W tej książce nic nie jest takie, jakie się na pierwszy rzut oka wydaje: bielik nie jest orłem, niedźwiedź nie jest misiem, żubry nie lubią żubrówki, a wilk jest daltonistą. Bocian zaś to nie sympatyczny Wojtek, tylko drapieżnik i wytrawny myśliwy. W dodatku bociany są dwa. Biały, dobrze wszystkim znany, który stale towarzyszy człowiekowi i do dobrego życia potrzebuje ludzkiego sąsiedztwa, oraz jego czarny kuzyn, który… wcale nie jest czarny. Ale jego, ukrytego w leśnej gęstwinie, wypatrzy tylko czujne oko. Łączy ich jedno: obu szkodzi rozwój cywilizacji, zanikanie łąk, małych pól i wycinka lasów.
Arkadiusz Szaraniec z prawdziwą pasją opowiada o naturze – tej dostępnej tylko dla wtajemniczonych i tej, która choć jest na wyciągnięcie ręki, staje się coraz mniej zrozumiała.
Do niektorych aspektow mam zastrzezenia - glownei chodzi o slownictwo, ktore nie powinno juz byc uzywane w 21 wieku w odniesienu do zwierzat, szeczegolnie przez "milosnika" zwierzat.
Ale ogolnie rzecz biorac ta ksiazeczka zwalila mnie z nog. Taka cieniutka, a jaki ogrom wiedzy!! Gdyby tak nauczano przyrody w szkole, problem z jej ochrony nie istnialby, bylby czyms oczywistnym dla wszystkich.