Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ten czas. Wiersze zebrane

Rate this book
Najpełniejszy zbiór wierszy Baczyńskiego w jednym tomie.

Swojej matce powiedział: Mamo, ja muszę bardzo szybko i w krótkim czasie przeżyć całe życi. Dlatego Krzysztof Kamil Baczyński głodny życia pisał intensywnie i dużo. Od najczulszych erotyków do żony Barbary Drapczyńskiej, po wstrząsające wojenne obrazy będące wyrazem okupacyjnej tragedii jego pokolenia.

Mijają kolejne dekady, a jego talent i wrażliwość wciąż fascynują następne pokolenia.

632 pages, Hardcover

Published July 24, 2018

13 people are currently reading
93 people want to read

About the author

Krzysztof Kamil Baczyński

54 books53 followers
Krzysztof Kamil Baczyński, (code-name Jan Bugaj, 1921-1944) - Polish poet and Home Army soldier, one of the most renowned authors of Generation of Columbuses - young generation of Polish poetry, many of whom perished in the Warsaw Uprising and during the German occupation of Poland.

Baczyński was born in Warsaw in the family of renowned literary critic and soldier of Polish Legions in World War I, Stanisław Baczyński and school teacher Stefania Zieleńczyk. His mother was a zealous Catholic but with Jewish roots, and as such was treated by the Germans as a Jew. His uncle, Dr. Adam Zieleńczyk, escaped from the Warsaw Ghetto and was killed by Germans in 1943.

Baczynski was baptized on September 7, 1922 in Warsaw. As a child, he suffered from asthma, his heart was very weak and he was in constant threat of tuberculosis. In 1933, he began education at Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego, he graduated in May 1939. In his class there were future heroes of Szare Szeregi - Jan Bytnar (Rudy) and Tadeusz Zawadzki (Zośka). Baczynski debuted as a poet some time in 1938 in Strzała - a magazine published by Organization of Socialist Youth Spartakus, to which he belonged himself. After graduation, he was planning to continue education at Warsaw's Academy of Fine Arts, but the outbreak of World War II ended these plans.

During the German and Soviet (until 1941) occupation of Poland, he continued to cooperate with the left-wing underground press, most notably with the "Płomienie" (Flames) and "Droga" (Way) magazines. At the same time he was a student of Polish language at the secret underground Warsaw University and the Armia Krajowa's "Agricola" NCOs School. He took up several jobs, and in 1943 joined Batalion Zośka, after which he gave up studies, committing himself to the Polish resistance activities. In his apartment, he hid several pieces of weaponry, including submachine guns and grenades.

On July 6, 1942, he married Barbara Drapczyńska, a university colleague. The marriage resulted in a set of erotica written by Baczyński, reputedly one of the most notable in the Polish language. Shortly before the Warsaw Uprising Baczyński gave a copy of all his poems to one of his friends, to hide in Żoliborz. Because of that, they survived the war.

As a member of Scouting Assault Groups (Harcerskie Grupy Szturmowe), Baczyński took part in many sabotage actions throughout the occupation. One of them was derailment of a German military train in August 1944, which resulted in a 26-hour delay of traffic on the strategic connection Warsaw-Białystok.

After the Warsaw Uprising broke out, he joined the "Parasol" battalion. He was killed in action by a German sniper at approximately 4 pm of August 4, 1944, in Blank Palace (Pałac Blanka) in the Warsaw Old Town area. He is buried in the Powązki Military Cemetery, together with his pregnant wife, who was killed on September 1, 1944. He was posthumously awarded the Armia Krajowa Cross in 1947.

In his poems and short novels, Baczyński demonstrated both romantic traditions and catastrophism. His poems depict the brutality of war, and suggest that love is the only force that can effectively defend a human being against it. His talent was highly appreciated by his contemporaries, Stanisław Pigon, upon hearing news of Baczynski joining the Szare Szeregi, said to Kazimierz Wyka: We belong to a nation, whose fate is to shoot at the enemy with diamonds.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
39 (79%)
4 stars
9 (18%)
3 stars
1 (2%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Sarcastic Books.
494 reviews
August 21, 2021
5/5

Trudno jest mi opisać, co czuję po skończeniu czytania tych wierszy. Na pewno pustkę w sercu oraz wielki smutek, że to już koniec, bo chciałabym, aby on nigdy nie nastąpił. Jednak zawsze wszystko ma swój kres. Na pewno powrócę do nich jeszcze nie raz i na pewno muszę zaopatrzyć się w papierową wersję tej książki i pozaznaczać moje ulubione momenty, które wyjątkowo zapadły mi w pamięć.
Profile Image for pi.kavka.
614 reviews33 followers
November 13, 2020
W szkole nigdy nie przepadałam za poezją. Ba, mam wszelkie podstawy by sądzić, że moja kariera na polonistyce zgasła tak szybko, ponieważ na lekcjach poetyki dosłownie cierpiałam katusze analizując kolejne wiersze i 'rozbierając' je na czynniki pierwsze. Niemniej jednak Krzysztofa Kamila Baczyńskiego zawsze darzyłam jakimś rodzajem szczególnej atencji. Teraz ciężko mi powiedzieć, czy chodziło o to, że był poetą czasu wojny; a okres II wojny światowej od około 16 lat stanowi jeden z najchętniej przeze mnie zgłębianych tematów w dziejach, czy też może był mi bliski, bo kiedy umierał, był niewiele ode mnie starszy (oczywiście z perspektywy mnie-nastolatki).

