutny może być tylko człowiek dla człowieka.
Profile Image for denudatio_pulpae.
1,592 reviews35 followers
November 11, 2019
Nie spodziewałam się, że przeczytanie książek z listy BBC będzie aż takim wyzwaniem. Nieudane spotkanie z Jacqueline Wilson uznałam za wypadek przy pracy, autorka była mi zupełnie nieznana, do tego tworzy raczej dla nastolatek, a ja już tego zacnego miana używać nie mogę. Gdyby ktoś zapytał mnie jeszcze pół roku temu, czy przeczytanie książek Karola Dickensa będzie dla mnie trudne i meczące, odpowiedziałabym uczciwie, że nie wydaje mi się, żeby tak było. Pomyliłabym się i to bardzo.

"Samotnia" to już kolejna książka autora, którą zmęczyłam (nie oszukujmy się, trochę mi wstyd, że to piszę, ale taka jest prawda). Po raz pierwszy od lat w trakcie czytania poczułam się jak uczniak zmuszany do przeczytania lektury w szkole, a szczerze mówiąc nie jest to uczucie warte przypomnienia. Biorąc pod uwagę ogólny zachwyt jaki wywołują książki autora, zaczynam wątpić w siebie, ale już wolę wyjść na ignoranta, niż zachwycać się czymś, co mnie zupełnie nie porusza.

Wydawało mi się, że nigdy czegoś takiego nie powiem, że to prawie świętokradztwo, ale gdyby ktoś podjął się okrojenia "Samotni", to wyszłoby to tej książce na dobre, a przynajmniej mi, bo nie brnęłabym przez nią tyle czasu. Przykro mi, ale chyba nie trawię stylu Dickensa. Świadczyć o tym może to, iż zalety tej historii dostrzegłam dopiero oglądając serial na podstawie książki (naprawdę napisałam to publicznie??).

Pocieszające jest tylko to, że pozostałe dwie książki Dickensa, które jeszcze na mnie czekają, nie mają 1300 stron.

P.S. Przepraszam wszystkich, których obraża moja ignorancja w temacie angielskiej klasyki. To nieuleczalne, pozostaje mi tylko współczuć.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.