W 1968 roku ukazało się pierwsze wydanie reportaży Ryszarda Kapuścińskiego Kirgiz schodzi z konia, pokłosie podróży autora po kaukaskich i środkowoazjatyckich republikach Związku Radzieckiego. Jak Azja Centralna i Kaukaz wyglądają dziś, pięćdziesiąt lat później i prawie trzydzieści po rozpadzie radzieckiego imperium? W jaki sposób Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan, których granice wyznaczają zasieki, pola minowe i drut kolczasty, odbudowują i przebudowują swoją tożsamość? Jak głęboko pamięć dramatycznych wydarzeń, w które zawsze obfitowała ich historia, odciska się na życiu mieszkańców Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu?
Wojciech Górecki to wybitny znawca regionu i znakomity reporter, obdarzony zmysłem obserwacji, ciekawością i empatią. Dzięki temu tak trafnie potrafi opisywać złożony i dynamicznie zmieniający się poradziecki świat.
Wojciech Górecki, ur. w 1970 roku w Łodzi. Zadebiutował w 1986 roku na łamach "Sztandaru Młodych". Współpracował m.in. z "Gazetą Wyborczą", "Życiem Warszawy", "Rzeczpospolitą", "Więzią", "Res Publicą Nową" i "Tygodnikiem Powszechnym". Członek zespołu redakcyjnego "Tygla Kultury", stały współpracownik "Nowej Europy Wschodniej". Współautor filmu dokumentalnego Boskość Stalina w świetle najnowszych badań (TVP 1998). Autor książek: Łódź przeżyła katharsis (1998), Planeta Kaukaz (2002), La terra del vello d'oro. Viaggi in Georgia (2009) oraz Toast za przodków (2010). Tłumaczony na język włoski, uhonorowany Nagrodą Giuseppe Mazzottiego. W latach 2002–2007 pierwszy sekretarz, a następnie radca w Ambasadzie RP w Baku. Był ekspertem misji UE badającej okoliczności wojny w Gruzji w 2008 roku. Pracuje w Ośrodku Studiów Wschodnich im. Marka Karpia, członek zarządu Fundacji Solidarności Międzynarodowej. W 2011 roku był finalistą Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego oraz został nominowany do nagrody Nike 2011.
Zaburzenie balansu między reportażem, a elementami historycznymi pozbawiło Buran kameralnego klimatu, którym przesycony był cykl o Kaukazie. Stało się tak, bo w nowej książce Wojciech Górecki odszedł od relacjonowania swoich przeżyć z tubylcami i przechodzenia dopiero od tego do ogółu na rzecz opisu dziejów byłych republik ZSRR. Co prawda autor oddawał co rusz coraz to innym osobom głos, ale ta ruletka postaci mających zdanie czy dwa do powiedzenia, wprowadzała tylko chaos. W efekcie książka straciła walor intymności, a stała się suchym zapiskiem o narodach Azji Centralnej. Co więcej złe wrażenie wywarła również wprowadzająca historia Dagny, która nie miała żadnego związku z dalszą częścią opowieści.
Z wielkim bólem zmęczyłam nowy reportaż Góreckiego. Nie polecam. O ile lepiej zagłębić się w tryptyk autora o Kaukazie.
Wciągający, fascynujący reportaż, który w ogóle nie odstaje od swojej inspiracji, którą była książką Ryszarda Kapuścińskiego ,,Kirgiz schodzi z konia". Pierwowzór przeczytałam prawie 9 lat temu i pamiętam, że byłam zafascynowana, ale nie miałam niedosyt, bo trochę ponad sto stron to zdecydowanie za mało na opisanie tak zróżnicowanego regionu. Trochę czasu musiało minąć zanim wreszcie sięgnęłam po tekst Góreckiego. Autor pisze w bardzo przystępny sposób - nie podaje nam samych informacji, ale też nie ma tutaj górnolotnych słów ani przesady w nawiązaniach do życia prywatnego, co zdarza się niekiedy w przypadku współczesnej literatury faktu. Zrobiłam mnóstwo notatek i zastanawiam się dlaczego np. nie wspominamy w szkole o Rozie Otunbajewej, o rewolucji tulipanowej, o tengryzmie. Dlaczego patrzymy na Azję Centralną tak bardzo synkretycznie - ,,byłe kraje związku radzieckiego, Rosja i tyle".
