Od zawsze w rozdarciu – między Europą i Azją, islamem i świeckością, tradycją i nowoczesnością – również dziś Turcja stoi na rozdrożu. Schedę po ojcu narodu, Mustafie Kemalu Atatürku, do niedawna niepodzielnie królującym w tureckich sercach, przejmuje Recep Tayyip Erdoğan, przez wielu porównywany do złego ojczyma, który rozprawiając się bezwzględnie z politycznymi oponentami, szybko trwoni cywilizacyjne zdobycze swoich poprzedników. Albo – jak uważają inni – przywraca wspaniałą osmańską tradycję i istotę tureckiego ducha, który bez religii i rodziny byłby pusty.
Ale Turcja to nie tylko polityka. To również producent święcących międzynarodowe triumfy seriali telewizyjnych, nowy dom tysięcy syryjskich uchodźców, miejsce, w którym środowiska LGBT mają odwagę rozwinąć swoją tęczową flagę, ulubiony cel podróży spragnionych słońca i miłości, być może nowy potentat turystyki religijnej – to tu przecież kiełkowało chrześcijaństwo, tu mieszkali pierwsi święci, apostołowie, a nawet Maryja.
Warto zatem wzorem autorki odrzucić stereotypy i spojrzeć w twarz prawdziwej Turcji, która wciąż przyciąga i odpycha, niepokoi i fascynuje.
Książka dość źle się zestarzała. Z perspektywy czasu aż razi nieadekwatność pojęć - zamienne używanie określenia "osoby transseksualne" (czy wręcz transseksualiści) i "transwestyci", mówienie o "zmianie płci" zamiast "korekty". Można to trochę zwalić na upływ czasu, ale wciąż lepiej czytać z pewną uważnością i wyostrzonym zmysłem krytycznym, zwłaszcza że w tekście autorka też nie oszczędza sobie ocen, uproszczeń i stereotypowych spojrzeń ("nie wyglądał jak ofiara wojny").
Należy jej się jednak pełen szacunek za rozdział poświęcony własnemu mężowi i teściowej - szczery, dotkliwy, obrazujący na pewno w jakimś stopniu stosunki społeczne w Turcji. Domyślam się, że to niełatwe pisać w ten sposób o sobie i przyznawać się do jakichś życiowych trudności? - zawirowań? pomyłek? rezygnacji? - tym bardziej więc doceniam, tłumaczy w sumie najciekawszą rzecz: jakim sposobem osoby polskiego pochodzenia lądują w Turcji i decydują układać sobie tu życie.
Poza wątkiem osobistym, który jakkolwiek ciekawy, nie bardzo tu pasuje oraz niespecjalnie interesującym mnie rozdziałem o serialach tureckich, całość bardzo dobra. Sporo informacji o sytuacji politycznej i kulturze Turcji. Sprawnie i ciekawie opisana różnorodność problemów w codzienności tego kraju.
3,5⭐ Druga połowa podobała mi się o wiele bardziej. Wątek LGBT bardzo mi się podobał, tak samo jak wątek autorki i jej życia z mężem ( i nie tylko) przy którym strasznie się irytowałam, podziwiam autorkę za to, że wytrzymywała to wszystko, ale też za to, że nie dała sobie w kaszę dmuchać.
I applaud the range of the topics mentioned here. We have Erdogan - presenting him as a complex person, not wholly black or white - politics, repressions, LGBT rights, movies and series, animal care, customs, marriages, divorces, tourism, religion.
The reports aren't that long but they flow nicely, giving a relatively good idea about each topic, often providing conflicting views on them. I didn't expect to like the book as much as I did, but I've learned plenty and I've enjoyed every step of the way.
