Średniowiecze wcale nie było tak ponurą epoką, jak nam się powszechnie wydaje. W kulturze i mentalności tamtych czasów było dużo miejsca na kpinę, parodię czy śmiech. Aleksandra Niedźwiedź odkrywa przed nami tajemnice... poczucia humoru w wiekach średnich.
Średniowiecze kojarzymy z ciemnymi wiekami – epoką fanatyzmu religijnego, biedy, zapaści intelektualnej i wszechogarniającej przemocy. Od dłuższego czasu historycy pokazują, że obraz ten jest fałszywy, a wieki średnie to okres pełen kontrastów i ważkich osiągnięć. Równolegle do żarliwości chrześcijańskiej występowało bowiem karnawałowe szaleństwo, a symbolem tych czasów może być zarówno okuty w blachy rycerza, jak i... błazen.
Świat średniowieczny widziany w krzywym zwierciadle zasiedlany jest przez różne postacie – wagantów, fantastyczne stworzenia, małpy udające rycerzy czy alchemików, grzesznych duchownych, karykaturalne diabły i przedstawienia z wielkich gotyckich katedr, które w żaden sposób nie pasują do powagi miejsc w których się znajdują...
„Z czego się śmiano w średniowieczu?” to przewodnik po najważniejszych tropach humoru wieków średnich. Autorka z uwagą czyta teksty literackie, ale patrzy też na ich marginesy – żartobliwe rysunki zdobiące rękopisy mówią bowiem tak samo wiele o mentalność ludzi żyjących kilkaset lat temu, jak podniosłe romanse czy dumne kroniki.
Nie wiem skąd tak niska ocena. Jak na taką krótką publikację, są tu dość sprawnie podsumowane różne wątki, choć oczywiście nie ma miejsca na bardzo pogłębioną analizę.
Autorka przedstawia w niej rolę i formy humoru w średniowieczu, które wielu osobom wciąż kojarzy się z szarym, ponurym czasem wojen, zacofania i ciemnoty. Pokazuje, że w tamtym okresie jak najbardziej było miejsce na śmiech, a mimo stuleci dzielących nas od tamtych ludzi, jego tematy wcale się tak bardzo nie zmieniły (jak ktoś czytał Arystofanesa, to wie że nawet tysiąclecia aż tak dużo w tej kwestii nie zmieniły :v).
Mamy więc o świecie w krzywym zwierciadle, gdzie małpa może być rycerzem, króliki polują na ludzi, a brzydota równa się złu. Tam też pokazane jest znaczenie karnawału i to co w jego trakcie się odbywało (np. "msza pijaków" w kościele). Osobny rozdział otrzymał błazen, jedna z charakterystycznych postaci i instytucji tamtego okresu. Opisane są również fabliaux - powiastki, które miały przede wszystkim bawić i kpić z ludzkich przywar, a także społeczność wagantów, tworzących lekkie utwory o tematyce m.in. pijackiej czy miłosnej. W trzech rozdziałach przedstawiony jest humor w sztuce, którego przykłady obecnie często krążą w formie memów - defekujące diabły w kościołach, ujeżdżających ślimaki rycerzy na marginaliach ksiąg i inne. Nie mogło też zabraknąć części poświęconej humorowi związanego ekskrementami czy seksem. Książkę wieńczą rozdział o podejściu do śmiechu i humoru Kościoła oraz zakończenie podsumowujące krótko ich rolę.
Książka nie jest długa i czytała mi się sprawnie i szybko. Autorka zmieściła w niej sporo informacji, chociaż miejscami zdarzały się powtórzenia informacji z poprzednich fragmentów tekstu. Poza tym, w niektórych przypadkach możnaby rozwinąć temat nieco bardziej. W książce jest sporo ilustracji, które pokazują przykłady różnych średniowiecznych śmiesznostek.
Jeśli ktoś nie wie wiele na ten temat, to myślę że będzie to ciekawa lektura, mimo że nie aż taka długa.
Na minus, ze brak storytellingu i do ostatniego zdania mialam wrazenie, ze czytalam czyjas prace magisterska, sucho, fakty, fakty, za malo opowiesci. A tak poza tym dla fanow sztuki i sredniowiecza goraco polecam.
Dla mniw sredniowieczna sztuka stala sie jasniejsza w odbiorze i poczulam, ze nieco wyszlam z tych mrokow i mgiel sredniowiecza, a o to przeciez chodzilo☺️
Ciekawa historia wizerunku malpy, kuglarzy i blaznow, swieta blaznow (w kosciele), karnawalu i humoru skatologicznego.
____ -Grylloi / drôlerie-karykaturalne potrety przedst.absurdalne zestawienia cz.ciala lub zwierzat. -Fabliaux-swawolne powiastki o pozadliwosci, materializmie, obludzie, intrygach. -waganci-wedrujacy klerycy, ktorzy opiewaja zycie zwyklych ludzi, np. Villon -Carmina burana!!
Bardzo przyjemna krótka lektura, napisana przystępnym acz wciąż naukowym językiem; omówione poczucie humoru odnosi się tylko Do Europy, w znacznym stopniu Zachodniej - to informacja ważna dla osób poszukujących informacji odnośnie innych części świata z tego okresu. Otóż, tam tego nie znajdziecie. Ale to co znajdziecie, będzie i tak ciekawe, frywolne i momentami oczywiście śmieszne. A szczególnej uwadze polecam obrazki którymi książka jest udekorowana jak heretycki dom na pogańskie święto Dziady / Halloween
Nie podoba mi się ta książka, brzmi trochę jak rozprawka na polski na temat analizy średniowiecza. Liczyłam na trochę cos innego ale w sumie nie wiem co