Komisarz Kruk powinien odczuwać satysfakcję, że prokurator Marta Krynicka została oskarżona o morderstwo i siedzi w więzieniu. A jednak nie wierzy w jej winę, chociaż świadkowie widzieli, jak z bronią w ręku wybiegła z domu zastrzelonego mężczyzny. Owszem, Albert Adamiak pisał na nią skargi i stawiał jej poważne zarzuty, ale czy z tego powodu posunęłaby się do morderstwa? Kruk postanawia przyjrzeć się sprawie i rozpoczyna nieoficjalne śledztwo. Każda zebrana przez niego informacja rodzi kolejne pytania i wątpliwości. Dlaczego wpływowi rodzice Krynickiej nie udzielają córce należytego wsparcia? Czy świadkowie są wiarygodni? Dlaczego nikomu nie zależy na rzetelnym dochodzeniu?
Krukowi udaje się dotrzeć do prawdy, odkryć sieć powiązań polityki i biznesu ze światem przestępczym, ale to zwycięstwo będzie miało gorzki smak.
Skrzywdzona przez system Marta Krynicka przebywa w areszcie oskarżona o zabójstwo Alberta Adamiaka. Nie może liczyć na swojego ojca, senatora, ani na matkę, która założyła fundację, wykorzystaną do prowadzenia podejrzanego, intratnego biznesu, w który zamieszany jest przestępca Bartosz Kania. Część jest ścisłą kontynuacją poprzedniego tomu. Nie da się zrozumieć "Gorszego" bez znajomości "Kruka". Genialna intryga, doskonały kryminał.
Proszę Państwa, rzecz nie do uwierzenia, ale polska powieść kryminalna, do tego drugi tom, i mało tego, ścisła Kontynuacja pierwszego, a nie jakaś tam nowa sprawa. Wszystkie te czynniki przemawiają za tym, że będzie to odtwórcza, słaba i po prostu cieniutka jakościowo książka, ot odcinka kuponu.
Otóż nieprawda.
Gorszy, nie tylko nie jest gorszy. To książka jeszcze lepsza, mimo że z jedynką nierozerwalnie powiazana. To prawdziwa jazda w starym stylu!
Książka jest Bardzo brutalna, bardzo niesprawiedliwa dla maluczkich i bardzo mocno osadzona w realiach naszego świata, polskich, ale przecież nie tylko, bo świat polityki, biznesu i bandytierki przenika się wszędzie. Emocje towarzyszące czytelnikowi wrażliwemu, będą się jawić szeroko zakrojonym wachlarzem. Od smutku, ciekawości, ekscytacji, aż po rezygnację, no bo przecież powinno wyjść inaczej, zawsze tak w książkach wychodzi. Autor nie pozostawia jeńców, nie troszczy się o komfort czytelnika, po prostu opowiada historię. Tutaj nie wygrywa dobro w sposób absolutny i autorytarny, tutaj dzieje się życie, w którym zwykły zjadacz chleba nie chce brać udziału. I rola Komisarza kruka w tym, żeby uczynić zadość literze prawa.
W tym tomie powieść skupia się na lekko awanturniczo przygodowej wersji śledztwa komisarza Kruka, gdzie poprzednio mieliśmy wszystko ładnie proceduralnie prowadzone przez Prokuratora. Komisarz śledztwo prowadzi, jakby nieoficjalnie, aby uratować tyłeczek Pani Prokurator. I choć do owego, jak twierdzi, nie ma interesu, nie będzie mu to przeszkadzało zdobywać dowody jej niewinności również dość oryginalnie, ale z zachowaniem samokrytyki.
"Jestem kurwą. Pomyślał Kruk. Pieprzę się za dowody w śledztwie."
Humor w powieści tak ciężkiej gatunkowo i w treści, nie odstępuje. Cynizm, sarkazm i inteligencja to świetne połaczenie, które docenią wprawni czytelnicy, choć wymagane jest osobliwe, nieco zwichrowane poczucie humoru. No ale ostatecznie, nie jest to Kicia Kocia łapie zbója.
