Escape room to sposób na zabawę ze znajomymi. Czworo młodych ludzi daje się zamknąć w pokoju pełnym zagadek. Mają dziewięćdziesiąt minut na rozwiązanie ich wszystkich oraz znalezienie wyjścia. Dobra zabawa dość szybko schodzi na dalszy plan. Zaczyna się nerwówka i walka z własnymi lękami.
Policyjny duet: Burzyński i Majewski w bagażniku wbitego w drzewo samochodu dokonuje makabrycznego odkrycia. Kierowca zbiegł, a ustalenie jego tożsamości nie jest takie łatwe, jak by się mogło wydawać. Kiedy przyjmują zawiadomienie o zaginięciu dziewczyny, dają się wciągnąć w niebezpieczną rozgrywkę, w której stawką jest życie.
Tymczasem pod Poznaniem na terenie nielegalnej hodowli zwierząt egzotycznych odnalezione zostają ludzkie kości. Ich identyfikacją zajmie się zabiegana antropolog sądowa Anita Broll.
⭐⭐⭐⭐⭐⭐/6 Czworo młodych ludzi. Escape room i dobrą zabawą. Policyjny duet - Burzyński i Majewski. Zaginięcia i morderstwa. Nielegalna hodowla dzikich zwierząt. Miłość i nieporozumienia. To wszystko znalazłem w książce Joanna Opiat-Bojarska zatytuowanej "Ucieczka" wydawnictwa Czarna Owca .
Niepozorna zabawa czwórki młodych znajomych przeobraża się w nerwowe i pełne lęku przeżycia.
Niepozorna kolizja auta na drodze staje się początkiem kryminalnych "przygód" policyjnego duetu Przemka i Michała wciągając ich w Niebezpieczna rozgrywkę, w której okazuje się, że stawka może być życie.
Autorka umiejętnie poruszyła w książce kilka bardzo ciekawych wątków. Mamy więc tutaj kryminalna intrygę, która cały czas zadaje nam więcej pytań niż zbliża do rozwiązania zagadki; jest wątek darknetu i jego wpływu/możliwości dla ludzi o chorych zainteresowaniach; mamy wątek nielegalnej hodowli dzikich zwierząt i warunków w jakich jest to robione; mamy wątek wewnętrznej walki z własnym ja, z dobrem i złem, z wyborem pomiędzy moim bezpieczeństwem a zdradą - "Jeśli dopuścisz do siebie myśl, że możesz przegrać, to przegrasz"; wreszcie mamy wątek relacji międzyludzkich w małrzenstwie/w związku- relacji, które mogą nas budować lub które dzięki naszemu lenistwu, wygodzie czy samolubstwie mogą nas zniszczyć - "Nie musiała (...) nie musiała się prosić jakiegoś młodziaka o to, by przyszedł (...). Ani o to, by z nią porozmawiał, spróbował ją zrozumieć albo powiedzieć co czuję. (...) Dala mu coś, co miała najcenniejszego. Siebie. (...) niedoskonałą, pozbawiona wszelkich masek, naga emocjonalnie i wrażliwą na zranienia".
Osobiście książkę bardzo polecam. Czas, który z nią spędziłem na pewno nie był czasem straconym. Czytając ją miałem wrażenie jakbym był raz Burzą, raz Młodym, jakbym był u nich w komisariacie i razem z nimi przedyskutowywał śledcze hipotezy, wybierał możliwe scenariusze, podejmował czynności...
Książką i jej bohaterowie na długo pozostaną w mojej głowie, a zdanie "Ludzie przestali się zauważać" jeszcze wiele miesięcy będzie wybrzmiewać w moim umyśle.