Азербайджанці, грузини, вірмени — непримиренні сусіди, які не можуть жити одне без одного. Чому так склалось, як ці народи співіснують нині, як кожен із них облаштовує свою державу, чим живе і в що вірить? Промальовуючи історичне й культурологічне тло, зазираючи як на велику політичну арену, так і в побут гірської глибинки, Войцех Ґурецький створив майстерний репортаж — і чудову нагоду пізнати бурхливий, самобутній світ країн Південного Кавказу.
Войцех Ґурецький — польський історик, репортер, аналітик. Спеціалізується на проблематиці Кавказу. Був першим секретарем (2002–2007), а згодом радником Посольства Польщі в Баку. Як експерт брав участь у місії ЄС, що досліджувала обставини війни в Грузії 2008 року. Працює в Центрі східних досліджень.
Публікувався в часописах Razem, Gazeta Wyborcza, Wprost, Rzeczpospolita, Tygodnik Powszechny. Автор книжок репортажів, серед яких «Планета Кавказ», «Тост за предків», «Абхазія».
Wojciech Górecki, ur. w 1970 roku w Łodzi. Zadebiutował w 1986 roku na łamach "Sztandaru Młodych". Współpracował m.in. z "Gazetą Wyborczą", "Życiem Warszawy", "Rzeczpospolitą", "Więzią", "Res Publicą Nową" i "Tygodnikiem Powszechnym". Członek zespołu redakcyjnego "Tygla Kultury", stały współpracownik "Nowej Europy Wschodniej". Współautor filmu dokumentalnego Boskość Stalina w świetle najnowszych badań (TVP 1998). Autor książek: Łódź przeżyła katharsis (1998), Planeta Kaukaz (2002), La terra del vello d'oro. Viaggi in Georgia (2009) oraz Toast za przodków (2010). Tłumaczony na język włoski, uhonorowany Nagrodą Giuseppe Mazzottiego. W latach 2002–2007 pierwszy sekretarz, a następnie radca w Ambasadzie RP w Baku. Był ekspertem misji UE badającej okoliczności wojny w Gruzji w 2008 roku. Pracuje w Ośrodku Studiów Wschodnich im. Marka Karpia, członek zarządu Fundacji Solidarności Międzynarodowej. W 2011 roku był finalistą Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego oraz został nominowany do nagrody Nike 2011.
Książka „Toast za przodków” to tak naprawdę nie reportaż a trochę męcząca książka historyczna. Dużo tu faktów historycznych i polityki wyrwanych niczym z podręcznika, książką obfituje też we fragmenty zaczerpnięte z innych książek. Mało za to historii zwykłych ludzi. Duży plus za przepiękne opisy krajobrazów oraz tradycji i zwyczajów ludów zamieszkujących Kaukaz Południowy.
Книга – наче збірка поезій (в хорошому сенсі). Можна навмання відкривати і читати з будь-якої сторінки – автоматично провалюєшся в мальовничий світ Південного Кавказу дев'яностих-двотисячних, з численними екскурсами в історію, описами харизматичних людей, легендами і побутовими ситуаціями, в які потрапляв автор. Книга для довгих вечорів і спокійного настрою. Безперервний сюжет, як такий, майже відсутній. Ви не захочете знову взяти "Тост за предків" до рук щоб дізнатися "чим все закінчилося", лише щоб знову зануритись у цю атмосферу.
Відчувається "орієнтальна" оптика польського автора – про що б не йшлося, це завжди такі собі химерні історії з краю світу. Дивні норови, неймовірні звичаї, кожен камінчик сягає глибини віків і водночас вже нависає над прірвою вічного забуття, припадаючи пилом. Можна це назвати і певною традицією жанру – так пишуться художні репортажі про провінцію, навіть суто європейську (напр. "Зникомі європейці" Карла-Маркуса Ґауса).
Приємно-дивні враження. Читав книгу місяці чотири (саме через відсутність сюжету і брак довгих вільних вечорів), але відчуваю, що повернувся б до неї знову.
