4,5
Do niektorych aspektow mam zastrzezenia - glownei chodzi o slownictwo, ktore nie powinno juz byc uzywane w 21 wieku w odniesienu do zwierzat, szeczegolnie przez "milosnika" zwierzat.
Ale ogolnie rzecz biorac ta ksiazeczka zwalila mnie z nog. Taka cieniutka, a jaki ogrom wiedzy!! Gdyby tak nauczano przyrody w szkole, problem z jej ochrony nie istnialby, bylby czyms oczywistnym dla wszystkich.