Jump to ratings and reviews
Rate this book

Tryjon

Rate this book
Nic nie ochroni nas przed bólem wspomnień. Sami musimy się z nim uporać.

Mila jest inna niż wszyscy. Często traci świadomość, przebywa w jednym miejscu, by po kilku godzinach znaleźć się w zupełnie innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni.

Czy zdoła dowieść swojej niewinności?

Czy kiedykolwiek jest za późno na miłość?

I najważniejsze – co skrywa Tryjon?

Wciągająca historia o życiu po śmierci i poszukiwaniu własnej tożsamości.

304 pages, Paperback

First published April 18, 2018

4 people are currently reading
83 people want to read

About the author

Melissa Darwood

23 books48 followers
Polska pisarka powieści dla kobiet i młodzieży, pisząca pod pseudonimem literackim. Pochodzi z niewielkiej, leśnej miejscowości w środkowej Polsce. Jest absolwentką IX Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi. Obroniła magisterium z Zarządzania i Marketingu Uniwersytetu Łódzkiego oraz Pedagogiki Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Jej debiutancka powieść Larista została wydana w 2013 r. W 2016 ukazała się kolejna książka Pryncypium. Współpracowała m.in. z wydawnictwami: Zielona Sowa, Wydawnictwo NieZwykłe, Wydawnictwo Filia, Wydawnictwo Kobiece. Od 2017 r. publikuje swoją twórczość na Wattpadzie. W 2020 roku założyła własne wydawnictwo pod nazwą Melissa Darwood.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
41 (25%)
4 stars
47 (29%)
3 stars
45 (28%)
2 stars
21 (13%)
1 star
5 (3%)
Displaying 1 - 30 of 38 reviews
Profile Image for hopeforbooks.
573 reviews207 followers
April 22, 2018
Moją przygodę z Melissą Darwood zaczęłam od "Luonto", które wywarło na mnie ogromne wrażenie głównie ze względu na przesłanie, jakie ze sobą niesie. Jednak według mnie "Tryjon" wypada dużo lepiej na tle poprzedniej powieści tej autorki.

Opowiada on historię Mili, która miewa zaniki pamięci. Pewnego dnia "budzi się" w zaświatach, zwanych Tryjonem. Dowiaduje się, że minęło 5 lat, nie żyje, a przed śmiercią dopuściła się zbrodni.

Melissa Darwood ponownie mnie nie zawiodła i cały świat stworzyła od podstaw. Jest on bardzo dobrze wykreowany, ale jednocześnie przedstawiony w prosty i logiczny sposób, tak że nie da się pogubić. Autorka oprowadza nas po nim, dzięki czemu jeszcze lepiej można go poznać i docenić jej niezwykłą wyobraźnię.

Na przykładzie Mili i Zachariasza można dojść do wniosku, jak ważne jest w naszym życiu wsparcie drugiego człowieka i jak wiele można dzięki niemu zdziałać. Mila na początku powieści była bardzo zagubioną bohaterką, która traci kontakt z rzeczywistością. W dzieciństwie nie otrzymała wsparcia od najbliższych, dzięki czemu w jej umyśle wykształciły się inne osobowości, które pomogły jej przetrwać ciężkie chwile. Jednak gdy w jej życiu pojawia się Zachary, wszystko się zmienia. Otrzymuje od niego tak dużo wsparcia i siły, że postanawia zawalczyć o siebie.

Mila jest bardzo złożoną i rozbudowaną bohaterką, a jej psychika została dogłębnie zbadana na stronach powieści. Jednak autorka nie zapomina o innych bohaterach i im również poświęca uwagę. Dzięki czemu możemy również poznać historię innych osób 😊

"Tryjon" to mądra i rozbudowana powieść, których tak bardzo brakuje na polskim rynku. Melissa Darwood wplasowuje się na listę moich ulubionych autorów i zajmuje miejsce obok, tak przeze mnie uwielbianego, Kuby Małeckiego. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się przeczytać "Pryncypium" i dowiedzieć się, jakie jeszcze wspaniałości kryje pióro Melissy.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi https://czytampierwszy.pl/
Profile Image for Book.Teti.
290 reviews125 followers
April 17, 2018
description Zapewne już poznaliście mnóstwo rożnych wizji miejsc do których człowiek trafia po śmierci, a najczęściej spotykanym motywem w literaturze jest piekło lub jakieś zaświaty. ,,Tryjon" to nowa całkiem ciekawa koncepcja tego jak mogłoby wyglądać życie naszej duszy po śmierci i jak to, co robimy w życiu może zaważyć o naszym losie.



Tryjon to trzy wyspy. Pierwsza, najgorsza do której trafiają potępieni i wierzcie mi mają bardzo przekichane. Druga wyspa, wyspa nawróconych, zdecydowanie o wiele lepsza opcja, ale wciąż niezbyt optymistyczna i wyspa trzecia, która jest w książce tym tajemniczym elementem, to wyspa zbawionych.
Cały ten świat, który opisała autorka, może i jest tylko fikcją, ale został tak dobrze i ciekawie wykreowany, że można się pokusić nawet o myśli, że może jest w tym odrobina prawdy...

I właśnie ten świat sprawił, że pierwsze strony tak bardzo mnie wciągnęły i już nie byłam w stanie się oderwać od książki, więc to jest pierwsza duża zaleta tej powieści.

"- Wędrówka jest ciężka, gdy nie wiesz dokąd zmierzasz. Ważne jedna z kim idziesz, a nie dokąd podążasz."

Druga ważna zaleta to główni bohaterowie ale i też postacie drugoplanowe. Mila ma wiele osobowości i to dosłownie. Jest to jeden z głównych wątków całej fabuły, który już przechodzi w thriller i to on sprawia, że książka robi się bardzo tajemnicza. Wciąż pojawiają się nowe pytania i dużo się dzieje. Niestety większych akcji nie ma, raczej jest rozłożona tak, aby książka nie nudziła, ale brakuje więcej mocniejszych scen, takich jak np. pewne wydarzenie na jednej z wysp.

Autorka w swojej kolejnej książce znów nie mogła się powstrzymać i musiała nam wmieszać plot twist, który na chwilę totalnie dezorientuje czytelnika, ale to oczywiście jak najbardziej na plus.
Co do wątku romantycznego, to tutaj mamy bardzo skomplikowaną relację i przez całą książkę miałam w głowie tylko jedno rozwiązanie, a na końcu znów totalne zaskoczenie i o wiele ciekawsze zwieńczenie tej relacji.

"Skupmy się może na tym, co posiadamy obecnie, a nie martwmy się tym, że możemy to stracić. Nic nie trwa wiecznie, kiedyś doznamy strat, o których nawet nie chcemy myśleć. Wówczas będziemy musieli się pogodzić z tym, co nas spotkało. Ale to jest przyszłość, a my jesteśmy w teraźniejszości."

A wiecie co najbardziej uwielbiam? Styl pisania autorki. Pisze naprawdę cudownie, kocham jej wszystkie złote myśli wplecione w fabułę, które sprawiają, że książka staje się też refleksyjna.


