Wiktoria, Izabela i Monika. Wszystkie po kolei uległy czarowi Mikołaja. A on po kilku latach każdą z nich zostawił dla następnej, młodszej, bardziej atrakcyjnej. Wszyscy nadal mieszkają w tym samym małym miasteczku, gdzie mieszkańcy się znają, a plotki są na porządku dziennym. Komu może zwierzyć się kobieta ze swoich problemów? Może fryzjerowi? Ale co się zdarzyło, kiedy wszystkie trzy panie Kamińskie spotkały się pewnego dnia w tym samym salonie? Cóż… po chwili walki i wzajemnym obrzuceniu się niewybrednymi wyzwiskami, postanowiły się… zaprzyjaźnić. Mało tego, podjęły decyzję o tym, żeby wziąć odwet na byłym. Tym bardziej, że w życiu Mikołaja pojawiła się następna kandydatka na żonę.
Na ulicy świętego Antoniego życie płynie powoli i monotonnie. Jest antykwariat, zakład krawiecki, a przede wszystkim kawiarnia, w której popołudniami spotykają się mieszkańcy ulicy. Wśród nich jest fryzjer Feliks, który opowiada, jak to sprowokował trzy swoje klientki do zemsty na byłym mężu. To głównie z jego opowieści dowiadujemy się całej historii. Czy kobiety rzeczywiście planowały pozbyć się byłego męża? Jak doszło do tego, że po zakrapianej imprezie obudziły się w prosektorium, a potem trafiły na ulicę Świętego Antoniego? Tylko, że w miejscu, gdzie ta ulica miałaby się znajdować są chaszcze. Rosną przy drodze, prowadzącej na cmentarz. Więc o co chodzi???🤔😲😏