Szlacheckie stroje były wzorowane na ubiorach tureckich i szyte z tkanin, które przybyły znad Bosforu. Osmański sułtan nigdy nie uznał - jako jedyny władca w Europie - rozbiorów Polski. Podczas oficjalnych spotkań zawsze mówił, że poseł z Lechistanu jeszcze nie przybył. Polacy mówili wtedy, że nie odzyskamy wolności dopóki żołnierze tureccy nie napoją koni w Wiśle. My jako pierwsi uznaliśmy niepodległość Republiki Tureckiej, ogłoszonej przez Ataturka. Gdy wybuchła II wojna światowa, Niemcy zażądali przekazania polskiej ambasady w Ankarze. A Turcja znowu się postawiła: „Przyjaźń z Polską łączy nas od kilkuset lat. Nie sądzę, by wojna trwała tak długo”. Turcy ciągle pamiętają Odsiecz Wiedeńską, ale nie odczuwają do nas nienawiści, a szacunek za dokonania Sobieskiego.
Tyle z historii. Jaka jest Turcja teraz? Intryguje i odpycha jednocześnie. Fascynuje i niepokoi. Wysyła sprzeczne sygnały: z jednej strony są przyjaźni dla środowisk LGBT, a z drugiej w dalszym ciągu odbywają się aranżowane małżeństwa (fakt, nie wszystkie) i zdarza się, że córki wydawane za mąż mają poniżej 18 lat. Jest to kraj w rozdarciu: być bliżej Europy czy nie? Czy Erdogan przywraca wspaniałą osmańską tradycję czy niszczy zdobycze swoich poprzedników?
Pozbądźmy się stereotypów. Poznajmy ten kraj taki, jaki jest naprawdę. Pełen sprzeczności, ale intrygujący. Tak bliski, a jednocześnie odległy nam. Wyjdźmy poza hotele all inlusive i poznajmy turecką kulturę, kuchnie, tradycje, ludzi.
Autorka prowadzi nas przez ten kraj, tak wielobarwny, tak różnorodny. Robi to z fascynacją, ale również zauważa i podkreśla to, co może napawać nas lękiem.
Polecam fanom reportaży. Osobom zaintrygowanych tym krajem również. Nawet jeśli myślicie, że wiecie wszystko o Turcji - przeczytajcie, może czymś będziecie zaskoczeni? I osoby, którym nie po drodze jest z Turcją też mogą przeczytać, może ich zaintryguje i zdecydują się poznać go lepiej.
Ciekawy reportaż o Turcji napisany przez polską dziennikarkę, która spędziła tam trzy lata. Kopalnia informacji o wszystkich aspektach Turcji - polityce, gospodarce, tradycji i historii, życiu rodzinnym Turków i oczywiście lokalnej kuchni!
Zestaw bardzo ciekawych, poruszających, a nie raz i osobistych reportaży o Turcji, z których wynika duży niepokój o przyszłość pięknego kraju rządzonego przez despotę.
This is a great source of information about contemporary Turkey. It's both modern and traditional, progressive and conservative, but most of all going into a wrong direction with Erdogan's leadership. As a Muslim country, women don't have an easy life and I'm not suprised that many Turkish people emigrate, also due to regime. I am lucky to live in a democrative (or almost democrative so far) place.