Czytałam już wcześniejsze książki Melissy Darwood, więc wiedziałam, że i teraz się nie zawiodę i cieszę się bardzo, że po raz kolejny jestem zadowolona. Z czystym sercem mogę Wam tę książkę polecić. ♥

Profile Image for DomiCzytaPL.
682 reviews
April 14, 2018
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Premiera: 18.04.2018

„(…) każdy strach można pokonać, jeśli ma się wolę walki i kogoś, kto stanie u twojego boku.” – fragment powieści.

Gdzieś w blasku trzech półsłońc i trzech księżyców znaleźć można krainę o nazwie Tryjon, gdzie czas odmierzany jest sumą oddechów. Gdzieś na styku jawy i snu śmierć miesza się z życiem, a ludzkie wybory i środowisko, w którym człowiek wyrósł, determinują to, co dzieje się z nim po śmierci. Zabiłeś kogoś i nie ma w tobie za grosz skruchy? Trafiasz na Wyspę Potępionych, by wiecznie rozpamiętywać minione zło. A może szczerze żałujesz złych uczynków? Wtedy dołączasz do swoistego plemienia Jezioran. Na osoby prawdziwie niewinne czeka Wyspa Zbawionych.

Piekło, czyściec i niebo w interpretacji Melissy Darwood, zaprezentowanej w najnowszej powieści „Tryjon”, poznaje nastoletnia Mila, która niczym bohater „Boskiej komedii” Dantego przemierza wraz ze swoim strażnikiem, Pretorem Zacharym, równoległą rzeczywistość. Podróż ta będzie mieć dla Mili kluczowe znaczenie, bo tylko w ten sposób, może dowiedzieć się, dlaczego trafiła do Tryjonu. Dziewczyna cierpi bowiem na niezrozumiałe dla niej zaniki pamięci, w czasie których kontrolę nad nią przejmuje ktoś inny, a odmienne stany świadomości wpędzają ją najczęściej w problemy. Okazuje się, że Mila zamordowała człowieka, a sama popełniła samobójstwo. Jednak czy to na pewno była ona?

„Tryjon” to perfekcyjnie przemyślana, pełna symboliki powieść fantasy z doskonale opracowanym wątkiem psychologicznym, która opowiada o poszukiwaniu samego siebie, odnajdywaniu wiary w ludzi oraz godzeniu się z tym, co nieuniknione. To powieść o nadziei – nadziei na odkupienie win oraz na oswojenie tego, co ostateczne. To również świadectwo tego, jak ważna jest dla człowieka obecność wyrozumiałego towarzysza w życiu, będącego wsparciem w każdej sytuacji – rodzica, przyjaciela czy kochanka.

Zwroty akcji, sceny pełne dramatyzmu z jednej strony, a pełne uczuć z drugiej, obmyślony w każdym detalu świat przedstawiony oraz bohaterowie z krwi i kości, borykający się z bolesną przeszłością i walczący o lepszą przyszłość oraz lepszą wersję samych siebie – oto recepta na literacki sukces!

Każdy powinien przeczytać tę książkę, bez względu na swój wiek, ponieważ Melissa Darwood posługując się swoją niewyobrażalną wyobraźnią, tworzy historie ujmujące swą oryginalnością, zapadające w pamięć, a przede wszystkim zawierające ponadczasowe przesłanie. Odnajdźcie sami przesłanie płynące z „Tryjonu”, a gwarantuję Wam, że nie będziecie zawiedzeni.

Serdecznie dziękuję autorce za egzemplarz recenzencki powieści, opatrzony spersonalizowaną dedykacją, a Wydawnictwu SQN za przyciągającą wzrok okładkę, idealnie oddającą charakter książki. Z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony talentu polskiej autorki, która pisząc pod pseudonimem Melissa Darwood, funduje czytelnikom niezapomniane wrażenia w słownej oprawie przygody, psychologii i fantastyki na światowym poziomie. W moim osobistym rankingu, „Tryjon” dorównuje doskonałemu „Pryncpium” i zyskuje ex aequo z nim miano najlepszej powieści w dotychczasowym dorobku autorki.
Profile Image for Camille.
124 reviews3 followers
April 15, 2018
Tryjon. Kraina podzielona na trzy wyspy, gdzie czas odlicza się w oddechach.

Wyspa Potępionych, oświetlana przez trzy księżyce.

Wyspa Nawróconych, nad którą świecą trzy półsłońca.

Oraz Wyspa Zbawionych.

Mila nie pamiętając ostatnich pięciu lat trafia na Wyspę Potępionych. Budzi się w zamknięta w celi, gdzie dowiaduje się, że jest osadzoną i nie żyje. Co więcej, zabiła człowieka i popełniła samobójstwo. Na dziewczynę czeka proces, lecz, jak ma dowieść swojej niewinności, kiedy nie pamięta, co się stało i jest święcie przekonana, że nadal ma siedemnaście lat i chodzi do szkoły.

W ciele Mili oprócz niej samej mieszka pięć innych osobowości, które w chwilach słabości Mili przejmują kontrolę nad jej ciałem.
1) Anna - gardzi wrażliwością, jest śmielsza od Mili i w przeciwieństwie do niej wierzy we własne możliwości.

2) Patrycja - śmiała, beztroska, wręcz prowokacyjna w stosunku od mężczyzn. Świadoma swojej atrakcyjności, dzięki czemu osiąga to na cym jej zależy: seks i namiętność.

3) Wanda - troskliwa, przyjacielska, wierząca oraz przepełniona opiekuńczością i macierzyństwem.

4) Robert - agresywny obrońca. Potrafi walczyć, nie wahając się użyć siły byle tylko obronić siebie i Milę.

5) Julia - najmniejsza i najbardziej delikatna niczym dziecko.

Pięć osobowości i Mila. Czy uda im się osiągnąć harmonię i odpokutować za czyny?

Cała recenzja: http://recenzjezlegowiskaalphy.blogsp...
Profile Image for Idril.
165 reviews1 follower
July 24, 2018
Bardzo fajny pomysł, irytowali mnie bohaterowie, byli dla mnie bardzo płytcy, ale zakończenie i rozwiązanie historii bardzo fajne.
Profile Image for Izabela.
95 reviews
June 6, 2018
Po skończeniu Tryjonu wiedziałam jedno: Nie tego się spodziewałam. Książka była spoko, tak na 3 lub 3,5 na 5 gwiazdek, ale nic ponad to. Ta książka porusza myślę, że ważny temat zaburzeń osobowości i ukazuje go w bardzo przystępny sposób, ale... No właśnie, to nieszczęsne "ale". Tryjon ma w sobie pewną naiwność, nie dziecięcą, ale jednak do niej zbliżoną i to sprawiło, że zaczęłam podchodzić do niego z pewnym dystansem. Ukazuje chorobę bohaterki jako coś złożonego, ale samo jego rozwiązanie, mimo że droga do niego wymaga czegoś od bohaterki, okazuje się, jak na skalę tego problemu dość proste.
Tryjon powiela także pewne schematy i jeden z nich zapadł mi w pamięć na tyle, że nasuwa mi się za każdym razem, gdy myślę o tej książce, ale ze względu na to, że nie chcę nikomu odbierać radości z czytania, to nie zdradzę, o co chodzi.
W dodatku myślę, że wątek romantyczny, który się tutaj pojawia, jest całkowicie zbędny. Oczywiście ma on jakiś wypływ na fabułę, ale nad tym, czy jest on pozytywny i na ile możliwy byłby w prawdziwym życiu trzeba by się dłużej zastanowić.
Sami główni bohaterowie także nie przypadli mi do gustu, nie jestem pewna dlaczego, ale prawda jest taka, że nie darzę ich zbytnią sympatią. Możliwe, że wpływ na to ma zakończenie, które było dla mnie zbyt cukierkowe, osobiście wolałabym coś bardziej realnego.
Warto wspomnieć, że nie jest to książka dla osób, które lubią jak akcja pędzie na łeb na szyję, ponieważ w Tryjon jest książką, która stawia raczej na emocje niż na dynamikę, więc wszystko jest utrzymane w dość spokojnym charakterze. Pod koniec akcja nieco przyspiesza, ale tylko nieco.