Również i w tej powieści występuje intensywna kobiecość, która nieustępliwie zdeterminowana, czasem przewrotnie, i nieco intrygancko osiąga swoje cele. Choć niekoniecznie w dobrym świetle.
Powieść jest dużo bardziej dynamiczna niż poprzednia, choć będąc namacalnie krótszą, nadal nabita mięsem treści. Pisałem już o tym, że u Górskiego każde słowo ma sens i jest po coś. W Gorszym tez tak jest. Nawał przesłanek i faktów do skojarzenia jest tak duży, że trzeba czytelnikowi naprawdę skupionej i nie rozproszonej uwagi. Zdecydowanie nie jest to kryminał do tramwaju, chociaż w pociągu już dźwignąć można. Postaci, które tym razem towarzyszą czytelnikowi, oprócz oczywiście tych z poprzedniej części, są nakreślone równie autentycznie, autor ich nie ocenia, ale portretuje, i robi to nadal bardzo dobrze. Co jest jeszcze istotne w kontynuacjach to słowo, którego 90% ludzkości dzisiaj nie rozumie, czyli konsekwencja. Postaci które są konieczne z poprzedniego "odcinka" są takie same, niezmiennie. Niby proste ale nie takie znowu oczywiste.
Co do wspomnianej brutalności, nie zdradzając przecież fabuły, są tutaj sceny niegodne polskich filmów, takie, których nie powstydzil by się Chris Carter słynący z brutalności opisów w swoich thrillerach. Przy czym, jeśli można to tak nazwać, efekt jest naturalny, a nie na siłę. Czuć emocję, bezwzględność, szok i niedowierzanie. A przede wszystkim przerażającą psychopatię, co niektórych. No i oczywiście, władza deprawuje.
Z każdej strony tej powieści wyziera, wygląda i wybija talent pisarski , moim zdaniem najlepszego polskiego pisarza kryminalnego. Nie znałem jego twórczości, błędem to trzeba nazwać, ale też Pan Autor na afisz się nie pcha. Nie gromi z soszal mediów o prawie do zabijania czy antypolskim wstaw dowolne. I za to Panu Autorowi dziękujęmy. Bo przez to, że nie skupia się na byciu Autorytetem, może pisać dobre książki. Bardzo dobre książki. Najlepsze.
Dochodząc do końcowego resume, Kruk od Górskiego po drugim tomie to dla mnie już marka. Wydawać by się mogło, że na następne kilka tomów, jest pole do skopania postaci i świata, który tak sprawnie tworzony był do tej pory. Czy sprawdzę? Oczywiście.
Podobnie jak komisarz Kruk, nie mogę tak po prostu zostawić takiego odkrycia.
"Gorszy" to tylko i aż zamknięcie historii z "Kruka". Bardzo wiele tu emocji, głównie smutku i wiele, wiele bólu i rozgoryczenia, Górski nie pudruje świata dla czytelnika, jego świat jest szary, ale bardzo do twarzy mu w tej szarości. Oprócz tego to po prostu mistrzowski kryminał od którego nie sposób się oderwać.
Satysfakcjonująca kontynuacja pierwszej części. Nie ma tu kolejnej, nowej zbrodni, a jedynie dalszy ciąg wydarzeń kończących pierwszy tom. Tym razem wszystko zostaje wyjaśnione. Cała intryga okazała się całkiem skomplikowana, a co za tym idzie ciężka do przewidzenia, i bardzo dobrze poprowadzona. Wydarzenia z tej książki sprawiły, że zabrakło tu jednej z głównych bohaterek, która wg mnie jest bardzo ciekawą postacią. Trochę szkoda, ale jednocześnie nie za mocno odczułam ten brak, bo wszystko inne trzymało poziom. Znów ciężko było mi się oderwać od lektury. Nie było żadnych zbędnych wątków i opisów. Tempo świetne, dialogi również, mnóstwo interesujących wątków. Wydaje mi się, że tutaj wyszło nawet lepiej niż w pierwszej części. Niezmiennie czuć, że autor wie co chce napisać i dobrze wszystko przemyślał. Styl i język bardzo zgrabny. Nie mam się do czego przyczepić, wiec w kategorii "kryminał" daje najwyższą ocenę. W kategorii "kryminał polski" należy się co najmniej 10 gwiazdek. Byłby z tego świetny serial, bo już sama lektura sprawia wrażenie jakby oglądało się dobrą, filmową produkcję.
