Der Norden ist anders! Wo sonst gibt es Matratzen für Milchkühe und Frauenquoten für Aufsichtsräte? Geschichten aus einer Sehnsuchtsregion der Deutschen – erlebt von Tilmann Bünz während seiner Zeit als ARD-Korrespondent für Skandinavien und die baltischen Länder.
Ich habe Tilmann Bünz' Anekdoten und Geschichten über seine Erlebnisse hoch im Norden sehr gerne gelesen. In wie weit sie die skandinavische Wirklichkeit wiedergeben, spielte für mich hierbei keine Rolle. Seine Erzählungen erheben auch keinen Anspruch auf einen repräsentativen Querschnitt der Nordländer. Ihm gelang, mich auf seine Reisen durch Schweden, Norwegen, Grönland, Spitzbergen und Island mitzunehmen und mich dort wohl zu fühlen. Mehr verlangte ich nicht von diesem Buch.
Szwedzi, którzy rzekomo "robią pudelka"; oczytani Finowie; Islandczycy, którzy troszczą się o elfy przy budowie dróg; no i nie zapominajmy o norweskich krowach, który dzięki luksusowym warunkom obejmującym prawny obowiązek zapewnienia im materacy, stają sie znacznie spokojniejsze i "nie stosują wobec siebie mobbingu". Tylko Grenlandia na tle pozostałych Skandynawskich zakątków prezentuje się trochę ponuro, jako ciągle pogrążona w żalu kolonia duńska będąca w kręgu zainteresowań amerykańskich sił wojskowych. Zbiór z pewnością subiektywnych ale przyjemnie napisanych anegdot o miejscach, ludziach i przyrodzie.
Myślałam, że będzie gorzej. Książka z 2008 roku? Czy będą tam jakiej aktualne informacje ? Faktycznie, sporo danych nie było aktualnych, ale to reportaż, więc po prostu opis tego jak to wtedy wyglądało. Bardzo dużo ciekawych postaci i informacji, nowe miejsca, zwyczaje. Po prostu trzeba myśleć o tym, że teraz wszystko co opisał już tak nie wygląda, a osoby które poznał mają już po 20 lat więcej, globalne ocieplenie się jeszcze posunęło (dużo pisał o granicy lodu, śniegu itp). Inspirująca i ciekawa lektura
Jest to faktycznie wstęp do tematu, kilka ciekawostek, ale zdecydowanie dużo za dużo samego autora. Za dużo subiektywnych dywagacji, trochę mi to przeszkodziło..