W dodatku podziwiam autorkę za umiejętność tworzenia dosadnych scen, które zachowują w pewny sposób jakąś dziwną delikatność.

Na dzisiaj to już tyle. Do zobaczenia!
Profile Image for eva.
322 reviews23 followers
May 18, 2018
Recenzja pochodzi z bloga https://toreador-nottoread.blogspot.com

Zastanawialiście się kiedyś nad życiem po śmierci? Gdy już nadejdzie moment, w którym dane wam będzie kopnąć kalendarz, myślicie, że gdzie traficie? Do dziadka Lucyfera o twarzy Marka Pellegrino czy do przestrzeni niebieskiej o anielskiej ścieżce dźwiękowej?

Mila jest zwykłą nastolatką, ale z pewnym wyjątkiem. Od czasu do czasu zdarza jej się zapomnieć… kilku ostatnich minut, czasem godzin, niekiedy nawet tygodni. Często budzi się w zupełnie innym miejscu niż w którym przed chwilą się znajdowała. Pewnego dnia odzyskuje świadomość w zaświatach zwanych Tryjonem. Nie wie, jak się tam znalazła, ale mówią jej, że popełniła samobójstwo, wcześniej zabijając jeszcze jedną osobę. Szkoda tylko, że dziewczyna tego nie pamięta.

Wyjaśnienie, dlaczego Mila często traci świadomość, jest stosunkowo wcześnie podane, ale nie chcę wam tu tego zdradzać, bo jednak odbierze wam to trochę frajdy z lektury. Także nie wspominając o sposobie, ale o samym pomyśle na niego mogę powiedzieć, że… wydaje mi się, że kiedyś o tym już gdzieś czytałam. W dalszym ciągu bardzo podoba mi się taki zabieg, bo mnie po prostu fascynuje i nie jest na tyle „sprany”, by wychodzić uszami jako schemat, ale w dalszym ciągu czuję, że już z tym się spotkałam (a moja sklerotyczna dusza nie chce mi powiedzieć gdzie).

Pomysł na świat, na Tryjon, to cudo! Powieść ma tylko 300 stron, a Melissa Darwood w piękny sposób opisała wszystkie zasady, jakie rządzą tą krainą, jak ona wygląda czy na czym polega sens jej istnienia. Zaczęłam żałować, że w pewnym momencie akcja ucieka z Tryjonu, bo chciałam trochę więcej czasu spędzić w tym intrygującym miejscu. Ale nie będę narzekać, wszystko miało swoją przyczynę i cel.

Tryjon jest powieścią niezwykłą w każdym calu. Dlaczego? Otóż, moi mili państwo, główna bohaterka nie jest irytującą małolatą, która pozjadała wszystkie rozumy, yey! A tak na poważnie, to bardzo polubiłam Milę. Kibicowałam jej i współczułam, bo była po prostu dobrze napisana. Uczucia, jakie nią targały, miały sens, były zrozumiałe i uzasadnione. Dziewczyna też realnie podchodziła do swoich problemów, nie robiła z igieł wideł.

Zaś jeśli chodzi o męskiego bohatera… Cud! I co najbardziej mi się w nim podoba, to sposób, w jaki Darwood opisała jego wygląd. Nie narzuciła przy tym jasnego obrazu, jak dokładnie facet się prezentuje, tylko przedstawiła go w taki sposób, że zadziałała na wyobraźnię wszystkich czytelniczek, by każda mogła dodać do niego swoje detale, te, które najbardziej ceni w płci brzydkiej. Zachary został tak stworzony, by można było dopasować go do swoich gustów, a nie, by tylko wpasował się w gust Mili. Albo to ja tak odebrałam tę postać.

Jednak Tryjon nie tylko głównymi bohaterami żyje. Na przestrzeni całej powieści spotykamy różne postacie, które tak naprawdę pojawiają się tylko na kilka stron, czasem tylko kilka akapitów, a ich zadanie sprowadza się do nawiązania krótkiej rozmowy z Milą i opowiedzenie swoich historii. I właśnie o te opowieści mi chodzi. Każda z nich jest niezwykła, każda budzi emocje, każda jest żywa, a wszystkie są wspaniałe.

Jak można wywnioskować z tego, co napisałam przed chwilą, czy nawet opisu z tyłu okładki, w Tryjonie pojawia się wątek miłosny. Wydawać by się mógł niepotrzebny, ale autorka poprowadziła go w tak subtelny sposób, że idealnie dopełnia całość historii, bo przez cały czas czytelnik czuje chemię między bohaterami i mimowolnie chce, by coś z tego się wykluło. A jak mamy miłość, to mamy też sceny erotyczne. Na początku nie byłam zachwycona, ale tak czytam, czytam i kurczę, Darwood naprawdę ładnie je opisała. Nie są nachalne, nie są wulgarne. Są estetyczne i takie „akurat”, więc nie ma do czego się przyczepić. Nie ma ich też dużo, a gdy się pojawiają, wynikają z sytuacji i dobrze do niej pasują. Widzicie? Da się bez robienia trójkąta z Wewnętrzną Boginią.

No okej, Darwood pokazała, że można ładnie napisać scenę erotyczną, ale co z tego, skoro raczy nas opisem głównej bohaterki korzystającej z toalety podczas wypróżniania? Wiem, czynność ludzka, każdy z nią jest dobrze zaznajomiony, ale kurczę, to mi zupełnie nie grało. Tutaj wszystko ładnie poetycko napisane, a tu zaraz taki fragment, że aż sobie pozwolę na przytoczenie cytatu:

„(…) poczuła, że chce jej się nie tylko siku. Napięła mięśnie, przeszedł ją dreszcz. Gdy w muszli rozległo się pojedyncze, acz donośne chlupnięcie, które zmoczyło jej pośladki, a po łazience rozszedł się nieprzyjemny zapach, łzy pociekły Mili po twarzy.”

Fabuła Tryjonu przeskakuje z miejsca na miejsce, co nie zawsze jest tłumaczone tak do końca. Podobał mi się ten zabieg, bo dodawał tajemniczości do całej powieści i idealnie wpisywał się w jej klimat. Ale zawsze musi być jakieś „ale”. Równocześnie mi się nie podobał, bo ja jestem osobą, która lubi i chce znać wszystkie szczegóły co, jak i dlaczego właśnie się zdarzyło. Chciałam zgłębić ten niezwykły świat, a nie mogłam w stu procentach.