Cieszę się, że Górecki napisał książkę o Kazachstanie, o której wspominał tutaj pod koniec, a także kilka innych książek o Kaukazie. Mam ochotę zgłębiać ten temat, a na liście oprócz Góreckiego czekają też ,,Sowietstany" i ,,Granica" Eriki Fatland, a oprócz tego ,,Dom Władzy" Yuriego Slezkine.
This was an interesting book, even though the beginning was more on the boring side. Later stories can be divided into sad stories of power abuse and a random mix of impressions from the region. Still, I learned a bit about a region I know next to nothing about.
Za prvé Buran v názvu knihy je označení větru, který věje v zimních měsících v krajích Střední Asie a za druhé kniha má podtitul Kirgiz se vrací na koně, což na narážka na jinou knihu a to zakladatele polské reportážní školy Ryszarda Kapuścińského. I Wojciech navštívil stejné země a to Gruzii, Arménii, Azerbajdžán a pak všechny bývalé kolonie SSSR ve Střední Asii. Od Wojciecha Góreckého jsem už četl jak Planetu Kavkaz, tak Přípitek předkům a obě se mi líbily. Obě jsou o Kavkazu. : ) — Kniha je rozdělena prvotně podle jednotlivých zemí a pak ještě do kratších kapitol. Jinak první kapitoly se věnují kavkazským zemím jako je Gruzie a Arménie a pak přechází k asijským zemím jako je třeba Turkmenistán, Uzbekistán nebo Kirgistán. — Autor se věnuje nejen velké historii a politice včetně popisu libůstek a zvláštností různých vůdců těchto zemí ale i drobným příhodám autora při putování tímto regionem. Jsou zde i informace o arménské genocidě a dalších etnických konfliktech v tomto regionu a to není moc příjemné čtení. Každopádně kniha se čte výborně a obsahuje všechno, co máme (nebo alespoň já mám) rád na polské reportážní škole. A tato kniha se dobře hodí k tomu aby jste ochutnali výše jmenované země a později si přečetli nějakou další reportáž, která se více věnuje jedné z některých zmiňovaných zemí podrobněji.
Tyle informacji tak skondensowanych - to ciężkie zadanie nie tylko do napisania ale też przeczytania. Oprócz mocno encyklopedycznych tekstów rodem z podręcznika historii, tego reportażu jest co na lekarstwo. Nie mówię, że źle, bo to bardzo dobra pozycja, ale chyba spodziewałem się lekkiego zbioru reportaży z humorkiem. Chyba, że był humorek, ale trzeba mieć Kapuścińskiego w paluszku. Nic, czekam na Kazachstan jeszcze!
3.5 Fajny reportaż, przyjemnie napisany i co najważniejsze - na ciekawy temat, o którym mało wiedziałem. Otwiera oczy, po przeczytaniu tej książki ta zbita masa (o której pierwotnie tak sądziłem) jaką jest Azja Centralna teraz jest przeze mnie postrzegana jako każdy, osobny i wyjątkowy kraj z własną historią. No polecam no.
O Uzbekistanie: "Nazarbajew ppowiedział raz Karaimowi: "Poluzuj gospodarkę, a będą cię nosić na rękach". Karimow odparł, że nie potrzebuje hołdów. Woli, żeby ludzie błagali go na kolanach o chleb. Uważał, że głodnym narodem rządzi się łatwiej niż sytym." .
A little boring at the beginning but much better later on. A nice historical and political background of changes in the post soviet countries leading to present state. Not much of a travel story though.
To prawda, że było w tym dość mało reportażu jak na reportaż, ale mi się podobało, można sobie przeczytać tę książkę jako takie wprowadzenie w ten region świata. Tylko nie wiem, po co ta Dagna była na początku.
Nie suche, ciekawy reportaż o Kaukazie i Azji środkowej. Nie czuje się jakby był sztucznie przedłużany i próbował wszystko wytłumaczyć, raczej skupia się na danej historii
Bardzo ciekawa książka o wszystkich 'stanach' - Kazachstan, Kirgistan, Uzbekistan, Turkmenistan. Autor przeprowadza czytelnika przez historię i teraźniejszość.
Całkiem dobra książka przebieżka przez 4 państwa Azji Centralnej. Ze względu na ilość panst trochę zabrakło detalizacji i kontekstu ale to be fair, na tak skonstruowaną książkę nie czytało sie