Lista Wachtera, to zdumiewające połączenie pamiętniczka egzaltowanej gimnazjalistki, Baedekera dla gospodyń i Przygód Pana Samochodzika. Poszukiwania skradzionego w czasie II WŚ obrazu, to tylko pretekst do rozpisywania się o kawiarankach, cukierenkach, atrakcjach turystycznych (Wiednia, Rzymu, Krakowa, Warszawy) i pamiętnikarskich wpisów. Z książki dowiedziałem się, że autorka lubi japońską senche, wcina słodkie ciasta podczas pracy i przyciągą deszcz, bo częśto moknie lub przemaka.