Téměř hned, jak jsem objevil produkci skvělého polského nakladatelství Czarne jsem pokukoval po knize Wojciecha Góreckého Planeta Kaukaz a pak jsem zjistil, že tato kniha vyšla i v češtině u nakladatelství Dokořán. Ale nakonec jsem se díky šťastné náhodě, dostal dříve k jejímu volnému pokračování Přípitek předkům od stejného nakladatelství. A také původně z nabídky nakladatelství Czarne. — Přípitek předkům mapuje Jižní Kavkaz a to konkrétně Gruzii, Arménii a Azerbájdžánu. vypráví nám jak velké dějiny těchto zemí, tak současnou geopolitikou situaci a to vše je prošpikováno drobnými postřehy a příběhy autora z cest po těchto jihokavkazských zemích s občasnými citacemi postřehů jiných polských nebo i cizích cestovatelů. — Autor má celý region důkladně nastudovaný a tak se i čtenář, který se o dějiny těchto zemí hodně zajímá, dozví spoustu důležitých nových informací ale i všelijaké nevýznamné střípky a zajímavosti. V celé knize se tyto zhruba tři roviny vyprávění dynamicky střídají, takže nehrozí, že by se čtenář začal nudit. Když už hrozí, že by čtenáře mohlo vyjmenovávání různých panovníků, státečků a kmenů nudit, tak následuje barvitý popis průběhu a zvyklostí správné gruzínské hostiny. — Protože se v těchto třech kavkazských zemích mísí nejen Evropa s Asií, ale několik náboženství, spousta kultur, národů, národností i kmenů, moderní s tradičním, tak má autor stále o čem vyprávět a čím čtenáře překvapovat, udivovat a bavit. Kniha se díky této pestrosti čte opravdu velmi dobře, stránky rychle mizí a stačí, když každý den čtete jen chvilku a za cirka týden jste na poslední straně. takže pokud se zajímáte o tento region, postsovětské země, non fiction literaturu a polskou reportážní školu obzvláště, pak si tuto knihu nenechte ujít. U mně je to jasné, já jsem již beznadějný czarneholic. : )
Spodobał mi się "Toast za przodków", druga część tryptyku, chociaż myślę, że dla obcokrajowca, który nie zna Kaukaz, jeszcze nie był w tym zakątku świata, może być dość trudną lekturą. Komuś może wydaważ, że w książce jest za dużo dat, nazwy nieznanych miejsc, które najcześciej zapominają się zaraz po przeczytaniu i trzeba do nich wrócić. Jednak jestem wdzięczna Wojciechowi Góreckiemu za te książki, ponieważ nie tak dużo jest napisane ogólnie o Kaukazie z takim poświęceniem i ogromną wiedzą, chociaż sam autor przyznaje się (w książce "Abchazja"), że po przeczytaniu setek książek nie da się wszystkiego zrozumieć. Właśnie to uczucie miałam czytając "Toast za przodków". Nie zgadzam się z autorem w kilku kwestjach, pewnie dlatego, że pochodzę właśnie z Kaukazu. Nie mam spojrzenia obcokrajowca wobec tego regionu, inaczej odbieram różne szczegóły, ale mimo wszystko cenię olbrzymią pracę, którą wykonał autor. Szczególnie teraz, gdy Kaukaz (zwłaszcza Gruzja i Armenia) jest na topie wśród Polaków warto zapoznać się ze wszystkimi częściami tryptyku ("Planeta Kaukaz, "Toast za przodków", "Abchazja") przed planowanym wyjazdem.
Oczko niżej niż Planeta Kaukaz. Planeta miała tylko jeden malutki grzech: była za krótka. Tu grzech był większy i dotyczył chyba samego poczęcia: zamiast trylogii powinna być to pentalogia. Tak mi się wydaje nie tylko po przeczytaniu samej książki, ale także opinii na jej temat.
Wyważenie odpowiedniego balansu między trzema krajami, między historią a teraźniejszością, polityką a ludzkimi historiami jest przy takim galimatiasie po prostu za trudne. I tak jestem pełen podziwu jak dobrze się to wyważanie udało.
Po książkę sięgałem już ze sporą wiedzą o historii regionu, więc lektura była dla mnie przystępniejsza, ale na pewno mniej wciągająca niż Planeta, którą pochłonąłem w kilka dni. Dla mnie najbardziej wartościowe było przedstawienie perspektywy Azerbejdżanu, a także Abchazji i Osetii, które w naszej przestrzeni publicznej są nieobecne, a nasz stosunek do Kaukazu to po prostu bezwarunkowe popieranie Gruzji, wynikające oczywiście głównie z niechęci do Rosji. Warto tę perspektywę poszerzyć, szczególnie teraz, gdy sama Gruzja zaczyna nas rozczarowywać.
Ksiazka naprawde ciekawa, jednak dla mnie, jako osoby przyznam zielonej w przedstawionych tematach ciezko bylo sie polapac i dowiedziec czegos nowego. Bylo po prostu za ciezko. Mialam wrazenie ze poczatek byl bardzo nierowny i chaotyczny pozniej czesc o Gruzji wypadla lepiej, jednak obecne tlo polityczne niestety nie pomagalo, zostalam wrzucona do wielkiego kotła z ktorego malo co zrozumialam. Niestety z tego powodu tak niska ocena, reportaz raczej nie dla osoby ktora niewiele wie o polityce jak i kulturze tego kraju
Trochę za dużo historii i przykrótka część o Gruzji, w porównaniu z Armenią i Azerbejdżanem. Czuję jakby została ona trochę pominięta, a ma zdecydowanie dużo do zaoferowania (poza opisaną suprą). Poza tym ciekawe zestawienie tych 3 państw Kaukazu - fajnie pokazuje różnice i podobieństwa miedzy nimi.
