סאגה משחתית רחבת-יריעה המתרחשת בקראקוב- משכן מלכיה הקדומים של פולין ועיר ואם בישראל. התקופה- משלהי המאה הקודמת ועד פרץ מלחמת העולם בשנייה. השאיפות להגדרה עצמית של יהודי אירופה, בעיות הזהות והקיום האישי והלאומי שלהם, מקבלים בספר זה אופי אישי ואינטימי מאוד - שן הם מסופרים באמצעות אנשים בשר ודם. מרים עקביא - ילידת קראקוב, נצר למשפחה יהודית ענפה שישבה בעיר זו מאות בשנים. עתה תושבת תל אביב, נשואה ואם לשתי בנות.
Ta zbeletryzowana historia rodziny autorki, Żydów z krakowskiego Kazimierza to piękna opowieść podszyta wielkim smutkiem. Miriam Akavia (Matylda Weinfeld) opisuje dzieje rodu Weinfeldów od początków XX wieku do wybuchu drugiej wojny światowej (jest jedną z zaledwie kilku osób ze swojej wielkiej rodziny, które przeżyły Holocaust). W zajmujący sposób przedstawia przy tym różne postawy i rozterki żydowskich mieszkańców Krakowa. Czy można być jednocześnie Żydem i Polakiem? Czy takie dwie tożsamości mogą współistnieć w harmonii? I czy nawet będąc w pełni zasymilowanym Żydem, jest się uważanym za pełnoprawnego obywatela polskiego? Ta autobiograficzna powieść nie jest może wielką literaturą, język niekiedy trąci sentymentalizmem, a niektóre opisy może nie są zbyt zgrabne, ale mnie te migawki z nieistniejącego już, brutalnie zniszczonego świata poruszyły do głębi.
Powieść o losach kilku żydowskich rodzin z Krakowa, obejmująca czas od początków XX w. do wybuchu II wojny. Autorka chce śledzić losy kilkunastu osób, ale co rusz porzuca rozpoczęte wątki, przez co śledzenie jakiejś ciągłości jest bardzo trudne. Realiów historycznych jest zaskakująco mało. Narracja skupia się na codziennych wydarzeniach, dość banalnych rozmowach. Miriam Akavia przeżyła Zagładę, jej rodzina w ogromnej mierze została wymordowana... Ta powieść jest próbą pozbierania okruchów pamięci o czasie, gdy wszyscy jeszcze żyli. Przykro mi to pisać, ale literacko jest to słaba proza. Zdaje mi się, że głównie dla zainteresowanych tematem życia w Krakowie asymilujących się do języka polskiego Żydów.