Słowem podsumowania mogę wam z czystym sumieniem polecić Tryjona, bo jest to powieść dobra, ciekawa i niezwykła. Mnie wciągnęła praktycznie od pierwszej strony. Nawet, gdy jej nie czytałam, miałam z tyłu głowy myśl, że chciałabym wrócić do historii i sprawdzić, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Znalazłam tylko dwa minusy, ale one są tylko minusami dla mnie, może wam nie będą przeszkadzać. Jedyną słuszną drogą jest sprawdzenie tego samemu, do czego, jak nigdy, zachęcam.
Profile Image for Marta.
200 reviews1 follower
December 31, 2022
Rozwiązanie zagadki o kilku osobowościach Mili mnie zaskoczyła, ale trudno stwierdzić czy w pozytywnym sensie. Spodziewałam się, że będzie to dusza jakiegoś człowieka zesłanego do samotni, ale jednak to to na co wyglądało. Jednak oprócz tego nie mam się do czego przyczepić.
This entire review has been hidden because of spoilers.
184 reviews3 followers
April 17, 2018
„Życie dla gruboskórnych jest naszyjnikiem z pereł, dla wrażliwych zaś obrożą z cierni”.

Melissa Darwood – jak to zagranicznie brzmi! Tymczasem to pseudonim naszej rodzimej pisarki, która jak sama przyznaje w ten sposób stara się zatrzeć granicę miedzy fikcją literacką a rzeczywistością. Jak sama zapowiada „pisze dla czytelniczek młodych duchem, które poszukują w książkach romantycznych uczuć, intensywnych emocji, bohaterów, którzy na długo pozostają w pamięci i tajemnic ze świata fantastyki”. Zarówno okładka i ten cały opis przywodzi na myśl, że będzie to powieść dla nastoletnich dziewcząt… Pamiętam, że ja w latach nastoletnich zaczytywałam się serią o Ani co zamieszkała na Zielonym Wzgórzu czy książkami Małgorzaty Musierowicz. Z biegiem czasu i literatura tego typu podryfowała w innym kierunku. W „Tryjonie” mamy i życie i śmierć, istnienie kilku osobowości w jednym ciele, przedziwną nierealną krainę, śmiałe erotyczne sceny, trochę obrzydliwości. Chyba jak to na fantastykę przystało (o!, to dlatego książek z tego gatunku lekko unikam…).

„Nasza osobowość to glina, emocje to woda. Woda stanowi spoiwo dla gliny, sprawia, że dzięki niej budulec staje się plastyczny i ułatwia formowanie trwałych przedmiotów. Wypierając emocje, pozbawiamy się spoiwa, dzięki któremu stanowimy całość. Im mniej wody, tym glina jest mniej podatna na formowanie, aż w końcu kruszeje i się rozpada – na dwa, trzy, a może nawet więcej kawałków.”

Tryjon to kraina gdzie liczą się sprawiedliwość, uczciwość i prawda, a czas odmierzany jest sumą oddechów. Leży w blasku trzech półsłońc i trzech księżyców. To miejsce styku jawy ze snem, gdzie śmierć wygrywa z życiem. Składają się na nią trzy wyspy – Potępionych (gdzie znajduje się tymczasowy areszt dla skazanych), otoczona wodami Sylonu, które są więzieniem dla potępionych; Nawróconych, w jej wschodniej części odbywają się procesy osadzonych; Zbawionych, schronienie dla niewinnych. Trafia do niego Mila, która praktycznie od pięciu lat żyje jakby nie w swoim życiu, dodatkowo cierpiąc na zaniki pamięci, które skutecznie utrudniają normalne funkcjonowanie. Zamkniętych jest w niej pięć osobowości, które uaktywniają się w zależności od humoru czy stanu emocji i przejmują kontrolę nad jej życiem. Jak się okazuje siedemnastoletnia Mila jest oskarżona o zabójstwo swojego męża – budzi się w celi Tryjonu jako osadzona, a do tego dowiaduje się, że sama nie żyje. Dzieje się!

„Wędrówka jest ciężka, gdy nie wiesz, dokąd zmierzasz. Ważne jednak, z kim idziesz, a nie dokąd podążasz”.

Nieśmiało mogę porównać „Tryjon” do „Boskiej komedii” Dantego. Mila podróżuje przez trzy krainy Tryjonu żeby wreszcie dotrzeć do prawdy. Głównie o sobie, a także o tym dlaczego tu trafiła. To droga do swoistego katharsis. Jest pod opieką Pretora Zacharego, z którym nawiązuje szczególną więź. W trakcie podroży poznaje historię kilku osób, które trafiły do Tryjonu za różne przewinienia, a teraz próbują odkupić swoje winy. Kolejne skojarzenie jakie wykluło się podczas lektury to… dobrze skrojona gra przygodowa na PC. Jestem fanką serii o bohaterskiej pannie Croft – wędrówka Mili i Zacharego od razu skojarzyła mi się ze zdobywaniem punktów doświadczenia, zdobywaniu artefaktów i walką z bossem.

Nie można zarzucić autorce braku pomysłu i przemyślanej konstrukcji powieści. Każdy element dobrze do siebie pasuje. Dużo tu symboliki i mocno dopracowanego wątku psychologicznego. Są nagłe zwroty akcji, sporo sensacji, szczypta horroru. Nieprzewidywalne sytuacje ciągle balansują na granicy snu i jawy. Powieść pisana prostym językiem, bez ukwiecenia i niepotrzebnych udziwnień. Postaci są wyraziste, ich losy z góry przemyślane. Może jest trochę „za słodko”, ale rozumiem że taki był celowy zamiar. Zresztą inna wersja średnio pasowałaby do całości.

Przed fantastyką broniłam się rękami i nogami, bałam się że nie przebrnę nawet do połowy. Byłam przekonana, że to nie dla mnie, że pogubię się w zawiłościach nierzeczywistych światów. Tymczasem nie było tak źle… Nawet trochę zaangażowałam się w historię. Choć i lekki uśmieszek drwiny się pojawił. Fani gatunku z pewnością będą zachwyceni. I chociaż czytało się przyjemnie i szybko – to jednak nie moja bajka.

Książka trafiła do mnie dzięki uprzejmości portalu czytampierwszy.pl

Wszystkie cytaty pochodzą z „Tryjon” Melissa Darwood



17 reviews
September 16, 2018
Zastanawialiście się gdzie traficie po śmierci? Albo inaczej… czy trafi tam wasze ciało, dusza, a może obie? Obecnie w literaturze dla młodzieży (ale nie tylko) spory odsetek książek dotyczy życia po śmierci, tego co dzieje się, kiedy umieramy na ziemi, dla świata. Melissa Darwood również podjęła się próby przedstawienia swojej wizji dotyczącej piekła czy też raju. Nie miałam okazji czytać nic z wcześniejszych pozycji autorki, dlatego też nie mam porównania, co do samego stylu.