Ilość szczegółów dla osoby nie znającej Kaukazu może być przytłaczająca, ale z drugiej strony można potraktować to jako kopalnię wiedzy. Z całą pewnością czytało by się przyjemniej zapoznawszy sie wcześniej z czymś bardziej ogólnym. "Wypijmy za nasze trumy zrobione ze stuletnich dębów posadzonych przez nasze dzieci" jest od dziś moim ulubionym toastem.
Чудова книга про південний Кавказ. Грузія в Україні у всіх на слуху і про цю країну ми відносно багато знаємо. Мені було дуже цікаво читати про Азербайджан, оскільки про цю країну я не знав майже нічого. Ну і дуже цікаво почитати про взаємини між Грузією, Азербайджаном та Вірменією.
Kolejna książka, która wpadła z projektu kaukasko-azerbejdżańskiego, jako próba zrozumienia lepiej tego co widziałem na wakacjach. Pewnie lepiej by było ją przeczytać przed wyjazdem, ale przeczytanie później lepiej zazębiało mi się z tym co już wiedziałem. Po prostu inaczej czyta się o skleconej byle jak chatce na gobustańskim pustkowiu, kiedy widziało się na własne oczy co naprawdę oznacza Gobustan. Książka jest zbiorem reportaży, dłuższych i krótszych z całego południowego Kaukazu - Azerbejdżanu, Gruzji i Armenii. Reportaży nieco starszych, od upadku związku radzieckiego do początków XXI stulecia, podczas gdy wszystko się tam zmienia: Baku 2022 to nie jest Baku 2001, a kolejne wojny znowu przetasowały granice, siły i afekty w regionie. Najciekawsze były właśnie reportaże z Azerbejdżanu, głównie dlatego że mogłem odnieść je do tego co usłyszałem i zobaczyłem na miejscu. Książka spodobała mi się tak bardzo dlatego, że mam wrażenie iż bardzo pasowała do tego, co widziałem i słyszałem na miejscu. Dodatkowo barwne opisy historyczne są znacznie lepsze niż te nieco uładzone i pozbawione zębów w przewodnikach dla turystów. Do części gruzińskiej i Armeńskiej trudno mi się odnieść - nie byłem tam jeszcze, i dzięki kolejnym zadymom, a także kilkuset tysiącom turystom mobilizacyjnym z Federacji raczej szybko tam nie pojadę.
Moje absolutní srdcová záležitost, směsice kultur, příběhů, mýtů, civilizací, západu a východu, Evropy a Asie.
„Společný bazar neexistoval, ve všech třech zemích však stejně jako kdysi překypovala neuvěřitelná lehkost navazování kontaktů. Na Kavkaze mnohdy stačí se usmát, oslovit souseda v maršrutce, přisednout si k někomu na lavičce v parku, aby se rozvinul příběh o životě, dětech, dějinách, náboženství, či vesmíru. Ostatně, nemusíte nikoho oslovovat, oni se s vámi dají do řeči sami, nabídnou vám jablko, zeptají se vás, odkud jste a jak se jmenujete. Stačí se pomalu projít po městě, tu i tam se zastavit, neklopit zrak a nepředstírat, že vás zajímají pouze špičky vlastích bot. Takto začínají známosti – od úsměvu a několika jednoduchých otázek. Obvykle se ptají nezištně, zajímá je jiný člověk či svět, který nosí uvnitř. Ptají se ostatně i proto, že nesnášejí anonymitu a formální kontakt, jsou raději, když se potká člověk s člověkem.“
Це прекрасна книжка. Автор любить людей, але не впадає в замилування, так само як і у відчай стосовно їх недосконалості. Часом він дуже зворушливо пише: "Любив поезію Расула Рзи, який учив, що людина має жити так, щоб займати своєю персоною якомога менше місця, але щоб по смерті всім її бракувало.". Ось так характеризує попереднього президента Азербайджану Гейдара Алієва: "...з прооперованою грижею, через місяць йому виповниться вісімдесят, а виголошує промову, як у давні часи, пам’ятає всі подробиці, прізвища, дати й цифри і, як завжди, усім порядкує. Він був наче шеф-кухар із популярної телепрограми, якому завжди все вдається, а коли наші дружини, поспіхом записавши рецепти, пробують це відтворити, виходить ні те ні се. Сьогодні президент показав нам свою кухню, кухню влади, провів майстер-клас." Сипле перлинами східної мудрості (в міру саркастично проте): "Була одна росіянка, — почав Зураб. — Жила із сином-підлітком у Мінеральних Водах. Якось хлопець мав летіти в Москву, але напередодні матері наснився поганий сон, і вона не розбудила його вчасно. Зранку ввімкнула радіо і почула, що той літак розбився на зльоті, є жертви. Мати побігла до сина, але той був мертвий: помер від серцевого нападу тієї ж миті, коли сталась аварія. Неможливо обманути Господа Бога й уникнути того, що нам судилося. Тому стараймося жити якомога краще, бо не знаємо, коли проб’є наш час.". Дуже сподобалось!