Przez lata od ukończenia liceum nie sięgałam po poezję w ogóle, po Baczyńskiego też. Ale kiedy na stronie księgarni zobaczyłam to cudownie wydanie wszystkich jego wierszy uznałam, że koniecznie muszę je mieć na swojej półce. Przez kilka miesięcy stanowiło ono tylko ozdobę mojego regału, ale teraz - przy tej listopadowej, późnojesiennej aurze, kiedy przez zakażanie koronawirusem jestem zamknięta w domu - uznałam, że wreszcie mogę na spokojnie przysiąść do poezji i podelektować się twórczością poety.

Wiersze ułożono w porządku chronologicznym. Niewielki ich zbiór jest umieszczony na końcu. Są to utwory niedatowane, których przybliżonej daty powstania nijak nie można było ustalić. Pozwala to obserwować, jak na przełomie kilku lat twórczość Baczyńskiego rozwijała się, z jakich porównań - początkowo szczególnie chętnie przez siebie stosowanych - przestał używać, jakie tematy były bliskie jego sercu. Z wierszyków dorastającego chłopca do utworów dojrzałego poety, żołnierza.

Baczyński pisał fenomenalnie. Nawet jego pierwsze utwory noszą znamiona świetności. Język, którym się posługiwał, rymy, nieoczywiste zabiegi stylistyczne...Jego poezję się nie czyta, a delektuje się nią, choć temat utworów - zwłaszcza w około dwa lata przed jego śmiercią w powstaniu - jest ciężki. Nie powinno dziwić, że uznano go za najlepszego poetę okresu wojny i za jednego z lepszych, jakich Polska wydała w XX wieku. To poezja kompletna. Dojrzała. Emocjonalna, ale i emocjonująca. Kilka z jego wierszy czytałam po kilka(naście) razy, nie mogąc usiedzieć w miejscu i krążąc z książką po całym mieszkaniu.

Skłamałabym mówiąc, że przeczytałam dokładnie każdy wiersz. Kilka z nich - dłuższych form, tytułowanych przez samego Baczyńskiego poematami - przekartkowałam. Chyba nawet Krzysztof Kamil Baczyński nie przekona mnie do tej formy poezji. Najlepiej czytało mi się - i czyta - krótsze wiersze, również te kilkuwersowe.

Nie wiem, czy jest sens polecać poezję. Każdy z nas ma inną uczuciowość i inaczej do niej podchodzi. Być może Was ona nudzi, może nie jesteście w stanie się przy niej skupić. Jeśli jednak czytacie sporo współczesnej poezji, to dajcie też proszę szansę Baczyńskiemu. Był wybitny.
Profile Image for Aleksandra.
248 reviews26 followers
January 4, 2023
Nie przeczytałam jeszcze wszystkich, czuje ze to nie jest jeszcze ich czas, ale i tak uważam że cały zbiór zasługuje na 5☆
Profile Image for Alice.
25 reviews1 follower
April 13, 2024
Moje życie się rozpierdoliło i naprawiło.
Profile Image for Wiktoria.
28 reviews6 followers
February 28, 2025
Czytam ten zbiór na bieżąco, więc nie będę tutaj zaznaczać konkretnych dat. Jest on jednak obszerny, a uważam, że poezję należy czytać bez pośpiechu, z uwagą. Niemniej jednak, są to dzieła mojego ulubionego twórcy - Baczyńskiego, który w moich oczach jest niezastąpionym. Kocham te utwory i nawet więcej, nie jestem w stanie tego wyrazić. Po prostu BAJKA i sam geniusz.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,433 followers
March 19, 2020
Prawie w tym samym czasie na księgarskich półkach pojawiły się książki prezentujące twórczość dwóch legendarnych poetów - Baczyńskiego i Bursy. Ich porównanie wiele mówi o poezji, ale też o tym, jak wydawnictwa potrafią (lub nie) w edycje dzieł poetyckich. To ja może wyleję wszystkie moje pretensje na początek, a potem napiszę, dlaczego jednak bardziej ‘teamBursa’ niż ‘teamBaczynski’.