To właściwie moje pierwsze spotkanie z reportażem i naprawdę bardzo udane! Ta książka pokazuje różne oblicza Turcji. Zrobiła na mnie wrażenie zwłaszcza historia Fethulahha Gulena, byłego imama, twórcy sieci szkół, uniwersytetów i fundacji, który uzależnił od siebie ludzi tworząc strukturę przypominającą sektę. Po latach jego "wyznawcy", podopieczni zaczęli zajmować ważne stanowiska w państwie wpływając na politykę czy wymiar sprawiedliwości co w końcu doprowadziło do konfliktu z rządzącą partią. Ten konflikt był wykorzystany do zgotowania wielu Turkom dramatu, zwłaszcza po puczu wojskowym z 2016 roku gdzie wiele osób bez dowodów trafiło do więzień i było torturowanych. Wszyscy pod zarzutem niesprecyzowanych" powiązań z Gulenem" którego ruch oskarżano o terroryzm i zamach stanu. Poza tym czytamy o podejściu Turków do uchodźców z Syrii - co skłoniło mnie do pewnych szczególnych refleksji w związku z sytuacją na Ukrainie i napływem ludności stamtąd. Tematyka jest naprawdę różnorodna - czytamy o problemach kraju, który w części jest jeszcze mocno patriarchalny. O manipulacjach i brutalności władzy, trudnej sytuacji kobiet, o tym jak Turcy postrzegają gości z innych krajów. Turcja jest przedstawiana jako kraj niejednorodny - momentami włos się jeży na głowie czytając jak w niektórych miastach, rodzinach traktują kobiety czy dziewczynki. W innych chwilach podziw budzi empatia jaką Turcy mają do zwierząt. Ukazano też wpływ kultury i tureckich seriali na społeczeństwo, a ten jest zaskakująco duży. Generalnie z książki można się wiele dowiedzieć o Turcji - wyłania się z tego obraz zarówno polityki, społeczeństwa jak i kultury. Oczywiście niepełny i zróżnicowany, ale zachęca do poszerzania wiedzy i ciekawi. Ilość wiadomości i faktów jest na tyle duża, że reportaż jest konkretny, chce się czytać i nie ma się wrażenia, że jest o niczym. Szybko się czyta. Jednocześnie człowiek się nie gubi i nie czuje się przytłoczony co jest zasługą świetnego stylu.
3,5 Czasami autorka opisywała za dużo prywaty, która nic do tej książki nie wnosiła (rozdział o kobietach zza granicy, które poślubiają Turków?? czemu on w ogóle znalazł się w tym zbiorze..). Ale ogólnie rzecz biorąc, to są to naprawdę ciekawe, sprawnie napisane reportaże o zróżnicowanej tematyce.
Reportaż „Wróżąc z fusów” świetnie oddał pełną kontrastów turecką rzeczywistość. Przedstawiono kontekst polityczny- rządy Erdoğana, najważniejsze wydarzenia za czasów jego kadencji. Odniesiono się do uwielbianego przez większość obywateli ojca Turków- Atatürka i tego jak wiele uczynił dla sekularyzacji państwa. Powiedziano o ogromnych różnicach rozwojowych między wielkimi metropoliami- takimi jak Stambuł, Ankara czy Izmir, gdzie styl życia coraz bardziej przypomina ten zachodni- a obszarami wiejskimi, uosabiającymi konserwatywny punkt widzenia, czego dobrym przykładem może być Anatolia. Jest Turcja coraz bardziej akceptująca społeczność LGBT, ale jest też Turcja, która wciąż zmaga się ogromnym odsetkiem zabójstw honorowych, gwałtów i przemocy domowej. Turcja to kraj będący na drugim miejscu w kontekście eksportu produkcji telewizyjnych, z pikująca do góry soft power. To seriale, które kuszą nie tylko społeczności muzułmańskie, ale też coraz częściej goszczą w europejskich czy też amerykańskich domach. Produkcje, które mimo nieraz śmiesznej bądź dramatycznej fabuły, są nośnikiem informacji o tradycjach czy tendencjach wciąż obecnych w tureckim społeczeństwie. Ale w tym wszystkim, mamy też opis zwykłego społeczeństwa- ciepłego, otwartego na ludzi oraz pomoc innym. Nawet nigdy nie będąc w Turcji można ulec fascynacji tym państwem, pełnym tak wielu kontrastów. Można powiedzieć, że jestem na to żywym przykładem.