Prokurator Marta Krynicka, która w poprzednim tomie miała własne pomysły na prowadzenie dochodzenia i nie za bardzo potrafiła współpracować z komisarzem Sławomirem Krukiem, ciężko za to zapłaciła. Czy dała się wciągnąć w pułapkę odwiedzając dom biznesmena uzależnionego od groźnego bandyty i lichwiarza? Jednak kiedy zwłoki owego nieszczęsnego przedsiębiorcy znalezione zostają w kałuży krwi i wszystkie ślady wskazują, że to Marta go zabiła, jedynie Kruk ma w tej sprawie pewne wątpliwości. Krynicka, córka wpływowego senatora i szefowej znanej fundacji charytatywnej, trafia do aresztu, a dochodzenie przejmuje CBOŚ. Ale Kruk nie odpuszcza.
Gorszy posiada wszystkie zalety pierwszej części cyklu, czyli dobry, żywy język, nieźle udokumentowany obraz zależności biznesu i polityki od świata przestępczego oraz galerię ciekawych, niejednoznacznych postaci. Co najważniejsze, powieść jest znacznie lepiej skonstruowana niż pierwszy odcinek serialu. Inteligentnie dozowane napięcie wynika co prawda nie tyle z niespodziewanych zwrotów akcji, co z oczekiwania na rozwiązanie kolejnych etapów walki prawa ze zbrodnią: kto przeżyje, kto będzie ofiarą, czy sprawcy poniosą zasłużoną karę. Przy czym, w owych rozwiązaniach autor nie idzie na łatwiznę. Stara się, aby nie tylko był to przyzwoity kryminał, lecz również niepokojący i realistyczny obraz społecznych pokus i emocji, manipulacji i ludzkich niedoskonałości.
Zaczęłam czytać przypadkiem i dosyć miłe zaskoczenie: bardzo wciągająca lektura - może nie najlepsza jaką czytałam, ale naprawdę przyjemna. Na pewno sięgnę po inne części.
To druga część kryminału Piotra Górskiego z Sławomirem Krukiem. Książka ma ciekawą konstrukcję, trochę nietypową jak na kryminał - nie jest to o tym "kto", "dlaczego" i "gdzie" ale "jak". Wydaje mi się że najlepiej jest to czytać po przeczytaniu części pierwszej, bo wiele wątków jest kontynuacją wcześniej poruszonych i do których zrozumienia warto znać podłoże sytuacji.
Ponownie autor postarał się o dobrze przemyślaną i spójną fabułę osadzona wiarygodnie w polskich realiach. Nie ma tu jakiś sztucznych komplikacji, postacie są niejednowymiarowe. Na szczególną uwagę moim zdaniem zasługuje kreacja postaci Brzezińskiej. To fantastycznie wykreowana odpychajaca osobowość. Chyba najlepiej zaryswoana choć drugoplanowa.
Z minusów- niektóre dialogi mogą się wydawać trochę sztuczne bądź przegadane. Kulminacyjnym scena na końcu też mi się wydała trochę przeciągnieta. Niemniej wspieram autora bo wydaje mi się nieodceniony na polskim rynku książki, choć jego powieści są kwintesencja polskiego kryminału nie wzorowanego na zachodnich odpowiednikach.
Druga (z pięciu) część o komisarzu Kruku. Pierwszą część oceniłam wysoko, bo i fabuła nie była banalna, a poza tym akcja dzieje się w Gdańsku i okolicach, więc duży plus za to. Kolejną część wręcz połknęłam. Zabieram się za kolejne, bo chce więcej wiedzieć. To dobrze skonstruowany kryminał, nie wlecze się. Co jest ogromnym plusem to to, że fabuła nie jest banalna. Ode mnie duży plus za dwie części, dam znać jak reszta, a tymczasem polecam Wam poznać się z tą serią Piotra Górskiego.