Mkay, wnioski tej książki były raczej zgodne moimi przeczuciami. PRL to nie monolit, zmiany społeczne (również te w ramach rodziny) spowolniły w czasach stalinizmu, bo bieda. Ogólnie bieda i wojny urządziły nam rodziny. Seems right, ale czekam aż moje femi psiapsie powiedzą więcej mądrych rzeczy na klubie czytelniczym.