„I mnie dziś czułość piękną Anaktorię wspominać każe, której chód lekki ujrzeć bym pragnęła i twarz tak jasną, piękniejszą niż wszystkie (…)”
„wierz mi, że chciałabym umrzeć” mówiła żaląc się na pożegnaniu,(…) „Zły los nam przypadł w udziale, że ciebie, Safo, rzucam wbrew mej woli”
Redaktorka:
„Obdarzała serdeczną przyjaźnią swe wychowanki, dla nich układała pieśni przepojone szczerym uczuciem, nasycone namiętnością. Tak charakterystyczny dla liryki osobistej sposób wyrażania przeżyć, uczuć i myśli, jakim posłużyła się Safona, z czasem stał się dla KOMEDIOPISARZY podstawą do oskarżenia poetki, że dziewczęta swe darzyła NIEZDROWĄ miłością. Jednak „Oczyszczono Safonę - podaje Lidia Winniczuk - z tych wszystkich zniesławiających ją zarzutów i oskarżeń(…)””