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Rozczarował mnie ten reportaż i pod względem języka kompozycji i ogólnie zawartości . Najpierw mamy nakreślenie sytuacji politycznej w Turcji co jest w sumie na plus ale tutaj w wydaniu dosyć nużącym. Momentami tekst bardzo mnie ciekawil i był jakby blisko ludzi ale jednak najwieksze odczucie jest takie ze bardzo mocno przebijają się tu sądy i oceny autorki. Szczególnie wyraźne to w rozdziale w którym opisuje historię swojego małżeństwa. Bardzo kiepsko to wyszło. To jest przykład jak trudna sztuką jest opisanie własnych doświadczeń tak by nadać im jakiś głębszy wymiar nie strywializować ich. Tutaj totalnie to sie nie udało . Miałam nawet taka refleksję że nie bez powodu lekarz nie powinien operować kogoś z bliskiej rodziny bo wtedy ciężko o odcięcie emocji i spokój potrzebny do operacji I autorce też nie wyszło to "operowanie" własnymi doświadczeniami. Wcale nie mam poczucia że moja wiedza o Turcji jest pogłębiona. Bardziej że powinnam szukać innych źródeł by to zestawic z tym co przeczytałam tutaj. To już w sumie coś na plus. 5 gwiazdek za ostatni rozdział który trochę uratował mój odbiór całości
Bardzo dobry reportaż, sporo dowiedziałam się o Turcji. Zarówno o jej pozytywnych jak i negatywnych stronach. Niektóre wydarzenia opisywane przez autorkę są wstrząsające, aż trudno uwierzyć, że naprawdę mają miejsce. Jednak nie zabrakło również pozytywnych opisów np. o tureckich serialach. Jeśli ciekawi Was polityka Turcji, mentalność jej mieszkańców a także np. sytuacja kobiet oraz osób LGBT to polecam przeczytać ten reportaż
Tak blisko Europy a zarazem tak daleko... Kraj tak tak dziwnych kontrastów, że przeciętny Europejczyk nie pojmie o co z tymi wszystkimi puczami chodzi, co z tymi Kurdami nie tak, że ci Ormianie to se zasłużyli, seriale to się w Turcji robi najlepsze, a mama zawsze ma rację. Tak blisko a tak daleko. Piękny zbiór reportaży beztrosko się rozpoczynający. Więcej. Więcej!
Ciekawy zestaw reportaży o tematach ważnych w dzisiejszej Turcji. Wszystkiego po trochu: od ludobójstwa Ormian, sprawy Kurdyjsiej, puczu i jego następstw po przemoc wobec kobiet, problemy LGTB, popularność tureckich seriali i ich wpływ na świadomość o własnych prawach. Widać , że autorka. Książka czyta się szybko i przyjemnie.
bardzo fajny reportaż, jednak ciężki w tematyce, ujawniający przerażające rzeczy, które dzieją się w Turcji, a o których nie miałam pojęcia, minusem jest lekki chaos i brak dokładniejszych objaśnień: jako osoba, która nie siedzi mocno w temacie, w pewnych momentach gubiłam się, kto jest kim i kto co zrobił
Takich reportaży potrzebuję, żeby dowiedzieć się czegoś o kraju, o którym prawie nic nie wiem. Podjęte wiele różnych tematów, tworzących obraz Turcji. Duży plus za to, że wszystko było wytłumaczone i nie musiałam robić dodatkowego researchu, żeby zrozumieć o co chodzi. Bardzo dobra na start.
Ciekawa książka, chociaż brakowało mi emocji, które towarzyszyły lekturze Szabłowskiego. Być może to dlatego, że teraz już trochę o tej Turcji wiem, a wtedy to było takie pierwsze zderzenie. A być może dlatego, że ta jest napisana bardziej „letnio”. Mimo tego drobnego „zarzutu” polecam.
Świetna pozycja dla osób zainteresowanych współczesną historią Turcji. Polecam szczególnie jako pierwszą pozycję o tym kraju. Książka napisana bardzo lekko, ale momentami osobiście. Bardzo łatwo i przyjemnie było spędzić czas z tą pozycją 🙂