автор дуже гарно відчуває південний кавказ і дуже майстерно передає те відчуття. відчувала щось дуже подібне, подорожуючи там, лиш шкодую, що все значно сильніше капіталізувалося з того часу, коли була писана книжка. бракувало трохи контексту і історичної довідки до описів певних подій, моментами відчувалося вирвано з контексту, але загалом книга точно вартує того, і рекомендую усім, кого цікавить кавказ - дає гарне загальне враження про усі три країни в контексті спільного існування, а не відділено, як то переважно буває в таких книжках. за так влучно передану ту особливу кавказьку романтику окреме дякую автору :)
Azerbajdžan - 4* Časť o Azerbajdžane ma prekvapila. A to rozhodne v pozitívnom duchu.
Gruzínsko a Arménsko - 2* Toto bola časť, ktorá má zaujímala najviac a kvôli ktorej som si túto knihu kúpila. Sklamala ma informáciami a aj štýlom, akým bola napísaná.
Sadachlo - 5* Táto časť má všetko, čo častiam pred ňou unikalo. Prečítate toto a pochopíte všetko, čo vám táto kniha chcela povedať.
This book actually made me fall in love with the entire regions of Caucasus and till now it made me visit Armenia and Azerbaijan for a week each. I event went to Hinaliq, the most fascinating of the places described, and it would never have happened if it wasn't for this masterpiece.
Wonderful book, written with humor and love for the Caucasus. Having visited all the countries that are described in the book, I was very interested to read about the stories and adventures of the author, unconsciously comparing them with my own. The differences between the Caucasians are described very carefully, the culture and history are shown in great detail. One of this year's most interesting books. Highly recommend!
Some things were quite interesting, but I didn't like writing style much - it was uneven in quantity of information, next to quite dry history segments you could find personal stories and this sort of structure didn't make much sense to me and made me feel like I don't see big picture history-wise. Another reason why I enjoyed book less was that I was more interested in Armenia and Georgia than Azerbaijan, where author lived for 5 years, which resulted in slight bias and Azerbaijan part being written better. In any case, I don't regret reading it, but I had higher expectations.
Miejscami nierówna, naszpikowana encyklopedycznymi wręcz informacjami. Z drugiej jednak strony cierpliwego i uważnego czytelnika, po kilkudziesięciu stronach, nagradza obrazem który zajmuje wyobraźnię. Zdecydowanie warto sięgnąć po ten tytuł, nawet jeśli nie ma się „zielonego pojęcia” o opisywanych rejonach.
I have not yet finished reading it. The version I have in hand is a Chinese translation. I am sure it is a good book but the translation was badly done. English translation version (if there is one) is recommended for English-Chinese bilingual readers.
---updated--- unfortunately the bad translation really hindered my understanding. Would buy an English version to read if there is one.
Lepsze niż "Abchazja", wciąż gorsze/nie tak porywające jak "Planeta Kaukaz". Za dużo historii, wojennych opisów, za mało ludzi i ich historii (choć więcej niż w "Abchazji"). Mnie to nie odpowiada, mnie to nuży, usypia i nie umiem znaleźć w tym wartości, za to mojemu ojcu, z historycznym zacięciem, książka - w 3 dni przeczytana - podobała się bardzo.
W zwięzły sposób podaje tło historyczne i przedstawia różnice (oraz podobieństwa) między Azerberjdżanem, Gruzją i Armenią. Bardzo wciągająca. Podoba mi się styl pisania autora. Mnogość nazw i nazwisk może być nieco przytłaczająca, ale jeżeli mieliśmy okazję odwiedzić któryś z wymienionych krajów, rozpoznawanie miejsc i osób daje dodatkową frajdę z czytania.
Lektura zdecydowanie bardziej dla osób, które już coś o Kaukazie wiedzą i chcą dowiedzieć się więcej, niż dla żółtodziobów. Bardzo ciekawa część o Azerbejdżanie, później ciężko się przebić przez morze szczegółów.
Ciekawie, choć dość chaotycznie, opowiedziana historia Kaukazu Południowego. Autor opisuje, dzięki się spostrzeżeniami, ale nie daje czytelnikowi prostych odpowiedzi. Być może dlatego, że w takim miejscu, z taką historią i mieszanką kultur nic oczywiste być nie może.