Otóż ktoś w wydawnictwie Prószyński i S-ka (to mój były pracodawca, gwoli ścisłości) postanowił okrasić książkę na prawym marginesie informacją o autorze i tytule dzieła. Taka specyficznie umiejscowiona paginacja. Powtarza się ta informacja kilkaset razy, tuż obok wierszy (na naszym kurzojady_insta możecie zobaczyć, jak to wygląda). O ile podobny zabieg można stosować przy prozie, bo blok tekstu jest przeważnie szerszy (choć w lekturze listów Leto z Beksińskim mi to jednak przeszkadzało), tak tutaj efektem jest nieczytelność wierszy i moja ochota na wycięcia marginesów zwykłymi nożyczkami. Czytelniczy koszmar, którego dopełnia nieczytelny font. W tomie poświęconym Baczyńskiemu nie ma wstępu czy epilogu, nic nie wiemy, czy w ostatnich latach odnalazły się jakieś nowe wiersze, a “nota wydawnicza” jeszcze utrudnia zrozumienie z czym mamy do czynienia - “teksty zamieszczone w niniejszym tomie to pełne wydanie wierszy…”, by za chwilę oznajmić, że “podstawą tej edycji jest dwutomowe wydanie “Utworów zebranych” (...) w opracowaniu Anieli Kmity-Piorunowej i Kazimierza Wyki”. Czy sprawdzono teksty z rękopisami? Czy po prostu przepisano wiersze z książki Kmity-Piorunowej i Wyki? I czy naprawdę wydawca sądzi, że to się da czytać? Chętnie porozmawiam o tym jak wydawać poezję, zwłaszcza, że mamy też i dobry przykład, a mianowicie tom dzieł (nie tylko wierszy) Bursy. Co prawda tutaj dział marketingu w Znaku przegiął tworząc potworka reklamowego: “kultowa twórczość legendarnego Poety” (i zapominając o redakcji opisu na 4 stronie okładki, gdzie “pierwszy tak szeroki obraz twórczości, która (...) po raz pierwszy może zostać odczytana"), ale za to wszystkie teksty są czytelne, odpowiednie interlinie (np. spory odstęp pomiędzy tytułem a treścią wiersza), nagłówki, wygoda i przyjemność nawet o drugiej w nocy, bo jakoś głównie o tej porze mnie nachodziło w ubiegłym tygodniu na Bursę.

A poezja? Wydaje się, jakbyśmy dobrze ją znali, przecież to są poetyckie hity na każdy czas, wpisy do pamiętników, upamiętnienia ważnych dat, interesujące memy (tu Bursa na czele). Czytając jednak w dawce “zebranej” okazuje się, że niewiele o tej poezji wiemy, że są to poeci, którzy mają kilka “przebojów”, ale stworzyli dziesiątki przeciętnych, a nawet słabych wierszy. Młodzieńcze wiersze mają to do siebie, że szukają formy, łatwo ulegają wpływom, emfazie i patosowi, który pojawia się nawet u Bursy. Baczyński cały jest w pretensjach, romantyzmach, młodopolskich brzmieniach, co w takiej dawce czyni go poetą nieznośnym. Dlatego nie mam nic przeciwko wyborom wierszy, które stają w obronie poetów i ich poezji, dając nam złudę obcowania z geniuszem, który nigdy się nie myli i nie zbacza na poetyckie manowce. Dlaczego bliższy mi Bursa? Bo często jest to poetycka zgrywa, dzisiaj byśmy powiedzieli ‘heheszka’. Żart jest czasem podstawą całego wiersza, czasem wybrzmiewa we fragmencie Podszywa się Bursa pod różne głosy i czerpie z różnych poetyk (afisz, ogłoszenie, artykuł, wiersz romantyczny, wypowiedź dziecka, zażalenie, piosenka), tworząc poezję buntowniczą, ale i ironiczną (także wobec innych poetów jak Grochowiak czy Broniewski). Są tu frazy cudne, jak “zasadą konia jest powietrzność", czy banalne, ale ubrane w celowa miernotę. W wierszu “Piosenka chorego na raka podlegającego pelargonie" Bursa naiwnymi frazami o śmierci i zbanalizowanymi metaforami tworzy smutny, schyłkowy klimat, który może odrobinę popadając w kicz, chwyta za serce. Był Bursa stylistą bliskim Grochowiakowi, choć niby tak od niego odległym. A jak wiecie, nie ma poety nad Grochowiaka.

Umiera w 1957 roku. To był rok najlepszy dla jego twórczości, to z niego pochodzi większość “hitów”. Dwa lata po “prapremierze pięciu poetów”, których echa - zwłaszcza Białoszewskiego - słychać w twórczości Bursy, rodziło się zjawisko, które mogło przeorać obraz polskiej poezji. Popadając czasem w banał, Bursa próbował opowiedzieć o systemie inaczej niż wszyscy go otaczający. I to bardzo mi się podoba. A Baczyński? Był to autor wielkich poezji, ale znośny w łaskawych dla niego wyborach.

Na koniec mój ulubiony ostatnio Bursa.

Funkcja poezji

"Poezja nie może być oderwana od życia
Poezja ma służyć życiu

Gospodyni domowa powinna:

wytrzeć kurze
wynieść śmieci
wymieść spod łóżka
wytrzepać dywan
nakarmić dziecko
pójść po zakupy
podlać kwiatki
napalić w piecu
przyrządzić obiad
wymyć rondle
wypłukać szklanki
wyprać pieluchy
zaszyć spodnie
przyszyć guzik
zacerować skarpetki
zapisać wydatki

i jeszcze
zrobić
tysiąceinnychrzeczyok-
tórychniemamypo-
jęcia

a potem lektura wielkich romantyków
i lu-lu..."
3 reviews
June 9, 2019
ulubioną częścią ciała Baczyńskiego były usta
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.