Do rzeczy! Mila to siedemnastolatka, której zdarza się „odpłynąć”, czyli w jednej chwili wykonuje jakąś czynność, a w kolejnej stoi przy ladzie w sklepie i płaci za zakupy. Co robiła w czasie kiedy nie miała świadomości? Nie wiadomo. Ona sama tego nie wie, ale przeraża ją to, że w chwilach, gdy „odpływa” może robić rzeczy, których potem może żałować, a przede wszystkim to, że niczego nie pamięta. Pewnego razu traci świadomość na pięć lat, których finałem jest zabójstwo męża i samobójstwo. Właśnie wtedy Mila odzyskuje świadomość i budzi się w Tryjonie. Tryjon to takie osobliwe miejsce, gdzie albo ląduje się wśród Jezioran, dusz, które po dokonanych zbrodniach szczerze żałują, lub trafia się do Samotni, gdzie na wieczność siedzi się na jednym kamyku i nie można nawet palcem ruszyć, z zachowaniem pełnej świadomości! Mila jest jednak takim przypadkiem nie do końca wiadomym i pewnym, dlatego też Pretor Zachary pomaga jej rozwiązać zagadkę jej utraty świadomości.

Wizja, jaką przedstawiła Melissa Darwood jest niewątpliwie ciekawa, ale na początku nie potrafiłam się nadziwić jak akcja szybko nabiera tempa, jak wydarzenia szybko po sobie następują. No kurde, trochę wolniej! Bardzo rzadko zdarza mi się książka, która właściwie bez żadnego wstępu od razu przechodzi do sedna. Odbija się to na relacji Mila – Zachary, bo w moim odczuciu ta dwójka właściwie nic o sobie nie wiedziała, by mogła powiedzie,ć że coś do siebie czuje. Mila cierpiała na schorzenie określane, jako osobowość wieloraka, co moim zdaniem powinno rzutować na jej decyzje, na jej zachowanie. Nie znam się na medycynie, przyznaję się bez bicia, ale dla mnie osoba, która nosi w sobie kilka osobowości i które w odpowiednich momentach życia jej dochodzą do głosu, nie jest tak do końca świadoma rodzącego się uczucia, dlatego Mila powinna w mojej ocenie trzymać Zacharego na dystans.

Ciekawe, choć na dłuższą metę męczące były kolejne opowieści dotyczącego okoliczności trafienia do Tryjonu napotkanych przez głównych bohaterów osób. Przez to właśnie w tej opowieści nie działo się nic. Jedynie może rozdział „Życie” był ciekawy i powoli rozjaśniał mi sytuację, do czego zmierza końcówka. Bez wątpienia ta książka ma w sobie pewną mądrość, by korzystać z każdego dnia, nie marnować go na głupstwa, tylko cieszyć się tym, co się ma, bo nie wiadomo, dokąd życie nas zaprowadzi. Również i nasze dzieciństwo ma wpływ, jakimi dorosłymi się staniemy, a osobowości przypisane poszczególnym sytuacją w moim mniemaniu ma każdy z nas. Każdy z nas ma jedną twarz spokojną, umiarkowaną drugą przebojową, w zależności od okoliczności!

Ze swojej strony polecam, bo czyta się szybko, jest lekka w sam raz na jedno popołudnie ;)

Książka przeczytana dzięki serwisowi https://czytampierwszy.pl
41 reviews
July 31, 2018
Głowna bohaterka jest młodziutką dziewczyną cierpiąca na tak zwaną osobowość wieloraką, charakteryzuje się to tym, że nieświadoma choroby dziewczyna bardzo często traci kontakt z rzeczywistością. Nie wie, co robi, gdzie przebywa, jak się zachowuje, kiedy „znika”.

Bardzo spodobało mi się jak została przedstawiona jej osoba wraz ze wszystkimi osobowościami, które stopniowo odkrywamy na stronach tej powieści.

"Nasza osobowość to glina, emocje to woda. Woda stanowi spoiwo dla gliny, sprawia, że dzięki niej budulec staje się plastyczny i ułatwia formowanie trwałych przedmiotów. Wypierając emocje, pozbawiamy się spoiwa, dzięki któremu stanowimy całość. Im mniej wody, tym glina jest mniej podatna na formowanie, aż w końcu kruszeje i się rozpada - na dwa, trzy, a może nawet więcej kawałków."

Miejsce, do którego trafiła, zwie się Tryjonem - miejscem, gdzie każdy trafia po śmierci. Dziewczynę czeka trudna droga przez historię swojego życia, w czasie której za wszelką cenę będzie starała się poznać swoje wnętrze oraz dowiedzieć się, co wydarzyło się przez ostatnie pięć lat. Od tych czynników zależy jej dalszy los oraz miejsce, do którego ostatecznie trafi po śmierci - na wyspę potępionych, nawróconych czy może zbawionych.

"Skupmy się może na tym, co posiadamy obecnie, a nie martwmy się tym, że możemy to stracić. Nic nie trwa wiecznie, kiedyś doznamy strat, o których nawet nie chcemy myśleć. Wówczas będziemy musieli się pogodzić z tym, co nas spotkało. Ale to jest przyszłość, a my jesteśmy w teraźniejszości."

Główna bohaterka na swojej drodze spotyka wiele postaci, które mają ogromny wpływ na jej dalsze poczynania oraz charakter powieści. W tym pretora Zachariasza, który jest przystojnym, prawdomównym i inteligentnym strażnikiem w Tryjonie.

Autorka pokłoniła się przed życiem oraz śmiercią, ja do tej pory mam mętlik w głowie i cały czas myślę o wielu kwestiach. O tym, jak wielki wpływ na życie mają nasze czyny, o tym, co czeka nas po śmierci, czy nasze wybory, decyzje i uczynki będą miały wpływ na to, gdzie trafimy po śmierci i czy przed kimś odpowiemy za każdy grzech.

Język, jakim została napisana owa powieść, bardzo przypadł mi do gustu. Jest on prosty, jednak bardzo wysublimowany i idealnie dopasowany do panującego klimatu. Można poczuć w niej nieco magii i dreszczyku, jednak uważam, że książka ma w sobie wątek psychologiczny i jest on wyraźnie wyczuwalny. Retrospekcje dodają całości uroku i pomagają zrozumieć, co dokładnie miało miejsce w przeszłości bohaterów i dlaczego znajdują się we wspomnianym, tytułowym Tryjonie.

Świetnie wykreowany jest cały przedstawiony świat, nie było tam cukierkowo, kolorowo, ale też nie było jak w piekle. Opisy nie były za długie, nie przynudzały. Akcja powieści jest bardzo wartka i wciągająca. Ta książka kierowana jest do każdego, bez względu na wiek czy płeć. To niesamowita historia, momentami zaskakująca, poruszająca ważne i trudne tematy w bardzo przystępny sposób.

"Śmierć to część życia, przypomina oddech, tylko że bardzo długi"


www.czytampierwszy.pl


875 reviews7 followers
July 3, 2018
" (...) śmierć to część życia, przypomina oddech, tylko że bardzo długi."

Co to była za książka! Nazwisko Melissy Darwood oczywiście nie jest mi obce, mimo że brzmi bardzo światowo, jest to nasza polska pisarka z niebywałą fantazją. Każda jej powieść to przemyślany świat, walka dobra ze złem i bohaterowie, którzy mierzą się z konsekwencjami swoich czynów. Tak było i tym razem.

