„Ludzka natura jest bowiem zawsze taka sama.”
Lubicie kryminalne zagadki połączone z historią? A może zaczytujecie się w powieściach Dana Browna? Najnowsza książka Ałbeny Grabowskiej „Kości proroka” przypadnie Wam do gustu.
Ziemia Święta, I wiek. Nauczyciel, Jan Chrzciciel, prowadzi uczniów do Jerozolimy. Wśród nich jest rybak Ariel, który opuścił żonę Rebekę i córeczkę. Żaden z uczniów nie wie, w jakim celu zmierzają na spotkanie z Jezusem. Podczas wyprawy Ariel staje się kronikarzem i mimowolnie przyczynia się do fałszerstwa Nowego Testamentu. Po śmierci Chrystusa wraz z Nauczycielem wpadają w sidła Herodiady i jej córki Salome. Czy piękną służąca Danaila pomoże Arielowi wrócić do domu? Czy zdoła się oprzeć pięknej niewolnicy?
Cesarstwo Bizantyjskie, XII wiek. Dwunastu bogomiłów wędruje do Konstantynopola, do władcy Aleksandra Komnena z największym skarbem - Świętą Księgą. Z obawy przed kradzieżą bogomili wyruszają z sześcioma falsyfikatami. Tylko jedna księga jest prawdziwa i żaden z braci nie wie która. Wśród bogomiłów jest brat Cyryl, wyróżniający się największym sprytem. Czy zdoła on wykonać powierzona mu misje? Czy po dotarciu do Konstantynopola obroni się przed urokiem pięknej Alissy, prawej reki księżniczki Anny?
Płowdiw, XXI wiek. W bułgarskim mieście Płowdiwie, a antycznym teatrze, znaleziono zwłoki polskiego posła. Został ukrzyżowany a jego odciętą głowę postawiono na tacy. Na ciele wymalowano znaki. Młody policjant Dymitr w rozwiązaniu sprawy prosi o pomoc przyjaciółkę z dzieciństwa Margaritę, archeolożkę i Polkę o bułgarskich korzeniach. Czy grożące im niebezpieczeństwo sprawi, że łączące ich uczucie przyjaźni zamieni się w cos więcej?
Trzy splatające się wątki i wiele tajemnic. Czy na Wyspie Świętego Jana rzeczywiście odkryto kości Jana Chrzciciela? Co łączy niezwykle znalezisko z morderstwem polskiego posła? Gdzie jest Święta Księga bogomiłów? Jakie znaczenie ma morderstwo posła w Bułgarii dokładnie w dzień urodzin Jana Chrzciciela? Czy zamieszana w morderstwo jest sekta religijna, czy to może porachunki mafijne?
Muszę wyznać, że to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Ałbeny i na pewno nie ostatnie. W mistrzowski sposób połączona została historia z kryminalną zagadką. Czego chcieć więcej? Może tylko romansu. Nie zdradzę jednak tego, czy watki miłosne pojawią się na łamach książki.
Akcja dotyczącą zabójstwa posła, wędrówki bogomiłów i wędrówki uczniów z Nauczycielem opisana jest w osobnym rozdziale. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, możemy skupić się na jętym wątku. Wszystko jest tu logiczne i spójne.
Mamy trzech różnych bohaterów, którzy wraz z rozwojem akcji przechodzą przemianę. Margarita, Polka o bułgarskich korzeniach przyjeżdża do Bułgarii wezwana przez przyjaciela z dzieciństwa. Robi to niechętnie, wyjeżdżając 8 lat wcześniej do Polski zostawiła za sobą przykre wspomnienia związane z mężczyzna. Czy ponownie spotka go na swoje drodze? Bolesna także jest relacja z matką. Wraz z postępem w śledztwie okaże się, czy matka Margarity jest zamieszana w morderstwo polskiego posła i czy mimo wszystko rodzina powinna być najważniejszą.
Przemiana zachodzi także w Arielu oraz Cyrylu. Prosty rybak staje się kronikarzem. Od niego zależy, w jakiej formie wyznawcy Chrystusa ujrzą Nowy Testament. Czy Ariel znajdzie w sobie siłę i nie ulegnie pięknej służce? Czy miłość do zony i córki zaprowadzi go bezpiecznie do domu? Bogomił Cyryl, z początku skromny i cichy brat, podczas wędrówki przemieni swoje oblicze. Będziemy świadkami wielkiego sprytu Cyryla. Czy uda mu się dowiedzieć któryż z braci niesie ze sobą prawdziwą wersję Świętej Księgi? Czy owładnięty żądzą do pięknej Alyssy zdradzi, gdzie jest księga?
„Kości proroka” to połączenie kryminalnej intrygi z historią, która sięga aż do początków chrześcijaństwa. Zdecydowanie da się w niej wyczuć ducha powieści Dana Browna. Mamy możliwość odbycia bardzo dalekiej podróży, od Jerozolimy, Konstantynopola do Bułgarii. Aż chciałoby się skosztować musakę, giuwecze i popijać rakije. W „Kościach proroka” historia przeplata się z kryminalną intrygą i jest to idealne połączenie. Nawet nie zauważycie, w którym momencie historia Was wciągnie. Polecam.
„Ukrzyżowano go wcześniej. Dokładnie na podobieństwo ukrzyżowania Chrystusa. Żelazne gwoździe ważą po pół kilograma każdy. Wbito je miedzy ścięgna, fachowo, a nie tak, jak się czasem przedstawia na ikonach, symbolicznie w środek dłoni. Stopy skrzyżowano tak jak u Chrystusa, prawą na lewej.”