Przypadkowe odwiedziny całkowicie zmieniły jej życie…
Miłka trafiła do „Kawiarenki za rogiem” zupełnym przypadkiem. W pierwszej chwili poczuła się zniechęcona - mrukliwy barman i niemiła kelnerka nie nastrajali pozytywnie do tego miejsca. Wtedy jednak dziewczyna skosztowała pysznej herbaty jaśminowej w towarzystwie pewnej wróżki, poznała egzotycznego bluesmana Bogdana, a także zaprzyjaźniła się z kotem Włóczęgą.
No i stało się – Miłka zdecydowała się zostać w Kawiarence na dłużej. Co z tego wyniknie?
Kobieta wciąż musi uporać się z prześladującym ją Rafałem, zmierzyć z rodzinną tajemnicą powierzoną jej przed śmiercią babci, a także przekonać się, jakie miejsce w jej życiu zajmie mały Franek.
Życie na zamówienie, czyli espresso z cukrem to opowieść pełna miłości, ważnych życiowych problemów i rodzinnych tajemnic.
Uśmiechniesz się, wzruszysz, ale przede wszystkim odnajdziesz w Miłce cząstkę siebie!
Czułam się trochę tak jak w thrillerze jak ten gościu ciągle śledził i chodziło za Miłką. Co to w ogóle za dziwne imię. Dziwna książka. I ten związek nie wynikający z niczego...
This entire review has been hidden because of spoilers.
Ostatnie słowa babci Miłki sprawiają, że ta postanawia opuścić rodzinny dom i całkowicie zmienić swoje życie. Rusza do Kielc i przypadkowo trafia do „Kawiarenki za rogiem”. Od tej pory o spokojnym, nudnym dniu Miłka może tylko pomarzyć.
Jak to u Wilczyńskiej bywa: czyta się szybko, wciąga niemiłosiernie i nawet trzyma w napięciu. W tle oczywiscie znów mamy tajemnicę, którą chcemy poznać jak najszybciej, ale autorka jest mistrzynią w niepodawaniu nam rozwiązania zbyt wcześnie. ;) Główną bohaterkę powieści da się lubić, chociaż bywa momentami irytująca. Dodaje jej to jednak charakteru i autentyczności. No i postać Franka - rewelka. Nie bardzo lubię postaci dzieci w książkach, ale Franek jest super. :) Bardzo chciałbym już przeczytać kolejny tom. Tradycyjnie mam kaca książkowego i na nic poza kolejną książką Wilczyńskiej nie mam ochoty.
Moja opinia nie będzie podobna do większości, może dlatego, że na stronie, gdzie znalazłam tę książkę, była ona oznaczona jako romans. Więc miałam trochę inne oczekiwania. Okazała się obyczajówką – i to z głównym wątkiem stalkingu i nękania. Nie było w tym nic miłego ani pozytywnego, wręcz przeciwnie: czułam niesmak i nawet strach. Na miejscu bohaterki od razu poszłabym na policję – wystarczyłoby pokazać SMS-y i listy. To samo mogłaby przedstawić siostrze prześladowcy, zamiast tylko bełkotać „ja nic nie zrobiłam”.
Sam prześladowca – no dobrze, załóżmy, że jest psychicznie chory. Ale jako prawnik i syn znanego prawnika zachowuje się kompletnie niewiarygodnie.
Wątek miłosny też dla mnie był dziwny. Nie zauważyłam żadnej chemii między bohaterami, oni nawet nie spędzali czas razem. Ze strony głównej bohaterki wyglądało to po prostu tak: „o matko, umięśniony chłopak zwrócił na mnie uwagę, na mnie – brzydką grubaskę!”. I to staje się powodem do związku? To głupie. Sama bohaterka rzeczywiście wydaje się zbyt infantylna jak na swój wiek.
Książka nie ma w zasadzie zakończenia – finał jest otwarty. Normalnie by mnie to irytowało, ale tu… jest mi wszystko jedno. Rodzinna tajemnica, los prześladowcy, przyszłość związku – nic z tego nie sprawia, że chciałabym sięgnąć po część drugą.
Zupełnie mnie ta książka zaskoczyła. Nie mogłam oderwać się od audiobooka, to było bardzo przyjemne oderwanie się od poważniejszej literatury. Może i historia jest przesłodzona, ale da się w nią uwierzyć i polubić główną bohaterkę Miłkę, która jest bardzo normalna i nieidelna.