"Gdy dostrzegasz w oddali cel wędrówki, droga staje się lżejsza"

Mila to nastolatka z problemami, ale z problemami natury psychicznej. Zdarza jej się tracić kontakt z rzeczywistością, bo mimo że nie pamięta tego co robiła, życie toczy się dalej. Pewnego dnia budzi się w Tryjonie, miejscu gdzie trafiają ludzie po śmierci, jest o 5lat starsza i posądzana o morderstwo. Gdzie była przez ten czas, co się stało i jak udowodnić niewinność, gdy nie pamięta się tylu lat swojego życia?

Nic więcej nie powiem o fabule, bo uważam, że im mniej się możemy spodziewać tym wiekszy efekt WOW. Ja byłam totalnie nieprzygotowana, ale teraz po czasie stwierdzam, że było to dobre posunięcie.

Oprócz elementów fantastycznych, gdzie autorka ciekawie pokazała nam alternatywną wersję życia po śmierci, co dzieje się z dobrą duszą, a jaka kara spotyka te złe, jest tu poruszony temat bardziej realny, psychologiczny. Mówię tutaj o problemie osobowości wielorakiej. Taka osoba posiada kilka osobowości, które o sobie nie wiedzą, a mogą się bardzo różnić między sobą. Oczywiście chętnie bym przeczytała dogłębszą analizę choroby, która dotyka bohaterkę, ale to nie jest książka medyczna czy nawet psychologiczna, więc nie będę się czepiać.

Powieść bardzo mi się podobała i będę ją polecać przy każdej okazji, ponieważ w łatwy i przyjemny sposób porusza ważne kwestie. Nie jest to tylko typowa młodzieżowa fantastyka, z wymyślnymi problemami, a książka skłaniająca do refleksji. Odpowiednia dla osób w każdym wieku.

"Nie sztuką jest uciekać od emocji, sztuką jest umieć je przeżywać. Znosić cierpienie, zawód, ból. One nigdy nie trwają wiecznie. W końcu mijają, pozostaje po nich tylko wspomnienie."

PS. No dobra, opisy potrzeb fizjologicznych to chyba nie jest dobry pomysł, ale przeczytajcie i ocenicie sami ;)

Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
16 reviews1 follower
December 2, 2025
Jeśli myślisz, że w literaturze YA nic już Cię nie zaskoczy, Tryjon udowodni Ci, jak bardzo się mylisz

🍃 Niedawno recenzowałam dla Was Luonto Melissy Darwood i już wtedy pisałam, że jestem totalnie zaskoczona tym, jak dobrze autorka odnalazła się w takim gatunku. Tymczasem Tryjon zwalił mnie z nóg, rozłożył na łopatki i jeszcze długo nie pozwolił się pozbierać. Kompletnie nie byłam przygotowana na tak poprowadzoną historię, z tak mocnym przekazem. Minął już ponad tydzień od przeczytania, a ja nadal nie potrafię przestać o niej myśleć, bo w głowie mam pełno refleksji i nostalgii, która wciąż mnie trzyma.

🍃 Mila zawsze różniła się od rówieśników. Zdarzało jej się tracić świadomość, będąc w jednym miejscu, a odzyskiwać ją w zupełnie innym. Pewnego dnia budzi się w zaświatach o wdzięcznej nazwie Tryjon. To właśnie tam dowiaduje się, że nie żyje, a co najbardziej szokujące, że popełniła zbrodnię, której nawet nie pamięta. Czy uda jej się przekonać innych, że jest niewinna? Koniecznie przeczytajcie, żeby się tego dowiedzieć.

🍃 Ile razy zastanawialiście się nad tym, co czeka nas po śmierci? Dokąd trafimy? Czy istnieją miejsca, gdzie rozlicza się nasze życie - wyspa zbawionych albo potępionych? Te pytania potrafią długo chodzić po głowie, zwłaszcza po tak intensywnej i poruszającej lekturze.

🍃 Tryjon nie tylko skłania do refleksji. On pokazuje, jak często walczymy z emocjami, jak głęboko potrafimy je w sobie chować, jak zasłaniamy się maskami przed światem i przed sobą samymi. Jak boimy się bliskości, jak drzemie w nas lęk przed stratą i jak bardzo pragniemy być kimś więcej. Muszę przyznać, to nie jest lekka historia. Jeśli ktoś szuka książki „do poduszki”, to zdecydowanie nie ten klimat. Tutaj jest ból, nostalgia, trudne wybory i konsekwencje, które zostają w człowieku na długo.

🍃 Może brzmię jak zdarta płyta, ale naprawdę uwielbiam książki Melissy Darwood. Doceniam to, że nie idzie na łatwiznę, nie powiela schematów, a każda jej historia jest inna, przynosi nowe emocje, nowy przekaz i nową lekcję. I kocham to, że wciąż potrafi mnie zaskoczyć. Już nie mogę się doczekać kolejnej książki, a Wam z całego serca polecam Tryjon. Gwarantuję, że takiej historii jeszcze nie czytaliście. Dziękuję!
Profile Image for MrsBookBook.
470 reviews6 followers
September 6, 2019
Piętnastoletnia Mila nie jest nastolatką jak wszyscy. Zdarzają się jej momenty, gdy traci świadomość i budzi się w zupełnie innym miejscu z konsekwencjami tego, co zrobiła nie będąc tego świadoma.

Aż pewnego dnia budzi się w ciemnej celi i nie ma pojęcia jak się tam znalazła. Gdy znów się budzi siedzi przed nią mężczyzna, który zdecydowanie do miłych nie należy. Pretor każe przyznać się jej do winy. Mila nie ma zielonego pojęcia, o co chodzi. Po pewnym czasie okazuje się, że nie pamięta, co robiła przez 5 lat. Mało tego ma inne nazwisko a nawet jest mężatką.

Główna bohaterka znajduje się w Tryjonie, stanie przed Arbitrem, który podejmie decyzje, co z nią dalej począć. Jeśli będzie żałować tego, co zrobiła trafi na Wyspę Zbawionych, jeśli nie to trafi do Samotni.

Czy Mila rzeczywiście zabiła swego męża i popełniła samobójstwo?

Jak ma udowodnić, że nic nie pamięta z ostatnich 5 lat życia?

Czy w Tryjonie znajdzie się ktoś, kto będzie chciał jej pomoc?

I w końcu jak zakończy się ta historia?

Powiem szczerze, że nie spodziewałam się takiej historii. Dosyć często słychać ostatnio na Instagramie o autorce, lecz nigdy nie zagłębiłam się w to, jakim stylem pisze. Aż pewnego dnia poczyniłam zakupy kilku książek u samej autorki. W pierwszej kolejności sięgnęłam po tę książkę głównie temu, iż sama autorka tak poleciła. I się nie zawiodłam. Z resztą jak mogłam się zawieść, gdy książkę objęło patronatem tylu wspaniałych recenzentów.

Ale wracając do treści. Książka czyta się błyskawicznie. Ciągle dzieje się coś, co nie pozwala jej odłożyć. Świetny pomysł na główna bohaterkę. To, co się z nią dzieje jest bardzo interesujące.

