Kamień węgielny polskiego steampunku, nominowana do wielu literackich nagród Zadra, powraca po latach w nowym, rozszerzonym, jednotomowym wydaniu.
Odkryj początki epoki Etheru w powieści poprzedzającej książkę Czterdzieści i cztery, która przyniosła Krzysztofowi Piskorskiemu uznanie krytyków i fanów oraz najważniejsze w dziedzinie polskiej fantastyki nagrody – im. Janusza A. Zajdla oraz Jerzego Żuławskiego.
Rok 1819. Energia próżni pchnęła Europę w nową erę. Niebo zarasta trakcjami etherowej kolejki, uczeni projektują maszyny liczące, a cewki Morthiene’a zasilają równie potężne, co niestabilne bramy. Młody wynalazca Maurice Dalmont wpada na trop tajemniczego odkrycia, podczas gdy narzeczony jego siostry, Stanisław Tyc, rusza w szeregach Legii Nadwiślańskiej do Nowej Europy, by walczyć o ziemie, które Napoleon obiecał Polakom. Ether jest jednak zdradliwy, a Nowa Polska to miraż skrywający mroczny sekret.
Oto świat, jakiego jeszcze nie widzieliście. Szable i etherowe kulomioty. Cylindry i telepatyczne obręcze. Armaty i żywe trupy. Dorożki i powietrzna kolej. Koronkowe parasolki i szamańska magia. Początek nowej epoki – oraz wynalazek, który może ją przedwcześnie zakończyć.
Pisarz zdobywający coraz większą popularność dzięki niezwykłej wyobraźni, zaskakującym fabułom oraz kreowaniu osobliwych światów. Zderzał już historię wojen napoleońskich ze steampunkiem i fantastyką (Zadra, 2009, 2010), jak również polską rewolucję przemysłową z kabałą i podróżami w czasie (Krawędź Czasu, 2011). Jego dwie ostatnie powieści były nominowane do nagrody literackiej im. Janusza Zajdla. Zdobywca złotego wyróżnienia nagrody im. Żuławskiego, laureat europejskiej ESFS Encouragement Award.
Niesamowicie doceniam precyzję, z jaką skonstruowany jest świat, i sam pomysł na jego stworzenie, ale poza tym Zadra wypada zaledwie okej. Fabuła rozwija się ślamazarnie i meritum dałoby się zawrzeć na 200-300 stronach z ponad 600. Z trzech głównych bohaterów tylko jeden wydaje się interesujący, ale niestety dostaje najnudniejszy jak dla mnie wątek. Dobrze się to czyta i fajna ta przygoda, ale tylko tyle.
4.4 Autor kolejny raz nie rozczarował, ocena wynika z subiektywnego podejścia do tematyki, na której opiera się książka. Bowiem na tych prawie 700 stronach dużo miejsca poświęconego było na opisy walk wojennych, toczonych w Nowej Europie, a nie jest to porywający i wciągający mnie temat. Nie można jednak odebrać Piskorskiemu zasługi dobrze napisanej powieści. Rozbudowana, nieoczywista fabuła, wiele poruszonych wątków, z których żaden nie zostaje pozostawiony bez wyjaśnienia/rozwiązania w odpowiednim momencie, obrazowe opisy dzięki którym łatwo wyobrazić sobie opisywane sceny oraz po prostu tak piękne konstruowanie zdań, że nie opuszczała mnie myśl o dobrze wykonanej pracy pisarza i poszanowaniu przez to czytelnika 😄 Treść jest kontynuacją zafascynowania autora tematem etheru i okresem XIX wieku, spotykamy tu również sylwetki bohaterów nieszablonowych, oddanych sprawom ojczyzny i ludzkości, wyróżniających się na tle ogółu. Nie jest to jednakże powtórzenie fabuły czy stworzonych postaci, a osadzenie akcji w podobnych okolicznościach. Wybór tytułu był dla mnie zagwozdką i niezrozumieniem przez dłuższy czas lektury, odsłaniając nareszcie swe obliczA i wpasowując się idealnie do swej roli. To znów dowodzi o przemyślanej koncepcji na całość, z zabiegiem tym spotkałam się już w kilku lekturach, uważam to za fajny, scalający element 😄 To co przyłożyło się również do oceny jest zakończenie, a właściwie zakańczanie charakterystyczne dla tego autora, w tym przypadku jest tu sporo niedopowiedzenia, co może świadczyć o chęci kontynuacji historii w kolejnych wydaniach, ale nie musi. Bowiem po przeczytaniu innej powieści autora (Czterdzieści i cztery) zauważyłam, że Piskorski nie jest fanem zakończeń mi bliskich, tzn uogólniając tak zwanych happy endów oraz z poświęceniem im "należytego" czasu 😅 Wracając więc do tego, od czego zaczęłam tę notkę - subiektywizm w znacznym, lecz nie przeważającym stopniu wpłynął na recenzję. Nie sugerujcie się tylko i wyłącznie opiniami innych, każdy się różni i odnajduje w czymś innym.
Książka była na mojej liście „do przeczytania” od dłuższego czasu. Zachęciła mnie do sięgnięcia po tą książkę ekipa podcastu „Czytu czytu”. Nie jestem fanką fantastyki/ fantasy. Przeczytałam niewiele książek tych gatunków. Zadra to bardziej alternatywna historia z elementami fantasy. Czasy Napoleona początek XIXw. Odkrycie niesamowitych możliwości etheru i istnienia równoległych światów np Nowej Europy. Wojska napoleońskie podbijają zarówno nasz świat jak i równoległy. Przejście stanowią etherowe bramy. Główni bohaterowie to polski oficer, jego francuska narzeczona i jej brat naukowiec. Polski wątek jest istotny ponieważ Napoleon obiecał Polakom wolny kraj w równoległej rzeczywistości. Znów zdarzyło mi się w książce zderzenie świetnie skonstruowanego świata (tu nawet jest koncepcja wielu równoległych światów), bardzo kreatywnych wynalazków etherowych i kompletnie niezrozumiała akcja. Bardzo dziwna książka
Lektura z polecenia, podeszłam do niej z optymizmem i cierpliwością, ale do końca trzymał mnie już chyba tylko syndrom sztokholmski. Ciekawy pomysł i precyzyjnie stworzony świat, ale ilość niepotrzebnych, zupełnie przegadanych wątków, która zaowocowała wręcz ciężkostrawną objętością, psuje przyjemność lektury. Zgadzam się , że postaci mało interesujące. W ostatnich rozdziałach wyglądałam już tylko końca, bez względu na to jak skończy się historia.
Pomysł ciekawy, ale nie byłam w stanie przebrnąć przez tę pozycję. Poddałam się po 1/3. Czytając czułam, że postacie jakoś mnie nie obchodzą, są mało ciekawe, a fabuła się toczy z wolna. Nie urzekło mnie niestety, a bardzo chciałam, by tak było.
Czterdzieści i cztery pochłonęłam w kilka chwil i sądziłam, że podobnie będzie z Zadrą, jednak bardzo się zawiodłam- myślę że miałam zbyt wysokie oczekiwania :(
Przyjemne polskie steampunkowanie! Alternatywne wersje wojen napoleońskich, odrobina łotrzykowania, trochę batalistyki, nauki... Pełny dobra świat, brakło mi tylko ciekawszych postaci
Autor przez większość powieści zdaje się rozstawiać sieci, żeby zebrać je wszystkie na ostatnich pięćdziesięciu stronach. Spodziewałam się czegoś takiego po przeczytaniu "Cieniorytu"; ale w "Zadrze" dzieje się to z dużo większym rozmachem. A jednak, warto czytać do końca, warto przekonać się jak kończą się podboje napoleońskie w Nowej Europie, czemu cywilizacja w bliźniaczym świecie upadła, a także czym jest tajemniczy ether.
Zadra is a novel set in an alternative reality in which in the early 19th century people learned to use the mysterious energy of Ether. The effects of this discovery are profound: in 1819, devices such as Ether railways and Ether guns (with an efficiency comparable to today’s machine guns or even railguns) are in use. The First French Empire (and the Duchy of Warsaw) flourishes after the victory in the Battle of Leipzig (which originally was French ultimate defeat), and its ruler, Napoleon Bonaparte, sends his troops through the Ethern gates to conquer the parallel worlds. Among the soldiers is a Polish officer, Stanisław Tyc, while his fiancée’s brother, Maurice Dalmont, makes a disturbing discovery…
The book intertwines war, drama and investigation plots. The characters, although a bit one-dimensional, are very likeable. Though the Napoleonic era never fascinated me as did some other historical periods, I was completely drawn to its alternative vision.