Historia ukazuje jak duży wpływ, decyzje z przeszłości mają na naszą przyszłość. Pokazuje jak ważne jest dążenie do celu, choć czasem bywa bardzo ciężko. Autorka przekazuje również jak duży wpływ na nasze życie maj osoby, którymi się otaczamy. Na pewno ta historia na długo pozostanie mi w pamięci.

Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki to gorąco polecam 😊.
Profile Image for Green_Gravity.
208 reviews4 followers
October 18, 2025
Co dzieję się z nami po śmierci?

Mila cierpi na częste utraty świadomości. W jednej chwili znajduje się w swoim domu by w drugiej być już w totalnie innym miejscu.
Czy jest to kwestia choroby, czy wędrówki kilku dusz przez jedno ciało?

Pewnego dnia umiera, więc zaświaty pochłaniają ją i tak poznaje Tryjon, który dzieli się na:
- Wyspę nawróconych
Gdzie dusze mają szansę się nawrócić.
Gdzie okażą skruchę i przyznają się do winy.

- Wyspę potępionych
Tu odbywa się sąd duszy, które nie chcą okazać skruchy.
- Samotnię
Tu każdy liczy na siebie.

- Wyspę Zbawionych - docelowe miejsce, każdej zbłąkanej duszy.


W podróży przez Wyspy, Mili towarzyszy Pretor, który ma za zadanie skłonić ją do przyznania się do winy i do skruchy.
Jednak Mila tego odmawia, ponieważ twierdzi, że nic nie pamięta.
I tym oto sposobem, staje przed sądem, gdzie ważą się jej wszystkie losy.
Czy uda się jej udowodnić, że mówi prawdę?
Czy zazna spokoju?
A może dostanie szansę na powrót do poprzedniego życia i odnalezienie upragnionej miłości?

„Tryjon” to powieść, która zmusza nas do refleksji, do zadania sobie pytania „a co potem?”.
Czy faktycznie nasza dusza będzie sądzona?
Co dzieje się z naszymi duszami po śmierci?
Czy nasze dusze mają szansę na odkupienie, na kogoś, kto będzie nam towarzyszył w drodze, jak już zdecydujemy się opuścić nasze ludzkie powłoki? A co jeśli przez jedno cialo, możliwe jest przejście kilku dusz?

Książka nie należy do tych zupełnie lekkich – jej celem jest skłonić czytelnika do refleksji i postawić przed nim wiele pytań. Nad niektórymi z nich sama zaczęłam się długo zastanawiać, inne pobudziły mnie do głębszych przemyśleń. Mimo tej wymagającej tematyki, lektura okazała się dla mnie naprawdę satysfakcjonująca i zostawiła po sobie bardzo dobre wrażenia.
151 reviews1 follower
November 12, 2025
Tryjon

Historia opowiada o Mili, dziewczynie która nie ma łatwego życia, wychowywana tylko przez matkę alkocholiczkę, jest zaniedbywana i często zapominana, mimo wszystko stara się jak może, by żyć normalnie. Niestety sytuacja z matką to nie jest jej największy problem, od kąd dziewczyna pamięta, cierpi na zaniki pamięci, w których najgorszy jest fakt, że jak "budzi się" w tej niewiedzi, to mijają nie minuty, nawet nie godziny. Mija dzień, tydzień czy nawet miesiąc, podczas którego dziewczyna funkcjonowała i żyła normalnie, tyle że totalnie tego nie pamięta. Pewnego dnia wpada w taki stan, gdy przytomnieje okazuję się że siedzi w zamknięciu, a mężczyzna który ją pilnuje twierdzi, że zabiła dwie osoby, w tym siebie.

Ta książka... ufff... jak ja kocham książki Melissy Darwood, przedewszystkim za tematykę i sposób tworzenia światów. W Tryjonie znajdujemy się w świecie do którego część dusz trafia po śmierci. Niechce zdradzać co tam robią i czemu się tam znalazły, ale sam pomysł to coś nowego, przynajmniej jak dla mnie. Postacie jak zawsze są cudowne i mam wrażenie, że romans jest tylko tłem przy problematyce książki. Chyba to mnie również mocno zachwyciło. Potrzebowałam histori w której postacie przywiązują się do siebie i budują relacje, a nie rzucają na siebie jak zwierzęta. W Tryjonie historia jest ważniejsza od romansu, to co się dzieje z Milą, jej niecodzienna sytuacja jest świetnie przedstawiona, niewiem na ile możliwa jest taka dolegliwość (niechce za wiele zdradzać), ale czytałam o występowaniu takich przypadków i uważam że dodało to smaczku do książki, przynajmniej dla mnie, gdyż to chyba pierwsza książka po jaką sięgam w której taka przypadłość jest opisana. Cudowna historia.
Profile Image for Natalia.
25 reviews11 followers
September 23, 2018
Ta okładka jest naprawdę śliczna! Trochę pozytywniej nastawiła mnie do lektury, której obawiałam się po lekturze niezwykle schematycznej i naiwnej "Laristy". Do "Tryjonu" podchodziłam więc z rezerwą i bez większych oczekiwań. Wyszło to chyba na dobre. Zauważyłam wiele niedoskonałości i braku dopracowania dość ważnych elementów fabuły lub charakterystyki postaci, niemniej widać, że autorka Melissa Darwood poprawiła nieco swój styl. Udało mi się jakoś przebrnąć przez całą książkę, chociaż nie bez trudności.

Niestety, o ile w "Lariście" akcja gnała na łeb, na szyję, o tyle w "Tryjonie" znalazły się zbędne wydłużenia, które mnie osobiście naprawdę zanudzały. Sama piszę i rozumiem, że ciężko znaleźć jest tutaj złoty środek, niemniej gdzie podział się redaktor, który zwróciłby na to uwagę? Albo też dlaczego tego nie zauważył? Być może te zbędne dłużyzny mają związek z tym, że bardzo dużo rzeczy zostało ujawnionych już na początku historii, przez co potem zwyczajnie nie było żadnej tajemnicy do odkrycia czy zagadki do rozwiązania. Do tego koniec niestety niezwykle rozczarował - był po prostu prosty, nijaki, kompletnie bez emocji...

Niestety, jak widać, okładka to nie wszystko. Niemniej życzę Melissie Darwood, by dalej pracowała nad swoim warsztatem i pomysłami na powieści oraz w przyszłości trafiała na redaktorów, którzy nie będą obawiać się wskazania, co gdzie dodać, co zmienić, a co lepiej usunąć.
Profile Image for books_with_natalii.
75 reviews5 followers
November 13, 2025
Po "Luonto" byłam dość pozytywnie nastawiona do tej pozycji. Początek był ciekawy. Mila, nasza główna bohaterka, zmaga się z zaburzeniami tożsamości. Nie pamięta najpierw pewnych zdarzeń ze swojego życia, następnie zapomina całych miesięcy, a nawet lat. Pewnego razu budzi się w celi w Tryjonie, krainie zmarłych. Podobno zabiła człowieka...
🩵Ten pomysł mnie zaintrygował. Niestety akcja w Tryjonie szybko zaczęła mnie nużyć. Mimo przyjemnego stylu, nie miałam ochoty wracać do czytania. Wszystko zmieniło się w momencie gdy fabuła wróciła na Ziemię.
🩵To co związane z przypadłością Mili i jej pozostałych osobowości śledziłam z zaangażowaniem. Tutaj też dużo bardziej podobał mi się wątek romantyczny. Relacja między Milą, a Zacharym przypadła mi do gustu. Pretor był opiekuńczy, widać było jego przemianę, jaką przeszedł właśnie dla Mili. Przeszłość postaci również była bardzo dobrze zarysowana.
🩵Sama koncepcja Tryjonu aż tak mnie jej zachwyciła, aczkolwiek podobało mi się jak autorka końcówka rozwiązała ten wątek. W ogóle zakończenie, moim zdaniem, było tu genialne! W pewnym momencie nawet się wzruszyłam.
🩵Nie mogę się powstrzymać od porównywania tej książki do "Luonto", chyba jeszcze nie czytałam dwóch książek od tej samej autorki w tak krótkim okresie. I choć dostrzegam pewne podobieństwa, to jednak obie pozycje są naprawdę oryginalne i pełne nieprzewidywalnych elementów. Mogę Wam je polecić❤️
[Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Melissa Darwood]
Profile Image for sandixyv.
86 reviews1 follower
October 12, 2025
1,75
pomysł był dobry, ale wykonanie…..
powiem tak, sceny erotyczne nie były w ogóle potrzebne, a wręcz dziwnie wymuszone i przeszkadzały mi. sama akcja generalnie.. ciągnęła się bez sensu, nie działo się nic konkretnego właściwie, działo się wszystko o nic jednocześnie. zakończenie było takie, jakie się spodziewałam. w dodatku tak mnie irytowało to, że właściwie nic nie jest wyjaśnione związanego z tryjonem, a kiedy główną bohaterka się tam pojawia to jakby??? mega szybko to przyswaja?? no nie wiem, wydaje mi się, że jak nagle pojawiasz się w miejscu, które wygląda jak obca planeta i o miejscu, o którego istnieniu nie słyszałaś nigdy to nie przyjmujesz tego z takim spokojem, ale co ja tam wiem. właściwie to pisząc te recenzje zmieniłam ocenę z 2 gwiazdek na 1,75, bo sama sobie pokazałam to, jak mnie w niektórych momentach irytowała ta książka XD a szkoda, bo był potencjał na coś więcej.
Profile Image for rinos.
279 reviews5 followers
April 26, 2018
2,5*

I znowu potwierdza się reguła, że egzemplarze recenzenckie są zawsze bardzo wysoko ocenione. Czytałam kiedyś "Pryncypium" i "Laristę" tej autorki i byłam wniebowzięta. "Tryjon" jest poprawny, czasami nie mogłam się oderwać od tej historii, jednak zdarzało się, że fabuła czy opisy mnie przynudzały. Przesłanie autorki w "Tryjonie" zasługuje na wysokie noty, jednak cała reszta powinna być bardziej dopieszczona. Będę czepiać się dialogów, które nie zawsze coś wnosiły do tej książki, były, bo być powinny i tyle. Do tego autorka mogła jeszcze dołożyć kilka "fascynujących" przygód dwójki głównych bohaterów, bo książka jest stanowczo za krótka. Opisy miejsc i przyrody też potraktowane po macoszemu.
Podsumowywując "Tryjon" jest dobry i zasługuje na 2,5 gwiazki.
Profile Image for Kato.
2 reviews
August 15, 2018
Chciałabym pokibicowac, ale nie mogę. Pomysl wydaje mi sie fantastyczny, naprawdę ciekawy, jednak warsztat pisarski skutecznie mnie odrzucal.

Niestety, moim zdaniem nie jest dobrze. No, moze poza opisami, bo te sa w porzadku.
Dialogi są nieznosnie plaskie i jakby wyjete zywcem z niebyt dobrego serialu.
Zgadzam sie z innymi, ze brakuje glebi w glownych bohaterach, co bardzo dziwi w ksiazce o takiej tematyce, moznaby zbudowac w oparciu o nich całe światy.
Profile Image for Wielo Kropek.
110 reviews1 follower
January 15, 2020
Wspomnienia są bardzo ważną częścią każdego. To one łączą nas z innymi osobami, a gdy kogoś zabraknie, pozwalają czuć, że ta osoba ciągle jest z nami. Oczywiście nie wszystkie wspomnienia są dobre i szczęśliwe, jednak one również coś wnoszą do naszego życia. Jednak co zrobić gdy nie pamiętamy ostatnich paru godzin, dni, lat?

Recenzja dostępna jest na blogu:
https://wielokropekblog.wordpress.com...
Profile Image for Katnisbooks.
204 reviews1 follower
August 4, 2018
Nie wiem co o tej książce myśleć. Z jednej strony mam takie WTF, z drugiej odnajduje w niej wielki sens. Psychologiczna powieść fantastyczna - gdybym miała określić jej gatunek byłby właśnie taki. Książka ta daje nadzieję, że drugie szansę się zdarzają, a każdy człowiek ma w sobie sile, by pokonać swoje słabe strony i stać się silnym czlowiekiem :)
Profile Image for Magdalena Jurczak.
283 reviews4 followers
October 19, 2025
Motywy totalnie in plus. Życie po życiu i problemy psychiczne (takie) - tego się często nie spotyka, a tutaj pomysł na nie był naprawdę zaskakujący. Są jednak kwestie, które się ze mną kłócą i uważam, że książka powinna zostać dedykowana czytelnikom powyżej 18 roku życia, właśnie ze względu na obudowę poruszonych motywów, która jest dość opisowa i ogólnie - trudna.
Profile Image for Natalka ✨️.
50 reviews1 follower
January 7, 2026
Ostatecznie takie 3.5 ⭐️ A szkoda!
Do połowy byłam wręcz zachwycona, bardzo mi się spodobało przestawienie Tryjonu i wciągnęłam się w historię Mili. Niestety druga połowa rozczarowywująca, mocno uwidoczniły sie bardzo proste postacie, wszystko poszło im za łatwo i skończyło bardzo przewidywalnie 🤷‍♀️
Profile Image for Anna.
10 reviews1 follower
January 3, 2022
Pomysł na samą koncepcję bardzo fajny. Jednak droga jaką główna bohaterka przechodzi ze swoją „przypadłością” i jak to się ostatecznie rozwiązuje jest bardzo nierealne i nie podoba mi się ostateczne zakończenie tego wątku. Generalnie książka od drugiej połowy jest bardzo przesłodzona.
Profile Image for Natalia.
140 reviews8 followers
September 14, 2021
2.5/5

Może to jest pozycja dla młodszego czytelnika? Ja nie byłam w stanie uwierzyć w tę historię, była dla mnie zbyt mdła i koniec końców przesłodzona.
Profile Image for Paulina Strzoda.
29 reviews
January 14, 2023
Przyjemna książka, sprawiła że poświęciłam chwilkę na przemyślenia dotyczące celu naszego życia. Pouczająca opowieść
Displaying 1 - 30 of 38 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.